W sumie, to ja też. Nie znoszę tylko dosładzać, ale kisiel to wspomnienie dzieciństwa więc do dzisiaj lubię

Ale idę na łatwiznę i czasami zalewam gorące kubki zamiast zagotować, ugotować i wymieszać "naprawdę"
Czyli, krótko mówiąc, rzadko wychodzisz dalej niż do sklepu z domu?
Uwielbiam Lidla

gwiazdy...