Nie mam na szczęście żadnych problemów z cukrem, ciśnieniem, cholesterolem czy z czymkolwiek. Ale to nie jest tylko tak, że siedzę i jem. Aktywność fizyczna była i jest przez całe życie. Pilnowanie kalorii i samodyscyplina też. Nie przesadzam z przyjemnościami.
No chyba, ze jadę gdzieś na urlop, to wtedy hulaj dusza.