Depeche Mode tu i tam
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Depeche Mode tu i tam.
Dobrze. Utwór na takim samym poziomie co program. 
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
eejj o co wam chodzi z tym Wrong? 
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
ja oficjalnie od samego początku tego kawałka nie lubie..co nie oznacza oczywiscie,ze jego sympatycy mają go znielubić... 
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Wiele osób, które nie przepadają za DM Wrong akurat im się bardzo podoba
nawet u siebie wśród znajomych mam wiele takich przypadków
ja Wrong osobiście lubię mimo tego, że początek minimalnie mnie drażni 
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Dla mnie ambitna twórczość Depeche Mode zakończyła się wraz z wydaniem Only When I Lose Myself. A tak, od 1998 nic się ciekawego nie dzieje…
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
oj nie bądź taki pewien.
nigdy nie wiadomo i nie mów, że wiadomo 
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Niech grają i się spełniają jak najdłużej, rzecz jasna będziemy słuchać i jeździć w trasy, ale przez ostatnie 10 lat, Depeche Mode stworzyło trzy przeciętne krążki, nawet razem wzięte nie są w stanie być tak dobre jak którykolwiek album z okresu 81 - 98.
-
Lucza
- Posty: 368
- Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
- Ulubiony utwór: Shake
- Lokalizacja: Tu i tam
No cóż, musieli się widocznie dostosować muzycznie do obecnych czasów, co nie znaczy, że już żadnego procentu depeszy w depeszach nie ma, też nie przepadam za ostatnimi dwiema płytami, ale nie powiem, że nie ma w nich nic dobrego. Cieszmy się, że nie skończyli muzycznie jak Chylińska.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Odnośnie pierwszego zdania twej wypowiedzi Lucza... Kiedyś gdzieś oglądałam jak Depeche Mode tłumaczyli nazwę swojego zespołu i mówili, że właśnie Depeche Mode bo starają się iść za wymogami czasowymi, czyli starają się trafić swoją muzyką do różnych pokoleń i trochę dopasować do słuchaczy.
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Tu się nie zgodzę, bo jak dla mnie dobrzy Depesze zaczęli się dopiero po Violatorze, no, może MFTM. A akurat trzy ostatnie krążki były bardzo przyzwoite, może jedynie trochę PtA odstaje, ale summa summarum to nie jest zła płyta. A już na pewno lepsza niż większość tego, co uczynili w latach osiemdziesiątych.slick pisze:Niech grają i się spełniają jak najdłużej, rzecz jasna będziemy słuchać i jeździć w trasy, ale przez ostatnie 10 lat, Depeche Mode stworzyło trzy przeciętne krążki, nawet razem wzięte nie są w stanie być tak dobre jak którykolwiek album z okresu 81 - 98.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Wyszedł Ci żart roku.slick pisze:przez ostatnie 10 lat, Depeche Mode stworzyło trzy przeciętne krążki, nawet razem wzięte nie są w stanie być tak dobre jak którykolwiek album z okresu 81 - 98.
-
Fanta
- Posty: 2130
- Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
- Lokalizacja: stolica
nic dodać nic ująćslick pisze:Niech grają i się spełniają jak najdłużej, rzecz jasna będziemy słuchać i jeździć w trasy, ale przez ostatnie 10 lat, Depeche Mode stworzyło trzy przeciętne krążki, nawet razem wzięte nie są w stanie być tak dobre jak którykolwiek album z okresu 81 - 98.
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
-
FREE STATE
Właśnie. Niech więc nikt mi tu nie prawi, że obecne DM jest najgorszym i najmniej ambitnym w jego historii. Nic pod względem beznadziei nie przebije wczesnych lat 80.mintaj pisze:jak dla mnie dobrzy Depesze zaczęli się dopiero po Violatorze, no, może MFTM. A akurat trzy ostatnie krążki były bardzo przyzwoite, może jedynie trochę PtA odstaje, ale summa summarum to nie jest zła płyta. A już na pewno lepsza niż większość tego, co uczynili w latach osiemdziesiątych.
Co masz na myśli mówiąc, że PtA odstaje od Excitera i SOTU?
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
No to, że jak dla mnie to gorsza płyta jest. Owszem, ma momenty (John the Revelator, Suffer Well, Lillian), ale w całości jest gorsza od Excitera i SOTU.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
FREE STATE
I tak szacunek dla Ciebie, że lubisz chociaż te trzy pozycje z PTA. 
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Kazda plyta ma swoj urok i klima
Enjoy The Silence
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Lubię więcej, to generalnie zła płyta nie jest, jakichś bardzo słabych kawałków tam nie ma, ale jednak z ery post-Wilderowej to dla mnie najgorsza płyta.FREE STATE pisze:I tak szacunek dla Ciebie, że lubisz chociaż te trzy pozycje z PTA.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Od Excitera wszystko odstaje.FREE STATE pisze:Co masz na myśli mówiąc, że PtA odstaje od Excitera i SOTU?
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Do przodu 
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Zamilcz bluźnierco.