Playing The Angel
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Re: Playing The Angel
Najbardziej z PTA chyba lubię Suffer Well - nie przytłacza dupowatością. Nie lubię tej skondensowanej w paru utworach agresji, która tam nie pasuje i irytujących trzasków, dźwięków gitarowych itd., które czynią te piosenki bardzo nieprzyjemnymi dla ucha. Przesadzili z efektami, niestety. Najmniej strawna płyta zespołu. Nawet SOTU i S&S są lepsze.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
E tam, pitolisz. Nie wiem czy SOTU i S&S sa lepsze. Nie znaczy to tez ze PTA jest lepsze. Sa bezapelacyjnie inne 
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dupowatością? Czyli utwór ma dwie połowy z przerwą w środku? Nieee, to nie DM.Malkolit pisze:dupowatością.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Na początku też najbardziej to lubiłem, ale się pozmieniało.Malkolit pisze:Najbardziej z PTA chyba lubię Suffer Well
Do niedawna uważałem, że na PTA jest dużo utworów na bardzo dobrym równym poziomie, ale nie ma tych z najwyższej półki. Teraz jestem przekonany, że są takie przynajmniej dwa: Nothing's Impossible i The Darkest Star.
Za to coraz częściej się zastanawiam, czy najsłabszy nie jest Precious?
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Tak sobie słucham teraz i zastanawiam się czy nie byłoby lepiej gdyby The Darkest Star śpiewał Mart. Bardziej mu to pasuje chyba, jemu z wiekiem nie przechodzi, ciągle jest dziwakiem, Dave śpiewający tak grobowo poważny numer wydaje mi się odrobinę komiczny. Taka dramaturgia bardziej pasuje do Gore'a.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie zgadzam się, Gahan ma bardzo dobry niski głos, który pasuje tutaj idealnie.
Kiedy Martin próbuje zejść tak nisko, to wychodzi to o czym pisałem jakiś czas temu.
Kiedy Martin próbuje zejść tak nisko, to wychodzi to o czym pisałem jakiś czas temu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
A w życiu Gore... Bo wyszłoby coś na kształt filmu gore. Byłby kolejny, tym razem jebitnie długi kawałek śpiewany - wtedy -przez pensjonariusza domu dla starców. Dobrze, że Gahan śpiewa 
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Chętnie bym to usłyszał jako akustyk Martina na następnej trasie i się przekonał. Wolałbym jego vibrato i tę dramaturgię naturalną dla niego. Dave smęci i nie wkłada w to odpowiednich emocji moim zdaniem, ten numer jest płytki jakiś taki... Flaki z olejem.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Człowieku, wyjdźstripped pisze:Chętnie bym to usłyszał jako akustyk Martina na następnej trasie
Ale o to właśnie chodzi. To nie jest utwór emocjonalny, jest trupowaty, ma być nucony jak mantra.stripped pisze:Dave smęci i nie wkłada w to odpowiednich emocji moim zdaniem, ten numer jest płytki jakiś taki... Flaki z olejem.
Ten beznamiętny wokal Gahana to jeden z największych plusów tej piosenki.
Akustyk Martina - i dostaniesz po prostu kolejną, zwykła piosenkę do ogniska.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Tylko by tego brakowało.stripped pisze:Chętnie bym to usłyszał jako akustyk Martina na następnej trasie
Ja bardzo lubię Sinnera, zwłaszcza za tekst, a i to rzempolenie wyjątkowo mi nie przeszkadza. TDS w sumie mi nie przeszkadza, ale też nie zachwyca. A cukierkowego Precla (refren jeszcze ujdzie, ale te zwrotki i te - nie wiem, co to - "dzwoneczki" są strasznie irytujące) to wprost nie znoszę i przy słuchaniu Bestki zawsze omijam. Ale najgorszy utwór z PTA to, obok Lilian, krzykliwy John The Revelator.shodan pisze:Na początku też najbardziej to lubiłem, ale się pozmieniało.
Do niedawna uważałem, że na PTA jest dużo utworów na bardzo dobrym równym poziomie, ale nie ma tych z najwyższej półki. Teraz jestem przekonany, że są takie przynajmniej dwa: Nothing's Impossible i The Darkest Star.
Za to coraz częściej się zastanawiam, czy najsłabszy nie jest Precious?
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie wyobrażam sobie TDS w wykonaniu Gora. To nie dla niego piosenka.
Gahan śpiewa ją idealnie.
Gahan śpiewa ją idealnie.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Słuchałem sobie na YT akustyka Blue Dress bo nawet nie wiedziałem że grali w 2005/06. Cóż mogę powiedzieć, lepsze takie wykonanie niż żadne, jakbym był na takim koncercie to pewnie bym się jarał że odgrzebuje takie klasyki. I nie zgodziłbym się że jego akustyki zawsze psują numery, takie Little Soul np. potrafię znieść jedynie jako akustyk, ten numer to pomyłka. Insight dla mnie spoko, Home na pianinku też jest ok. Lubię też Dressed in Black czy It Doesn't Matter Two zagrane akustycznie. Depeche Mode to nie Pink Floyd, panom się nie chce na stare lata, poza tym Martinowi to pewnie odpowiada że może wygrzebać numer z kapelusza, nauczyć Gordeno jak zaplumkać i jest, jakiś numer wraca do setlisty po kilkunastu latach.Malkolit pisze:Tylko by tego brakowało. Gore w ten sposób potrafiłby zepsuć każdą piosenkę (jak to już robił z Blue Dress).
<ostentacyjnie wychodzi>Hien pisze:Człowieku, wyjdź![]()
![]()
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Zważywszy na to, że Pink Floyd od 1994 roku nie nagrali żadnej płyty, ani nie pojechali w żadną trasę (a nigdy oficjalnie się nie rozwiązali), to takie porównanie jest trochę nie na miejscustripped pisze:Depeche Mode to nie Pink Floyd, panom się nie chce na stare lata,
E tam. Nie można podchodzić do tego na zasadzie "lepsze gówno niż nic" bo to gówno zapycha miejsce w setliście, i mi osobiście działa na nerwy, jak "Shake The Disease" w Katowicach, którego nie uznaję.stripped pisze:lepsze takie wykonanie niż żadne
Takie saloonowe aranżacje Gordena mi nie podchodzą (z wyjątkiem nowszych utworów jak Little Soul czy Jezebel).
Co innego kiedy Gore bierze do ręki wiosło. Blue Dress i Freelove z ostatnich tras są ok, zwłaszcza, że te kawałki mają piosenkowy charakter. The Darkest Star raczej nie ma.
To w ogóle jest utwór, który powinien zostać na płycie.
Swoją drogą, Gordeno jest na tyle ogarniętym muzykiem, że spokojnie mogliby zmieniać utwór akustyczny co wieczór.
Gdyby oni jeszcze znali swoje utwory, to może by to było możliwe.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Pardon, strzeliłem zatem kulą w płot, generalnie szukałem jakiegoś przykładu "ambitniejszego" zespołu który mógłby serwować widzom jakieś niesamowite show zmieniane co wieczór, może U2 albo ktoś tak robi ale oni nie.
Tak czy siak nie ma co się nad tym spinać... zabawne że sam to piszę, w gruncie rzeczy nagle się sytuacja odwróciła - bronię tych akustyków które zapewne wynikają w jakiejś mierze z lenistwa a z kolei gdy wyszła płyta to ja rzucałem gromy że im się nie chce i nagrali gówniany album. Wiadomo, wszystkim się nie dogodzi, choćbyśmy nie wiadomo jakie apele słali panom z DM to nie zmieni to ich podejścia "lepsze gówno niż nic", czy to chodzi o nagrywanie płyt czy granie koncertów.
Chciałbym jednak by następny album zgrabnie wykorzystywał perkusję tak jak wiele kawałków na Playing The Angel bo jednak odgrywanie na żywej perce rytmów powstałych na automatach perkusyjnych wyszło im wg mnie z deka tragicznie na ostatniej trasie. Ten album (PTA) miał wg mnie najlepszy materiał do grania na żywo w minionej dekadzie, Exciter też nienajgorszy. Może Eigner nie jest najlepszym pałkarzem świata i nie gra nie wiadomo czego ale wolę gdy nadaje ten żywy "feeling" utworom, odstawienie go od produkcji przy SOTU (poza ledwie słyszalnymi wyjątkami) było dla mnie niemiłą niespodzianką.
Tak czy siak nie ma co się nad tym spinać... zabawne że sam to piszę, w gruncie rzeczy nagle się sytuacja odwróciła - bronię tych akustyków które zapewne wynikają w jakiejś mierze z lenistwa a z kolei gdy wyszła płyta to ja rzucałem gromy że im się nie chce i nagrali gówniany album. Wiadomo, wszystkim się nie dogodzi, choćbyśmy nie wiadomo jakie apele słali panom z DM to nie zmieni to ich podejścia "lepsze gówno niż nic", czy to chodzi o nagrywanie płyt czy granie koncertów.
Chciałbym jednak by następny album zgrabnie wykorzystywał perkusję tak jak wiele kawałków na Playing The Angel bo jednak odgrywanie na żywej perce rytmów powstałych na automatach perkusyjnych wyszło im wg mnie z deka tragicznie na ostatniej trasie. Ten album (PTA) miał wg mnie najlepszy materiał do grania na żywo w minionej dekadzie, Exciter też nienajgorszy. Może Eigner nie jest najlepszym pałkarzem świata i nie gra nie wiadomo czego ale wolę gdy nadaje ten żywy "feeling" utworom, odstawienie go od produkcji przy SOTU (poza ledwie słyszalnymi wyjątkami) było dla mnie niemiłą niespodzianką.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja zbyt wiele żywej perkusji na PTA nie słyszę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Tzn... wiem że to są pewnie pocięte loopy bo robią tak gdzieś od czasu Violatora ale jednak były zagrane na żywo pierwotnie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Eeee, nie? Na pta słyszę głównie automaty, przecież było dużo gadania o tym ile ich Gore nakupowal w tamtym czasie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Więc niech ma to brzmienie Barrel of a Gun i It's No Good.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Stripped, wiem o czym mówię 
Na PTA nie ma żywej perkusji, wszystko aż wali syntetykiem.
Wystarczy spojrzeć na listę płac
http://www.discogs.com/Depeche-Mode-Pla ... ase/537073
to samo jest w książeczce do płyty. Nie ma garów, i nie są to też loopy.
Natomiast na Sounds
http://www.discogs.com/Depeche-Mode-Sou ... se/1734870
masz fragmenty grane na żywo przez Eignera, w Hole to feed i Fragile Tension (chociaż nie sprecyzowano czy to elektroniczna perkusja czy akustyczna, nie brzmi zbyt akustycznie).
Nie chce Ci burzyć światopoglądu, ale
Na PTA nie ma żywej perkusji, wszystko aż wali syntetykiem.
Wystarczy spojrzeć na listę płac
http://www.discogs.com/Depeche-Mode-Pla ... ase/537073
to samo jest w książeczce do płyty. Nie ma garów, i nie są to też loopy.
Natomiast na Sounds
http://www.discogs.com/Depeche-Mode-Sou ... se/1734870
masz fragmenty grane na żywo przez Eignera, w Hole to feed i Fragile Tension (chociaż nie sprecyzowano czy to elektroniczna perkusja czy akustyczna, nie brzmi zbyt akustycznie).
Nie chce Ci burzyć światopoglądu, ale
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Zasugerowałem się chyba niepotrzebnie tym:
http://en.wikipedia.org/wiki/Playing_the_Angel
poza tym słuchając A Pain That I'm Used To, John The Revelator, Nothing's Impossible czy Lilian zawsze widziałem oczyma wyobraźni jak on to gra (w przypadku tego pierwszego mogło tak być przez klip).
http://en.wikipedia.org/wiki/Playing_the_Angel
poza tym słuchając A Pain That I'm Used To, John The Revelator, Nothing's Impossible czy Lilian zawsze widziałem oczyma wyobraźni jak on to gra (w przypadku tego pierwszego mogło tak być przez klip).
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup