Czy kiedykolwiek Devotees dostali wpiernicz za bycie Devotees?
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To był dziwny moment, bo dosłownie chwilę potem, jak wyszło PTA, DM nagle zaczęło się robić popularne wśród młodzieży. Dużo w tym na pewno pomogło to, że zespoły, których wtedy słuchano (jak właśnie Linkin Park, Placebo, ale też Editors czy Coldplay i The Killers) głośno mówiło o tym, że są fanami DM. Jak kończyłem liceum, to zaczynałem widywać naszywki DM na plecakach, ale mnie w tym czasie brano za metala, bo miałem włosy do pasa.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Znam osoby, ktore nie potraktowawszy DM poważnie za młodu, teraz uważają, że to świetny zespół. Cóż, lepiej późno niż wcale.
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Gdzieś w czasach gdy zakładałem tutaj konto byłem u swojego wujka, którego czasy młodości przypadały na początek 90sów i gdy zobaczył na moim telefonie tapetę z Depeche Mode zaczął szkalować depeszy i rzucił tekstem depeszowca wal z gumowca. xDHien pisze:05 cze 2021 23:24Wypełzlem chyba we Wrocławiu ze zlotu na ulicę przed klub żeby trochę ochłonąć, bo zwyczajnie już mi się spać chciało i nagle dostałem lufę za koszulkę z "gownem". Wiem, że ktoś tam jeszcze z fanów też oberwał. To było chyba w 2004. Ale jeśli mam być szczery, o wiele częściej widywałem jak depesze lali się między sobą.
Swoją drogą, na, początku lat 90 często w Polsce dochodziło do starć fanów DM z metalami i punkami. Te historie znam tylko z legend, ale wiele osób o tym mówiło. Grafy "defekt mózgu" (przerabiane z loga DM) i "depczesz mocz" same się nie wzięły.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
W czerwcu pisałem o tym, że koncept wyłapania w łeb za słuchanie DM to dla mnie abstrakcja. Ja w ogóle nie poznałem nigdy osoby negatywnie nastawionej do tego zespołu.
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ja w sumie poznałem, ale to akurat była osoba o aparycji mniej-więcej takiej, że pokonałby ją ciut mocniejszy podmuch wiatru.
Jednak jak sobie czytam te historie o subkulturach z 90sów, to cieszę się, że wychowywałem się w ciut normalniejszych latach (acz i tak pewnie na moje rodzinne zadupie takie zajawki i tak raczej by nie docierały).
Jednak jak sobie czytam te historie o subkulturach z 90sów, to cieszę się, że wychowywałem się w ciut normalniejszych latach (acz i tak pewnie na moje rodzinne zadupie takie zajawki i tak raczej by nie docierały).
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA