
Ależ to po dłuższej przerwie smakuje!!!


info o albumie ze strony ELECTR-ON, jak bardzo różni się od twojej wypowiedzi _precious__precious_ pisze:Wokal znośny (strasznie nienaturalny) , ale to na jakim sprzęcie ta muza była nagrywana, a jeśli na dobrym to czemu bez głowy , śmierdzi tandetą . Nienawidze takich kapel które na siłe starają sie czemuś (komuś) dorównać . ZERO WLASNEGO (CHOĆBY) MINI STYLU .
I co ja biedny w takiej sytuacji mam począć ... posypać glowe popiłem - NIE ... czytałem tą recenzje wcześniej i wydaje mi sie , że autor słuchał innej płyty ( to żart ) . Każdy lubi to co lubi i ma inne spojżenie , ja wyraziłem tylko swoją opinie ktorej zresztą nie zmieniam .depmodew pisze:info o albumie ze strony ELECTR-ON, jak bardzo różni się od twojej wypowiedzi _precious__precious_ pisze:Wokal znośny (strasznie nienaturalny) , ale to na jakim sprzęcie ta muza była nagrywana, a jeśli na dobrym to czemu bez głowy , śmierdzi tandetą . Nienawidze takich kapel które na siłe starają sie czemuś (komuś) dorównać . ZERO WLASNEGO (CHOĆBY) MINI STYLU .
Już 10 marca nakładem Vision Music pojawi się polska edycja najnowszej płyty STATE OF THE UNION.
„Evol Love Industry†- płyta amerykańskiego duetu State Of The Union utrzymana jest w nowofalowych klimatach dźwięków z początku lat 80, opartych na podkładach rodem z progresywnego trance’u. Całość jest jednak zaaranżowana w duchu nowoczesnych technologii. Efekt jest zaskakujący – muzyka State of The Union jest stworzona dla wielu pokoleń – zarówno dla tych, wychowanych w klimatach lat 80, jak i dla każdego ceniącego nowoczesne brzmienia. Poniżej pierwsze wrażenia pod przesłuchaniu płyty:
„Miło usłyszeć, że nie tylko Europejczycy zapatrzeni są w muzykę zza oceanu, ale czasami i Amerykanie potrafią inspirować się tym, co dał Stary Kontynent. Tak jest w przypadku State Of The Union. Bo nie byłoby ich muzyki, gdyby nie dobrodziejstwa, jakie pozostawili nam nowi romantycy…†- Michał Kirmuć, Teraz Rock
„State Of The Union to nowa jakość, perfekcyjne beaty wsparte klimatem kompozycji, klawiszowym uduchowionym brzmieniem lat osiemdziesiątych oraz przejmującym nowofalowym wokalem. Johann Sebastian i Jimmy Nimra obudzili zew prawdziwego rave i trance zestawiając wspomniane style z electro-popem a gdzieś po drodze „przetrawili†cały nurt new romantic.†- Adam Dobrzyński, Gazeta Prawna
„…na ‘Evol Love Industry’ awangarda współczesnej muzyki elektronicznej podaje rękę melodyjnym klimatom new romantic. State Of The Union nagrali album, który może połączyć pokolenia miłośników syntetycznego grania.†- Tomasz Tropiłło, nuta.pl







