Złość u Devotees

Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Re: Złość u Devotees.

Post 08 lip 2010 22:43

Slick, ja za to takich rzeczy wgl nie umiem. ;D Ty chociaż tak ;D
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 08 lip 2010 23:13

Jestem bardzo zly, bo w najblizsza srode ma sie cos wydarzyc, cos o czym powinienem juz dawno byc informowany, a ja jeszcze nic nie wiem, normalnie brak slow. Grzeczny bylem :D, nie przeklinalem.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 11 lip 2010 00:16

No i sie sprawy powyjasnialy, wiec zlosc przeszla :)
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 11 lip 2010 12:31

slick pisze:Jestem zly, bardzo zly. :x Na siebie. slick.pl od paru tygodni rozkopany calkowicie. Nie mam zmyslu graficznego, nie wiem jak przebudowac sobie witryne. Nad glupim guziczkiem zastanawiam sie po pare dni. W lewo, moze w prawo? Moze 2 pikseli w gore... grrrrr!! :x :x

Jestem programista a nie grafikiem. Cos mi sie zrodzi w glowie, wrzuce to a za 5 minut wszystko sie zmienia i pomysl sprzed chwili wydaje mi sie zly... nie mam weny. :/ :roll: :(
Graficy mają podobny problem z tym ciągłym zmienianiem ;)
W przypadku braku weny pomaga przeglądanie witryn branżowych, zawsze można się zaispirować ( nie mylić z plagiatować).

A mnie właśnie wkurza, że nie znam xhtml, javy i innych takich ;(
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Agnes575
Posty: 68
Rejestracja: 18 lip 2010 22:36

Post 19 lip 2010 20:59

wkurza mnie ta pogoda,mieszkam na parterze przy ruchliwej ulicy,okna nie moge otworzyc na noc
FREE STATE

Post 20 mar 2011 18:52

Wkurzają mnie takie cizie, co ze mną na wykłady przychodzą.
Takie spontany - myślą, że są śmieszne i fajne. Mają różne wkur...jące "odpały", które powodują, że chciałbym je zabić... naprawdę. :/

Podobnie jak basistę w moim zespole - już na czwartą sobotnią próbę przyszedł spóźniony. :/
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 17 cze 2011 20:36

Nie cierpię jak ktoś robi ze mnie idiotkę i nie potrafi ruszyć ****, żeby pomóc w czymś, co go nic nie kosztuje.
Skoro już do jasnej ******* proszę, to znaczy, że sama próbowałam przez 20 min.
Wkurzyłam się :evil:
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 17 cze 2011 20:41

Dział IT? :P
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 17 cze 2011 20:41

Ja dzisiaj mam złośnika cały dzień. Krzesło już oberwało kopniaka.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 17 cze 2011 20:44

Rajca pisze:Dział IT? :P
Żeby to jeszcze był dział IT. Nadęty dzieciak ;(
Klient mi pomógł :)
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 17 cze 2011 20:48

Fen. pisze:Nadęty dzieciak ;(
Przepraszam ;(
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 17 cze 2011 23:53

Rajcuch to nie o Tobie ;(

I jeszcze na koniec ****** dnia babka w supermarkecie kazała mi okrążać cały sklep, bo "tutaj nie ma wyjścia bez zakupów" i nie obchodzi mnie, że Pani ucieknie autobus. :roll:
Niektórzy to muszą poczuć władzę nawet w takim stopniu :co:
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 18 cze 2011 17:05

niesamowicie wnerwia mnie jak ktoś się spóźnia dłuższy czas bez żadnego uprzedzenia, po czym przychodzi jak gdyby nigdy nic bez żadnego przepraszam i wytłumaczenia. ;@
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 24 sie 2011 16:52

Złości mnie dziś, nie po raz pierwszy i na pewno nie po raz ostatni, moja własna głupota.
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 28 sie 2011 13:10

Wrrrr! Powiedzcie mi, czy ja już nigdy normalnie nie pójdę do kina? Czemu wszystko jest w tym przesranym 3D?!
Miałam zamiar pójść do kina na najnowszego Pottera. Okazało się, że dziesiąte w kolejności pod względem liczby mieszkańców miasto w Polsce jest chyba za wielką wiochą, żeby udostępniono w nim tradycyjną wersję kinową, toteż aby zobaczyć Pottera w 2D trzeba jechać do... Krakowa. Pomyślałam - przeboleję, i tak mam kupić na dvd. Dziś widziałam zwiastun Króla Lwa, myślałam, że tylko przerobili na cyfrowy... Pomyślałam, że może pójdę z kumpelami uczcić koniec wakacji, trochę się ponabijać i pokozaczyć, że nie płaczemy na śmierci Mufasy (x_X)... Sprawdziłam na stronie Cinema City i... dupa. Znów 3D... Do cholery, czy już nie ma tradycyjnych filmów? Jak tylko zaczęło się robić fajnie i bajki dla dzieci znów są tradycyjnie - a nie komputerowo, co wygląda okropnie w niektórych przypadkach - animowane (Księżniczka i Żaba, Zaplątani - choć głowy nie dam, nowy Kubuś Puchatek), to okazało się, że teraz wszystko jest w tym 3D.
Byłam na filmie w trójwymiarze raz w życiu i mam dość. Oprócz oczywistego faktu, że z moimi normalnymi szkłami po dwóch godzinach z okularami 3D mój nos będzie mi bardzo wdźwięczny, sam fakt noszenia czegoś, co przeszło przez dziesiątki tłustych od popcornu łap, delikatnie mnie odrzuca. Poza tym bilety są kilka złotych droższe. Mam gdzieś te kilka złotych, ale fakt, że cena różni się od ceny tradycyjnego biletu, przepadają mi wszystkie bilety, które moja mama dostaje z zakładu pracy, czyli w ostatnim czasie aż... osiem. Leżą sobie na szafce i nie ma ich kto wykorzystać, bo po prostu nie ma na co iść. Chyba będę w ogóle wolała darować sobie kino - na dvd muszą wydać normalnie...
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 28 sie 2011 13:29

Chill. Nie napinaj się tak bo Ci pikawa wysiądzie. A kozaki mają to do siebie, że się szybko ścierają. :P
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 28 sie 2011 13:44

No ale powiedz mi, co mam w takim wypadku zrobić? Przestać chodzić do kina i ściągać z netu piraty, by oglądać je na kinie domowym? To nie ten klimat, nie te przeżycia i w końcu brak okazji do kulturalnego wyjścia ze znajomymi. A może mam sobie soczewki kontaktowe kupić dla tej odrobiny komfortu i się po prostu z tym pogodzić, że nie obejrzę filmu bez tych durnych okularów? Wiem, że może ktoś to lubi i te filmy są bardziej efektowne w trójwymiarze, ale na forach internetowych czytam głównie opinie, że jest to niepotrzebne wyciąganie kasy od widzów i w dodatku psucie tych produkcji, bo np. taki film jak 'Piraci z Karaibów' w 3D był ponoć totalną porażką, bo był za ciemny, nie było nic widać i ogólnie ludzie pisali, że wyrzucili pieniądze w błoto.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 28 sie 2011 13:47

Obrazek
Bum. Znak jakości :P
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 28 sie 2011 13:58

Miri pisze:No ale powiedz mi, co mam w takim wypadku zrobić? Przestać chodzić do kina i ściągać z netu piraty, by oglądać je na kinie domowym?
Dokładnie to. :8
Ale ta moda na 3D też mnie drażni, teraz twórcy zamiast dopracowywać fabułę, wolą trwonić kasę na efekty specjalne. No i ponoć po dłuższym seansie bolą oczy, ale tego nie sprawdzałem.
Generalnie współczesne kino lata mi wokół siusiaka, od paru lat 90% premier to sequele, remake'i i inne reaktywacje, przez co możemy "podziwiać" takie perełki jak Smerfy 3D. Obecnie o wiele ciekawszy i oryginalniejszy jest rynek seriali.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 28 sie 2011 14:17

Ciekawość ciekawością, ale na seriale też trzeba mieć czas. Można pójść raz na miesiąc do kina na trzy godziny - z reklamami, of kors - i mieć resztę w dupie, a żeby śledzić jakiś serial, to najpierw trzeba znaleźć go w tv, mieć wolne godziny w czasie emisji, albo móc siedzieć i męczyć się oglądaniem na megavideo, gdzie po pięciu minutach zaczynają ci wciskać, że obejrzałeś już dziś 72 minuty i masz spadać. Chyba, że ściągniesz cały sezon na raz...