
wiem ze fota z berlina ale ciiii ....




Oj kochanieńka mylisz się wg mnie, co prawda też KOCHAM produkcje Noona ale moim zdaniem mistrzostwo osiągnął w duecie Pezet-Noon, znajdź sobie na YT czy gdzieś i wsłuchaj się w takie bity jak do kawałków "Gubisz Ostrość" czy "W Branży", ten drugi to dla mnie wręcz czyste Depeche Mode, a zresztą, łap tutaj:Daria The Revelator pisze:
kojarzyła mi się nazwa z hip-hopem i byłam blisko, ale noon jest tylko od brzmienia, zero tych kretyńskich tekstów z osiedla, same moje ukochane sample.
to co ten pan robi mnie się baardzo podoba, więcej takich polskich artystów!.
Ech cóż za stereotypowe podejście... trudno, nikogo nie będę przekonywał przecież że takich trzech jak ich dwóch to za oceanem nie ma ani jednego, a znam czarną scenę dość dobrze więc wiem co mówię. Serio - dla mnie Noon to Alan Wilder polskiego hip hopu, i myślę że to dość zgrabne porównanie - sample pierwsza klasa + świetna elektronika.shodan pisze:polskie murzyny