Delta Machine
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Re: Następny album DM - Wasze oczekiwania..?
Ja bym chciał aby było i więcej gitary i więcej elektroniki, co zatem mam na myśli? Głównie chciałbym aby nareszcie grali bardziej jednolite utwory, aby grali czysto elektroniczne utwory jak World in My Eyes czy Halo, i bardziej gitarowe jak Personal Jesus czy I Feel You, bo obecnie Gore wszędzie wciska gitarę i robi się papka z muzyki.
Na Sounds of the Universe jedynie Peace i Spacewalker nie zawierają gitary o ile dobrze pamiętam. Co prawda na Playing the Angel tylko Introspectre jest bez gitary ale na tym albumie gitara mi pasowała. Ogólnie rzecz biorąc elektronika upada w tym zespole jakoś, może dlatego lubię Peace, nie wiem. Brak ładnych klawiszowych melodii obecnie. Utwory są nijakie, niby połączenie elektroniki z gitarą ale to już nie jest Enjoy the Silence, ostatnim takim udanym utworem w sumie było Precious, ładny lekki bicik, gitarowy riff i retro brzmienie. Na SOTU brakło mi tak dopracowanego utworu, jest wszystko ale i elektronika nijaka i gitara też . Miles Away lub Hole to Feed przykładowo mogły być bardziej pociągnięte na gitarze i perkusji moim zdaniem, a Fragile Tension i Come Back mogły być ładnymi czysto elektronicznymi tworami. Ale niestety Gore i jego zapędy są nieumiejętnie wykorzystywane. A tak to jest papka, groch z kapustą.
Na Sounds of the Universe jedynie Peace i Spacewalker nie zawierają gitary o ile dobrze pamiętam. Co prawda na Playing the Angel tylko Introspectre jest bez gitary ale na tym albumie gitara mi pasowała. Ogólnie rzecz biorąc elektronika upada w tym zespole jakoś, może dlatego lubię Peace, nie wiem. Brak ładnych klawiszowych melodii obecnie. Utwory są nijakie, niby połączenie elektroniki z gitarą ale to już nie jest Enjoy the Silence, ostatnim takim udanym utworem w sumie było Precious, ładny lekki bicik, gitarowy riff i retro brzmienie. Na SOTU brakło mi tak dopracowanego utworu, jest wszystko ale i elektronika nijaka i gitara też . Miles Away lub Hole to Feed przykładowo mogły być bardziej pociągnięte na gitarze i perkusji moim zdaniem, a Fragile Tension i Come Back mogły być ładnymi czysto elektronicznymi tworami. Ale niestety Gore i jego zapędy są nieumiejętnie wykorzystywane. A tak to jest papka, groch z kapustą.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Właśnie mi się wydaje, że Gore ostatnio sam nie bardzo wie czego chce jeśli chodzi o brzmienie. Przy nagrywaniu SOTU nakupował tych analogów ile się da ale moim zdaniem przekombinował. Pewnie chciał wrócić do korzeni. Ja nie chce żeby DM miało się stać znów typowo elektronicznym zespołem. Życzył bym sobie więcej gitary, ale żeby te gitarowe przygrywki były przemyślane i odważniejsze niż na PTA czy SOTU. Tam gitara owszem jest ale się zlewa z tą cała elektroniką. Nie lubię.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tylko, że z takich jednolitych utworów może im nie wyjść jednolita płyta.stripped pisze:Głównie chciałbym aby nareszcie grali bardziej jednolite utwory, aby grali czysto elektroniczne utwory jak World in My Eyes czy Halo, i bardziej gitarowe jak Personal Jesus czy I Feel You, bo obecnie Gore wszędzie wciska gitarę i robi się papka z muzyki.
Poza tym osobiście wole obecne brzmienie gitary w DM. Personal, Enjoy czy I Feel You, to kawałki, w których gitara to jeden krótki loop, który ciągnie się przez cały kawałek. Wolę takie zagrywki jak "Little Soul".
Nie dziwię się, że Gore wszędzie wciska gitarę, on od razu przekłada te kawałki na scenę, a tam chce jak najwięcej czasu spędzić z wiosłem.
Tej gitary we "Fragile Tension" to jest jak kot napłakałstripped pisze:Miles Away lub Hole to Feed przykładowo mogły być bardziej pociągnięte na gitarze i perkusji moim zdaniem, a Fragile Tension i Come Back mogły być ładnymi czysto elektronicznymi tworami.
BTW podoba mi się lekka niedbałość, na ostatniej płycie, to niedopowiedzenie, jakby te kawałki były poskładane z jamów. Lubię takie klimaty, a w elektronice to rzadkość. Jedyne co nie podoba mi się w Violatorze to brzmienie muzy robionej przy linijce. Wszystko równo, wszystko czyste, sterylne i cukierkowe. A ja lubie jak czasem syntezator bzyknie nie do rytmu. Od tego drugiego brzmienia jest Kraftwerk, którzy są w tym milion razy lepsi.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No właśnie ja uważam że za duże jest to rozluźnienie w zespole teraz. Co do niespójności płyty, uważasz że Sounds of the Universe jest spójniejsze od Violatora? Nie musi być linijkowo ale wolę jakieś konkretne elektroniczne melodie, obecnie elektronika jest niedbała, gitara też, i brzmi bardziej pod występy live, bardziej rockowo w pewnym sensie. Wkurza mnie nawet kolejność utworów na płycie, SOTU jest strasznie chaotyczne jak dla mnie, wszystko jak mniemam bierze się stąd że nagrywają dłuższe albumy obecnie, na podwójny winyl i o ile na winylu może wygląda to lepiej, tak na CD potem tracklista wygląda jak groch z kapustą. Ale to pewnie tylko moje odczucie, pedantyczny bywam. I chyba wolę jednak przejrzystość Violatora, łatwiej wpada w ucho.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Kwestia ucha 
Wolę to od ładnych melodii i chwytliwych refrenów.
Wolę to od ładnych melodii i chwytliwych refrenów.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Mimo wszystko dobrze jest dla piosenki jak jest gdzies wpleciony kawalek fajnej melodyjki i wcale nie chodzi mi o refren. Jako przyklad pierwsze z brzegu przychodzi mi do glowy Black Celebration. Tak aprzygrywka tworzy jakby wizytowke piosenki.
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
agent a skąd wiesz, że to jednak z twoim gustem nie jest właśnie coś nie tak?agent orange pisze:Nie da się zepsuć czegoś co samo w sobie jest słabe i zepsute. Jak słyszę zachwyty nad tą nudną mruczanką, to się zastanawiam co się dzieje z fanami DM.... .
Come Back jak najbardziej. Natomiast FT bez gitary w refrenie wg mnie dużo by stracił.stripped pisze:a Fragile Tension i Come Back mogły być ładnymi czysto elektronicznymi tworami.
-
agent orange
- Posty: 107
- Rejestracja: 24 maja 2006 12:46
- Ulubiony utwór: Personal Jesus
- Lokalizacja: Gdańsk
Bo nie wszystko jest tylko i wyłącznie kwestią gustu.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Odbiór muzyki zawsze jest indywidualny.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
FREE STATE
Właśnie miałem Ci zadać to samo pytanie, Agencie.shodan pisze:agent orange pisze:Nie da się zepsuć czegoś co samo w sobie jest słabe i zepsute. Jak słyszę zachwyty nad tą nudną mruczanką, to się zastanawiam co się dzieje z fanami DM.... .agent a skąd wiesz, że to jednak z twoim gustem nie jest właśnie coś nie tak?
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Bo z niego niezly agent jest 
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
To już zdążyłem zauważyć... 
Ale nie wiem, czy akurat Violator jest dobrym punktem odniesienia w tej sprawie, bo tam tracklista też nie jest do końca spójna (PJ lepiej otwierałby tą płytę niż WIME).
Tyle ogólnie rzecz biorąc, nawet idealnie ułożona lista utworów na nic się zda, jeśli zamiast muzyki na krążku znajdzie się totalny szajs...
Istotnie, tracklistę na SOTU układali chyba na łapu-capu. Kto normalny daje taki kawałek jak Corrupt na sam koniec płyty? Pozycje Jezebel i Peace też można było zmienić.stripped pisze:Wkurza mnie nawet kolejność utworów na płycie, SOTU jest strasznie chaotyczne jak dla mnie, wszystko jak mniemam bierze się stąd że nagrywają dłuższe albumy obecnie, na podwójny winyl i o ile na winylu może wygląda to lepiej, tak na CD potem tracklista wygląda jak groch z kapustą.
Ale nie wiem, czy akurat Violator jest dobrym punktem odniesienia w tej sprawie, bo tam tracklista też nie jest do końca spójna (PJ lepiej otwierałby tą płytę niż WIME).
Tyle ogólnie rzecz biorąc, nawet idealnie ułożona lista utworów na nic się zda, jeśli zamiast muzyki na krążku znajdzie się totalny szajs...
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
W życiu nie słyszałem większej bzduryFREE STATE pisze:PJ lepiej otwierałby tą płytę niż WIME
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
WIME to metafora całej płyty i jego brzmienie to niezła zapowiedź tego, co można znaleźć w reszcie utworów. Personal dawałby inne emocje na początek i pewnie wiele osób po takim utworze jako otwierającym, spodziewałoby się podobnego klimatu ogółu. Dlatego Personal jako pierwszy - nie.
-
Stalker
- Posty: 337
- Rejestracja: 30 cze 2009 16:44
- Ulubiony utwór: In Your Room
Faith Healer kiedyś mi się widział baaardzo jako początek violka, ale wime to jest wime. Ja bym tam jeszcze upchnął dangerous, gdzieś przed Halo 
I've been watching You...
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
kolejna bzdura. Gdzie niby chciałbyś ten kawałek?FREE STATE pisze: jak Corrupt na sam koniec płyty?
Może na początek?
Corrupt to najlepszy finisher DM od czasów Clean, wpychanie go gdziekolwiek indziej to strzał w kolano.
O WIME już nawet nie mówię, przeciez powinni dać Crucified na początek
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Ale z tym Crucified na poczatku, jako takie intro, to moze i by bylo ciekawe 
Enjoy The Silence
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Ja słyszałam nie takie, ale ta dołącza do kolekcjistripped pisze:W życiu nie słyszałem większej bzduryFREE STATE pisze:PJ lepiej otwierałby tą płytę niż WIME
Here's where the fun begins.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
FREESTATE weź już przestań takie pierdoły opowiadać.FREE STATE pisze:Istotnie, tracklistę na SOTU układali chyba na łapu-capu. Kto normalny daje taki kawałek jak Corrupt na sam koniec płyty? Pozycje Jezebel i Peace też można było zmienić.
Ale nie wiem, czy akurat Violator jest dobrym punktem odniesienia w tej sprawie, bo tam tracklista też nie jest do końca spójna (PJ lepiej otwierałby tą płytę niż WIME).
-
FREE STATE
Uduście, zabijcie, spalcie na stosie - ale zdania nie zmienię. 