DEPESZWIZJA - SEZON 9
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Czas na SHODANA
KLASYFIKACJA:
To jednak nie wystarczyło do tego, by mu zaskodzić. Tę edycje sponsorowała cyfra 3 - trzeci raz w historii zwycięzcę poznaliśmy na kolejkę przed końcem i pierwszy raz ktokolwiek wygrął tę zabawę 3 razy z rzędu.
GRATULACJE MURZYN!!!!
Nagroda w kolejnym poście
Pierwszy komplet dla kogoś, kto nie jest Jacą!D1 - 1
D3 - 2
D4 - 4
D5 - 3
KLASYFIKACJA:
Kod: Zaznacz cały
1. MURZYN - Zbigniew Wodecki - Smutek Lubi Mnie - 14 pkt.
2. DEV - PJ Harvey - White Chalk - 10 pkt.
3. HIEN - Piano Magic - The Canadian Brought Us Snow (Isan Remix)
DRAGON - Carbon Based Lifeforms - RCA (+) - 9 pkt.
5. MENTOS - Antonina Choroszy - Mama Nic - 6 pkt.
6. SHODAN - Austra - Good Riddance - 2 pkt.
GRATULACJE MURZYN!!!!
Nagroda w kolejnym poście
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
woohooo
ludzie kocham Was
ludzie kocham Was
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Temat kolejnej edycji - Pomóżmy Murzynowi w końcu przegrać
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Pro forma wrzucam już głosy DEV...
Jeszcze raz przekazuję gratulację i ZASŁUŻONĄ NAGRODĘ
KLASYCZNA TABELKA
No i gratuluję za udział, zabawę i tym podobne. No i czekam na wytyczne od Jacy
I ja z taką kwestią organizacyjną - generalnie zgodnie z niepisaną tradycją tej zabawy powinienem zakończyc ten sezon i założyć nowy temat z kolejnym ALE
Ten podział to generalnie wynikał z tego, że w trakcie pierwszych edycji panował w tym temacie duży ruch i w ogóle, więc nie chciałem by wszystko działo się w jednym wątku i żebym potem nie musiał przegrzebywać się przez 300 stron, by znaleźć którąś edycję. Teraz ruch trochę mniejszy i te wątki są coraz krótsze, więc wyszedłem z założenia, że "sezon" możemy przeciągnąć na przynajmniej kolejne 10 tematów, a może nawet i dłużej. Jeśli komuś to nie odpowiada, to czekam na kontrargumenty, uwagi i wyzwiska.
KLASYFIKACJA GENERALNA:Numer 1 - Uuuuuu, bardzo dobre, bardzo dobre choć nie wiem, co to jest. Ale naprawdę dobre! Trzyma klimacik, i to taki solidny ❤ 3 pkt w związku z tym.
Numer 2 - Hmmm, długo się przekonywałem, ale ostatecznie siadło, "refreny" zwłaszcza. Melancholii mniej, ale ja wyczuwam. 1 pkt
Numer 3 - A co TO za skóra?! Wodecki na uberpropsie, ten numer jest tak cudowny, że japierdziu. W dodatku ma taki... nie wiem, świąteczny klimat, a święta idą xD (muzycznie ofc) Wyobrażam sobie do tego animowany teledysk w stylu Don't Answer Me APP. Doskonałość kurde, rozłożył mnie ten kawałek na łopatki. 4 pkt!!!
Numer 4 - PJ Harvey i tytułowy z krążka White Chalk. Poznałem na dobrą sprawę dwa lata temu, a tak na serio to rok temu, bo mnie już imć Giełzaque zaczął przepytywać ze znajomości tego wydawnictwa. Jak powiedział, "doskonały album do słuchania będąc otoczonym świeczkami w ciemnym pokoju". Tytułowy zwłaszcza. 0 pkt
Numer 5 - Dragon w ciul, nie ma szans na kogokolwiek innego, skoro takie ambientowo-okolicoambientowe granie. Kojarzy mi się z dreamy post-rockiem w stylu The American Dollar, a ja The American Dollar lubię, więc będą 2 pkt i będę sobie do tego wajbował. Jakoś mi to lutym brzmi... Ale to nieistotne.
Numer 6 - Trochę szkoda, że skończyły się punkty. Nie wiem, co to jest, z jakiejś telewizji czy coś i generalnie bym ten 1 pkt dał, ale już kto inny dostał. Szkoda, 0 pkt
Tbh z ciężkim sercem było mi wlepiać i jajco i w ogóle tak rozdawać punkty, bo tbh wszystko zasłużyło na bardzo wysokie noty. No, ale zasady konkursowe są bezwzględne i należy ich przestrzegać. To była bez wątpienia jedna z 5 najlepszych edycji od początku tej zabawy, niesamowite, że jak Murzyn podszedł do tego na wyjebce to wyszło takie złoto. Interkosmos nawet tak dobry nie był. Propsy dla wszystkich!
Kod: Zaznacz cały
1. MURZYN - Zbigniew Wodecki - Smutek Lubi Mnie - 18 pkt.
2. HIEN - Piano Magic - The Canadian Brought Us Snow (Isan Remix) - 12 pkt.
3. DRAGON - Carbon Based Lifeforms - RCA (+) - 11 pkt.
4. DEV - PJ Harvey - White Chalk - 10 pkt.
5. MENTOS - Antonina Choroszy - Mama Nic - 6 pkt.
6. SHODAN - Austra - Good Riddance - 3 pkt.
KLASYCZNA TABELKA
No i gratuluję za udział, zabawę i tym podobne. No i czekam na wytyczne od Jacy
I ja z taką kwestią organizacyjną - generalnie zgodnie z niepisaną tradycją tej zabawy powinienem zakończyc ten sezon i założyć nowy temat z kolejnym ALE
Ten podział to generalnie wynikał z tego, że w trakcie pierwszych edycji panował w tym temacie duży ruch i w ogóle, więc nie chciałem by wszystko działo się w jednym wątku i żebym potem nie musiał przegrzebywać się przez 300 stron, by znaleźć którąś edycję. Teraz ruch trochę mniejszy i te wątki są coraz krótsze, więc wyszedłem z założenia, że "sezon" możemy przeciągnąć na przynajmniej kolejne 10 tematów, a może nawet i dłużej. Jeśli komuś to nie odpowiada, to czekam na kontrargumenty, uwagi i wyzwiska.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Sezon może mieć 10 edycji i można go ładnie podsumować, ale temat na forum może zostać ten sam.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ty ciulu
A tak serio to odzywa się moja nerwica natręctw i wzdrygam się na myśl o takim BAŁAGANIE
proszę założyć nowy wątek
zlituj się nad nami nerwicowcami
choćby dla tego złudnego skoku dopaminy na sam widok NOWIUTKIEGO TEMATU
A tak serio to odzywa się moja nerwica natręctw i wzdrygam się na myśl o takim BAŁAGANIE
proszę założyć nowy wątek
zlituj się nad nami nerwicowcami
choćby dla tego złudnego skoku dopaminy na sam widok NOWIUTKIEGO TEMATU
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To ja popieram Murzyna, skoro mu tak zależy. Co by nie mówić, nie płacimy za zakładanie nowych wątków.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Spoko, ale jak coś to podsumowania wlecą już jutro, bo muszę excela pouzupełniać.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Nie chce mi się sprawdzać ale serio nawet Kuba nie wyłapał "hat-tricka" w depeszwizji? Przecież wygrywał ją pierdyliard razy
P.S. dziękuję za każdy głos na starą dobrą polską muzykę. Ale tu nie było złych numerów tak naprawdę a wiele z nich to mogą być jeszcze growery u mnie
P.S. dziękuję za każdy głos na starą dobrą polską muzykę. Ale tu nie było złych numerów tak naprawdę a wiele z nich to mogą być jeszcze growery u mnie
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Bywało blisko, bo gdzieś tam wygrałem dwie, potem raz przegrałem i potem znowu wygrałem, ale trójki z rzędu nie miałem, tak więc świętuj Murzynie, boś jest król.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18315
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Wątek musi być nowy i basta. Też nie lubię bałaganu.
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
no dobra
Sezon 9 zdecydował należał do Murzyna - 4 wygrane na 10, z czego 3 z rzędu, a nawet w edycjach niezwycięskich Jaca tylko raz uzyskał mniej niż 10 punktów. A przypominam, że jesteśmy na etapie, gdzie uczestniczy regularnie 6 osób, a czasami i mniej. Hien to solidny wicemistrz, coś tam wygrał, coś tam uciułał, ale nie opuszczał edycji i był regularny ani nie zaliczał większych wtop.
Dalsze wyniki trochę mnie osobiście zaskoczyły i w ciemno w życiu bym nie założył, że dalsza klasyfikacja będzie tak wyglądać. Musiał niby wygrał tylko raz, ale tak samo jak Hien - nie zaliczał wtop i punktował na tyle solidnie, że dostał się do tzw. klubu 100. Między nim a resztą - przepaść. Dragon niby ma nieco więcej punktów niż ja i Wuja, ale jako jedyny zakończył tę edycję bez wygranej. Fakt jedynego lauru w tym sezonie sprawia, że nie był dla mnie ostateczną kompromitacją. Przypadek Shodana jest ciekawy, bo mimo dwóch wygranych ma najmniejszą liczbę zdobytych punktów, ale tu zaskodziła jednorazowa absencja.
I cyk GENERALKA
Rzecz jasna lider bez zmian: nadal prowadzi Hien i ma 145 punktów przewagi nad miejscem drugim. Nadal dużo, ale wspomniałem o tej liczbie nie bez przyczyny, bo pierwszy raz od nie pamiętam kiedy (chyba kiedykolwiek) ta przewaga stopniała a nie urosła - dla przykładu sezon temu wynosiła 147 punktów. A na drugiej pozycji - mijanka. Po dwóch sezonach przewagi Musiała, na zaszczytne drugie miejsce wrócił nasz kochany Murzyn. Kto wie, może sytuacja w dziesiątym sezonie ułoży się tak, że będzie w stanie zbliżyć się do liderującego Kuby, ale pamiętajmy, że kolega Dev jest regularny i zazwyczaj poniżej 100 punktów na sezon nie schodzi. W bezpiecznym środku bezpieczni Wrocławianie (chodzi o to, że nie mieszkamy na terenach zalewowych). Ani nie jesteśmy blisko czołowej trójki, ani nie czujemy na plecach oddechu reszty stawki (chociaż kto wie, co by się stało gdyby wrócił Czez...). Shodan nie dołączył do klubu 1000, ale pewnie uczyni to za 2-3 edycje, a Livv to nie wiem czy zamierza wrócić, ale jak coś to nie mam z tym problemu.
Kod: Zaznacz cały
MURZYN 124
HIEN 113
DEV 108
DRAGON 77
SHODAN 74
MENTOS 74
Dalsze wyniki trochę mnie osobiście zaskoczyły i w ciemno w życiu bym nie założył, że dalsza klasyfikacja będzie tak wyglądać. Musiał niby wygrał tylko raz, ale tak samo jak Hien - nie zaliczał wtop i punktował na tyle solidnie, że dostał się do tzw. klubu 100. Między nim a resztą - przepaść. Dragon niby ma nieco więcej punktów niż ja i Wuja, ale jako jedyny zakończył tę edycję bez wygranej. Fakt jedynego lauru w tym sezonie sprawia, że nie był dla mnie ostateczną kompromitacją. Przypadek Shodana jest ciekawy, bo mimo dwóch wygranych ma najmniejszą liczbę zdobytych punktów, ale tu zaskodziła jednorazowa absencja.
I cyk GENERALKA
Kod: Zaznacz cały
HIEN 1292
MURZYN 1147
DEV 1140
DRAGON 1088
MENTOS 1087
SHODAN 978
LIVV 688
CZEZ 348
LIRCZE 75
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Sezon 9 zaczęliśmy 21 września EDYCJĄ ROKU 2005, a zakończyliśmy 29 listopada EDYCJĄ SMUTECZKOWĄ.
Tym razem przesłuchaliśmy tylko 59 utworów z racji tego, że praktycznie na dobre z zabawy wyleciała LIVV. Zazwyczaj więc finały odbywały się w sześcioosobowym gronie, z wyjątkiem edycji 89, w której zabrakło Shodana.
Tym razem zabawę zdominował MURZYN, który wygrał aż cztery edycje. Poza edycją #84 POST PUNKOWĄ jego łupem padły trzy ostatnie edycje - #88 GITAROWA (lol), #89 ANALOGOWEGO DISCO i #90 SMUTECZKOWA. Jak zapewne wszyscy wiecie, to była pierwsza taka sytuacja w dziejach tej zabawy (w momencie gdy piszę te słowa seria Jacy jeszcze trwa). Łupem HIENA padły "zaledwie" dwie edycje - #81 ROKU 2005 oraz #86 REKORDU TEMPERATURY W LISTOPADZIE i tyle samo wygranych zaliczył SHODAN, który wygrał edycje #82 ZADOOMANĄ oraz #87 BEZ PERKUSJI. Pozostałe dwie edycje padły łupem DEVA, który wygrał edycję #83 BALLADOWĄ oraz moim - wygrałem w edycji #85 TRIPHOPOWEJ.
Tym razem bez wygranej Dragon. To nie był jego sezon, bo właściwie to nigdy nie był nawet drugi i zazwyczaj to jak już dzielił trzecie miejsce z innymi użytkownikami.
Klasyfikacja generalna bez zmian na pierwszych dwóch miejsach. Pierwszy Hien ma 25 wygranych, drugi jest Dev z 14 laurami. Mocno jednak zbliżył się do niego Murzyn, który ma już 13 wygranych po 90 edycjach. Dalej ja i Dragon - 12, Livv i 7 zwycięstw, Shodan z 6 i Czez z 3.
A klasyfikację miejsc ostatnich zdominowałem ja, zajmując ostatnie miejsce aż 3 razy. Generalnie nikomu nie udało się uniknąć tego zaszczytu - Shodan i Smoku byli ostatni 2 razy, a reszta uczestników (w tym nawet i Murzyn) - po razie.
Zwycięzcą z najwyższym dorobkiem punktowym był Murzyn, którego wrzuta Wodeckiego w edycji 90 uzyskała aż 18 punktów na 20 możliwych. Smutek lubi nas. Rzecz jasna, najmniej punktów do wygranej było potrzebne w pięcioosobowej edycji, więc ten rekord też padł łupem Murzyna - niemniej 10 punktów na 12 możliwych to też solidny wynik. W edycjach sześcioosobowych zwycięzcy z najmniejszym dorobkiem zdobyli po 13 punktów. Ten rekord też padł łupem Murzyna xd którego The Sound skończyło z takim dorobkiem, ale tyle samo wystarczyło do wygranej Shodanowi i London Grammar.
Jeśli chodzi o rekordy negatywne, to było blisko trzeciego Złotego Ziobry, ale ostatecznie Głód zdobył aż jedno oczko.
Średnia punktów wymaganych do wygranej wyniosła 14,7 punktu. Co ciekawe (lub nie), średnia punktów wśród ostatnich miejsc to 3,7.
Najwyższa średnia punktowa to 12,4 Murzyna. Dalej Hien i 11,30, potem Dev ze średnią 10,8. Mocno odstaje od nich Shodan, zdobywający średnio 8,22, ale on i tak wypada w tej klasyfikacji lepiej niż Dragon ze średnią 7,7 i ja ze średnią 7,4.
Mediana raczej stabilnie i oscylowała między 10 a 12 punktami, z wyjątkiem edycji 86 i mediany 12,5 i 89 z medianą 6 punktów.
Prawo Musiała zadziałało, ale w specyficzny sposób. Utwory numer jeden wygrywały aż cztery razy, ale ani razu nie wygrał utwór na miejscu numer 2! Generalnie utwory znajdujące się na tych pozycjach rzadko kiedy dobrze punktowały. Bycie ostatnim pozornie sie opłacało, ale nie jakoś bardzo, bo ostatnie pozycje wygrały 2 razy. Co ciekawe tyle razy wygrał utwór na 3 pozycji. Po razie dla czwórek i piątek.
Jeśli chodzi o długość, to nie szarżowaliśmy tym razem. Najdłuższa była szóstka w edycji REKORDU TEMPERATURY W LISTOPADZIE - Steve Miller Band i jego Macho City z 16:24 nie stało obok najdłuższych rzeczy w tej zabawie. Najkrótsza była muzyka z serialu "Mama nic", którą wrzuciłem jako zamknięcie edycji smuteczkowej.
Z racji powyższego, najdłuższą edycją okazała się być ww. edycja REKORDU TEMPERATURY W LISTOPADZIE, trwająca 41:21, a najkrótsza edycja SMUTECZKOWA trwała 22:33. Co ciekawe, pięciosoobowa edycja ANALOGOWEGO DISCO o długości 23:41 była dopiero trzecia, bo między nie załapała się edycja GITAROWA (22:53).
Howgh!
Tym razem przesłuchaliśmy tylko 59 utworów z racji tego, że praktycznie na dobre z zabawy wyleciała LIVV. Zazwyczaj więc finały odbywały się w sześcioosobowym gronie, z wyjątkiem edycji 89, w której zabrakło Shodana.
Tym razem zabawę zdominował MURZYN, który wygrał aż cztery edycje. Poza edycją #84 POST PUNKOWĄ jego łupem padły trzy ostatnie edycje - #88 GITAROWA (lol), #89 ANALOGOWEGO DISCO i #90 SMUTECZKOWA. Jak zapewne wszyscy wiecie, to była pierwsza taka sytuacja w dziejach tej zabawy (w momencie gdy piszę te słowa seria Jacy jeszcze trwa). Łupem HIENA padły "zaledwie" dwie edycje - #81 ROKU 2005 oraz #86 REKORDU TEMPERATURY W LISTOPADZIE i tyle samo wygranych zaliczył SHODAN, który wygrał edycje #82 ZADOOMANĄ oraz #87 BEZ PERKUSJI. Pozostałe dwie edycje padły łupem DEVA, który wygrał edycję #83 BALLADOWĄ oraz moim - wygrałem w edycji #85 TRIPHOPOWEJ.
Tym razem bez wygranej Dragon. To nie był jego sezon, bo właściwie to nigdy nie był nawet drugi i zazwyczaj to jak już dzielił trzecie miejsce z innymi użytkownikami.
Klasyfikacja generalna bez zmian na pierwszych dwóch miejsach. Pierwszy Hien ma 25 wygranych, drugi jest Dev z 14 laurami. Mocno jednak zbliżył się do niego Murzyn, który ma już 13 wygranych po 90 edycjach. Dalej ja i Dragon - 12, Livv i 7 zwycięstw, Shodan z 6 i Czez z 3.
A klasyfikację miejsc ostatnich zdominowałem ja, zajmując ostatnie miejsce aż 3 razy. Generalnie nikomu nie udało się uniknąć tego zaszczytu - Shodan i Smoku byli ostatni 2 razy, a reszta uczestników (w tym nawet i Murzyn) - po razie.
Zwycięzcą z najwyższym dorobkiem punktowym był Murzyn, którego wrzuta Wodeckiego w edycji 90 uzyskała aż 18 punktów na 20 możliwych. Smutek lubi nas. Rzecz jasna, najmniej punktów do wygranej było potrzebne w pięcioosobowej edycji, więc ten rekord też padł łupem Murzyna - niemniej 10 punktów na 12 możliwych to też solidny wynik. W edycjach sześcioosobowych zwycięzcy z najmniejszym dorobkiem zdobyli po 13 punktów. Ten rekord też padł łupem Murzyna xd którego The Sound skończyło z takim dorobkiem, ale tyle samo wystarczyło do wygranej Shodanowi i London Grammar.
Jeśli chodzi o rekordy negatywne, to było blisko trzeciego Złotego Ziobry, ale ostatecznie Głód zdobył aż jedno oczko.
Średnia punktów wymaganych do wygranej wyniosła 14,7 punktu. Co ciekawe (lub nie), średnia punktów wśród ostatnich miejsc to 3,7.
Najwyższa średnia punktowa to 12,4 Murzyna. Dalej Hien i 11,30, potem Dev ze średnią 10,8. Mocno odstaje od nich Shodan, zdobywający średnio 8,22, ale on i tak wypada w tej klasyfikacji lepiej niż Dragon ze średnią 7,7 i ja ze średnią 7,4.
Mediana raczej stabilnie i oscylowała między 10 a 12 punktami, z wyjątkiem edycji 86 i mediany 12,5 i 89 z medianą 6 punktów.
Prawo Musiała zadziałało, ale w specyficzny sposób. Utwory numer jeden wygrywały aż cztery razy, ale ani razu nie wygrał utwór na miejscu numer 2! Generalnie utwory znajdujące się na tych pozycjach rzadko kiedy dobrze punktowały. Bycie ostatnim pozornie sie opłacało, ale nie jakoś bardzo, bo ostatnie pozycje wygrały 2 razy. Co ciekawe tyle razy wygrał utwór na 3 pozycji. Po razie dla czwórek i piątek.
Jeśli chodzi o długość, to nie szarżowaliśmy tym razem. Najdłuższa była szóstka w edycji REKORDU TEMPERATURY W LISTOPADZIE - Steve Miller Band i jego Macho City z 16:24 nie stało obok najdłuższych rzeczy w tej zabawie. Najkrótsza była muzyka z serialu "Mama nic", którą wrzuciłem jako zamknięcie edycji smuteczkowej.
Z racji powyższego, najdłuższą edycją okazała się być ww. edycja REKORDU TEMPERATURY W LISTOPADZIE, trwająca 41:21, a najkrótsza edycja SMUTECZKOWA trwała 22:33. Co ciekawe, pięciosoobowa edycja ANALOGOWEGO DISCO o długości 23:41 była dopiero trzecia, bo między nie załapała się edycja GITAROWA (22:53).
Howgh!
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA