Hien pisze:Czy ja wiem. 28 Dni Później to straszny shit
Ja tam bardzo lubię ten film. Podobnie jak 28 tygodni później, Jestem legendą i 30 dni mroku. Wreszcie zombiaki i wampiry nie są jakimiś niemotami.
Hien pisze:Obcego jakoś nigdy nie traktowałem w kategoriach horroru chociaż prawie całkowity brak muzyki potęguje uczucie strachu.
Ja się w ogóle filmów nie boję, ale jeżeli już miałbym wymienić jakiś klimatyczny film siejący niepokój, to właśnie Alien.
Hien pisze:Horrory mojego dzieciństwa, na których srałem wręcz ze strachu to takie rzeczy jak Laleczka Chucky, Samochód Śmierci, itd. To były horrory.
W dzieciństwie to człek się rzeczywiście bał filmów, które teraz to wywołują jedynie uczucie politowania.
Hien pisze:A i tak najbardziej w życiu się bałem kiedy będąc samemu w domu, grałem w nocy w pierwszego Residenta... do dziś pamiętam jak panicznie się bałem z pokoju wyjść.
Mocna gra nie powiem. Ja natomiast najbardziej "robiłem pod siebie" grając w nocy ze słuchawkami na full w Alien vs Predator 2.

Niby tylko gra, ale kopie niesamowicie. Człowiek ma wrażenie, jakby sam uczestniczył w akcji.
Hien pisze:W rzeźni to bardziej niż sama krew, odstraszają pracownicy. Nawaleni tanim winem żeby nie czuć tego smrodu, zataczają się po hali i wsuwają surowe mięso. To jest na serio straszne miejsce i sam film dokumentalny byłby horrorem
Ja raz będąc w rzeźni widziałem psychola-sadystę, który najpierw powalił i z lekka oszołomił krowę ciosem siekiery w łeb, a potem kopiąc ją, plując i drąc na nią mordę w stylu "zdychaj kur..." rozcinał jej na żywca nożem pysk. Kompletny pomyleniec
