Jaka pogoda jest u Devotees?
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Re: Jaka pogoda jest u Devotees?
Teraz nie ma kto z nami gadać. Widziałem, że nowa forumowiczka na chwilę się pokazała ale chyba nas olała.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Walić to 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Zimno, ale nie ma co narzekać, przynajmniej jest - w miarę - sucho. Cały śnieg prawie już się stopił.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Czekaj, czekaj. Jest zimno, ale śnieg się stopił. Jak śnieg topnieje to jest mokro. Jak jest zimno to śnieg nie topnieje.
WTF? Gdzie Ty mieszkasz? W całym kraju -8 a u Ciebie topnieje i masz sucho?
WTF? Gdzie Ty mieszkasz? W całym kraju -8 a u Ciebie topnieje i masz sucho?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Cholera, zobaczyłem, co napisałem. Przypomniało mi to ostatnią odpowiedź na egzaminie - była podobna, też nikt nie zrozumiał. 
Nie no, wilgotność powietrza paskudna, teraz jest -6, ale parę dni temu padało i śnieg stopniał zaraz po tym, jak spadł (niewiele go zresztą było).
Ech, ta moja zdolność do wypowiadania się, szkoda słów. 
Nie no, wilgotność powietrza paskudna, teraz jest -6, ale parę dni temu padało i śnieg stopniał zaraz po tym, jak spadł (niewiele go zresztą było).
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Jedyny sposób na zrozumienie słów Melczeta to taki by za bardzo się nie zagłębiać w ich znaczenie. 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale nie odniosłeś się do tej pogody emocjonalnie Melki. Podoba Ci się czy nie?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Co wy tam macie za zimę w tych waszych cieplutkich krainach? U mnie śniegu full, a wczoraj to było -18. 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
W Łodzi dzisiaj -14 więc przez noc temperatura zmniejszyła się dwukrotnie. Jest zimno
ale Mazur nie przebijemy. Ciekawe co się dzieje u Górala?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
U mnie -6. Słabo. Śnieg niby sypie. Ale sypie tak jakby się wstydził.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tak słabo w Zako? No to mnie zaskoczyles lol.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Stary tej "zimy" góry były ostatnim bastionem "lata w PL.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
LOOOOL!?!??!!!!?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Tydzień temu czytałem i słyszałem, że w Polsce już zima, śnieg, mróz. A u mnie było na plusie i nawet krokusy się pojawiły. LOL
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Typowo górska pogoda.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Przecież tydzień temu w Zakopanem tory najazdowe na skoczni narciarskiej rozmiękały od ciepła podczas konkursu.
U mnie tymczasem była już zima na całego.
U mnie tymczasem była już zima na całego.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ale wszystko wraca do normy. Mróz coraz bardziej ścina. Śniegu też przybywa. Ciekawe czy zima zostanie dłużej przez to spóźnienie?
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Rok temu w lany poniedziałek byłem z psem podczas zamieci śnieżnej.
Nigdy nie wiadomo. Ale, żeby górale ostatni zimę dostawali w Polsce?
To już tak daleko idące są te zmiany klimatyczne?
Zima zaczyna się w połowie stycznia, ostatnia trafia w góry (WTF?!?!?) i trwa do kwietnia?
Niedługo się okaże, że najlepszy moment na wyjazdy wakacyjne to wrzesień, bo w lipcu i przez większość sierpnia ciągle leje wiosenny deszczyk. Cały czas czekam aż wypowie się w tym temacie Rajca!
Nigdy nie wiadomo. Ale, żeby górale ostatni zimę dostawali w Polsce?
To już tak daleko idące są te zmiany klimatyczne?
Zima zaczyna się w połowie stycznia, ostatnia trafia w góry (WTF?!?!?) i trwa do kwietnia?
Niedługo się okaże, że najlepszy moment na wyjazdy wakacyjne to wrzesień, bo w lipcu i przez większość sierpnia ciągle leje wiosenny deszczyk. Cały czas czekam aż wypowie się w tym temacie Rajca!
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Rajca by nam to fachowo wyjaśnił. Ale faktycznie są jaja bo przecież pamiętam czasy kiedy u mnie zima na dobre przychodziła już pod koniec października.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tzn Rajca niby jest gejografem a nie gejologiem, ale kiedyś mi to ładnie wyjaśnił na przestrzeni dziejów.
U Ciebie to jeszcze nie szok bo to w końcu góry, ale kiedy byłem mały to śnieg zaczynał padać pod koniec listopada i nie było nawet jednego dnia w grudniu bez mrozu i śniegu. Święta Bożego Narodzenia z typowo przedwiosennym krajobrazem (błoto, woda, łyse drzewa, zero śniegu i temperatura w okolicach 8 stopni) to zjawisko, które pojawiło się chyba jakoś koło 2003/2004 roku (w Łodzi) i od tamtej pory nie pamiętam szczerze mówiąc ile razy widziałem prawdziwą zimę na święta. Prawdziwą, nie jakiś styropianik, który jakimś cudem się utrzymał po lekkich nocnych opadach kiedy temperatura cudem zeszła do -1.
Trudno mi się z tym pogodzić bo dla mnie to jest mimo wszystko sytuacja nienormalna. Jęczenie nad tym nic tu nie da, ale cieszyć się też nie ma z czego. A do fanów upałów nie należę.
U Ciebie to jeszcze nie szok bo to w końcu góry, ale kiedy byłem mały to śnieg zaczynał padać pod koniec listopada i nie było nawet jednego dnia w grudniu bez mrozu i śniegu. Święta Bożego Narodzenia z typowo przedwiosennym krajobrazem (błoto, woda, łyse drzewa, zero śniegu i temperatura w okolicach 8 stopni) to zjawisko, które pojawiło się chyba jakoś koło 2003/2004 roku (w Łodzi) i od tamtej pory nie pamiętam szczerze mówiąc ile razy widziałem prawdziwą zimę na święta. Prawdziwą, nie jakiś styropianik, który jakimś cudem się utrzymał po lekkich nocnych opadach kiedy temperatura cudem zeszła do -1.
Trudno mi się z tym pogodzić bo dla mnie to jest mimo wszystko sytuacja nienormalna. Jęczenie nad tym nic tu nie da, ale cieszyć się też nie ma z czego. A do fanów upałów nie należę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn