Post
08 wrz 2011 14:25
Ale "Ultra" zbudowana jest przez brzmienie żywych instrumentów. Wystarczy spojrzeć na listę gości. Victor Endrizzio, Jaki Liebezeit (perkusista Can!), Gota Yashiki, Keith Le Blanc i Danny Cumings. Pięciu kolesi do samej perkusji. BJ Cole gościnnie na gitarze, Doug Wimbish na basie. Na 'Ultra" elektronika jest tylko tłem, ozdobnikiem. Do tego Tim Simenon, facet, który (jeszcze wtedy) siedział głównie w klimatach hip-hopowych i DJskich.
Zupełnie inna atmosfera. Jeszcze ta fotka w książeczce gdzie każdy z członków pocina na wiośle. I dlatego są konkretne zagrywki. Konkretne, bardzo dobre riffy jak Freestate, Useless, The Love Thieves, itd. Ale na Exciterze też takie były (pierwszy lepszy przykład to "Dream On' ostatni TAKI kawałek DM). Na PTAku było brzdękanie w tle na jednym przesterze. Jedyne ciekawsze momenty to fragmenty "The Sinner in Me" i "Lilian".
Na Sounds jest dużo lepiej. Jak już Gore gra riffy, które mają stanowić tło to ma na nie jakiś pomysł (Miles Away, Corrupt) a też zapuszcza się w ciekawsze rejony (Little Soul) a jak już nie ma gdzie upchnać gitary to upycha jej jak najmniej (Perfect, Ghost) albo w ogóle (Peace).
Na filmikach ze studia widać jak się Marcin bawi, ciągle siedzi z gitarą. Szkoda, że tak mało potem tego słychać.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn