Bardzo długo czekałem na to wydawnictwo i sie opłacalo . Trzypłytowy digipack zawiera rewelacyjnie zremasterowane największe przeboje tego duetu .
Gorąco polecam .
Hocico - Autoagresion Persistente - jak dla mnie,bardzo nieslusznie zapomniany album...agresywny, mocny, mroczny...
...mrrr
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
Fanta
Posty: 2130
Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
Lokalizacja: stolica
Post
23 lis 2008 17:59
Psyclon Nine - INRI - nie bede komentowac,bo tej uczty trzeba posmakowac uchem wlasnym
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa
Post
03 gru 2008 08:32
No więc...
Gary Numan Kawałek pt: "Metal" ,z płyty Pleasure Principle
Genialny wokalista, kompozytor i pionier electropopu. Został pierwszą popową gwiazdą syntezatorów. Występował w swoich kosmicznych kostiumach i makijażu, nie kryjąc przy tym swoich inspiracji: David Bowie, Marc Bolan czy ówcześni artyści elektroniczni jak John Foxx z Ultravox. Na scenie jawił się jako małomówny obojnak z innej planety. W wywiadach z kolei zaskakiwał dziennikarzy swoją rozbrajającą otwartością. Numan cieszył się ogromną popularnością i niepohamowaną miłością krytyków, jak również towarzyszących mu muzyków.
Numan oszołomił prasę muzyczną. Był szalonym, kreatywnym, zakłopotanym 21-letnim kawalerem, który wciąż mieszkał z rodzicami. Nie był zbuntowanym punkiem. Nie można go było również przypisać do mody na new romantic, a wspominając o tamtym okresie często pomija się jego wpływy. Mimo to Numan zapewnił sobie w tamtym czasie uwielbienie armii fanów zwanych Numanoidami, których liczba okazała się wystarczająca, by poprowadzić go przez drugą połowę lat 80., kiedy to jego sława zaczęła gwałtownie słabnąć (nawet w okresie największej popularności, brytyjska prasa muzyczna wciąż z niego szydziła)...