Tour Of The Universe

Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Re: Tour Of The Universe

Post 05 maja 2009 21:43

Tak wiec moral z tego taki, ze nie musza grac kawalkow z tej dekady, co wcale by mnie nie zmartwilo. Zreszta wedlug wiadomosci ktore do nas docieraja juz widac ze z tej dekady bedzie oj malutko. Tymczasem Einger nie dostal wolnego wiec gary beda w uzyciu.
PS. Juz gdzies pisalem ze Lie To Me to jeden z moich ulubionych nastrojowych kawalkow, a na koncercie jeszcze go nie slyszalem.
Enjoy The Silence
Jari

Post 05 maja 2009 22:13

Rajca pisze: Wyraźniej. Operacja- Zrób To Głośniej!Po prostu czasem aranże ssą jak pompa tłokowa.
Nie w tym przypadku. Spece od gitar Gore'a powinni trzymac się od tej roboty jak najdalej bo się na tym po prostu nie znają. Ta gitara brzmi jak jakaś popierdółka, zamiast wyciągnąć fajne ostre brzmienie to dają pitolenie bez ładu i składu. Wystarczy kilka prostych sztuczek i już to brzmi inaczej. Poza tym męczy mnie ta gitara w tych ich piosenkach. Martin za wszelką cenę chce udowodnić światu, że jest fenomelnamym gitarzystą (a nie jest! i raczej już nie będzie). A rozstawić 3 pary klawiszy jak za dawnych lat i pojechać live... Zapewniam, że to się da zrobić nawet z połową tych instrumentów, prawda Hien? :) (vide Manufactura)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 maja 2009 22:23

Oczywiście :)
Tylko ,że DM to nostalgicy, na starość zaczynają się czepiać starych sztuczek.
Trochę inwencji by nie zaszkodziło. Gdyby tak nawet był w secie blok elektroniczny czyli ze 3,4 kawałki ze starych płyt grane w starym stylu. Nie musieliby rezygnować z garów na całym koncercie, owca cała, wilk syty, wszyscy upieczeni na jednym ogniu ;) Ja myśle ,że Gore sie maksymalnie zakochałw gitarze i chce ja mieć cały czas w łapach (znam to uczucie). Jak już gdzieś pisałem, może sobie biegać, lansować tyłek 2 metry od barierki itd. a to ,że na tej gitarze brzdaka raczej mało wirtuozersko to szczegół. Stanie przy parapecei już go nie jara. Szkoda tylko ,że nie chce iść na jakikolwiek kompromis (jak ten opisany przeze mnie wyżej).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 05 maja 2009 22:55

Juz jutro,gdzies tak o tej porzebedziemy wiecej wiedzieli na temat setlisty,wtedy dopiero rozgorzeje dyskusja :D A co do Lie to me,ciekawe czy Martin dałby rade zagrać motyw przewodni z tego utworu na żywo na gitarze. :8
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 05 maja 2009 22:57

Jari pisze:Ta gitara brzmi jak jakaś popierdółka, zamiast wyciągnąć fajne ostre brzmienie to dają pitolenie bez ładu i składu. Wystarczy kilka prostych sztuczek i już to brzmi inaczej.
No tak, Gore i spółka są tak cieńcy, że na pewno tych prostych sztuczek nie znają. :8 A nie przyszło Ci do głowy, że tak właśnie wg nich ma być?
Jari pisze:Poza tym męczy mnie ta gitara w tych ich piosenkach. Martin za wszelką cenę chce udowodnić światu, że jest fenomelnamym gitarzystą (a nie jest! i raczej już nie będzie).
Nigdy nie słyszałem, żeby opowiadał o sobie, że jest genialnym gitarzystą. Po prostu robi to co lubi.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 05 maja 2009 23:00

A no ciekawe.
Jari, mam pomysl. Zglos sie do Marta i powiedz mu to wszystko, a bedzie lepiej.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 maja 2009 23:11

Z tą gitara w DM to różnie bywało.
Taka "Ultra" bez tego instrumentu by nie istniała, te zagrywki nie były jakieś skomplikowane ale były z głowa nie mówiąc o tym ,ze Gore nie jechał non stop na tym samym bzyczącym przesterze.
Na Exciterze gdzie gitara pasowała to była i była świetna a tam gdzie nie była potrzebna to jej nie było (vide Goodnight Lovers, Comatose i o ile pamiętam I Am You). Na PTA nagle wszytko runęło. w każdym kawałku gdzies jest upchnięte to rzępolenie, jakby sobie za punkt honoru postawili wsadzenie wiosła gdzie się da i nawet gdzie się nie da bo na tej płycie gitara tak nachalnie włazi w dupe jak szczur pod ogniem. Na Sounds jest o niebo lepiej ale poziom Ultry to wysoka poprzeczka.
Mam wrażenie ,że Gore szuka sobie po prostu pretekstu żeby stać na scenie z wiosłem. Jestem w stanie to zrozumieć dlatego się az tak nie czepiem, szkoda tylko ,że to co kiedyś wychodziło na pierwszy plan (I Feel you, Personal, Useless), teraz jest tylko schowanym gdzieś z tyłu ozdobnikiem (a czasami nawet nie ozdobnikiem). Gore umie lepiej grać.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 05 maja 2009 23:23

Powiedz mi gdzie na TTA użyto gitary zbędnie?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Jari

Post 05 maja 2009 23:28

Czez pisze:A no ciekawe.
Jari, mam pomysl. Zglos sie do Marta i powiedz mu to wszystko, a bedzie lepiej.
A prosze bardzo: wystarczy podpiąć gitarę pod efekt, który nazywa się distort albo distortion, dodać troszkę efektu typu delay (nawet nabić go opcją 'tap'), można lekko podkręcić flangerem, żeby brzmiało tak bardziej digital i na sam koniec odwrócic faze (tzw phase invert) podanego dźwięku. Można zapodać na struny tzw overdrive czyli klasyczny przester z pudełka albo nawet z rack'a. Można też rozszerzyć panoramę podanego dźwięku przez bramki stereo i kompresory i już jest inaczej. Mozna zapiąć w łańcuchu: overdrive effect, delay i exciter - z opcją in chain on i też będzie fajniej. Dalej chcesz testować moją wiedzę w zakresie dźwięku i jego obróbki albo realizacji?
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 05 maja 2009 23:31

Stripped - wszedzie, bo blondyn ja trzyma dla samego trzymania. Taki (a nawet lepszy) efekt poszedlby z parapeta a brzmienie byloby nieporownywalnie ciekawsze.

Jedynie na PJ do wspomnianych przez Jariego dzwiekow (G i E (dobrze zapamietalem?)) gitarka ew. daje rade ale po tym winna isc w kat a nie towarzyszyc przez caly koncert. To nie u2.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 05 maja 2009 23:43

Nikt nie neguje Jari Twojej wiedzy na temat muzyki, ale sam kiedyś napisałeś, że nie jesteś muzykiem a tylko muzykantem. Więc jak możesz na każdym kroku poprawiać wszystko, co tworzą DM. Gdybyś był lepszy od Gora, to pewnie teraz Ty byś zamiast niego sprzedawał miliony płyt i odbywał wielomiesięczne trasy koncertowe.
Jari

Post 05 maja 2009 23:45

Konkretnie to: E G E G EE G E G A C A C G G G F# F#(fis) E :8
Jari

Post 05 maja 2009 23:47

shodan pisze:Nikt nie neguje Jari Twojej wiedzy na temat muzyki, ale sam kiedyś napisałeś, że nie jesteś muzykiem a tylko muzykantem. Więc jak możesz na każdym kroku poprawiać wszystko, co tworzą DM. Gdybyś był lepszy od Gora, to pewnie teraz Ty byś zamiast niego sprzedawał miliony płyt i odbywał wielomiesięczne trasy koncertowe.
Nie myl konia z koniakem... Żyjemy w innej rzeczywistości, innych czasach, uwarunkowaniach rynku muzycznego, innym kraju. I nie myl też rumu z rumakiem: jestem średnim muzykantem (muzycy to ci co pokończyli szkoły i konserwatoria) i chyba dość dobrym kompozytorem, producentem i realizatorem dźwięku.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 06 maja 2009 00:00

slick pisze:Stripped - wszedzie, bo blondyn ja trzyma dla samego trzymania. Taki (a nawet lepszy) efekt poszedlby z parapeta a brzmienie byloby nieporownywalnie ciekawsze.

Jedynie na PJ do wspomnianych przez Jariego dzwiekow (G i E (dobrze zapamietalem?)) gitarka ew. daje rade ale po tym winna isc w kat a nie towarzyszyc przez caly koncert. To nie u2.
No kapela rockową nie są z pewnością ale skoro niektóre utwory studyjnie gitarę zawierają to normalne że mają ją też live (większość kawałków z PTA grane na TTA, studyjnie chyba Damaged People nie zawiera gitary albo jest ona przepuszczona przez masę efektów i brzmi tak syntezatorowo po prostu ale live też brzmi ok wg mnie), a poza nimi myślę że gitara była ok. w A Question of Time. Chyba że masz na myśli że już w studiu Mart powinien ją wypuścić z rąk i szukać zbliżonych brzmień na parapetach, o tym to ja sam nawet mówiłem że byłoby fajnie jakby wrócili do takich czasów gdzie gitara była w 1-2 kawałkach na płycie. Ale to już nie nastapi bo od 1993 roku mówi się o nich już powszechnie jako o "rock band" (nawet listy przebojów rockowe zawojowali tym SOTU, paranoja z deka)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 maja 2009 00:13

stripped pisze:Powiedz mi gdzie na TTA użyto gitary zbędnie?
a czy ja coś o TTA pisałem?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 06 maja 2009 00:22

Sorry, PTA... (temat jest o tournee i dlatego takie skojarzenie wyszło) No to gdzie jest gitara zbędna na PTA? :P dla mnie nie ma jej zbędnej przyznam szczerze, daje cudną nutę melancholii w A Pain..., Macro, I Want It All, Lilian, no gdyby jej nie było to ten album by dla mnie takiego znaczenia mógł nie mieć.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 06 maja 2009 00:26

Mnie tam też gitara na PTA nie przeszkadza, bo to po prostu fajny instrument jest.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 maja 2009 01:21

No dobra...
Gitara to instrument cudo ale trzeba tez mieć do niego szacunek kiedy się go bierze do łapy.
Po pierwsze brzdąkanie w Nothings Impossible, za to się Gore prosi o lanie na gołe dupsko. Żeby jeszcze ta gitara była tak zagospodarowana jak w demie ale na płycie, co to w ogóle jest?
Następnie pitolenie w Pain, pitolenie w Sinner In Me, jakieś gitarowe chowanie się prawie do samego końca w Macrovision. To takie pitolenie bez pomysłu, nie zapamięta się tego tak jak się pamiętało riff do Useless, The Love Thieves czy nawet już zasranego Enjoya. To takie pitolenie żeby popitolić. Jakby go nie było to by nawet nikt się nie zorietował.
Co innego przepiękna gitara "Breathe", motoryczny akustyk "Dream On", niesmiertelny motyw "When The Body Speaks".
Na Sounds nadal pitoli ale przynajmniej czasami buduje niesamowitą atmosferę (Miles Away, Corrupt) czy po prostu eksprymentuje i wychodzi mu nieźle (Little Soul, The Sun) ale to tez kwestia tego ,że nowa płyta jest bardziej w gitarowym klimacie co mnie jak najbardziej cieszy.
BTW możecie sobie darować pisanie tego, że się ze mną nie zgadzacie bo i tak to wiem ;)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
astiz

Post 06 maja 2009 01:38

Akurat ja się w pełni z Tobą zgadzam :tak: i właściwie nie mam nic do dodania.
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 06 maja 2009 08:12

mi gitara absolutnie nie przeszkadza. uwielbiam ten instrument :) jak i gary.
DM bez syntetycznych bitów jakos mi nie wadzi.