Best of Forum (edycja filmowa)
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Kurka wodna coś ostatnio zapominam po prostu o niektórych tematach. No nie da się wszystkiego zwalić na MŚ.
Zabij mnie glino.
Ja generalnie będę wtórował koledze Hienowi. Bo ja polskie kino z tamtych czasów uwielbiam. Teraz to nagrywa się gówno a nie filmy. Jak patrzę na współczesnych aktorów-gogusiów (w większości), to robi mi się słabo. Obsada filmu Bromskiego robi wrażenie samymi nazwiskami. Nie przeszkadza mi też absolutnie tak zwane zestarzenie. To jest cały urok tamtego kina. Trochę czasem może niezdarnego, nie zawsze perfekcyjnie zmontowanego, ale bardzo urokliwego i klimatycznego.
Jak na kino o gangsterach to jest naprawdę grzeczny film. Przez większość filmu odczuwałem wręcz pewną dozę sympatii do Malika. Przynajmniej dopóki nie zamienił się w zimnego mordercę. W obecnych filmach sensacyjnych musi być szokująco krwawo, brutalnie, wulgarnie. Kiedyś nie musiano uciekać się do takich zabiegów, żeby film się podobał.
Film opowiada historię polskiego gangstera, który po ucieczce z więzienia długo wymyka się z rąk wymiaru sprawiedliwości. Po drodze napotyka na kobietę, która daje świadectwo temu, że niektóre kobiety zwyczajnie pociąga przemoc i brutalni przestępcy. Dlatego nawet najwięksi bandyci zawsze mogą liczyć na wsparcie. W trakcie przygód Malika możemy się przekonać, że wszędzie jest mnóstwo ludzi, którym zło nie przeszkadza, o ile mają z tego jakiś zysk. Np. gość od fałszywych dokumentów. Sam nikogo nie zabije, ale pomóc mordercy za kasę to czemu nie? Film pokazuje też zależności pomiędzy przestępcami. Nie ma tam przyjaźni. Dopóki jeden drugiemu jest potrzebny, to jest sojusz. Dla zysku jeden drugiego zdradzi bez mrugnięcia okiem.
Kino gangsterskie na pewno nie należy do moich ulubionych. Gdy sam szukam czegoś do oglądania, to zazwyczaj omijam tę kategorię. Ale jak już oglądam z jakiegoś powodu, to często mi się podoba. Szczególnie właśnie w polskim wydaniu sprzed kilku dekad. Zabij mnie glino to ciekawa historia z wycinku życia polskiego gangstera. Może trochę ugrzeczniona, przypudrowana, ale fajna. Trochę się zdziwiłem, ze na końcu Malik tak po prostu zwyczajnie zginął od kulki między blokami. Nie jakoś spektakularnie, szokująco brutalnie. Nie podnosił się dwanaście razy jak w hoolyłódzkich prokukcjach niczym zombie. Nie było tytanicznej walki pomiędzy gangsterem a stróżem prawa niczym końcowa walka z bosem w grach komputerowych. Po prostu pif paf, jedna kulka i po wszystkim. Ale może dzięki temu jest rzetelnie i przekonująco.
Tak, filmy takiego Vegi są bardziej brutalne, wstrząsające. Człowiek widzi te chore sceny przemocy i czuje się nieswojo. Ale za dwa dni nie pamięta już o filmie. O filmach takich jak Zabij mnie glino pamięta się już na zawsze. Mamy w naszym dorobku wiele kultowych filmów z lat 80-90'. Nie tylko gangsterskich na poważnie, ale i komediowych. I wiele z nich mógłbym tu w tym temacie umieścić. I pewnie coś umieszczę. Bo to kino z klasą. Kino po prostu urocze, magiczne. Żaden upływ czasu im nie straszny.
Podobało mi się bardzo. I zaznaczę, że o dziwo nigdy tego filmu wcześniej nie widziałem.
Zabij mnie glino.
Ja generalnie będę wtórował koledze Hienowi. Bo ja polskie kino z tamtych czasów uwielbiam. Teraz to nagrywa się gówno a nie filmy. Jak patrzę na współczesnych aktorów-gogusiów (w większości), to robi mi się słabo. Obsada filmu Bromskiego robi wrażenie samymi nazwiskami. Nie przeszkadza mi też absolutnie tak zwane zestarzenie. To jest cały urok tamtego kina. Trochę czasem może niezdarnego, nie zawsze perfekcyjnie zmontowanego, ale bardzo urokliwego i klimatycznego.
Jak na kino o gangsterach to jest naprawdę grzeczny film. Przez większość filmu odczuwałem wręcz pewną dozę sympatii do Malika. Przynajmniej dopóki nie zamienił się w zimnego mordercę. W obecnych filmach sensacyjnych musi być szokująco krwawo, brutalnie, wulgarnie. Kiedyś nie musiano uciekać się do takich zabiegów, żeby film się podobał.
Film opowiada historię polskiego gangstera, który po ucieczce z więzienia długo wymyka się z rąk wymiaru sprawiedliwości. Po drodze napotyka na kobietę, która daje świadectwo temu, że niektóre kobiety zwyczajnie pociąga przemoc i brutalni przestępcy. Dlatego nawet najwięksi bandyci zawsze mogą liczyć na wsparcie. W trakcie przygód Malika możemy się przekonać, że wszędzie jest mnóstwo ludzi, którym zło nie przeszkadza, o ile mają z tego jakiś zysk. Np. gość od fałszywych dokumentów. Sam nikogo nie zabije, ale pomóc mordercy za kasę to czemu nie? Film pokazuje też zależności pomiędzy przestępcami. Nie ma tam przyjaźni. Dopóki jeden drugiemu jest potrzebny, to jest sojusz. Dla zysku jeden drugiego zdradzi bez mrugnięcia okiem.
Kino gangsterskie na pewno nie należy do moich ulubionych. Gdy sam szukam czegoś do oglądania, to zazwyczaj omijam tę kategorię. Ale jak już oglądam z jakiegoś powodu, to często mi się podoba. Szczególnie właśnie w polskim wydaniu sprzed kilku dekad. Zabij mnie glino to ciekawa historia z wycinku życia polskiego gangstera. Może trochę ugrzeczniona, przypudrowana, ale fajna. Trochę się zdziwiłem, ze na końcu Malik tak po prostu zwyczajnie zginął od kulki między blokami. Nie jakoś spektakularnie, szokująco brutalnie. Nie podnosił się dwanaście razy jak w hoolyłódzkich prokukcjach niczym zombie. Nie było tytanicznej walki pomiędzy gangsterem a stróżem prawa niczym końcowa walka z bosem w grach komputerowych. Po prostu pif paf, jedna kulka i po wszystkim. Ale może dzięki temu jest rzetelnie i przekonująco.
Tak, filmy takiego Vegi są bardziej brutalne, wstrząsające. Człowiek widzi te chore sceny przemocy i czuje się nieswojo. Ale za dwa dni nie pamięta już o filmie. O filmach takich jak Zabij mnie glino pamięta się już na zawsze. Mamy w naszym dorobku wiele kultowych filmów z lat 80-90'. Nie tylko gangsterskich na poważnie, ale i komediowych. I wiele z nich mógłbym tu w tym temacie umieścić. I pewnie coś umieszczę. Bo to kino z klasą. Kino po prostu urocze, magiczne. Żaden upływ czasu im nie straszny.
Podobało mi się bardzo. I zaznaczę, że o dziwo nigdy tego filmu wcześniej nie widziałem.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No i pięknie. Dawaj Czezu, to będziemy mogli powoli przymierzać się do filmu Dragona.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Zabij mnie glino - to kawal solidnego polskiego kina. W tym filmie niemal wszystko jest na najwyzszym swiatowym poziomie. Na poczatku zawsze jest scenariusz, czyli to wszystko, co aktorzy obrazuja na ekranie. Aktorzy, czyli orkiestra, pod przewodnictwem dyrygenta, czyli rezysera. Do tego cala armia innych niezbednych ludzi, jak np scenograf itd. No i w tym filmie mamy bardzo zgrabna i skladna fabule. Przestepca ucieka z wiezienie, wraca na droge przestepcza, wplatuje sie w to wszystko watek kobiety. Celowo nie pisze milosny. Romantowska przez wielu nie jest lubiana aktorka. No i moja faworytka tez nie jest. Jednak to aktorka wybitna. Swoje role odgrywa wysmienicie.
No wlasnie, aktorzy... oprocz wspomnianej Romantowskiej, postaciami pierwszoplanowymi sa Linda i Machalica,. Kolejna wazna postac kreuje Zamachowski. Ale na tym sie nie konczy lista uznanych nazwisk. Bardziej lub mniej epizodyczne role graja takie znakomitosci jak np. Fraczewski, Talar, Kolberger, Grabarczyk , Buczkowski czy Jan Machulski. Juliusz zreszta tez. Jak jest orkiestra, to niekoniecznie musi dobrze grac. Zalezy to od umiejetnosci muzykow i od dyrygenta. Tu dyrygent, czyli rezyser jak i wykonawcy doskonale znaja swoj fach.
Ponadto w filmie jest wszystko:
Podwojna ucieczka gangstera, gangsterskie porachunki, napad, pogon, rozgrywki psychologiczne... moglbym wymieniac wiecej. Pomyslowa scenografia.. policyjna dziupla w tirze, woz z sianem ...
I zadnych przerysowanych efektow, zadnych niepotrzebnych i nienaturalnych firewerkow. Ten film jest mega naturalny. No wlasnie, nie mam zadnego poczucia, ze ktos tam cos gra.
Po prostu fantastyczny film i kropka.
No wlasnie, aktorzy... oprocz wspomnianej Romantowskiej, postaciami pierwszoplanowymi sa Linda i Machalica,. Kolejna wazna postac kreuje Zamachowski. Ale na tym sie nie konczy lista uznanych nazwisk. Bardziej lub mniej epizodyczne role graja takie znakomitosci jak np. Fraczewski, Talar, Kolberger, Grabarczyk , Buczkowski czy Jan Machulski. Juliusz zreszta tez. Jak jest orkiestra, to niekoniecznie musi dobrze grac. Zalezy to od umiejetnosci muzykow i od dyrygenta. Tu dyrygent, czyli rezyser jak i wykonawcy doskonale znaja swoj fach.
Ponadto w filmie jest wszystko:
Podwojna ucieczka gangstera, gangsterskie porachunki, napad, pogon, rozgrywki psychologiczne... moglbym wymieniac wiecej. Pomyslowa scenografia.. policyjna dziupla w tirze, woz z sianem ...
I zadnych przerysowanych efektow, zadnych niepotrzebnych i nienaturalnych firewerkow. Ten film jest mega naturalny. No wlasnie, nie mam zadnego poczucia, ze ktos tam cos gra.
Po prostu fantastyczny film i kropka.
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No i pięknie. Nie wiem, czy tu się potoczy jeszcze jakaś dyskusja, ale do niej zapraszam. Ja to nadal kekam, że jedyna osoba, którą w jakimś stopniu mehała na ten film, był Mentos - król retro, starej telewizji, itd. Widzę, że to u niego takie trochę udawane i poza memy to nie wychodzi.
Dev może też jakoś te nasze reakcje podsumować.
W pozostałym zakresie, można już powoli oglądać film Dragona. Dla przypomnienia:
Dev może też jakoś te nasze reakcje podsumować.
W pozostałym zakresie, można już powoli oglądać film Dragona. Dla przypomnienia:
Dragon pisze:23 sie 2022 16:40Ostatni komers
reż. Dawid Nickel
2020
Na dzień dobry lekki i świeży film. Nie ukrywam, że z filmami muszę się przeprosić na pełnej. W pewnym momencie przestałem nadążać za nowinkami, na klasyki nie miałem czasu, a w czasach ciągłych dojazdów na studia praktycznie z filmów zrezygnowałem. Pandemia skłoniła mnie prędzej do skorzystania z oferty teatrów. Pojedyncze filmy zdarzało się obejrzeć, ale to kwestia pewnych nagłych zainteresowań. Po powrocie do stacjonarki na pełnej moje życie osobiste się ustabilizowało, teraz już znacznie więcej czasu jest we Wrocławiu. Mniej podróży, mniej zajęć, więcej wolnego. Mogłem zacząć szukać na nowo. Za pierwszy tak sensownie i rzetelnie obejrzany film traktuję Ostatni komers, który też swoje odczekał, ale wreszcie dostał szansę. Spora w tym zasługa ekipy odpowiedzialnej za film. Dobra muzyka, znajoma twarz odpowiadała za kostiumy. A historia? Ot co, historia o końcu pewnego etapu w życiuZdobywaniu nowych doświadczeń, kształtowaniu się własnej tożsamości, relacji wobec grupy, dojrzałosci? Może też. Na pewno jest też wiele oczekiwań. Ma coś w sobie z kolorowej bajeczki, ale nie można twórców odmówić wiarygodności. Więcej nie trzeba, na rozpisywanie się przyjdzie czas już w ramach dyskusyjki. Let's go
https://www.cda.pl/video/9401361ad
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Nie wiem, czy ktoś już widział, ja obejrzę po świętach (nie ma szans wcześniej).
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja tego w tym roku na pewno nie ruszę, a grudniu to nawet nie chcę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Proponuję luty 2032 roku
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
BUMP
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No, ja przyznam, że, jeszcze nie oglądałem, ale myślę, że w najbliższym tygodniu usiądę do tego. Nie wiem jak inni, ale byłbym mocno zdziwion jeśli ktoś już obejrzał. W tym temacie, 80% czasu to zbieranie chęci do obejrzenia filmu, pozostałe 20, to oglądanie i pisanie recenzji.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Ja obejrzaldm kilka miesiecy temu. Ale musze sobie troszke przypomniec te mlodziez 
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Czy ktoś oprócz Czeza obejrzał?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To sam sobie odpowiem: właśnie dołączyłem do eksluzywnego klubu ludzi, którzy obejrzeli "Ostatni Komers". Jeżeli będę musiał sobie drugi raz odpowiadać, to znaczy, że temat umarł xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Moja odpowiedź akurat teraz jest zbędna hehhe
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Na rozpoczęcie 3 miesiąca od wjazdu tego filmu, zaczniememy chyba rzucać dedlajnami.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Kurka wodna coś ostatnio zapominam po prostu o niektórych tematach. No nie da się wszystkiego zwalić na hejtowanie tych samych kawałków z SOTU*
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Wuja się pewnie boi oglądać, bo ma dzieci niewiele starsze niż bohaterowie filmu.
Swoją drogą, to jest krótki film, zmieścicie w grafikach. Nie wiem czemu, ubzdurało mi się, że to ma 2h+
Swoją drogą, to jest krótki film, zmieścicie w grafikach. Nie wiem czemu, ubzdurało mi się, że to ma 2h+
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Do końca tygodnia obejrzę. Rzeczywiście temat trochę zapomniany. Musisz Hien jako założyciel tematu trochę nas opierniczać, to się zbierzemy. Ponaglanie jednak człowieka mobilizuje.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Przypominałem parę razy, przypominał też Dragon. Nie będę Ci Wuja wezwania na adres domowy wysyłał przecież.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Przejrzałem temat i jedyne co napisałeś 7-go stycznia to stwierdzenie, że jeszcze nie obejrzałeś. Ty tu wujka shodana w bambuko nie zrobisz. 