DEPESZWIZJA - SEZON 5

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2025 17:07

Dlaczego?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 sty 2025 20:46

Byłem totalnie pewien, że Miles Davis jest jego. Btw, szurem nie ażurem xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 11 sty 2025 20:59

Witam was drodzy przeagenci i agentko Livv w finale Depeszwizji Szpiegowskiej.
Według akt, mamy dziś sobotę, 11 stycznia - imieniny Anastazego, Hilarego, Hortensji, Odona, Palemona i Tomasza.
Obchodzimy dziś Dzień Wegetarian, więc ze swojej strony obiecuję nie rzucać mięsem.
STOP. Ta wiadomość nie ulegnie samozniszczeniu.

W ramach podwójnego blefu zaczynam liczenie głosów od SIEBIE
5 pkt. - 7
4 pkt. - 3
3 pkt. - 4
2 pkt. - 5
1 pkt. - 2

PiL rozwaliło mnie od pierwszego odsłuchu i nawet nie łudziłem się przez chwilę, że ktokolwiek inny byłby w stanie wygrać tę edycję. Sorry, no bonus panowie oraz pani - tak się wjeżdza z buta w tę zabawę. Zaszczytne drugie miejsce dla Dragona trzeba więc potraktować mniej-więcej jak sytuację, w której Liverpool przegrał mistrza o punkt, chociaż pobił rekord punktowy. Swoją drogą, Tutu jest mocno niedocenione. Mam wrażenie, że Billie już w tej zabawie była, ale dobre odtwórstwo nie jest złe i nawet wolę je bardziej niż tego Nicka Cave'a dla ubogich (wiem, że mi się dostanie za tego tejka, ale absolutnie tego nie żałuję). Punkt dla hiencore'u z radia RAM - byłoby więcej, gdybym wybrał się na przejażdzkę papamobile z duetem Hien-Musiał czy coś. Lub nie.

Zero dla Editorsów nie powinno być zaskoczeniem. Nie przy tej, dość mocnej, konkurencji.

C93 wrzuciłem, bo gdzieś tam pasowałoby wrzucić, swego czasu obracałem się w hipstersko-przejaranych kręgach i nieco liznąłem ich muzy. Nie udało mi się w niej zakochać, bardziej doceniam i uznawsze, że pasowałoby temu docenieniu dać kiedyś ujście w jakiejś postaci postanowiłem wrzucić ten kawałek. Pewnie nic nie ugram w ten sposób, ale trudno - nie zawsze się wygrywa.
KLASYFIKACJA:

Kod: Zaznacz cały

1. MURZYN - Public Image Ltd. - The Order of Death - 5 pkt.
2. DRAGON - Miles Davis - Portia - 4 pkt.
3. SHODAN - Billie Eilish - No Time To Die - 3 pkt.
4. DEV - Drywall - Big American Problem - 2 pkt.
5. HIEN - Barry Adamson - Psycho_Sexual - 1 pkt.
6. LIVV - Editors - Papillon
MENTOS - Current93 - Hitler as Kalki (SDM) - 0 pkt.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 11 sty 2025 21:01

jedziemyy panowiee
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2025 21:01

Jeeeee
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 11 sty 2025 21:05

Jako drugi wlatuje najczęsciej zdobywający tu trofea imć agent HIEN
5 pkt – utwór 5
4 pkt – utwór 3
3 pkt – utwór 4
2 pkt – utwór 7
1 pkt – utwór 6
0 pkt – utwór 1

Jak kocham Editorsów, tak Papilota nie cierpię odkąd pierwszy raz usłyszałem, więc z jajcem nie było problem. W pozostałej części, w mniejszym lub większym stopniu, dowieźliście państwo elegancko, jestem wzruszony i jako autor tematu, bardzo zadowolony z zawartości tej edycji, o to mi właśnie chodziło. Nie było łatwo uporządkować punktów przy numerach 2-7, ostatecznie wygląda to tak.

Widać, że autor nie wziął nazwy z nie powiem jakiej części ciała, bo ewidentnie zdemaskował to, że jedynkę wrzuciła Livv. Poza tym głosował praktycznie odwrotnie niż ja lol.

KLASYFIKACJA:

Kod: Zaznacz cały

1.  DRAGON - Miles Davis - Portia - 8 pkt.
2. DEV - Drywall - Big American Problem
MURZYN - Public Image Ltd. - The Order of Death - 7 pkt.
4. SHODAN - Billie Eilish - No Time To Die - 6 pkt.
5. HIEN - Barry Adamson - Psycho_Sexual
MENTOS - Current93 - Hitler as Kalki (SDM) - 1 pkt.
7. LIVV - Editors - Papillon - 0 pkt.
Liderem, póki co, Dragon - ciekawostką szpiegowską może być, że nie dostał póki co od nikogo kompletu. Generalnie jednak nie ma oszałamiającej przewagi nad resztą stawki, bo Dev i Jaca mają zaledwie punkt mniej, a i Shodan punktuje może nie kosmicznie, ale stabilnie. Różnica między nim, a resztą stawki jest dość wyraźna, ale warto pamiętać o tym, że obaj zdobywcy miejsca 5 są już po karencji. Stawkę większą niż cokolwiek zamyka Livv.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 11 sty 2025 21:07

Czas na Czarnego Szpiega naszej talii asów z rękawa - MURZYN
1 - 0 pkt., sorry to jakieś nieporozumienie chyba

2 - 1 pkt.

3 - 2 pkt., coś jak dwójka ale lepiej, generalnie szpiegoskie trąbkowe noir chyba mnie aż tak nie kręci

4 - 3 pkt., solidny numer z Bonda to wciąż solidny numer

5 - 4 pkt., kurde fajowe całkiem, skojarzyło mi się mocno z Ridgwayem z płyty od Musiała

6 - 5 pkt., zażarło od razu, każdy kto mnie trochę zna wie że ciężko u mnie trafić z takimi długasami chyba że tak jak ten - dobrze transują, King Crimson jakieś to czy co? Naprawdę przyjemnie się słuchało


7 - disiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhstuwantdisiswhstugetdisiswhatuwantatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhstuwantdisiswhstugetdisiswhatuwantdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhdisiswhatuwantdisiswhugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhstuwantdisiswhstugetdisiswhatuwantatugetdisiswhatuwantdatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhdisiswhatuwantdisiswhugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhstuwantdisiswhstugetdisiswhatuwantatugetdisiswhatuwantdatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhdisiswhatuwantdisiswhugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhstuwantdisiswhstugetdisiswhatuwantatugetdisiswhatuwantdatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwantdisiswhatugetdisiswhatuwant!?!?!??!?!?!?!?!
NO, I TAK SIĘ GŁOSUJE. Ciekawiostka: do tej pory Shodan i Livv od każdego użytkownika dostali odpowiednio 3 i 0 punktów.


KLASYFIKACJA:

Kod: Zaznacz cały

1. DEV - Drywall - Big American Problem - 11 pkt.
1. DRAGON - Miles Davis - Portia - 10 pkt.
3. SHODAN - Billie Eilish - No Time To Die - 9 pkt.
4. MURZYN - Public Image Ltd. - The Order of Death - 7 pkt.
5. MENTOS - Current93 - Hitler as Kalki (SDM) - 6 pkt.
6. HIEN - Barry Adamson - Psycho_Sexual - 2 pkt.
7. LIVV - Editors - Papillon - 0 pkt.
No i mamy pierwszą roszadę - po trzeciej kolejce Miłosz Davisz musiał ustępić miejsca Stanowi Rigczway'owi. Shodan dostając od każdego po 3 punkty jest na miejscu trzecim - jakby logiczne. Wyprzedza Murzyna oraz skromnego prowadzącego, który wydostał się ze strefy spadkowej. Wrzuta Livv to pierwsza od dawna propozycja, która ma zero na tym etapie głosowania - czyżbyśmy mieli tu mieć drugiego Złotego Ziobrę?
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2025 21:09

Nie będzie drugiego ZZ
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 sty 2025 21:09

Ciekawe, kiedy spadnę z podium ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 11 sty 2025 21:09

Zobaczymy. Teraz LIVV
1. -
2. 5 pkt
3. 4 pkt
4. 3 pkt
5. 2 okt
6. 1 pkt
7. 0 pkt
XD nie mogę z tych głosów na Shodana i tego, jak układają się wyniki - to wygląda tak, jakby każdy chciał wywrócić klasyfikację do góry nogami.

KLASYFIKACJA:

Kod: Zaznacz cały

1. DRAGON - Miles Davis - Portia - 14 pkt. 
2. DEV - Drywall - Big American Problem - 13 pkt.
3. SHODAN - Billie Eilish - No Time To Die - 12 pkt.
4. MURZYN - Public Image Ltd. - The Order of Death
MENTOS - Current93 - Hitler as Kalki (SDM)
HIEN - Barry Adamson - Psycho_Sexual - 7 pkt.
7. LIVV - Editors - Papillon - 0 pkt.
Po czwartej kolejce klasyfikacja podzieliła się na trzy grupy. W pierwszej jest bijąca się o wygraną trójka - póki co na prowadzeniu Dragon, ale niebezpiecznie blisko czai się Musiał, a i Shodan przecież też punktuje dość stabilnie. Będzie jeszcze gorąco, zwłaszcza, że jesteśmy przed liczeniem głosów tej trójki, więc panowie będą mieć okazje nawbijać sobie kije w szprychy. W drugiej grupie jestem ja, jest Hien i jest Murzyn - niby każdy z nas dostał jeden komplet, jednocześnie nie punktując u prawie nikogo innego. No i ten, no, jest jeszcze trzecia grupa w postaci Livv.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 sty 2025 21:10

To było szybkie xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2025 21:11

Miles away
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13788
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 11 sty 2025 21:12

Kurrrr już było dobrze....
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 11 sty 2025 21:12

Skoro SHODAN tak często łapie te trójki, to może niech wskoczy jako trzeci od końca?
D1 - 4
D2 - 3
D5 - 1
D6 - 5
D7 - 2
Ehhh, znowu nie wygram dostając więcej niż jeden komplet…. No i pierwsze punkty dla Livv!

KLASYFIKACJA:

Kod: Zaznacz cały

1. DRAGON - Miles Davis - Portia 
DEV - Drywall - Big American Problem - 14 pkt.
3. MENTOS - Current93 - Hitler as Kalki (SDM)
SHODAN - Billie Eilish - No Time To Die - 12 pkt.
5. HIEN - Barry Adamson - Psycho_Sexual - 10 pkt.
6. MURZYN - Public Image Ltd. - The Order of Death - 9 pkt.
7. LIVV - Editors - Papillon - 4 pkt.
Gdzie dwóch się bije, tam biją się jeszcze intensywniej - dzięki shodanowi mamy po tej kolejce liderów dwóch. W przypadku Dragona jest to niewątpliwie osiągnięciem, bo przypominam, że do tej pory dostał jedno zero i zero piątek. W każdym razie panowie wyjaśnią to między sobą. O dziwo, dogoniłem grupę pościgową i jestem aż trzeci, na równi z shodanem. Livv z pierwszymi punktami, a Murzyn stanowczo za nisko :(
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 11 sty 2025 21:14

Kolega DEV jest specjalistą w tematyce autosabotażu. Czy dokona tego w tej edycji?
Numer 1 - Dayum, jak słuchać Editorsów i dać im małą liczbę punktów...
Tak się nie godzi. Jednocześnie za bardzo chcę tutaj nagrodzić
deep-cuty i rzeczy, których nie słyszałem miliard lat (właściwie jest
taka tylko jedna tutaj, ale trudno). Pamiętam doskonale hype na ten
utwór jesienią 2009, kiedy to Eska Rock grała go non stop, zaś ja nie
miałem wówczas pojęcia, kto go wykonuje. Zero pojęcia, dosłownie.
Dopiero kilka miesięcy później, już w 2010 roku, oświecił mnie
Bartini. I dopiero jesienią 2010 zaczęła się moja faza na Editorsów...
Ale coś już mogłem na ten temat mówić. Tylko 2 punkty ode mnie, ale
nie dlatego, że to zły kawałek (wprost przeciwnie!), tylko dlatego, iż
inne rzeczy zasługują tu na większy prejz.

Numer 2 - Słucham se, słucham i nagle dociera do mnie, że ja zupełnie
przypadkiem już słyszałem ten kawałek jakiś czas temu. Różne
followowane przeze mnie fanpeje muzyczne na FB jakoś wiosną mocno się
podniecały, że Barry Adamson wraca z nowym materiałem. Kliknąłem w
pierwszy lepszy link, numer poleciał, numer się skończył, poleciał
ten. Cóż, Adamson ma w moim serduszku specjalne miejsce jako muzyk
grający dla innych, tj. Magazine, Buzzcocks, Visage (ciężko to dziś
docenić, ale w tym 1980 roku Visage było naprawdę tzw. supergrupą, kto
tam nie grał, a wszystko zmontował malujący się bramkarz z klubu lol),
ale przede wszystkim The Bad Seeds. No i współautor genialnego
soundtracku do Zagubionej Autostrady Lyncha. Wiosną mi średnio siadło,
teraz zdecydowanie lepiej. Tbh mam ochotę sięgnąć po ten jego
najnowszy krążek (choć ten kawałek pochodzi, jak czytam, z 2008 roku).
3 punkty, bezwzględnie!

Numer 3 - A tutaj czuję Chrisa Bottiego, ale szanse na to, że jest to
Chris Botti oceniam na wyjątkowo niskie. Zbyt ejtisowy entourage
towarzyszy trębaczowi. Może to jakieś The Blue Nile? Względnie jakiś
kompletny klasyk, typu niedawno zmarły Quincy Jones albo inny Miles
Davis, tylko ja nie rozpoznaję. Klimat utworu jest fantastyczny, mocno
filmowy, udziela mi się nawet w tę paskudną pogodę (może nawet przede
wszystkim w tę paskudną pogodę, what the hell). Nieco ponad 6 minut
trąbki przy akompaniamencie, jakiego nie powstydziłby się Prince
zdecydowanie poprawiło mi humor. Zastanawiałem się dłużej, czy to
Adamson, czy też ten jazzik powinien dostać czwórkę, ostatecznie
stanęło na trąbce. Tak więc oto one - 4 punkty!

Numer 4 - Urgh, Billie Eilish, ale w tym mniej dla mnie strawnym
wydaniu. To chyba kawałek z ostatniego Bonda, nie pamiętam aż tak
dobrze. Pomijając też fakt, że nie widziałem ostatniego Bonda, i jakoś
mi nie spieszno. Ktoś ewidentnie chciał dobić do motywu tej edycji,
ale czemu nie poszedł w jakiegoś klasyka? I nie mówię o Duran Duran
czy a-ha (akurat w obydwu tych przypadkach numery bondowskie były
bardzo takie se, a-ha ratowała jeszcze lepsza wersja albumowa The
Living Daylights), ale nie wiem, Garbage czy chociaż Shirley Bassey...
Tutaj mam wrażenie, że słucham trochę popłuczyn po Skyfall od Adele.
Ale Skyfall mogło się udać tylko raz (a i tak się w mojej opinii nie
udało). Przykro mi, zero prejzu tym razem, no i 0 punktów.

Numer 5 - A tutaj, PT Forumowicze, Drywall, czyli zespół powstały na
okoliczność wydania dwóch (jak się uprzeć to w sumie trzech) albumów z
bardzo dziwną muzyką i jeszcze lepszymi tekstami, który do życia
powołał w 1995 roku Stan Ridgway wraz z żoną Pietrą Wexstun (Pietra
jest częścią składu studyjno-scenicznego Ridgwaya od samego początku
jego solowej kariery). W 1995 trio (był tam jeszcze Ivan Knight, nie
pamiętam, na czym grał) wypuściło płytę o tytule Work the Dumb Oracle.
Big American Problem, czyli moja propozycja, zamyka to dzieło. Utwór
może mało szpiegowski, za to mocno polityczny, i to w mocno
sardoniczny (choć i gorzki) sposób. O, Ridgway w pigułce, ale też w
innym sosie (nie wyobrażam sobie, aby na jakimś swoim solowym albumie
umieścił kawałek o klubie dla swingersów, a u Drywall taki jest). 0
punktów, wiadomo.

Numer 6 - The hell is this, King Crimson, którego nie znałem? Van der
Graaf Generator, którego nie znałem? Jakiś prog folk z piekła rodem?
Obstawiam lata 70. i Smoka, względnie Mentosa (nikogo innego tu nie
obstawiałem, ale umówmy się, Eilish to na 90% Wuja), któż inny potrafi
z nieskrywaną przyjemnością słuchać miliona godzin tego samego (a
potem przypominam sobie Banco de Gaię, śmieję się nerwowo i zamykam
mordę)... Nie wiem, nie wiem, z jednej strony jestem nieco
odepchnięty, z drugiej nieco... zaintrygowany. Nie jest to aż tak złe,
jakie mogłoby się wydawać. Btw, czy ja tam słyszę nazwisko pewnego
austriackiego akwarelisty w tekście? Boję się sprawdzić. Został mi
jeden punkt, więc będzie jak znalazł. No, 1 punkt!

Numer 7 - Wow, a co TO za skóra, znaczy ten, no, numer. Jesień 2006
wróciła do mnie na pełnej za sprawą raptem jednej piosenki (chociaż
piosenką to ciężko to nazwać). Moja dobra ziomalka (ta od Placebo)
zasłuchiwała się wtedy w punku i toczyła ze mną niekończące się walki
o to, co można a czego nie nazywać nową falą (określenia post punk w
ogóle nie przyjmowała do wiadomości). Osiągnęliśmy jakąś płaszczyznę
porozumienia, gdy zaproponowała mi zapoznanie się z Public Image Ltd,
a konkretnie jeden konkretny album, a więc This Is What You Want...
This Is What You Get. Najbardziej w pamięć zapadło mi wtedy The Order
of Death, pamiętam, że nawet włączyłem ten numer do własnej
"biblioteki muzycznej", na którą składały się moje ulubione numery,
jakie byłem w stanie zmieścić na swojej empetrójce (nieodżałowany ZEN
Micro). Czemu nie poszedłem dalej tym tropem? NIE WIEM. 5 punktów,
totalne maksimum. To bezwzględnie kapitalny, doskonały i nieskazitelny
przykład najwyższej próby post punku. Nie mogłem inaczej.
Cholera, Prawo Musiała nie zadziałało, w dodatku ktoś wyłamał się z dawania trójek Shodanowi. I jeszcze tylko punkt dla mnie - żal…

KLASYFIKACJA:

Kod: Zaznacz cały

1. DRAGON - Miles Davis - Portia - 18 pkt.
2. DEV - Drywall - Big American Problem
MURZYN - Public Image Ltd. - The Order of Death - 14 pkt.
4. MENTOS - Current93 - Hitler as Kalki (SDM)
HIEN - Barry Adamson - Psycho_Sexual - 13 pkt.
6. SHODAN - Billie Eilish - No Time To Die - 12 pkt.
7. LIVV - Editors - Papillon - 6 pkt.
Liderem póki co Dragon. Jeśli udałoby mu się wygrać, byłby pierwszym zwycięzcą siedmioosobowej Depeszwizji z wynikiem poniżej 20 punktów (to i tak nastąpi) oraz bez żadnego kompletu. Jego przewaga nad drugimi miejscami wynosi niby dużo, bo 4 punkty, ale przypominam, że to on rozdaje głosy, więc może przegrać z właściwie każdym na pozycjach 2 i 4. Naprawdę, nie pamiętam drugiej równie wyrównanej edycji - dość powiedzieć, że po kolejce Murzyn z przedostatniego miejsca awansował na drugie! Bez szans na wygraną rzecz jasna Livv oraz Shodan, którego średnia passa się już zakończyła.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
5/6
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2025 21:16

Ja tylko przypomnę, że motyw kolejnej dwizji ustala Seba, więc ewentualny zwycięzca niech się nie cieszy jakoś bardzo.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 sty 2025 21:18

I tak nim nie będę
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2025 21:18

Wiem, nie do Ciebie mówię
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 sty 2025 21:22

Mentos chyba uciekł...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 sty 2025 21:22

Hitler as Seba
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn