Nie ma czego, tylko mnie wywalą z fajnych studiów niebawem
Edukacja, szkoła, rok szkolny.
-
pimpf_101
- Posty: 358
- Rejestracja: 11 mar 2005 12:32
- Lokalizacja: z kapy węża
Gratulacje. 
-
Jacek DM
- Posty: 1336
- Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38
Iwonko nie przejmuj się. Jutro będzie nowy dzień...jeszcze bardziej przejebany.

-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
MEGALUZACKICH studiów, dodajmyIwonka pisze:Mnie gratulowałeś?![]()
Nie ma czego, tylko mnie wywalą z fajnych studiów niebawem
-
pimpf_101
- Posty: 358
- Rejestracja: 11 mar 2005 12:32
- Lokalizacja: z kapy węża
Iwona to zawsze była jajcara. Studia TRAKTOWAŁA (myślę, że w jej przypadku o studiach można mówić już tylko w czasie przeszłym) na lajciku... Chodziła na wykłady jak pies, ale zawsze celowo nie wpisywała daty u siebie w kajeciku, bo w końcu jest LUZARĄ. Nie ominęła żadnego laboratorium, ale kiedyś na jednych zajęciach kichnęła sobie BEZ POZWOLENIA PROFESORAErwartungen pisze:MEGALUZACKICH studiów, dodajmyIwonka pisze:Mnie gratulowałeś?![]()
Nie ma czego, tylko mnie wywalą z fajnych studiów niebawem
Co więcej... kiedyś na korytarzu ROZMAWIAŁA z jednym kolegą z grupy, którego Ojciec jest dobrym przyjacielem synowej jubilera z Włocławka, który to podobno kiedy jeszcze był studentem (TEJ SAMEJ UCZELNI!!!) ukradł.. literalnie U K R A D Ł pączek ze sklepiku uczelnianego. Przypadek? Myślę że nie.. Iwona lubi OSTRE RYZYKO. Jest stworzona do JAZDY BEZ TRZYMANKI.
-
EveS
- Posty: 1734
- Rejestracja: 05 kwie 2005 16:10
- Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
- Lokalizacja: EZG
Wynalazłam na Gronie forum tematyczne mojego liceum to i podzielę się tekstami nieśmiertelnego historyka erotomana i konesera %:
Na widok bluzki z nadrukiem: "a Ty? Co ty masz na cyckach?"
"Stalin w 53' pokazał numer sandałka"
"Lenin miał syfa, Hitler miał syfa, Stalin miał syfa"
(głoś z sali: "A kto nie miał?")
"-a co pan ma tam we brwi?
-gdzie?
-a mam ci do rymu odpowiedzieć?"
"Gdzie jest Twój chłopak??"
"Chory"
" Hmm syfils, krótka przyjemność i długa męka"
"Dziewczyno bierz sie do robienia dzieci bo z nauki nic nie będzie"
"co jak co ale ja lipy na lekcjach nie robie!"
Po wejściu do tolatety męskiej (na drzwiach napis: "witamy Pana Andrzeja Cz.")
1) Panowie, dawać szlugi albo do dyrektorki
2) Pyk-sryk panowie
3) Znacie bajkę o wężu? Sssssssssspierdalać
4) Co to panowie? Zbiorowa mastrubacja?
5) Widzę zakładacie tutaj klub młodego onanisty

Na widok bluzki z nadrukiem: "a Ty? Co ty masz na cyckach?"
"Stalin w 53' pokazał numer sandałka"
"Lenin miał syfa, Hitler miał syfa, Stalin miał syfa"
(głoś z sali: "A kto nie miał?")
"-a co pan ma tam we brwi?
-gdzie?
-a mam ci do rymu odpowiedzieć?"
"Gdzie jest Twój chłopak??"
"Chory"
" Hmm syfils, krótka przyjemność i długa męka"
"Dziewczyno bierz sie do robienia dzieci bo z nauki nic nie będzie"
"co jak co ale ja lipy na lekcjach nie robie!"
Po wejściu do tolatety męskiej (na drzwiach napis: "witamy Pana Andrzeja Cz.")
1) Panowie, dawać szlugi albo do dyrektorki
2) Pyk-sryk panowie
3) Znacie bajkę o wężu? Sssssssssspierdalać
4) Co to panowie? Zbiorowa mastrubacja?
5) Widzę zakładacie tutaj klub młodego onanisty
-
MontanaDM
Ale się ubawiłem 
-
TEJE
- Posty: 180
- Rejestracja: 09 sty 2006 22:00
- Ulubiony utwór: In your room
- Lokalizacja: Chorzów
Ja czasy studenckie mam dawno za sobą...uf tylko tyle powiem choć było miło ciesze sie że sie skończyło 
-
JIGGA_SOUND_GEAR
- Posty: 501
- Rejestracja: 05 maja 2006 19:46
- Lokalizacja: wytwór pana A. Wilder'a zmontowany w MUTE Records
Jeszcze w podstawówce podobała mi sie chemia, ale po tym gdy dostaliśmy wrednego babiszona za nauczycielkę, na lekcje trzeba było przychodzić przygotowanym, a jak się nie było, to ze sznurem w celu popełnienia samobójstwa. Natomiast fizyka była moim ulubionym przedmiotem. Jako jedyna z klasy uczyłam się tego przedmiotu. Na każdej lekcji byłam pytana dzięki czemu nazbierałam furę ocen, a w maju mogłam się kompletnie opierniczać.
W-F też wspominam jako fajny przedmiot. Mięliśmy świetnego nauczyciela, który wyciskał z nas siódme poty. A kiedy wszystkim odpadały ręce i nogi, kazał nam biegać 2 okrążenia na około szkoły.
Przed w-f ' em przychodził do nas do szatni i mawiał: 'Ojcowie i matki wielebne, dzisiaj sobie poskaczemy w dal. No co się tak gapicie? Wypad na boisko, migiem!'
Obecnie na studiach, podoba mi się matma. Wczoraj facet narysował kotka na tablicy i powiedział: 'To jest jeż, oczywiście i tak wiemy że to jest kotek, ale my to mamy udowodnić, i na tym będzie polegał dzisiejszy wykład, do każdego założenia trzeba dojść i wyjaśnić je'
W-F też wspominam jako fajny przedmiot. Mięliśmy świetnego nauczyciela, który wyciskał z nas siódme poty. A kiedy wszystkim odpadały ręce i nogi, kazał nam biegać 2 okrążenia na około szkoły.
Przed w-f ' em przychodził do nas do szatni i mawiał: 'Ojcowie i matki wielebne, dzisiaj sobie poskaczemy w dal. No co się tak gapicie? Wypad na boisko, migiem!'
Obecnie na studiach, podoba mi się matma. Wczoraj facet narysował kotka na tablicy i powiedział: 'To jest jeż, oczywiście i tak wiemy że to jest kotek, ale my to mamy udowodnić, i na tym będzie polegał dzisiejszy wykład, do każdego założenia trzeba dojść i wyjaśnić je'
-
MontanaDM
W podstawówce to był taki lajcik że nic prawie nie pamięam i nic z tej szkoły nie wyniosłem. W gimnazjum z anglika byłem rewelacją szkoły, bo na przemian miałem 6 i 5+ w dzienniku (wyglądało to tak: 5+,6,5+,6,...) i tak przez 3 lata. Z matmy klientka przed 30stką włosy z głowy sobie rwała bo byłem tak odporny na wiedzę aż w 3 klasie się przełamałem i wypracowałem 4 na koniec, na w-fie były luzy w 1 i 2 klasie, robiliśmy co chcieliśmy, rzucaliśmy bluzgami itp., w 3 klasie zmienili nam nauczyciela i za każdy pierwszy bluzg na lekcji było 10 pompek a za każdy następny o 10 więcej niz ostatnio. Teraz wszyscy wiedzą czemu mam takie umięśnienie na rękach
. Polski i Historia były lajcikowe, Chemia i Fizyka takie sobie, koszmarem była biologia bo nic nie kumałem totalnie. Z geografii były luzy i nie trzeba było się wykazywać szczególną wiedzą. Z plastyki miałem 3 i mieliśmy z taką "piękną" babą, z muzyki miałem 5 a z techniki 2
. Na WOSie był wieczny ubaw z nauczycielki
A teraz w LO to jest normalnie porażka. Na koniec pierwszej klasy będę miał same dwóje oprócz: WOSu, Anglika, Niemca, W-Fu i Technologii Informacyjnej. Idę sobie podciąć żyły i powiesić się
A teraz w LO to jest normalnie porażka. Na koniec pierwszej klasy będę miał same dwóje oprócz: WOSu, Anglika, Niemca, W-Fu i Technologii Informacyjnej. Idę sobie podciąć żyły i powiesić się
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
zrob sobie zdjecie i z tego zrob nowy szablon na bloga.
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
Myśle,ze jakbym byla w pierwszej liceum i miala takie slabe stopnie, to bym sobie żyły już dawno porzecinała. Ale ... niektórzy mają talenta piosenkarskie, to po co szkoła? Przeciez to do niczego niepotrzebne. Ja śpiewać nie umiem, ładna nie jestem, to sie musze uczyć, ale... Montana?MontanaDM pisze:
A teraz w LO to jest normalnie porażka. Na koniec pierwszej klasy będę miał same dwóje oprócz: WOSu, Anglika, Niemca, W-Fu i Technologii Informacyjnej. Idę sobie podciąć żyły i powiesić się
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
no wlasnie, montana, po co tobie wyksztalcenie?
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
MontanaDM
Nie pomyślałem pod koniec gimnazjum o szkole muzycznej, a teraz tego bardzo żałuję. Może gdybym nie popełnił tego błędu to moje wokalizy zamieszczone na forum byłyby lepiej oceniane 
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
MontanaDM pisze: na w-fie były luzy w 1 i 2 klasie, robiliśmy co chcieliśmy, rzucaliśmy bluzgami itp.
Na koniec pierwszej klasy będę miał same dwóje oprócz: WOSu, Anglika, Niemca, W-Fu i Technologii Informacyjnej.
Faktycznie, jest się czym chwalic...
A szkoła muzyczna niewiele daje, jeśli człowiek nie ma samozaparcia i zdolności. Jestem absolwentką szkoły muzycznej I-go stopnia i Studium Piosenkarskiego, i to była harówa przez 9 długich, ciężkich lat. Same chęci nie starczają.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Pan student drugiego roku na trzy-miesiecznym urlopie.
Dziekuje.
Out.
Dziekuje.
Out.
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
tylko sie nie zapij
P.S. fajnie masz
P.S.2. ja bym sie zapił jak bym tak mial
P.S. fajnie masz
P.S.2. ja bym sie zapił jak bym tak mial
fu..'em and their law
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
-
JIGGA_SOUND_GEAR
- Posty: 501
- Rejestracja: 05 maja 2006 19:46
- Lokalizacja: wytwór pana A. Wilder'a zmontowany w MUTE Records
Moje nadchodzące przygody z edukacją nastąpią 5-go sierpnia na obozie charcerskim, albowiem zostałam mianowana zastępową
i będę szkolić nowych żółtodziobów.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa