Dżizys, jak ja zazdroszczę mieszkania w Krakowie ewentualnie w innym mieście ze starówką i dostępem do znośnych wizualnie cieków wodnychArashy pisze:mam ochote poczytac ksiazke w milym towarzystwie w moim ulubionymmiejscu nad Wisla
Mam to nieszczęście mieszkać w mieście, gdzie z głównego rynku po przemianowaniu na plac JPII zniknęła jedyna sensowna letnia rozrywka tego Wygwizdowa - ogródki piwne. W Łodzi starówki jako takiej nie ma, bo osią centralną do jej budowania nie był plac, tylko ulica Piotrkowska, gdzie możesz sobie przysiąść, ale chyba tylko na krawężniku.
Zaproś Tadka Sznuka i urządź 1 z 10Czoko Czojn pisze:Tez bym sie chcial zakochac, ale kur.wa nie wiem w kim