Rower

Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 04 lip 2005 21:01

Coz...Kondycje mam niby niezla ale raczej wole trasy gladziutkie i rowniutkie.Jakos nie kreci mnie dymanie pod gore z rowerem na plecach.Tylko niestety w stolicy jazda rowerkiem jest srednio przyjemna,wybieram do tego celu male miasteczka,gdzie jest spokojnie i nikt mi nie wpada pod kola :)
Juz raz na mnie krzyczal jeden dziadek,ze niby piratem drogowym jestem...
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2233
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post 04 lip 2005 21:09

No niewatpliwie takie zawody sa fajne, choc dla mnie bardziej interesujace jest kolarstwo szosowe. Ale takie sciganie sie na bike'ach po górkach tez jest fajne, jak jest w Tv to tyz ogladam, jak mowisz, fajnie to wyglada jak upaprani blotem kolarze slicznie spadaja z górek :D

Ale tak czy siak to ciezki kawalek chleba jest.
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 04 lip 2005 21:23

Cos mi sie przypomnialo tak apropo kolarstwa.Ogladaliscie moze film ,,Trio z Bellevile"?Tam to dopiero byli zawodnicy.Wystarczylo im przed oczami wyswietlic przesuwajacy sie krajobraz,a ci juz pedalowali :)
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 04 lip 2005 21:24

@Bartini,
tylko ze (na szczescie) wiekszosc z nich (jeszcze :roll: ) uprawia to dla sportu, poprawy koncydji i sprawdzenia sie niz dla hajsu i chwala im za to :!:
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 05 sie 2005 18:57

iwona nie mogę się pogodzić z tym jawnym klamstwem. Twoja najdluższa wyprawa = moja najdluższa wyprawa i to się równa (wstyd przyznać) 83 km i ani milimetra dalej. I nie dyskutuj ze mną ze ty mialas dalej bo spotykalismy sie pod kosciolem, a w innym poscie nie omieszkalas sie pochwalic ze masz blizej do kosciola niz ja :lol:
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 05 sie 2005 22:51

Eh, a mój rekord życiowy to 55km, potem 2 dni przerwy i powrót... Ale i tak byłam z siebie dumna, 55km po 2 latach bez rowerka to chyba sporo... :>
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 06 sie 2005 08:41

No dobrze Erw, 83 km... ale mnie sie naprawde zawsze zdawało ,ze pokonalam swoją dziewięćdziesiątke :)
Pamietaj,ze w te wakacje pojedziemy jeszcze na Pogorie i już nie będe płakała :)
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 06 sie 2005 14:04

będziesz płakała bo Pogoria to tylko 50 km w obie strony... acha, dzięki Sylwi znam rewelacjyjną trasę, nie taką nudną przez ulicę główną od Będzina do Dąbrowy Górniczej i później skręt na Pogorię, tylko przyjemną przez park. I chyba wcale nie dłuższą. A do Będzina też można dojechać inaczej niż przez Sosnowiec :) np trasą 61 :) To kiedy jedziemy?
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 06 sie 2005 15:16

Do mnie wciąż mówisz? :) Jakimś dziwnym ,przyjaznym tonem to wszystko napisałeś.... :)
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 06 sie 2005 15:24

wiadomo, że z Tobą nie pojadę przecież :) to oczywiste! Ale jeśli jeszcze zkąbinójeż gillesa albo np pimpfa to czemu nie?
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 06 sie 2005 15:29

gilles na pewno pojedzie w jakiś łikend, a pimpf..... no cóż, może innym razem z nim pojade.... :roll:
Awatar użytkownika
RaV
Posty: 269
Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
Lokalizacja: Stolica

Post 07 sty 2006 02:10

Lubie jezdzic, ale nie sam :roll: Najlepiej jezdzi w towarzystwie... we dwojke ;)
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 07 sty 2006 07:54

Oj, nie zawsze, nie zawsze...uważnie trzeba współrowerzystę dobierac :evil:
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 07 sty 2006 09:53

Eh....jeszcze sie roweru nie dorobiłam :( Jak tak piszecie o tych swoich wycieczkach to cos mnie w sercu ściska......też bym tak chciala :roll:
Awatar użytkownika
Choin
Posty: 2277
Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
Ulubiony utwór: Living On Video
Lokalizacja: WZY

Post 07 sty 2006 10:04

A ktos na forum lubi zimowe przejazdzki po lesie np...?
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga ;( / http://www.lastfm.pl/user/choin
Awatar użytkownika
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław

Post 20 wrz 2006 18:54

Dziś rano musiałam jechac na rowerze do kolezanki poniewaz jechałałysmy autkiem więc kazała mi byc wczesniej bo sa straszne korki we Wrocku rano (jej tato dawał rade :D szybko pedził :D ).... Przybyłysmy z klasą na Politechnike Wrocławska na wykłady :) Powiem tak nogi mnie bolały troszke tak minimalnie ponieważ nie jeżdziłam dość spory czas rowerkiem i to dlatego :lol:
Awatar użytkownika
burzliwy
Posty: 86
Rejestracja: 31 lip 2006 12:26

Post 05 paź 2006 20:03

Choin przejażdzki zimowe owszem :D ale żeby zaraz po lesie?? :?:
Awatar użytkownika
Choin
Posty: 2277
Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
Ulubiony utwór: Living On Video
Lokalizacja: WZY

Post 05 paź 2006 20:54

burzliwy - hmm, nie rozumiem Twojego postu :)

Zima tylko i wylacznie po lesie, ewentualnie na oblodzonych sciezkach w drodze do lasu. Nie kreci mnie jazda po asfalcie (jak jeszcze jest tzw "chlapa").

A w lesie zawsze fajnie, raz ledwo co przejechalem tyle sniegu...kolejnym razem biegl sobie za mna bezpanski pies, wielkoscia przypominal rottweilera :D
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga ;( / http://www.lastfm.pl/user/choin
Awatar użytkownika
burzliwy
Posty: 86
Rejestracja: 31 lip 2006 12:26

Post 05 paź 2006 23:02

Po lesie to nie za bardzo jest jak jeździć w szczególności w tak ostre zimy jak ostatnio.Po drodze to co innego.Jedziesz po skraju drogi po mieszance błota z śniegiem , nie będąc pewny co może się wydarzyć za chwilę.Kierowcy trąbiący na ciebie, albo pukający się w czoło.Chwila nie uwagi i wpadasz w poślizg.Możesz się nawet znaleźć pod kołami samochodu!!To się nazywa hardcore! :8
Awatar użytkownika
Choin
Posty: 2277
Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
Ulubiony utwór: Living On Video
Lokalizacja: WZY

Post 05 paź 2006 23:06

Ja jednak zostane przy XC po lesie :)
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga ;( / http://www.lastfm.pl/user/choin