Exciter

Najlepszy utwór na płycie Exciter?

Dream On
13
11%
Shine
12
11%
The Sweetest Condition
11
10%
When The Body Speaks
11
10%
Dead of Night
14
12%
Love Theme
0
Brak głosów
Freelove
13
11%
Comatose
4
4%
I Feel Loved
8
7%
Breathe
4
4%
Easy Tiger
1
1%
I Am You
11
10%
Goodnight Lovers
12
11%
 
Liczba głosów 114
Awatar użytkownika
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam

Re: Exciter

Post 03 lut 2011 22:57

Przeprosiłam ostatnio Excitera, zaczęłam słuchać go w całości i to niemal co chwilę (co jest u mnie rzeczą bardzo dziwną) i tak się zastanawiam jak mogłam go tak porzucić, przecież to taka typowo depeszowa, bardzo dobra płyta jest (taka moja konkluzja na dziś). :)
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 04 lut 2011 00:24

Ja tez nie wiem jak moglas porzucic :D
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 lut 2011 13:57

No cóż, każdy czasem schodzi na złą drogę.
Na szczęście Lucza się nawróciła. :fletch:
FREE STATE

Post 19 lut 2011 20:44

Wieszajcie na mnie psy, okaleczcie, połamcie kości, spalcie dom i samochód - ale Exciter za nic nie może do mnie trafić...
Poza Freelove i (po części) I Feel Loved nie widzę tutaj nic szczególnego... :(

Może jestem wyprany z uczuć... :/
Awatar użytkownika
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam

Post 20 lut 2011 02:07

E tam, niektórzy powiadają, że przyzwyczajenie się do Excitera to kwestia czasu, coś w tym jest, na pewno się w końcu nawrócisz... tak jak ja :D
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 20 lut 2011 07:01

Nie trać nadziei FREE STATE. Przez 7 lat nie znosiłem tej płyty, a teraz jest u mnie nr 1.
Po prostu w pewnym momencie zatrybiło.
To płyta, którą szczególnie lubię słuchać w nocy, w samotności, z zamkniętymi oczami, nic nie robiąc i o niczym nie myśląc.
Trzeba się tylko wsłuchiwać w każdy dźwięk. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 20 lut 2011 09:27

"Rzekł shodan, po czym przeczesał gęstą siwą brodę i z zamyśleniem wyjrzał przez okno na harce swych prawnucząt..."
FREE STATE

Post 20 lut 2011 10:20

Rajca pisze:"Rzekł shodan, po czym przeczesał gęstą siwą brodę i z zamyśleniem wyjrzał przez okno na harce swych prawnucząt..."
Spadłem z krzesła... :D
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 20 lut 2011 16:55

Mi Exciter najlepiej wchodzi po herbatce z melisy, idealne dopełnienie godzinki na relaks, spróbuj :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 20 lut 2011 17:22

Tak to jest - do Excitera trzeba umieć przysiąść.
Zdobędę się na szczerość - podchodziłam do tej płyty jak do jeża i tak naprawdę polubiłam ją dopiero po dość trudnym okresie w moim życiu, kiedy właśnie potrzebowałam wyciszyć się, uspokoić (bezsenność i inne przyjemności) i do tego Exciter jest idealny - nawet by się wypłakać i zobaczyć trochę nadziei w swoim życiu, bo przecież nie można odrzucać istnienia "wolnej miłości" i miłości samej w sobie.
Dźwiękowo - bardzo delikatna, ale i pełna energii (np. takie 'I Feel Loved' albo 'The Dead of Night' dają mi siłę na cały dzień, szczególnie gdy słucham ich o szóstej rano jeszcze w łóżku, z książką do fizyki w ręce). Ogólnie jedna z lepszych pozycji od odejścia pana W.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 20 lut 2011 17:39

Na mnie melisa nie działa nawet w najdrobniejszym ułamku. Nic ;(
Tak samo jak wszelkie inne substancje sedatywne, więc co by nie było Excitera naprawdę lubię w każdym stanie :D
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 20 lut 2011 22:25

Miri pisze:Tak to jest - do Excitera trzeba umieć przysiąść.
Dokładnie.
Takie PTA można słuchać w każdej sytuacji, np. oglądając mecz czy malując ściany.
Exciter słuchany przy malowaniu ścian nie robi takiego wrażenia, jak słuchany w całkowitym skupieniu. Tam trzeba wychwycić każdy, nawet ledwo słyszalny detal. Szczególnie mówię o tych utworach spokojniejszych jak choćby Shine.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 lut 2011 13:08

shodan pisze:Takie PTA można słuchać w każdej sytuacji
E tam można, niby wszystko można ale co to za słuchanie Damaged People przy malowaniu ścian? :roll:
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 21 lut 2011 16:20

A słuchanie "When The Body Speaks" przy malowaniu ścian? :lol:
"Damaged People" (tak samo jak i TDS) to akurat zły przykład, ale zgadzam się z Shodanem, bo ja na przykład nie potrafię słuchać Excitera i jednocześnie coś robić, a przy PTA nie trzeba się tak skupiać, bo (nie obrażając nikogo) ta płyta jest łatwiejsza do zrozumienia i nie ma takiego sensu, nad którym można dumać przez pół nocy (jak ja mam z Exciterem).
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 21 lut 2011 17:20

Cieszę się, że mnie rozumiecie. :mrgreen:
FREE STATE

Post 06 mar 2011 15:47

Miri pisze:ale zgadzam się z Shodanem, bo ja na przykład nie potrafię słuchać Excitera i jednocześnie coś robić, a przy PTA nie trzeba się tak skupiać, bo (nie obrażając nikogo) ta płyta jest łatwiejsza do zrozumienia i nie ma takiego sensu, nad którym można dumać przez pół nocy (jak ja mam z Exciterem).
Dumać przez pół nocy nad Exciterem? Podziwiam Cię... :)
Ja w 5 minut doszedłem do wniosku, że tej płyty nie polubię...

Chociaż może tak jak Shodan po 7 latach spodoba mi się i będę słuchał jej na okrągło...
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 06 mar 2011 17:21

Pięć minut? Czyli ledwo przesłuchałeś "Dream on" i powiedziałeś: "Nie, dziękuje"?
Jak dla mnie, w chwili obecnej, Exciter jest lepszy od wszystkiego, co depesze zrobili w latach '80. Choć też potrzebowałem troche czasu, by sie do tej plyty przekonac.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
FREE STATE

Post 06 mar 2011 17:46

Miałem na myśli, że przesłuchałem album. Siedziałem cicho i po 5 minutach stwierdziłem: "Nie, to mi się nie podoba." Tyle...
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 06 mar 2011 18:14

Ja tak miałam z SOTU :P
Może przesadziłam z tym "pół nocy", ale na pewno nie traktuję tej płyty jako umilacza czasu do tapetowania pokoju i raczej ją przeżywam, szczególnie WTBS (może to banalnie zabrzmi, ale mnie zawsze wzrusza ten utwór). Poza tym Exciter dla mnie to jest takie "odbicie" w karierze DM po odejściu Alana. Ultra nie była wg mnie jeszcze taka ogarnięta, a Exciter był.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 06 mar 2011 20:10

FREE STATE pisze:Miałem na myśli, że przesłuchałem album. Siedziałem cicho i po 5 minutach stwierdziłem: "Nie, to mi się nie podoba." Tyle...
No to cię źle zrozumiałem najwyraźniej. Ale jednak radziłbym dać tej płycie drugą szansę, na początku też mi się nie podobała.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA