Memento Mori

Najlepszy utwór z Memento Mori to:

My Cosmos Is Mine
0
Brak głosów
Wagging Tongue
3
20%
Ghosts Again
1
7%
Don't Say You Love Me
0
Brak głosów
My Favourite Stranger
2
13%
Soul With Me
1
7%
Caroline's Monkey
0
Brak głosów
Before We Drown
1
7%
People Are Good
2
13%
Always You
5
33%
Never Let Me Go
0
Brak głosów
Speak To Me
0
Brak głosów
 
Liczba głosów 15
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Re: Memento Mori

Post 26 mar 2023 01:14

shodan pisze:
24 mar 2023 20:20
Napisała, że ci starzy fani bardziej zdziadzieli niż sam zespół, a ona jako młoda fanka nie mając tego obciążenia z przeszłości bardzo obecne DM ceni.
Byłoby obraźliwe, gdyby nie było czysto statystycznie prawdziwe. Lektura tej grupy to jest jak przerabianie tego samego, mocno zepsutego dowcipu. Emocje szanuję, ale nie kupuję starczego dyletanctwa, które tam często wjeżdża. Nie ma już młodości, nie ma możliwości przeżycia kontaktu z ich muzyką w ten sam sposób, to trzeba postękać, nawet gdy zespół dostarcza to, co w zasadzie wielu fanom" brakowało na poprzednich płytach. Im dłużej czytam, tym mniej rozumiem, dlatego wolę ostatecznie nie czytać. Kupuję pozytywne reakcje, czyste wspominki albo konstruktywne uwagi.
Centralne postacie tego zespołu chyba jednak wciąż są w DM.
Nigdy z niego nie wyszły, a Wilder nigdy nie był w centrum.
Awatar użytkownika
Emulator II
Posty: 5
Rejestracja: 26 mar 2023 12:03
Ulubiony utwór: Shake the Disease

Post 26 mar 2023 13:28

Dokładnie wiem o co Ci chodzi;sam bawię się od lat ze znajomymi w "muzyczki",zaczynałem od trakerów,fruity loops itp.teraz kolega ma przydomowe studio i głównie euro rack. Najtrudniej jest powiedzieć sobie"ok to jest to" i odpalić znajomym.Po czym na drugi dzień odpalam i tu by się coś dodało,tu coś zmieniło i można tak bez końca. :D PS:to miało być do OBI ale coś się pogrzało lub ja coś schrzaniłem jako nowicjusz na forum.
Awatar użytkownika
Emulator II
Posty: 5
Rejestracja: 26 mar 2023 12:03
Ulubiony utwór: Shake the Disease

Post 26 mar 2023 13:36

obi pisze:
26 mar 2023 00:25
Czez pisze:
24 mar 2023 21:25
Nie potrafie Wam tego wytlumaczyc. Chodzi mi o to, ze on sluchajac muzyke bardziej zwraca uwage na strone techniczna, kompozycje itp. Piszac ze pracowal dla M chcialem jedynie powiedziec, ze facet ma jakies glebsze pojecie o muzyce, i to wlasnie w zakresie technicznym. To nie jest jakis fan Myslowitz czy jakiejkolwiek innej grupy, a juz na pewno nie DM. Po prostu siedzi w muzyce. No i wyrazil swoja opinie z pierwszego wrazenia, ktora Wam pokazalem i tyle.
Osoba która produkuje, miksuje, czy po prostu twórczo zajmuje się muzyką - przeważnie inaczej patrzy na utwór, inaczej słucha cudzych kompozycji niż osoba która przeważnie stoi po stronie "tylko" słuchacza. Może o to Ci chodziło.

Miałem takie "producenckie" wrażenia przy słuchaniu wczoraj MM, szczególnie przy My Favourite Stranger. "No tak, człek zastanawia się czasem x razy zanim podzieli się jakimś swoim kawałkiem ze znajomymi bo myśli, że brzmi za prosto, trzeba coś więcej pokombinować !"

A tymczasem DM wypuszcza MFS na nowej płycie. Oczywiście dzisiaj po 2, 3, 4 przesłuchaniach bardzo lubię ten kawałek i pasuje mi taka prostota do całości MM, ale przy pierwszym słuchaniu z podejściem bardziej "na nie" był mały "wtf".
Dokładnie wiem o co Ci chodzi;sam bawię się od lat ze znajomymi w "muzyczki",zaczynałem od trakerów,fruity loops itp.teraz kolega ma przydomowe studio i głównie euro rack. Najtrudniej jest powiedzieć sobie"ok to jest to" i odpalić znajomym.Po czym na drugi dzień odpalam i tu by się coś dodało,tu coś zmieniło i można tak bez końca.
Awatar użytkownika
Emulator II
Posty: 5
Rejestracja: 26 mar 2023 12:03
Ulubiony utwór: Shake the Disease

Post 26 mar 2023 16:17

W piątek udało mi się wieczorem po robocie dorwać deluxa w empiku,jestem po kilku odsłuchach najpierw na "gorąco" na słuchawkach(sennheiser hd600),a w sobotę i dziś po przespaniu się z nowym albumem i po ostygnięciu z pierwszych emocji, "na pełnej" na dużym stereo(wzm.denon pma-560+ cd rotel rcd-06/technics sl-pg500a+kolumny Qacoustic5021).Wcześniej nie spojlowałem sobie nic z tego co wyciekło do sieci,nie oglądałem konfy(przeczytałem zapis tekstowy) żeby odsłuchać 1 raz w jakości finalnej.Oczywiście nie dało się "uniknąć"GA bo grali to wszędzie.Zacznę od technikaliów-znowu to zrobili,kompresja level hard,rozumiem że masa ludzi słucha ze streamu,na słuchawkach,w samochodzie i to dla nich,ale na dużym stereo kompresja nie pozwala komfortowo dać głośniej i cieszyć się jakością.Część fanbazy wiele obiecywała sobie po pani Marta Salogni odpowiedzialnej za mix płyty,przyznaje że nie słyszałem o niej nigdy choć siedzę w muz.elektronicznej już ponad 30 lat.No i dostaliśmy od pani Marty mocno wypchane na 1 plan wokale(głównie DG)które potrafią chwilami przykryć wszystko co dzieje się na dalszych planach,sama jakość wokali bardzo dobra.W ruch poszło gogle,pani Marta chwali się 9 miesięczną akademią pro tools,pracowała m.in.z Bjork.I faktycznie moim zdaniem słychać że jest to najbardziej "laptopowa"płyta w dorobku DM.Producent znany z poprzedniej płyty,pan James Ford i na tym poletku niewiele się zmieniło względem Spirit,jest chłodno i syntetycznie,ja nie przepadam za takim brzmieniem ale są zwolennicy takiej produkcji.I choć by MLG wyciągnął ze strychu najstarszy analogowy klawisz to pan James i tak przepuści go przez cyfrowe trybiki i z analogowego brzmienia nie zostanie nic.Ale można się było spodziewać takiego brzmienia po gościu produkującym Arctic Monkeys "AM"( to nie zarzut tam to fajnie zagrało) i uwaga Rihanna/Ariana Grande.Podobnie pan Ben Hillier przy wcześniejszych płytach,choć u niego trochę tego analogu można usłyszeć.W ogóle dobór producentów płyt po Ultra uważam za najgorsze co mogło spotkać DM.Wiadomo pan Miller przeszedł na zasłużoną emeryturę,Alan wybrał własną drogę,ale naprawdę nie da się zaprosić pana Ghareth Jones,David Bascombe czy Flood,przy których każda nowa płyta zaskakiwała,była czymś świeżym,a zespół się rozwijał?Od kilku płyt nie słyszę aby chłopaki zrobiły choćby krok do przodu,podobne brzmienia,aranżacje,brak świeżości.Na MM mam wrażenie że zrobili krok w tył.MM to płyta gdzie po 1 odsłuchu w mojej głowie nie zostało nic,nie łapie się na tym że gdzieś w głowie gra mi jakiś fragment,jakaś melodia nie daje mi spokoju,że burczę sobie coś z MM pod nosem.Jestem po kilku odsłuchach i nic się nie zmienia.Nawet z albumów po U które nie są w moim topie coś od razu mnie brało,jakieś brzmienie,fragment melodii.Tutaj pustka,jednym uchem wpadło drugim wyszło.Ciągłe uczucie"gdzie ja to już słyszałem?"Cały album przelatuje jak zapętlony utwór,z przerwą na Martina a i tu chyba najsłabszy Mart jakiego słyszałem.Brzmienia poza kilkoma fragmentami ala Kraftwerk/1 motywem ala J.M.Jarre(chyba ARP2600)i 1 chórkiem coś ala Mellotron,to jakieś skrzypy,syntetyczne pikania.DM pokochałem za wspaniałe melodie,brzmienia których ze świecą szukać u innych,za to magiczne połączenie tekstów/melodii Marta z głosem Dawida i brzmieniem/atmosferą które potrafił wyczarować Alan,na MM już nic z tego nie zostało.Gdzie zmiany tempa,mostki z których można by zrobić osobny numer?Sekcja rytmiczna to motoryczne łup,łup,łup przez cały album,efekty stereo/przestrzenne przyklejone do 1 planu,brak głębi.Coś było grzebane przy wokalu Dawida,brzmi trochę dziwnie,do tego te kwilenia falsetowe które mnie wkurzają,i ta maniera wokalna która zaczęła się od solówek i grania z "wąsami"z Soulsavers.Dawid chwilami bardziej melorecytuje niż śpiewa,przeciąga sylaby śpiewa jak zblazowany.Słysząc go widzę przed oczami zdjęcie z Vio. to z kwaśną miną,lub clip do no Good.MM to dla mnie mega zawód,gdyby nie znajome wokale to w życiu bym nie pomyślał że to DM.W trakcie odsłuchów wpadła moja mama pogadać z żoną,nie jest fanką ale zna na pamięć wszystkie płyty katowane latami wspólnego mieszkania,potrafi rozpoznać DM po pierwszych dźwiękach.W przelocie weszła do pokoju,spytała "to nowe depesze?"-pokiwałem głową na co ona pokręciła i poleciała dalej.Najgorsze że mam już za sobą kilkanaście sesji z MM i dalej mnie nie rusza.Pamiętam premierowe odsłuchy sofad,siedziałem z kolesiem z rozdziawioną gębą nie wierząc co ja tu słyszę,ale OneC. Marta czy Walking weszły od razu do głowy.Tutaj nic,pomimo zerowych oczekiwań.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 26 mar 2023 16:32

No to współczuję z całego serduszka.
Awatar użytkownika
Emulator II
Posty: 5
Rejestracja: 26 mar 2023 12:03
Ulubiony utwór: Shake the Disease

Post 26 mar 2023 21:11

Dragon pisze:
26 mar 2023 16:32
No to współczuję z całego serduszka.
Dzięki ale nie samym DM człowiek żyje,współczuć to należy tym co słuchają tylko depesza a takich nie brakuje.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 27 mar 2023 09:51

Ponieważ na dwóch kolejnych kartach z forum w przeglądarce piszę recki do bestek na razie powiem tylko jedno - ten album jest genialny i dla mnie przebija Spirit w podejściu do mojego all-time-favourite jakim jest Ultra, dla mnie już jest ex aequo. Najlepsze, co wydali od 2000 roku.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 27 mar 2023 09:52

A co wydali w 2000 roku?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 27 mar 2023 09:54

Najlepsza płyta od 6 lat wystarczyło powiedzieć. Tak jak nasz mecz z Czechami do pierwszej bramki był naprawdę niezły.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 27 mar 2023 09:56

Najlepsze jest to, że za rok Musiał zapomni, że to pisał i w jakiejś rozmowie mi powie, że płyta jest średnia, a jak mu przypomnę co pisał, to zrobi głupią minę, zaciągnie się fajką, po czym spuści wzrok i powie, że jest zyebany xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 28 mar 2023 13:17

E tam, mowy nie ma. O Spirit też złego słowa nie powiedziałem nigdy. O ile mam wrażenie, że MM w porównaniu ze Spirit właśnie wytracił trochę energię muzyczną (i, nie wiem jak to lepiej określić, ciężar?), przez co leży dla mnie gdzieś pomiędzy SOTU a DM, to wciąż wygrywa. Jaram się.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 28 mar 2023 13:21

Nam już z kolegą munlupem pierwsza faza zeszła, odpoczywamy. U mnie to nawet dziwne bo Spirit katowałem nie wiem miesiąc albo i trzy xD
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 28 mar 2023 13:21

Mnie czuję nie zejdzie przez kolejny miesiąc xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 mar 2023 13:45

Z DM jest ten problem, że nawet jak wydadzą bardzo dobrą płytę, to słucham jej intensywnie kilka dni, może więcej, a potem odkładam i wracam już bardzo rzadko i to do wybranych utworów. Tak było ze Spirit, tak będzie z MM.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 28 mar 2023 14:57

MM wydaje mi się być materiałem bardziej na zimę niż wiosnę
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 mar 2023 14:59

Nie zastanawiałem się nad tym tbh, ale zimą na bank nie będę tego słuchał.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 mar 2023 09:11

Empik zdrowo pogrzało, zajrzałem, stacjonarnie 89,99 zł...
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 mar 2023 11:47

"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
obi
Posty: 1222
Rejestracja: 19 paź 2006 12:09
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: EU

Post 01 kwie 2023 23:41

Emulator II pisze:
26 mar 2023 16:17
Część fanbazy wiele obiecywała sobie po pani Marta Salogni odpowiedzialnej za mix płyty,przyznaje że nie słyszałem o niej nigdy choć siedzę w muz.elektronicznej już ponad 30 lat.No i dostaliśmy od pani Marty mocno wypchane na 1 plan wokale(głównie DG)które potrafią chwilami przykryć wszystko co dzieje się na dalszych planach,sama jakość wokali bardzo dobra.W ruch poszło gogle,pani Marta chwali się 9 miesięczną akademią pro tools,pracowała m.in.z Bjork.
Też jej nie kojarzę, ale skoro nagle wyskoczyła z Bjork wpisaną w CV - to dużo mówi. Bjork jest uważana za wielką artystkę, zawsze kreowała się na ikonę alternatywnej elektroniki, jest już od dawna instytucją sama w sobie, więc taka nazwa pewnie pomaga przy szukaniu pracy. Nie wiem czasem czy chłopaki....wujkowie z DM idą po kosztach i dlatego inwestują w losowe świeżynki czy są zbyt dumni by zaprosić ponownie kogoś ze starej gwardii. Albo kogoś sprawdzonego, jest tylu elektronicznych twórców - i twórczyń ! Żeby nie było - którzy zrobiliby z Memento Mori majstersztyk. A co dostajemy ? James Ford, który produkował flaki z olejem pt. Spirit ? Śmiech na sali. Zawsze powtarzam: dbaj o producenta swego bo możesz dostać gorszego. Narzekałem na Bena Hilliera, ale teraz cieszyłbym się, gdyby został na pokładzie.

Kiedy ostatnio przeczytałem, że Clark nagrywa nową płytę z Thomem Yorkiem aż mnie w dołku ścisło jak to mówią, pomyślałem: dlaczego DM nie zaproszą Klarczyny, który jest tak wszechstronny, że od "czystego" IDM doszedł do produkcji soundtracków i na nowej płycie nawet już eksperymentuje z własnym wokalem, śpiewa, Yorke mu to produkuje. Nosz kurna. Można by tak wymieniać i wymieniać. Czy Mart, Dave i do niedawna Fletch żyli w jakiejś bańce ? Kto im podsuwał propozycje potencjalnych producentów ?
W ogóle dobór producentów płyt po Ultra uważam za najgorsze co mogło spotkać DM.Wiadomo pan Miller przeszedł na zasłużoną emeryturę,Alan wybrał własną drogę,ale naprawdę nie da się zaprosić pana Ghareth Jones,David Bascombe czy Flood,przy których każda nowa płyta zaskakiwała,była czymś świeżym,a zespół się rozwijał?
Wczoraj wieczorem przesłuchałem Violator'a, po x czasu Ultrę i jeszcze puściłem sobie na yt dokument o pracy nad Ultrą - i zadawałem sobie podobne pytanie.

Memento Mori nie jest złą płytą, brzmi jak dla mnie poprawnie. Jest pierwszą płytą DM od x lat, którą miałem ochotę puścić ponownie po pierwszym razie. I po drugim, po trzecim, miałem pragnienie wręcz wracać do poszczególnych kawałków, czego nie doświadczałem jeśli chodzi o DM od niewiadomokiedy. Po włączeniu sobie filtra "to jest nowe DM, nie oczekuj cudów, lata 90 już dawno minęły" MM wchodzi mi bez problemu, oczywiście z małymi wyjątkami. Nie miałem tak przy SOTU, miałem tak z Deltą ale po x czasie. Po x przesłuchaniach omijam tylko Don't Say You Love Me [taniocha która brzmi jak odrzut z solówki Dave'a, psuje program płyty, a napisał ją...Martin :( ] i Never Let Me Go - które mimo fajnego NINowego riffu obnaża miauczenie Dave'a, Marta zapomniała pewnie nałożyć filtry na jego wokal. Nawet ze Speak To Me już żyję dobrze, szanuję patos i powagę, ale nie było łatwo. Wbrew wielu opiniom lubię i poważam też Soul With Me, wydaje mi się, że kumam tu pewną autoironię i żarcik Martina. Tym bardziej po jego fajnym/śmiesznym/ostatnio oglądanym wywiadzie https://youtu.be/Djs_OwuK5Bo

Myślę, że MM znajdzie dobre miejsce w mojej składance DM na streamingu i będę do niej wracał. A na pewno ma już u mnie specjalne względy, bo obudziła we mnie pragnienie słuchania dyskografii DM na nowo.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 02 kwie 2023 00:00

Memento Mori nie jest złą płytą, brzmi jak dla mnie poprawnie. Jest pierwszą płytą DM od x lat, którą miałem ochotę puścić ponownie po pierwszym razie.
Ja obiecuję sobie szerzej wypowiedzieć się w tym temacie na świętego Któreśtam, ale generalnie po paru odsłuchach jestem skłonny podpisać się pod tą opinią. Po dwóch takich se raczej płytach podchodziłem do Memento Mordy bez żadnych oczekiwań i dostałem w pysk albumem po prostu niezłym. W moim prywatnym rankingu dyskografii pewnie nigdy nie zakwalifikuje się szczególnie wysoko, są tu dłużyzny, ale są też kawałki do których chce mi się wracać. Nawet to Ghosts Again jakoś bardziej mi wchodzi niż przed premierą.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA