Porcupine Tree
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Re: Porcupine Tree
Scars to juz dawno nie grają, a chętnie bym usłyszał.
Nie narzekam bo i tak pierwszy raz ich zobacze, ale wiesz.
Zawsze w człowieku siedzi diabeł i kłuje, czemu się nie było w 2007 lub 2004 jak grali Feel so low.
A z tym lastem to przesadziłeś, zawsze coś się podpatrzyło.
Mogłeś olać ale nie kasować.
Nie narzekam bo i tak pierwszy raz ich zobacze, ale wiesz.
Zawsze w człowieku siedzi diabeł i kłuje, czemu się nie było w 2007 lub 2004 jak grali Feel so low.
A z tym lastem to przesadziłeś, zawsze coś się podpatrzyło.
Mogłeś olać ale nie kasować.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
No, ale po jakiego grzyba last na którego już nie scrobbluję, a jak nie scrobbluję, to nic nowego nie podpatrzysz 
Poza tym, no kierwa mać, co można u mnie podpatrzyć
Czysto hpiotetycznie, jakbym jechał to naprawdę chciałbym, żeby Scars się pojawiło... Od wczoraj bardzo katuję Where is My Love?
Dopełniacz, kogo? czego?

Poza tym, no kierwa mać, co można u mnie podpatrzyć
Czysto hpiotetycznie, jakbym jechał to naprawdę chciałbym, żeby Scars się pojawiło... Od wczoraj bardzo katuję Where is My Love?
Dopełniacz, kogo? czego?

-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Też mi się zawsze Aviva kojarzyła jednoznacznie 
Czysto praktycznie, jest jakaś szansa, żebyś jechał?
Nie gwarantuje wprawdzie Scars
Za parę dni jada już we właściwą trasę i wtedy się okaże czy to był już ten właściwy set.
W końcu to był set w Izraelu, oni tam już srają Avivem (ale i tak każdy go tam słucha, każdy go lubi i każdy kupuje jego płyty) i takimi rzeczami jak "Cloudy Now".
BTW słuchałeś solowych płyt Aviva? Chociaż tej anglojęzycznej?
Ja ostatnio pościągałem sobie kawałki BF w wersjach oryginalnych z solowych płyt Aviva. Niektóre mają troche inne aranżacje muzyczne (Cloudy, Glow, Epidemic) a inne sa indentyczne, jak "Zigota" z tym początkiem, który zwiastuje Radioactive Toy...
Czysto praktycznie, jest jakaś szansa, żebyś jechał?
Nie gwarantuje wprawdzie Scars
Za parę dni jada już we właściwą trasę i wtedy się okaże czy to był już ten właściwy set.
W końcu to był set w Izraelu, oni tam już srają Avivem (ale i tak każdy go tam słucha, każdy go lubi i każdy kupuje jego płyty) i takimi rzeczami jak "Cloudy Now".
BTW słuchałeś solowych płyt Aviva? Chociaż tej anglojęzycznej?
Ja ostatnio pościągałem sobie kawałki BF w wersjach oryginalnych z solowych płyt Aviva. Niektóre mają troche inne aranżacje muzyczne (Cloudy, Glow, Epidemic) a inne sa indentyczne, jak "Zigota" z tym początkiem, który zwiastuje Radioactive Toy...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Nie ma szansy, najmniejszej nawet 
Ale do do Zygoty, to prawda jest, prawda! Co nie zmienia faktu, że ten album jest jakiś taki strasznie sinusoidalny... Jeb - Spokojniej - Jeb, srutututu. A Oxygen to prawie Ozone
Niet, nie słuchałem solowego Aviva, chociaż wiem, że część kompozycji to właśnie kompozycje z jego wcześniejszych dzieł.
Btw, zastanawiam się, czy wątek nie powinien nazywać się jakoś bardziej ogólnie - Steven Wilson fanboy groupies bitches?
Ale do do Zygoty, to prawda jest, prawda! Co nie zmienia faktu, że ten album jest jakiś taki strasznie sinusoidalny... Jeb - Spokojniej - Jeb, srutututu. A Oxygen to prawie Ozone
Niet, nie słuchałem solowego Aviva, chociaż wiem, że część kompozycji to właśnie kompozycje z jego wcześniejszych dzieł.
Btw, zastanawiam się, czy wątek nie powinien nazywać się jakoś bardziej ogólnie - Steven Wilson fanboy groupies bitches?
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Eee, zostawmy Porcupine Tree. I tak rzadko się zdarza żebyśmy gadali tu o czym innych (o Czarnympolu pierwszy raz). I tak wiadomo o co chodzi, sentyment do nazwy jest, no i temat w zasadzie powstał o PT. A to, że jestesmy SW gropies bitches to wiedzą wszyscy.
Ja słucham tej płyty od prawie miesiąca i się trochę osłuchałem. Oxygen mi się podoba, On The Plane (lubię te slide-country wstawki w kawąłkach Wilsona, vide "Death was California"), Go to hell też, w ogóle płyta jest niezła.
Może odrobinę za BF II i BF I ale po Wilsonie nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Z resztą, pradokslanie, tym razem cała płyta bez jednego kawałka została napisana przez Aviva i to tez przez jakiś czas budziło niepewność.
A ten jeden kawałek, który napisał Wilson, to można na kilometr poznać, że to jego, oczywiście wiadomo dlaczego
A solówki Aviva przesłuchaj sobie, przynajmniej tą anglo bo hebrajski bywa ciężki, mnie momentami irytuje.
Ja słucham tej płyty od prawie miesiąca i się trochę osłuchałem. Oxygen mi się podoba, On The Plane (lubię te slide-country wstawki w kawąłkach Wilsona, vide "Death was California"), Go to hell też, w ogóle płyta jest niezła.
Może odrobinę za BF II i BF I ale po Wilsonie nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Z resztą, pradokslanie, tym razem cała płyta bez jednego kawałka została napisana przez Aviva i to tez przez jakiś czas budziło niepewność.
A ten jeden kawałek, który napisał Wilson, to można na kilometr poznać, że to jego, oczywiście wiadomo dlaczego
A solówki Aviva przesłuchaj sobie, przynajmniej tą anglo bo hebrajski bywa ciężki, mnie momentami irytuje.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
No ja zakładam niestety czasem z góry, tak jest właśnie w tym momencie, że hebrajski by mnie tak potężnie wkurzył, że sprzęt grający zasiliłby rosnące sterty śmieci 
Waving i... lalala la ląlą dą... ale kawałeczek bardzo przyjemny, chociaż ten teledysk z kukiełkami, nie, mnie jakoś specjalnie nie porusza.
Tak samo Blood jest bardzo żwawy, ale jakoś ogólnie niespecjalnie pasujące do całości płyty. On the Plane ogólnie jest też ok, no po prawdzie nie powiem, żeby coś było słabe, są lepsze, słabsze momenty.
Ogólnie, Stefan, Stefan, ale tak czasem mam chwile refleksji, jak niesamowicie dużo tego czym są Porce stanowi Colin (i tak, odpowiednio potem każdy z członków), ale wiadomo, Colin... hihihi
Waving i... lalala la ląlą dą... ale kawałeczek bardzo przyjemny, chociaż ten teledysk z kukiełkami, nie, mnie jakoś specjalnie nie porusza.
Tak samo Blood jest bardzo żwawy, ale jakoś ogólnie niespecjalnie pasujące do całości płyty. On the Plane ogólnie jest też ok, no po prawdzie nie powiem, żeby coś było słabe, są lepsze, słabsze momenty.
Ogólnie, Stefan, Stefan, ale tak czasem mam chwile refleksji, jak niesamowicie dużo tego czym są Porce stanowi Colin (i tak, odpowiednio potem każdy z członków), ale wiadomo, Colin... hihihi
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Sprawdź tego Aviva na JuTubie, tak najłatwiej 
Teledysk do Waving szału nie robi ale to niezła metafora.
Niedługo tak będą wyglądały prawdziwe koncerty.
Trzeba było nakręcić kukiełki bo przecież intenational popstar nie ma czasu.
Niby dlaczego na teledysku do "Truenorth" jest tylko Tim?
Ja wiem, że on szykuje solówkę ale lepiej żeby było dobra. Facet bierze sie za wszystko na raz (wiesz, że wciągu kilku miesięcy wyjdzie nowe Bass Communion?) ale ma też więcej zobowiązań niż 10 lat temu (sama trasa z Blackfield zjada pół roku). I w ogóle szkoda, że w secie BF nie ma "My gift of silence"
Kwestia Colina jest istotna i znasz moje zdanie.
Łysy geniusz o oczach Muminka jest równo sabotowany przez Stefana od czasów Deadwing. Kiedy ostatni raz miałeś takie wejście kawałka jak w Strip The Soul czy Hatesong? Ten bas gdzieś ginie w tej produkcyjnej ciasnocie. A na "I Drive The Hearse" robi takie opisy, że powinien mieć solówkę w tym kawałku.
Na szczęście wiele wskazuje na to, że we wrześniu przyjadą niejacy Giancarlo Erra i Tim Bowness. I przywiozą ze sobą niejakiego Colina Edwina. I niejakogo Chrisa Maitlanda.
Teledysk do Waving szału nie robi ale to niezła metafora.
Niedługo tak będą wyglądały prawdziwe koncerty.
Trzeba było nakręcić kukiełki bo przecież intenational popstar nie ma czasu.
Niby dlaczego na teledysku do "Truenorth" jest tylko Tim?
Ja wiem, że on szykuje solówkę ale lepiej żeby było dobra. Facet bierze sie za wszystko na raz (wiesz, że wciągu kilku miesięcy wyjdzie nowe Bass Communion?) ale ma też więcej zobowiązań niż 10 lat temu (sama trasa z Blackfield zjada pół roku). I w ogóle szkoda, że w secie BF nie ma "My gift of silence"
Kwestia Colina jest istotna i znasz moje zdanie.
Łysy geniusz o oczach Muminka jest równo sabotowany przez Stefana od czasów Deadwing. Kiedy ostatni raz miałeś takie wejście kawałka jak w Strip The Soul czy Hatesong? Ten bas gdzieś ginie w tej produkcyjnej ciasnocie. A na "I Drive The Hearse" robi takie opisy, że powinien mieć solówkę w tym kawałku.
Na szczęście wiele wskazuje na to, że we wrześniu przyjadą niejacy Giancarlo Erra i Tim Bowness. I przywiozą ze sobą niejakiego Colina Edwina. I niejakogo Chrisa Maitlanda.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Ha! O Bass Comunion wiem, do tego miksował Opetha, do tego dalsze remastery Crimsonów w drodze. Do tego projekt z Mikaelem, solo, Blackfield...
I Drive the Hearse, ten bas jest najsmutniejszy z tego wszystkiego. Colin jest "malarzem" wielkiego formatu. Jedyne gdzie wiedzie chociaż troszkę prymu to Bonnie z tym basem ala Knight Rider
. O ile kojarzę to w Time Flies ma ciekawe zagrywki no i lubię klekot ze Ślepego Domu...
Ale wiadomo, Gavinatron musi być być na pierwszym planie...
Za oczy Muminka masz piwo!
I Drive the Hearse, ten bas jest najsmutniejszy z tego wszystkiego. Colin jest "malarzem" wielkiego formatu. Jedyne gdzie wiedzie chociaż troszkę prymu to Bonnie z tym basem ala Knight Rider
Ale wiadomo, Gavinatron musi być być na pierwszym planie...
Za oczy Muminka masz piwo!
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dodaj do tego 5.1 Camela, bo za to tez się wziął :]
Projekt z Mikaelem będzie pewnie jednorazowaym wybrykiem bo:
a) to się ciągnie już prawie 10 lat a nadal nic (chociaż wiemy, że już prawie coś)...
b) jeżeli to rzeczywiście ma być tak niedzisiejsza muzyka, że nie będzie zupełnie przypominać ani PT ani Opeth, to nie wiem czy pojada z tym w trasę.
c) cokolwiek innego co odwróci uwage Stefana od tego co kiedyś było jego priorytetem (vide no-man, na rzecz czegokolwiek).
Bas w Time Flies jest obłedny ale jest przymulony (i to jest wina Stefana, że tak to zmiksował). Myślałem z początku, że te Time'owe Floydowe rzeczy w środku to Colin... ale nie Colin jednak.
A solówkę Colina słyszałes? Ja niestety tylko darmowy bonus z 5 kawałkami (chyba), nigdzie nie ma tej płyty. Chyba będę musiał złożyć zamówienie w Płonącej Szopie.
Jest na YT parę fajnych wywiadów z Colinem. Powinni czesciej jego przesłuchiwac bo ma o wiele więcej ciekawego do powiedzenia. Stefan niestety od lat gada to samo, albo ubolewa nad rynkiem muzycznym, mp3, ajpodami, wymieraniem kultury winyla, itd.
Rysiek jak sie raz na 10 lat odezwie to tez sypnie jakimś żartem. Btw czytałem w necie (chyba na prog rocku) jeden z najgorszych wywiadów jakie w zyciu czytałem. Polski wyywiad z Ryszardem. Barbicki powinien wyjsć po 3 pytaniu z seriii "gdzies tam mówią, że Ryski to fajne chłopaki sąąąą".
Projekt z Mikaelem będzie pewnie jednorazowaym wybrykiem bo:
a) to się ciągnie już prawie 10 lat a nadal nic (chociaż wiemy, że już prawie coś)...
b) jeżeli to rzeczywiście ma być tak niedzisiejsza muzyka, że nie będzie zupełnie przypominać ani PT ani Opeth, to nie wiem czy pojada z tym w trasę.
c) cokolwiek innego co odwróci uwage Stefana od tego co kiedyś było jego priorytetem (vide no-man, na rzecz czegokolwiek).
Bas w Time Flies jest obłedny ale jest przymulony (i to jest wina Stefana, że tak to zmiksował). Myślałem z początku, że te Time'owe Floydowe rzeczy w środku to Colin... ale nie Colin jednak.
A solówkę Colina słyszałes? Ja niestety tylko darmowy bonus z 5 kawałkami (chyba), nigdzie nie ma tej płyty. Chyba będę musiał złożyć zamówienie w Płonącej Szopie.
Jest na YT parę fajnych wywiadów z Colinem. Powinni czesciej jego przesłuchiwac bo ma o wiele więcej ciekawego do powiedzenia. Stefan niestety od lat gada to samo, albo ubolewa nad rynkiem muzycznym, mp3, ajpodami, wymieraniem kultury winyla, itd.
Rysiek jak sie raz na 10 lat odezwie to tez sypnie jakimś żartem. Btw czytałem w necie (chyba na prog rocku) jeden z najgorszych wywiadów jakie w zyciu czytałem. Polski wyywiad z Ryszardem. Barbicki powinien wyjsć po 3 pytaniu z seriii "gdzies tam mówią, że Ryski to fajne chłopaki sąąąą".
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
No ja te darmówki słyszałem, nic poza tym 
No Stefan się zrobił jaki się zrobił, niestety. Lepiej wysiąść z autokaru i rozbić ipoda młotkiem, strzelić z wiatrówki, wrzucić do wanny z kwasem, przerobić na mydło...
Nie wiem, może Stefan się wreszcie opamięta, bo czasem za dużo srok za ogon...
A z szopy to wiesz co ja mam na myśli cały czas. Fuckin' Futile i Colapse!
No Stefan się zrobił jaki się zrobił, niestety. Lepiej wysiąść z autokaru i rozbić ipoda młotkiem, strzelić z wiatrówki, wrzucić do wanny z kwasem, przerobić na mydło...
Nie wiem, może Stefan się wreszcie opamięta, bo czasem za dużo srok za ogon...
A z szopy to wiesz co ja mam na myśli cały czas. Fuckin' Futile i Colapse!
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Że tez tego nigdzie nie ma w necie 
Już wszystko prawie mamy, nawet ten zasrany Meantime (ale warto było go szukać, oj warto), długi Cryogenics, I Fail, nawet dłuższą wersję London Stefan puścił. I tylko krótkie Cryo i ten nieszczesny Collapse został.
Swoją droga, btw Wilsona, który nie potrafi się odlać nie mysląc o robocie, nie zdziwiłbym się jakby w tym roku wyszło coś Porcupine Tree. Nie mam na mysli niczego nowego nowego ale jeszcze takiego roku nie było, że nie wyszło coś związanego z PT. Żadne reedycje nie sa planowane (bo czego? "Signify" z perkusją Gavina i wokalem Wesleya?) a wiadomo, że RCMH i RAH w końcu nagrali (chociaż Stefan kręcił do samego końca, że nie wie, że nie, że może, mozliwe). Czuje, że jakies mieszane audio z obu nocy wyjdzie. Mają tylko audio więc moga mieszać kawałki z obu nocy (bo w końcu Colin wtopił w Nowym Yorku w Dislocated Day, Wes zrąbał jakas solówkę, Stefan zafałszował, Gavin był zaprogramowany to nic nie zepsuł) i taki dwupłytowy zestaw byłby nawet bardziej niż ok. Wiem, że się ludzie o to dobijają (więc kasa z tego będzie, może nawet zwróci się to co musieli zapłacić, żebyt w tych obu lokalach wystapić).
Przez wakacje to zmiksuje i wyda na gwiazdkę.
I coś tam dłubią z Timem, Love you to bits.
Już wszystko prawie mamy, nawet ten zasrany Meantime (ale warto było go szukać, oj warto), długi Cryogenics, I Fail, nawet dłuższą wersję London Stefan puścił. I tylko krótkie Cryo i ten nieszczesny Collapse został.
Swoją droga, btw Wilsona, który nie potrafi się odlać nie mysląc o robocie, nie zdziwiłbym się jakby w tym roku wyszło coś Porcupine Tree. Nie mam na mysli niczego nowego nowego ale jeszcze takiego roku nie było, że nie wyszło coś związanego z PT. Żadne reedycje nie sa planowane (bo czego? "Signify" z perkusją Gavina i wokalem Wesleya?) a wiadomo, że RCMH i RAH w końcu nagrali (chociaż Stefan kręcił do samego końca, że nie wie, że nie, że może, mozliwe). Czuje, że jakies mieszane audio z obu nocy wyjdzie. Mają tylko audio więc moga mieszać kawałki z obu nocy (bo w końcu Colin wtopił w Nowym Yorku w Dislocated Day, Wes zrąbał jakas solówkę, Stefan zafałszował, Gavin był zaprogramowany to nic nie zepsuł) i taki dwupłytowy zestaw byłby nawet bardziej niż ok. Wiem, że się ludzie o to dobijają (więc kasa z tego będzie, może nawet zwróci się to co musieli zapłacić, żebyt w tych obu lokalach wystapić).
Przez wakacje to zmiksuje i wyda na gwiazdkę.
I coś tam dłubią z Timem, Love you to bits.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Matko bosko kochano 
Nie wiem czemu, ale "Gavin był zaprogramowany to nic nie zepsuł" made my day...
Dobrze wiemy, że nie takie cuda na kiju robiono i nie zdziwiłbym się jakby nawet dograli coś, gdyby było ewidentnie skrewione.
Ale jestem znowu chory na Collapse, ale kurna, to nie istnieje w przestrzeni internetu! :O
Pamiętam dobrze szukanie backing track do BNS... ech. Wszystko było, ale Collapse nie.
Nie wiem czemu, ale "Gavin był zaprogramowany to nic nie zepsuł" made my day...
Dobrze wiemy, że nie takie cuda na kiju robiono i nie zdziwiłbym się jakby nawet dograli coś, gdyby było ewidentnie skrewione.
Ale jestem znowu chory na Collapse, ale kurna, to nie istnieje w przestrzeni internetu! :O
Pamiętam dobrze szukanie backing track do BNS... ech. Wszystko było, ale Collapse nie.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja tego już tyle razy szukałem. Jestem już mistrzem szukania w google, wszystko znajdę tylko tego nie mogę 
Najgorsze jest to, że są 2 wersje tego Fjutajla i to utrudnia poszukiwania bo wszędzie wyskuje ale ta wersja bez Collapse.
A w ogóle Stefan coś o "Recordings 2" cały czas przebąkuje. Tutaj roboty duzo nie ma.
I nowa płyta Wesleya wychodzi, już EP wyszła. Już kiedyś to pisałem, jak Wesley w PT nie zawsze mi podchodzi, tak jego solowe płyty mają u mnie stałą rotację.
Niby lekkie kawałki ale znacznie bardziej rockowe niż Blackfield. Bo jednak Aviv trochę za bardzo zapatrzony jest w alternatywę / indie, itd.
Najgorsze jest to, że są 2 wersje tego Fjutajla i to utrudnia poszukiwania bo wszędzie wyskuje ale ta wersja bez Collapse.
A w ogóle Stefan coś o "Recordings 2" cały czas przebąkuje. Tutaj roboty duzo nie ma.
I nowa płyta Wesleya wychodzi, już EP wyszła. Już kiedyś to pisałem, jak Wesley w PT nie zawsze mi podchodzi, tak jego solowe płyty mają u mnie stałą rotację.
Niby lekkie kawałki ale znacznie bardziej rockowe niż Blackfield. Bo jednak Aviv trochę za bardzo zapatrzony jest w alternatywę / indie, itd.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Mam bootleg audio, który jest lepszej jakości, wrzuce go jutro.
Natomiast ja bym wolał coś takiego: Deadwing live feat. Michaś
Natomiast ja bym wolał coś takiego: Deadwing live feat. Michaś
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
You. You!! Właśnie się mało co nie... takie tam nieprzystojne zachowanie...
I jeszcze, żeby to Michałek (Zamkowy) zagrał solo w Arriving...
I jeszcze, żeby to Michałek (Zamkowy) zagrał solo w Arriving...
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
i robił chórki w Shesmovedon.
Kurde, nowe PT dopiero w 2012 albo 2013. Nie chce qwa tyle czekać.
Solowy Stefan to z deka za mało.
Kurde, nowe PT dopiero w 2012 albo 2013. Nie chce qwa tyle czekać.
Solowy Stefan to z deka za mało.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Ogólnie, idąc tym torem to no przykro mi Wes, wolę Michaszka 
Długo czekać, jak wydadzą w 2012 to sam wiesz - koniec świata. Ale Opeth poratuje, och!
Długo czekać, jak wydadzą w 2012 to sam wiesz - koniec świata. Ale Opeth poratuje, och!
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Kiedy ten Opeth? Za 2 miesiące?
Jak to wyjdzie w trakcie sesji to się wkurze bo będą wtedy poprawki we wrześniu
Ciekawe jaka będzie ta płyta?
Tymczasem czas zassać Opeth live in Royal bo zaległe!
Jak to wyjdzie w trakcie sesji to się wkurze bo będą wtedy poprawki we wrześniu
Ciekawe jaka będzie ta płyta?
Tymczasem czas zassać Opeth live in Royal bo zaległe!
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Oglądałem dvd, kilka razy i młóci potężnie chwilami. Kur.a The Moor?! Wreath?! The Lotus Eater na którym Fredowi pada dźwięk
Mikaelowi pada wiosło w trakcie któregoś utworu (nie pamiętam
) ale ciągną dalej! Coś przepięknego, że o całym Blackwater Park od początku do końca nie wspomnę. Gadanie Mikaela, żarty o Stefanie, żarty o reszcie grupy... kurcze blade!
Album raczej pod koniec roku, ale i tak już na koncertach pewnie nowy materiał będzie.
Album raczej pod koniec roku, ale i tak już na koncertach pewnie nowy materiał będzie.