Delta Machine

Najlepszy utwór na Delta Machine

Welcome To My World
2
7%
Angel
0
Brak głosów
Heaven
3
11%
Secret To The End
1
4%
My Little Universe
0
Brak głosów
Slow
0
Brak głosów
Broken
1
4%
The Child Inside
0
Brak głosów
Soft Touch/Raw Nerve
1
4%
Should Be Higher
12
44%
Alone
1
4%
Soothe My Soul
2
7%
Goodbye
0
Brak głosów
Long Time Lie
1
4%
Happens All The Time
1
4%
Always
1
4%
All That's Mine
1
4%
 
Liczba głosów 27
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Re: Następny album DM - Wasze oczekiwania..?

Post 07 cze 2011 13:08

Prawdą jest, że Gore'a ogranicza dosyć sztywna formuła DM.
Widziałem kiedyś filmik jak gra sobie na gitarze, słychać było, że potrafi więcej niż na płytach. Nadal jednak jest lata świetlne od takich muzyków jak The Edge czy Gilmour.
Jari pisze:A powracając na właściwe tory dyskusji jedynym producentem mogącym udźwignąć temat DM w tych czasach jest: Nigel Godrich (dla niewiedzących: ten od 'OK Computer' i 'Amnesiac'). Ewentualnie: Flood.
Ciekawa propozycja. Szczerze mówiąc nie przeszdł mi Godrich do glowy, bo ostatnio siedzi trochę w innej bajce, ale z drugiej strony Hillier też został wyciągnięty z innego świata. Mogłoby to być interesujące, chociaż ostatnia płyta Radiohead jest potwornie nędzna.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
agent orange
Posty: 107
Rejestracja: 24 maja 2006 12:46
Ulubiony utwór: Personal Jesus
Lokalizacja: Gdańsk

Post 07 cze 2011 14:31

Z Alanem czy bez - co najlepszego mieli nagrać, już nagrali. Co do producenta, to ciężko mi wskazać na dziś dzień konkretną osobę. Przede wszystkim musi to być ktoś, kto "poczuje" to brzmienie. Do DM "postAlanowego" mam ten żal, że trochę jakby nie zastanowili się nad wizją swojej muzyki. Te albumy nie są rzecz jasna złe, problem w tym że są nagranie trochę "od czapki" pod hasłem my zawsze jesteśmy inni. Co do tego - zgoda, bo nie lubię gdy grupa nagrywa w kółko tę samą nutę, jednak musi być jakiś wspólny mianownik. Tu go trochę zabrakło. W tym zespole przydałby się ktoś, kto od czasu do czasu kopnąłby Gore`a w tyłek :)
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 07 cze 2011 14:47

Jeśli ostateczne zdanie co do wyboru producenta należy do zespołu, w którym najwięcej do powiedzenia ma właśnie Gore to sądzę, że on nie będzie chętny do współpracy z kimś kto mógłby narzucić mu swoje zdanie. Gahan Gore'a też jak to ująłeś w tyłek nie kopnie. Dostał swój przydział na te 3, 4 utwory na płycie i to go zadowala. Szkoda tylko, że co do ostatecznej wersji utworów Dave'a zamieszczanych na płycie Gore dokłada swoje "trzy grosze" i psuje efekt końcowy.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 07 cze 2011 18:17

Lubie czytac te Wasze rozwazania. Naprawde wziac to wszystko do kupy, zrobic taka burze mozgow i na pewno wyszloby cos co ma rece i nogi. Moze stworzmy panel doradczy dla DM? :)
Z jednym natomiast sie nie zgodze:
agent orange pisze:Z Alanem czy bez - co najlepszego mieli nagrać, już nagrali.
Od dawna sa takie glosy, a co wyjdzie nowa plyta to pojawiaja sie nowe perelki. Dla jednych ten utwor dla innych tamten. Wezmy np. Corrupt, czy Ghost.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
agent orange
Posty: 107
Rejestracja: 24 maja 2006 12:46
Ulubiony utwór: Personal Jesus
Lokalizacja: Gdańsk

Post 07 cze 2011 18:30

Owszem. Jak na zespół który gra od 30 tu lat i który już wydał sporo, poziom można uznać za niezły. Perełki się zdarzają, ale nie sądzę by byli wstanie przebić to, co już nagrali. Po prostu niektóre rzeczy można nagrać tylko raz, i tyle :) Co do panelu doradczego? Ee, nie. Żaden zespół ani artysta nie powinien nagrywać pod dyktando fanów.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 cze 2011 22:34

W ogóle całe porównywanie Gora do np. The Edge jest bez sensu.
Cała muzyka U2 opiera się na gitarze, The Edge od zawsze gra na gitarze, więc i umiejętności musi mieć większe.
W DM niby gitary jak na DM jest dużo, ale w porównaniu do takiego U2 jest jej jednak mało. No i ma zupełnie inny charakter. To są tylko zazwyczaj przygrywki, a nie temat przewodni, główna siła napędowa. Więc po co Gorowi wirtuozeria gitarowa? Tym bardziej, że kiedyś grał na klawiszach, a gitarą zajął się znacznie później.
Zawsze powtarzałem, że gra na tyle, na ile zespołowi jest to potrzebne.
I wystarczy. Bo po h** mi w DM jakiś wirtuoz? Do czego?
dejmien pisze:Szkoda tylko, że co do ostatecznej wersji utworów Dave'a zamieszczanych na płycie Gore dokłada swoje "trzy grosze" i psuje efekt końcowy.
No tak dużo to on znowu nie popsuł. Raptem Come Back i tyle.
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 07 cze 2011 22:41

Popsute było jeszcze Nothing's Impossible (wg mnie przynajmniej), ale to trochę wcześniej i za bardzo nie wiadomo, kto to tak przekombinował.
I zgadzam się z tobą, Shodan - wirtuozeria gitarowa w DM niepotrzebna, przez trzydzieści lat obyło się bez tego, więc teraz Gore'owe plumkanie nie robi różnicy. Wyrobili sobie takie brzmienie a nie inne, a większych umiejętności do tego nie potrzebują - więc po co się przemęczać? :roll:.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 cze 2011 22:45

shodan pisze: W DM niby gitary jak na DM jest dużo, ale w porównaniu do takiego U2 jest jej jednak mało. No i ma zupełnie inny charakter. To są tylko zazwyczaj przygrywki, a nie temat przewodni, główna siła napędowa.
Oj Shodan, tu akurat bzdeta walnałeś. We wszystkich największych hitach DM, gitara robi za temat przewodni i jest siłą napędową tychże kawałków. Personal Jesus, Enjoy The Silence, Useless, Dream On, nawet Suffer Well, itd. Gdyby obedrzeć te utwory z gitary, to nie zostałoby tam zbyt wiele interesującego.
shodan pisze: I wystarczy. Bo po h** mi w DM jakiś wirtuoz? Do czego?
Ale tutaj raczej nikt (chyba?) nie oczekuje w DM wirtuozerii. Na sucho oceniami Gore'a jako gitarzystę, niezaleznie od tego w jakim zespole gra i jak wazna jest tam gitara.
shodan pisze:Tym bardziej, że kiedyś grał na klawiszach, a gitarą zajął się znacznie później.
Ale to nie było tak, że Gore obudził się z istnieniem gitary w czasie nagrywania Muzyki Dla Mas. Są foty z 1980 jak wiosłuje, z resztą na początku Composition of sound wszyscy tam wiosłowali (Fleczer na basie). Potem dopiero kupili sobie klawisze. Gore grał na gitarze zanim zacząl grać na klawiszach.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 07 cze 2011 22:49

Zgadzam się. Gore jest na tyle dobrym gitarzystą na ile to potrzebne w DM. Choć nie zawsze jego gitarowe przygrywki melodyjnie są dobre. Np na PTA mi się nie podobały. Takie nijakie były. Natomiast uwielbiam jego gitarowe solo przy Enjoy'u z The Singles Tour czy do Useless. A co do zagrywki z Personala to jest ona za.jebiście prosta do zagrania ale wymyślić coś tak prostego, melodyjnego i wpadającego łatwo do ucha już chyba tak łatwo nie jest.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 cze 2011 23:02

Hien pisze:Oj Shodan, tu akurat bzdeta walnałeś. We wszystkich największych hitach DM, gitara robi za temat przewodni i jest siłą napędową tychże kawałków. Personal Jesus, Enjoy The Silence, Useless, Dream On, nawet Suffer Well, itd. Gdyby obedrzeć te utwory z gitary, to nie zostałoby tam zbyt wiele interesującego.
Może źle wyraziłem to, o czym myślałem. DM a U2 to przynajmniej dla mnie muzyka kompletnie różna. U2 to rasowy zespół rockowy, a DM nie.
Poza tym DM ma bardzo wiele utworów, w których gitara, mimo że niezbędna, wchodzi tylko momentami. Nie brzmi cały czas. W niektórych starszych utworach nie ma jej w ogóle.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 cze 2011 23:05

Ale (pomijając porównania z U2) widać, które utwory odniosły sukces, a które nie.
Personal zdobył Amerykę dzięki bluesowemu riffowi, ten kraj żyje takimi rytmami.
To moga być przecinki w dyskografii, ale nie mozna powiedzieć, że gitara była w historii DM czymś margialnym. Nie wyobrażam sobie, aby kiedykolwiek mogli być znowu czysto elektronicznym zespołem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Jari

Post 08 cze 2011 00:32

01. Kto Wam wbił do głowy, że dobry gitarzysta to wirtuoz - w domyśle, grający z prędkościa światła? Jakaś dziwna szuflada tu jest. Dobry gitarzysta, to przede wszystkim gitarzysta z wyczuciem, można zagrać tylko jeden dźwięk w utworze, ale to musi być 'ten' dźwięk, dający dreszcze na plecach, budzący jakiś klimat, będący taką kropką nad 'i'. Niestety Gore od czasów MFTM po prostu napieprza w gitarę gdzie popadnie, brzdąka te swoje melodyjki (bez improwizacji), pipka ten sam riff na zasadzie loopa (Dream On, I Feel You, Barrel, Personal, Wrong itp itd) - dla ułatwienia - mógłby sobie kupić BoSS'a z serii GT i ma tam opcję 'looped live mode', wystarczy wtedy zagrać jeden riff a potem samo leci a rączki wykorzystać np do onanizmu :8 I patrząc na poczynania Gore z gitarą śmiem twierdzić, że gitarzystą jest co najwyżej przeciętnym/średnim.

02. Ja jak najbardziej wyobrażam sobie powrót DM do klawiszy z dużym pominięciem gitary (najwyżej 2-3 numery na koncert). Pragnę zauważyć, że wiele utworów granych teraz z gitarą można równie dobrze zagrać bez niej.

03. Ktokolwiek zabierze się za produkcję nowego albumu powinien im puścić ich 3 ostatnie płyty a potem powiedzieć: Panowie, to jest przykład jak nie gramy! Niestety, ale ten zespół po odejściu Wildera stylistycznie się pogubił, wpisał się jedynie w pewien wypracowany model i styl, ale brzmienio, a co za tym idzie i stylistycznie, bardzo zjechał w dół.
Awatar użytkownika
Stalker
Posty: 337
Rejestracja: 30 cze 2009 16:44
Ulubiony utwór: In Your Room

Post 08 cze 2011 00:57

Też tego nie kumam. Gilmoura raz tylko pomyliłem z The Edge, jak pierwszy raz słuchałem Take It Back. Każdy z nich ma swój styl nie do podrobienia. W znacznej mierze dzięki Niemu Floyd stanął porządnie na nogi w latach 70.
I've been watching You...
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 08 cze 2011 07:26

Jari pisze: 03. Ktokolwiek zabierze się za produkcję nowego albumu powinien im puścić ich 3 ostatnie płyty a potem powiedzieć: Panowie, to jest przykład jak nie gramy! Niestety, ale ten zespół po odejściu Wildera stylistycznie się pogubił, wpisał się jedynie w pewien wypracowany model i styl, ale brzmienio a co za tym idzie stylistycznie bardzo zjechał w dół.
Strasznie generalizujesz. Może PTA jest trochę jazgotliwa i niespójna, ale Exciterowi stylistycznie i brzmieniowo nic nie brakuje. To jest przykład jak dobrze unowocześnić brzmienie nawiązując jednocześnie do dotychczasowego dorobku. Producentowi należą się brawa.
Gdyby nie ten "beznadziejny" Exciter, to dalej znałabym DM z ich the best of puszczanych w radiu.
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
agent orange
Posty: 107
Rejestracja: 24 maja 2006 12:46
Ulubiony utwór: Personal Jesus
Lokalizacja: Gdańsk

Post 08 cze 2011 09:19

Miri pisze:Popsute było jeszcze Nothing's Impossible (wg mnie przynajmniej), ale to trochę wcześniej i za bardzo nie wiadomo, kto to tak przekombinował.
.
Nie da się zepsuć czegoś co samo w sobie jest słabe i zepsute. Jak słyszę zachwyty nad tą nudną mruczanką, to się zastanawiam co się dzieje z fanami DM.... . Podobnie wystarczyło by Al popełnił przeciętny remix, by niektórzy zaczęli sikać z wrażenia po nogawkach..
Kto Wam wbił do głowy, że dobry gitarzysta to wirtuoz - w domyśle, grający z prędkościa światła? Jakaś dziwna szuflada tu jest. Dobry gitarzysta, to przede wszystkim gitarzysta z wyczuciem, można zagrać tylko jeden dźwięk w utworze, ale to musi być 'ten' dźwięk, dający dreszcze na plecach, budzący jakiś klimat, będący taką kropką nad 'i'
O to to :) Dokładnie o to mi chodziło.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 cze 2011 09:43

agent orange pisze:to się zastanawiam co się dzieje z fanami DM....
mają swój gust? :lol:

Demo NI rewelacja, albumowa do niczego się nie nadaje.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
agent orange
Posty: 107
Rejestracja: 24 maja 2006 12:46
Ulubiony utwór: Personal Jesus
Lokalizacja: Gdańsk

Post 08 cze 2011 10:31

Chyba wyjątkowo kiepski :lol:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 cze 2011 10:38

No, nie uwazam żebym miał kiepski gust :)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
agent orange
Posty: 107
Rejestracja: 24 maja 2006 12:46
Ulubiony utwór: Personal Jesus
Lokalizacja: Gdańsk

Post 08 cze 2011 11:28

Widać to nieszczęsne NI jest tylko wyjątkiem, który potwierdza regułę :)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 cze 2011 11:45

Spoko, mam podobne wątpliwości kiedy czytam jak się Jari podnieca Personal Jesus 2011 :lol:

Swoją drogą (jeszcze w temacie Gore - gitarzysty) chętnie zobaczyłbym tego człowieka na jakims innym koncercie. Chłopak się raczej mało udziela, a kolaboracje studyjne to tylko wokal i elektronika. Podobno na swoim weselu w 1993 grał z kolesiami z Primal Scream jakieś gitaorowe numery. Szkoda, że video nie wypłynęło.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn