[kultura] Co teraz leci w kinie?
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Re: Co teraz leci w kinie?
Znaczy co, film o lepieniu garnków z...no tego brzydkiego słowa 
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Z kupy? 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
You've said that!
-
rafal_74
- Posty: 461
- Rejestracja: 24 lis 2005 14:25
- Ulubiony utwór: Behind The Wheel
- Lokalizacja: wroclaw

-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
AHAHAHHA! To dla hodowcow rybek akwariowych? 
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Miażdży mnie to,że ten temat kręci się jak cholera.
Nie byłabym sobą, gdybym się nie pochwaliła że 'byłam i widziałam' i gdybym nie wygłosiła swojej opinii, która nikogo nie obejdzie i tak.
No,więc.
Dzięki zaproszeniu mego Lubego mogłam ostatnio obejrzeć najnowsze (chociaż tworzone z tego,co wiem wiele,wiele lat) dziecko wujcia Tarantino.
"Bękarty Wojny" to, proszę ja Was smaczek dla fanów Quentina, który jak zwykle pokazuje klasę,
pokazuje, że jemu wolno wszystko i że królem jest, ale i dla tych, którzy po prostu lubią dobre kino, mocne dialogi (takich jak zwykle nie brakuje) i czarny humor.
Poza tym, widok rozrywanych na kawałki Niemców dziwnie ucieszył moje oko.
slick, TDS, powinniście zobaczyć!
Film z całą masą typowych dla Tarantino zabiegów.
Ale przez to niezwykle smaczny.
Bo i długie (momentami za długie, ciągnące się w nieskończoność) sekwencje są, podział filmu na rozdziały,jak w powiedzmy 'Kill Billu', dzięki czemu mamy różne wątki dla których tylko dodatkiem, a nie wyjściową jest kontekst historyczny, które i tak finalnie łączą się ze sobą, niekoniecznie tworząc spójną całość, ale dając i tak ciekawą historię i jeszcze ciekawszy obraz. I troszkę motywów, obsesji typowych dla Quentina (tylko czekałam aż pojawią się pokazane w jakiś szczególny sposób na przykład...damskie stopy)
Ten film ma moc, daje kopniaka, wbija w siedzenie.
Początkowo zraziła mnie obecność Brada Pitta, ale na szczęście (chociaż jest jedną z kluczowych postaci) jest go mniej niż wydawać się może.
Reszta obsady jest świetna.
Christoph Waltz zgniatał mnie za każdym razem kiedy pojawiał się na ekranie. Klasa!
Tarantino jest zuchwały, jest pomylony, jest wielki.
I znowu zrobił świetny film. Na to czekałam zacierając ręce od dłuugiego czasu.
Polecam.
Nie byłabym sobą, gdybym się nie pochwaliła że 'byłam i widziałam' i gdybym nie wygłosiła swojej opinii, która nikogo nie obejdzie i tak.
No,więc.
Dzięki zaproszeniu mego Lubego mogłam ostatnio obejrzeć najnowsze (chociaż tworzone z tego,co wiem wiele,wiele lat) dziecko wujcia Tarantino.
"Bękarty Wojny" to, proszę ja Was smaczek dla fanów Quentina, który jak zwykle pokazuje klasę,
pokazuje, że jemu wolno wszystko i że królem jest, ale i dla tych, którzy po prostu lubią dobre kino, mocne dialogi (takich jak zwykle nie brakuje) i czarny humor.
Poza tym, widok rozrywanych na kawałki Niemców dziwnie ucieszył moje oko.
slick, TDS, powinniście zobaczyć!
Film z całą masą typowych dla Tarantino zabiegów.
Ale przez to niezwykle smaczny.
Bo i długie (momentami za długie, ciągnące się w nieskończoność) sekwencje są, podział filmu na rozdziały,jak w powiedzmy 'Kill Billu', dzięki czemu mamy różne wątki dla których tylko dodatkiem, a nie wyjściową jest kontekst historyczny, które i tak finalnie łączą się ze sobą, niekoniecznie tworząc spójną całość, ale dając i tak ciekawą historię i jeszcze ciekawszy obraz. I troszkę motywów, obsesji typowych dla Quentina (tylko czekałam aż pojawią się pokazane w jakiś szczególny sposób na przykład...damskie stopy)
Ten film ma moc, daje kopniaka, wbija w siedzenie.
Początkowo zraziła mnie obecność Brada Pitta, ale na szczęście (chociaż jest jedną z kluczowych postaci) jest go mniej niż wydawać się może.
Reszta obsady jest świetna.
Christoph Waltz zgniatał mnie za każdym razem kiedy pojawiał się na ekranie. Klasa!
Tarantino jest zuchwały, jest pomylony, jest wielki.
I znowu zrobił świetny film. Na to czekałam zacierając ręce od dłuugiego czasu.
Polecam.
gwiazdy...
-
Choin
- Posty: 2277
- Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
- Ulubiony utwór: Living On Video
- Lokalizacja: WZY
Jest Bradolf Pittler, jest okejka 
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga
/ http://www.lastfm.pl/user/choin
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Porter daje radedevotional pisze:Stuknięty brat wyciągnął mnie na najnowszego Pottera. Szaaajs!
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
'Casablanca' w kinach, jak kto nie widział, to niech się wybierze! 
gwiazdy...
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
a ja nieco o Final Destination 4 
byłam. widziałam.
oczy wypłynęły mi na wierzch bo o ile bajeczki wszelkiej maści dobrze ogląda się w 3D to film gdzie toczy się jakaś szybka miejscami akcja-męczy
przynajmniej mnie.
nie zrobiło mi się mokro oglądając ten film w 3D
gwałt na walorach estetycznych jednym słowem.
góra ludzkiego mięsa i nic więcej tam nie zobaczyłam.
wszystko jak w poprzednich trzech częściach- przewidywalne.
ot. taka bajka na dobranoc.
byłam. widziałam.
oczy wypłynęły mi na wierzch bo o ile bajeczki wszelkiej maści dobrze ogląda się w 3D to film gdzie toczy się jakaś szybka miejscami akcja-męczy
przynajmniej mnie.
nie zrobiło mi się mokro oglądając ten film w 3D
gwałt na walorach estetycznych jednym słowem.
góra ludzkiego mięsa i nic więcej tam nie zobaczyłam.
wszystko jak w poprzednich trzech częściach- przewidywalne.
ot. taka bajka na dobranoc.
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
Inglorious Basterds jak najbardziej za!! Kwintesencja geniuszu Tarantino.
Przerwane objecia. Takze za, chociaz nie bez pewnych zastrzezen. Kilka mocno irytujacych bledow.
Przerwane objecia. Takze za, chociaz nie bez pewnych zastrzezen. Kilka mocno irytujacych bledow.
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Podobno dobry jest ''Janosik-historia prawdziwa'' znajoma była i twierdzi ze dobre,może się skusze,na to i na ''Bękarty wojny''.Żona znowu męczy mnie na ''Weronika postanawia umrzeć'' czy jakoś tak ,wie ktoś co to takiego i czy się da. 
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Marcinie, ja od siebie radzę jednak te 'Bękarty' 
Janosik to już samym tytułem odstrasza.
Jeśli idzie o tę 'Weronikę..." to ekranizacja powieści Paulo Coelho, żonie powinno się podobać
Mnie natomiast zniechęca grającą tytułową Weronikę Sarah Michelle Gellar, no choćby nie wiem co tam wyczyniała, to nie uwierzę w jej umiejętności.
Janosik to już samym tytułem odstrasza.
Jeśli idzie o tę 'Weronikę..." to ekranizacja powieści Paulo Coelho, żonie powinno się podobać
Mnie natomiast zniechęca grającą tytułową Weronikę Sarah Michelle Gellar, no choćby nie wiem co tam wyczyniała, to nie uwierzę w jej umiejętności.
gwiazdy...
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
ha! jestem tego samego zdaniaem. pisze: Mnie natomiast zniechęca grającą tytułową Weronikę Sarah Michelle Gellar, no choćby nie wiem co tam wyczyniała, to nie uwierzę w jej umiejętności.
jakoś ta panna nijak kojarzy mi się z taką rolą
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Mnie ona kojarzy sie z filmem ''Buffy postrach wampirów'',
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
elliott
- Posty: 526
- Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
- Lokalizacja: łódź/gdynia
byłam na New Moon.
W sumie to na ten film warto iść tylko dla ścieżki dźwiękowej, nic więcej. Albo aż tyle.
W sumie to na ten film warto iść tylko dla ścieżki dźwiękowej, nic więcej. Albo aż tyle.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Ostatnio na "2012" - bajka i totalna nierealnosc wielu scen (ucieczka awionetka) sprawia, ze film nalezy brac z wiecej niz przymruzonym okiem.
Wczoraj na "Nigdy nie mow nigdy" - tez taka sfilmowana polska sielanka, idylla. Ogolnie mily film. Mozna isc.
Wczoraj na "Nigdy nie mow nigdy" - tez taka sfilmowana polska sielanka, idylla. Ogolnie mily film. Mozna isc.
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
slick pisze:Mozna isc.
łzy mi się cisną do oczu kiedy widzę kolejny plakat reklamujący polską tfu! komedię taką czy sraką. plakat taki sam od wiek wieków. obsada, którą zobaczyć można w pierwszych lepszych Barwach Szczęścia albo M jak Miłość.
serialowe pogrywajki to nie aktorzy na miano ekranowych roli. żaden z nich nie powinien określać siebie mianem aktora.
w moich oczach plusa ma jedynie Więckiewicz ale i on się zeszmacił w jakimś LON-dyńskim gównie produkcji TVP.
czy przyjdą czasy, że na ekran polskiego kina wejdzie naprawdę dobra produkcja?
a o Księżycu.. nawet się nie wypowiem bo wątek o bluzgach jest gdzie indziej
12 lat miałam jakiś czas temu i facet z nagim torsem na ekranie mnie już nie rozbawi
film dla wyrośniętych małolatek, które popołudniami przesiadują na Wizażu i Czacie
zamiast odmóżdżających filmów polecam teatr
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Wiesz, ja nie polecam ani nie mowie, ze to Hollywoodzka produkcja.
Luzny film gdzie, jesli mialbym go porownac do innych polskich produkcji, to wymienil bym wiele gorszych i glupszych od tego. Aktorzy, owszem - polowa z Samo Zycie i Wieczor. z Klanu no ale co z tego? Nie spodziewalem sie Sophi Loren czy Elki Taylor. To nie Oscarowa produkcja a filmidlo (za tani bilet) ktore mozna sobie lightowo obejrzec po ciezkim dniu pracy. 
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Chyba marzysz. Obecnie polskie kino to dno i 10 metrów mułu. Wolałbym autentycznie iść do łopaty, niż na jakiś polski szajs.The Darkest Star pisze:czy przyjdą czasy, że na ekran polskiego kina wejdzie naprawdę dobra produkcja?