Wyobraźmy sobie łysiejącego gościa (dla ktorego owo łysienie staje sie coraz to bardziej nie dowytrzymania problemem) więc idzie do psychoanalityka , wchodzi , a tam o przynajmniej 15 - scie lat starszy facet z bujną czupryną na głowie który zaczyyna go przekonywać , że to nie jest problem i , że to normalne .
hym.... i co mu później pozostaje ????
