Gdzie podróżują Devotees?
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Na pewno wielokrotnie więcej, niż ja xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Znowu do tej cholernej Warszawy, czemu moi znajomi nie mogą mieszkać w jakichś fajnych miejscach nieoddalonych pierdziaset kilometrów od Wrocławia - na przykład w Niewarszawie
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
O, może masz ochotę na fajeczka? xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
W sumie z tego forum tylko dwie osoby mieszkają w Warszawie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
W najblizsza sobote ide na final GP Challange na zuzlu. Pierwszych trzech zawodnikow z tych zawodow bedzie startowalo w przyszlorocznym cykly GP, a wiec bardzo wazne zawody. Natomiast w nastepny weekend jade na mistrzostwa europy w tractor pulling. Jesli ktos jeszcze nie wie co to tractor pulling, to prosze malusia zajawke:
https://youtu.be/HFipoRSTBIM
https://youtu.be/HFipoRSTBIM
Enjoy The Silence
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
O cholera, wygląda fajnie. xD
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Bo to najpotezniejszy sport motorowy na swiecie. Krol i krolowa tych sportow w jednym 
Enjoy The Silence
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ja mówiłem o tych zawodach w przeciąganiu ciągnikami na czas czy co to tam jest, ale żużel też ujdzie. Chyba.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
No ja tez o traktorach. To jest przeciaganie ciezaru na odleglosc. Cholernie ciezkiego. Czas sie nie liczy. Jedynie w przyoadku, gdyby dwa traktory osiagnely taki sam dystans, byc moze czas bylby brany pod uwage. Ale odkad interesuje sie tym sportem, czyli od 30 lat, nie slyszalem o takiej sytuacji. Tu jest MOC. Najsilniejszy traktor jaki widzialem w akcji, mial ok 12 tysiecy koni mechanicznych. Nie liczy sie szybkosc, liczy sie moc. Kto przeciagnie dalej. Podrzuce jeszcze jeden filmik, na ktorym fajnie widac, co te traktory musza przeciagac. Platforme, ktora z kazdym metrem jeszcze jest dociazana kilkutonowym ciezarem.
https://youtu.be/OtiXf4cii30
https://youtu.be/OtiXf4cii30
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No fajne to i widowiskowe, ale ja nie nazwałbym tego sportem. Raczej jakimś show. Bo tu jak sam pisałeś Czez liczy się moc silnika. Czynnik ludzki jest żaden.
Formuła 1 to też słaby sport. Raczej wyścig zbrojeń inżynierów. Chociaż tutaj jakiś wpływ na wynik może jednak mieć kierowca i jego umiejętności. Ale to za mało. F1 byłby prawdziwym sportem, gdyby wszyscy kierowcy dysponowali identycznym albo chociaż zbliżonym sprzętem.
Formuła 1 to też słaby sport. Raczej wyścig zbrojeń inżynierów. Chociaż tutaj jakiś wpływ na wynik może jednak mieć kierowca i jego umiejętności. Ale to za mało. F1 byłby prawdziwym sportem, gdyby wszyscy kierowcy dysponowali identycznym albo chociaż zbliżonym sprzętem.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
O ile F1 jak najbardziej uważam za pełnoprawny sport, to tractor pulling rzeczywiście wygląda bardziej na konkurs sprzętu. Nie znam się na tym, nie wiem jaki wpływ na przebieg tego pullingu mają kierowcy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
F1 to też w dużej mierze wyścig myśli technicznej uzależniony od zasobności portfeli właścicieli stajni. Umiejętności kierowców oczywiście mają spore znaczenie, ale nie decydujące. Ciekawe ile tytułów zdobyłby Hamilton, gdyby jeździł w tej taczce na 4 kołach zwanej Williams, w której musiał się wozić Kubica? Pewnie ani jednego. F1 fajnie się ogląda, ale ja najbardziej lubię sporty, w których głównie czynnik ludzki ma znaczenie. Np. lekkoatletyka.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Sa rozne sporty motorowe. Jest kilka, ktore lubie. M.in zuzel, tractorpulling i np wyscigi motorowodniakow.
I teraz male porownanie F1 do zuzla i pullingu:
Motocykl zuzlowy przyspiesza z wieksza predkoscia niz bolid F1
Tractor pylling to najpotezniejszy sport motorowy.
I teraz tak:
W F1 z tych wszystkich 3 sportow, kierowca ma najmniejszy wklad w koncowy sukces. Zaznaczam, najmniejszy, nie mowie ze zaden.
Najwiekszy wklad ma zuzlowiec.
Traktory umiescilbym w srodku.
Jesli chodzi o wklad czlowieka ( ale nie kierowcy ) to kazdy z tych sportow ustawilbym w szeregu. Modyfikacje, dopasowania, tunning itd. Kazdy sprzet jest przygotowany przed startem. W F1 jest najwiecej elektroniki, ale to zuzlowiec najwiecej reguluje sprzet w trakcie trwania zawodow. Kazdy wyscig ( standardowo 5 ) wymaga korekty ustawien sprzetu. Traktory... tu nie tylko silniki sie reguluje. To jest potezna moc i trzeba umiec nad nia zapanowac. Nie chce Was zanudzac, bo ja moglbym o tym gadac non stop. Dodam tylko jako ciekawostke, ze motocykle zuzlowe nie maja ani hamulcow, ani skrzyni biegow, a na prostej moga sie rozpedzic nawet do 140km/h. A caly tor zuzlowy to 300 i troche metrow.
I teraz male porownanie F1 do zuzla i pullingu:
Motocykl zuzlowy przyspiesza z wieksza predkoscia niz bolid F1
Tractor pylling to najpotezniejszy sport motorowy.
I teraz tak:
W F1 z tych wszystkich 3 sportow, kierowca ma najmniejszy wklad w koncowy sukces. Zaznaczam, najmniejszy, nie mowie ze zaden.
Najwiekszy wklad ma zuzlowiec.
Traktory umiescilbym w srodku.
Jesli chodzi o wklad czlowieka ( ale nie kierowcy ) to kazdy z tych sportow ustawilbym w szeregu. Modyfikacje, dopasowania, tunning itd. Kazdy sprzet jest przygotowany przed startem. W F1 jest najwiecej elektroniki, ale to zuzlowiec najwiecej reguluje sprzet w trakcie trwania zawodow. Kazdy wyscig ( standardowo 5 ) wymaga korekty ustawien sprzetu. Traktory... tu nie tylko silniki sie reguluje. To jest potezna moc i trzeba umiec nad nia zapanowac. Nie chce Was zanudzac, bo ja moglbym o tym gadac non stop. Dodam tylko jako ciekawostke, ze motocykle zuzlowe nie maja ani hamulcow, ani skrzyni biegow, a na prostej moga sie rozpedzic nawet do 140km/h. A caly tor zuzlowy to 300 i troche metrow.
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Oo to nie wiedziałem, że w tych traktorach kierowca ma taki wpływ.
Żużel to jest w 100% sport, bo choć są też jakieś różnice w motocyklach, to jednak umiejętności kierowcy są równie ważne co sprzęt. W dodatku wiem, że dobry żużlowiec sam godzinami przed zawodami grzebie przy motorach i je reguluje. W czasie zawodów zresztą też. A nawet mając trochę gorszy motor można wygrywać. W F1 w słabym bolidzie nic się nie zrobi.
Żużel to jest w 100% sport, bo choć są też jakieś różnice w motocyklach, to jednak umiejętności kierowcy są równie ważne co sprzęt. W dodatku wiem, że dobry żużlowiec sam godzinami przed zawodami grzebie przy motorach i je reguluje. W czasie zawodów zresztą też. A nawet mając trochę gorszy motor można wygrywać. W F1 w słabym bolidzie nic się nie zrobi.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Jesli chodzi o udzial traktorzysty w wyscigu, to najwazniejszy jest start. Potem tez trzeba wykazac sie umiejetnosciami. Moze byc najsilniejszy traktor, ale jesli kierowca zle wystartuje, to wyjdzie z tego lipa. Jak chcesz to wejdziemy glebiej w szczegoly.
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Czeziu widzę, że Ty to nie lada fachura w tym temacie. Nie znam się na traktoringu, więc możesz nas podszkolić. 
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Oj tam, oj tam 
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No mówię serio. Lubię różne nietypowe dyscypliny.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
No to w skocie jest tak:
Traktor trzeba dopasowac do warunkow. To zadanie dla mechanikow, a kierowca zazwyczaj jest jednym z nich. On najlepiej czuje traktor i wie co trzeba wyregulowac. Tyle, ze mowimy o maszynach, ktore maja np. 3 silniki od mysliwca mustang, czy 4 silniki od helikoptera MI 24 ( to te co teraz lataja i strzelaja w Ukrainie, te z tymi skrzydlami - Rambo 3 ). Nie ma tlumikow ani nic co by moglo choc minimalnie ograniczyc moc. Wrecz przeciwnie: co tylko sie da jest tunningowane, zeby dalo choc kilka konikow mocy wiecej. Kiedy nadchodzi kolej do startu, mechanicy odpalaja jeden silnik ze starterow na wozku. Pozostale silniki odpala sie za pomoca sprzegla i przekladni. Podjezdza sie pod platforme, ktora sama w sobie wazy mase ton. Do tego ma jakby spych z przodu. Na platformie jest wielotonowy ciezar, ktory w miare uplywu dystansu przesuwa sie do przodu dociskajac jeszcze bardziej ten spych. To wszystko powoduje, ze nie tylko sam start wymaga juz odpowiedniej mocy. Im dalej w las tym wiecej drzew. Ale najwazniejsze ( oczywiscie oprocz mocy samej w sobie ) jest odpowiednie ruszenie z miejsca. Jesli zrobi sie to za wolno, to nie bedzie mozliwosci rozpedzic sie z platfofma, ktora na poczatku stawia nieco mniejszy opor ( "ciezarek" jeszcze nie docisnal ). Jesli za szybko, to kola zbyt zaboksuja i efekt bedzie taki sam. Nie mozna szarpnac za ostro, bo to juz wogole masakra. Traktor oczywiscie ma pozakladane ciezary z przodu, zeby balansowac. A najlepiej, jesli przednie kola uniosa sie troche nad ziemie ( troche, nie swieca ) i wtedy tylna oś pedna ma dobry docisk, a przez to i przyczepnosc, a co za tym idzie najlepsze warunki do osiagniecia dobrej odleglosci. A odleglosc... najpierw wszyscy musze przejechac okreslony dystans. Zazwyczaj 100m. Nazywa sie to full pull, czyli pelne przeciagniecie. Kazdy zawodnik ma 2 szanse. Wszyscy, ktorzy tego dokonaja, startuja w rozgrywce finalowej, tzw pull off. Wtedy robi sie jeszcze ciezej, m.in dlatego, ze platforma dociskowa przesuwa sie duzo szybciej dociskajac na maksa. Tylko wybitni kozacy potrafia zrobic wtedy ponownie full pull. To sa wyjatkowe wyjatki. Bylem na zawodach wiele razy i jeszcze nie widzialem takiej sytuacji. Ciezar po prostu zatrzymuje traktor w miejscu. Mierzy sie wowczas odleglosc i zwyczajnie - kto dalej, ten wygrywa. Odrebnym tematem sa rozne zsbezpieczenia.
No to moze tez przy okazji sie troche pochwale, ze mialem okazje byc czlonkiem ekipy jednego z zawodnikow. I to nie byle kogo. Wielokrotny mistrz Holandii i Europy.
Traktor trzeba dopasowac do warunkow. To zadanie dla mechanikow, a kierowca zazwyczaj jest jednym z nich. On najlepiej czuje traktor i wie co trzeba wyregulowac. Tyle, ze mowimy o maszynach, ktore maja np. 3 silniki od mysliwca mustang, czy 4 silniki od helikoptera MI 24 ( to te co teraz lataja i strzelaja w Ukrainie, te z tymi skrzydlami - Rambo 3 ). Nie ma tlumikow ani nic co by moglo choc minimalnie ograniczyc moc. Wrecz przeciwnie: co tylko sie da jest tunningowane, zeby dalo choc kilka konikow mocy wiecej. Kiedy nadchodzi kolej do startu, mechanicy odpalaja jeden silnik ze starterow na wozku. Pozostale silniki odpala sie za pomoca sprzegla i przekladni. Podjezdza sie pod platforme, ktora sama w sobie wazy mase ton. Do tego ma jakby spych z przodu. Na platformie jest wielotonowy ciezar, ktory w miare uplywu dystansu przesuwa sie do przodu dociskajac jeszcze bardziej ten spych. To wszystko powoduje, ze nie tylko sam start wymaga juz odpowiedniej mocy. Im dalej w las tym wiecej drzew. Ale najwazniejsze ( oczywiscie oprocz mocy samej w sobie ) jest odpowiednie ruszenie z miejsca. Jesli zrobi sie to za wolno, to nie bedzie mozliwosci rozpedzic sie z platfofma, ktora na poczatku stawia nieco mniejszy opor ( "ciezarek" jeszcze nie docisnal ). Jesli za szybko, to kola zbyt zaboksuja i efekt bedzie taki sam. Nie mozna szarpnac za ostro, bo to juz wogole masakra. Traktor oczywiscie ma pozakladane ciezary z przodu, zeby balansowac. A najlepiej, jesli przednie kola uniosa sie troche nad ziemie ( troche, nie swieca ) i wtedy tylna oś pedna ma dobry docisk, a przez to i przyczepnosc, a co za tym idzie najlepsze warunki do osiagniecia dobrej odleglosci. A odleglosc... najpierw wszyscy musze przejechac okreslony dystans. Zazwyczaj 100m. Nazywa sie to full pull, czyli pelne przeciagniecie. Kazdy zawodnik ma 2 szanse. Wszyscy, ktorzy tego dokonaja, startuja w rozgrywce finalowej, tzw pull off. Wtedy robi sie jeszcze ciezej, m.in dlatego, ze platforma dociskowa przesuwa sie duzo szybciej dociskajac na maksa. Tylko wybitni kozacy potrafia zrobic wtedy ponownie full pull. To sa wyjatkowe wyjatki. Bylem na zawodach wiele razy i jeszcze nie widzialem takiej sytuacji. Ciezar po prostu zatrzymuje traktor w miejscu. Mierzy sie wowczas odleglosc i zwyczajnie - kto dalej, ten wygrywa. Odrebnym tematem sa rozne zsbezpieczenia.
No to moze tez przy okazji sie troche pochwale, ze mialem okazje byc czlonkiem ekipy jednego z zawodnikow. I to nie byle kogo. Wielokrotny mistrz Holandii i Europy.
Enjoy The Silence