Jaki nastrój mają w tym momencie Devotees?

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Re: Jaki nastrój mają w tym momencie Devotees? cz. 2

Post 15 lip 2009 17:41

:przytul:
No jak widać coś ostatnio podziałało ale nie mam zielonego pojęcia co.
Chucham trochę na zimne ale to dla mnie ważne, żeby utrzymać tą (w końcu poprawną) wagę. Nie chcę nikomu pisać "ciesz się, że masz tak i tak..." bo ani w jedną, ani w druga nie jest przyjemnie. Grunt to nie mieć z tego powodu problemów ze zdrowiem, czego wszystkim tutaj życzę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 15 lip 2009 17:45

Hien pisze:W ubiegłym roku wazyłem około 54 kg przy wzroście 177.
No to rzeczywiście niewesoło. Gdy ja przy wzroście 178 spadłem na 72 kg. to żona mnie opierd... żebym zaczął jeść, bo wyglądam jak zdechlak a nie facet. ;(
Awatar użytkownika
Fanta
Posty: 2130
Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
Lokalizacja: stolica

Post 15 lip 2009 18:26

kwestia gustu,ja tam lubię chudzielców :D

@Hien...co tu mówić... :przytul:

@Puma..naprawde nie masz czym się przejmować,to normalne,że brzuch najdłużej "schodzi",z tym,że w dużej mierze to po prostu skóra po maleństwie,wiec dobrze jeśli masz tam troche ciałka,a nie skórny flak obwisły... :/ ;)
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
astiz

Post 15 lip 2009 20:52

Hien pisze:
newdress pisze:
Hien pisze:Na mnie piwo nie działa. Na mnie, w zasadzie, nic nie działa więc tym bardziej żal mi każdego kilograma.
Mam kumpla,który ma nadwagę i nie może sobie z tym poradzić.Jest ciągle zdołowany.Ciesz się,że jesteś szczupły. :)
To nie jest takie fajne jak się wydaje.
W ubiegłym roku wazyłem około 54 kg przy wzroście 177.
Pare lat temu lezałem przez to w szpitalu bo mdlałem podczas zajęć w szkole, przez to też miałem niedobór wszystkich wazniejszych elementów w organizmie i nic nie mogłem z tym zrobić. Przez ostatnie pół roku dowaliłem do 65 i
Hehe jesteśmy dosyć podobni (67 kg/175 cm.) chociaż ja ważyłem poniżej 60 kg.wieki temu-w latch 1994-99 52 kg. prawdopodobnie przez środki odurzające i papierosy,chociaż ja kiedy ważyłem 52 kg.,czułem się zupełnie normalnie.
Wydaję mi się Hien,że w Twoim przypadku jest brak witamin.
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 15 lip 2009 22:21

Hien pisze: W ubiegłym roku wazyłem około 54 kg przy wzroście 177.
Spoko, moja modelka przy 180 cm wzrostu wazy jakies 43-44 kilogramy ;D
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
prey
Posty: 1037
Rejestracja: 26 sty 2009 21:43

Post 15 lip 2009 22:25

Hien też na mnie nie działa browar. Jak kupię wodę mineralną to za jednym razem mogę prawie 1,5 l wypić :( Moja waga w granicach 66kg +/- 1kg. Cukier mam w normie.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
astiz

Post 15 lip 2009 23:13

olz pisze:
Spoko, moja modelka przy 180 cm wzrostu wazy jakies 43-44 kilogramy ;D
Ochydne ,worek kości :co:
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 15 lip 2009 23:39

No mnie takie "szkieleciki" też się raczej nie podobają. :nie:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 15 lip 2009 23:45

Szkielecik czy nie, nadal to kobieta. Szacunek się należy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 16 lip 2009 00:00

A czy ja mówię, że nie? Tylko osobiście jednak wolę zdrowiej wyglądające kobiety, bo 43 kg. przy 180 cm. wzrostu to nawet trudno mi sobie wyobrazić.
astiz

Post 16 lip 2009 00:03

Hien pisze:Szkielecik czy nie, nadal to kobieta. Szacunek się należy.
Należy,należy,ale anoreksja to podstępna zmora i trzeba ją zwalczać.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 16 lip 2009 00:04

Zyklon B!!
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7024
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 16 lip 2009 00:09

Mowcie co chcecie ale takie rzeczy jak anoreksja czy wegeratianizm to choroby psychiczne i trzeba to leczyc. Obie wymienione przypadlosci biora sie z posiadania "nasranego w glowie". Czlowiek jest miesozerny i jesc powinien. Sam jestem chudzielcem. Teraz moze juz tyje ale jeszcze pol roku temu 60 kilo bylo dla mnie nie osiagalne (a przynajmniej nigdy nie moglem przebic 60-tki) Teraz az boje sie wchodzic na wage zeby sie nie zdziwic. Zawsze malo jadlem, jak jadlem to nieregularnie (rano nic, w poludnie cos, a kladac sie spac moglem opier.dolic 3 lodowki)...

Ogolnie wegetarianie maja cos z glowa (jesli kogos obrazam to sorry - smacznej salaty, ja wpiepsze mielonego i bede mlaskac) a anorektykow winno sie przypinac do lozek i wciskac im na sile jedzienie. Jak beda zygac to kijem po plecach - szybko przytyja.

Laska 40kg i 180cm? To facet na wzwodzie moze jej chyba karuzele "gora - dol" robic. Obrzydzenie.
Awatar użytkownika
Fanta
Posty: 2130
Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
Lokalizacja: stolica

Post 16 lip 2009 01:32

zacznijmy może od tego,że bzdurą jest pakowanie do jednego wora wegetarianizmu i anoreksji,bo wegetarianizm nie jest chorobą,ludzie nie jedzą mięsa z własnego wolnego wyboru,robią to świadomie i ich organizm wcale na tym nie cierpi ani nic nie traci..

..w przeciwieństwie do anoreksji,tu osoby chore nie widzą swojego prawdziwego wyglądu,nie są świadomi własnego wycieńczenia, nie jedzą bo nie chcą,ale też nie chcą bo nie mogą,bo nie mają kontroli nad własną głową..przykre jest to bardzo i gorsze od najgorszego stadium narkomanii..

..koniec elaboratu.. :P

nastrój wyśmienity,choć do niedawna kiepsko było.. :/
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
Awatar użytkownika
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław

Post 16 lip 2009 06:08

Nie wyobrażam sobie nie zjesc filety z kurczaka ;(
A nic nie jesc - nie wyobrażalna rzecz.

@Fanta flak był i dalej troszke mam go ,ale z każdym jest go coraz mniej.
I rozstępów w h.uj. ;(

Wybitnie zajechany.
Położyłam się o 2 wstałam po 4 ;(
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 16 lip 2009 09:01

shodan pisze:43 kg. przy 180 cm. wzrostu to nawet trudno mi sobie wyobrazić.
Obrazek

Juz latwiej? :)

Co do zarzutow o anoreksje - Magda anoreksji nie ma. Osoby uparcie twierdzace, ze jest inaczej, zapraszam do zapoznania sie z definicja tej choroby. Dziewczyna bardzo duzo je, jest to po prostu kwestia takiej, a nie innej sylwetki oraz przemiany materii.
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 16 lip 2009 09:38

Stanowczo za chuda niestety. Stanowczo. ;(
Awatar użytkownika
Fanta
Posty: 2130
Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
Lokalizacja: stolica

Post 16 lip 2009 11:53

niektóre osoby tak mają i już ;)
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 16 lip 2009 14:07

dokladnie.
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 16 lip 2009 14:08

Niektórzy ważą czysta kilo i już...