Książki

Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Re: Jaką książkę teraz czytasz?

Post 30 mar 2010 13:57

lekturę. "Cierpienia młodego Wertera"
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 mar 2010 21:14

Hien pisze:nie cierpie literatury wojennej ale ja generalnie leje na tą tematykę, nie tylko ze względu na pacyfistyczne zapędy.
nie widzę niczego ciekawego w wojnie ani czytaniu o obozach zagłady.
Nie trzeba być wcale wielkim miłośnikiem wojenek, żeby interesować się II wojną światową.
Uważam też, że ludzie nie powinni zapomnieć o tym, co wydarzyło się w tamtym strasznym czasie.
Poza tym za młody jesteś hien na taką literaturę. :P
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 mar 2010 21:28

Im starszy jestem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wojna nigdy nie była i nie będzie czymś o czym warto pamiętać, czym warto sie chwalić, podziwiać.
Jakakolwiek zbrojna forma rozwiązywania problemów (bądź ich stwarzania) jest dla mnie gównianą sprawą. Nie jestem i nigdy nie będe patriotą, ginąć a zwłaszcza zabijać w tym imieniu to nic zachwycającego. Nie będe udawał, że mnie interesuję to jak powstańcy walczyli za ojczyznę...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 01 kwie 2010 01:06

jak to mówi wujek Maciej każdy lubi inne porno. ;(

książki wojenne, szczególnie o drugiej wojnie światowej, o obozach, co ludzie wtedy przeżywali pochłaniam jak mi tylko pod ręce podejdą.
a czytam dlatego, że nie mogę pojąć jak człowiek mógł wymyślić takie okrucieństwa wobec drugiego. swego rodzaju 'fascynacja' bynajmniej nie naśladowcza.
patriotką też nie jestem, lekcje historii były najnudniejsze ever, nie obchodzi mnie kto, kiedy i gdzie.
ale akurat do działu II WŚ mam jakieś zboczenie.. :roll:
shodan pisze:Nie trzeba być wcale wielkim miłośnikiem wojenek, żeby interesować się II wojną światową.
Uważam też, że ludzie nie powinni zapomnieć o tym, co wydarzyło się w tamtym strasznym czasie.
ot, podzielam.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 02 kwie 2010 23:28

Hienku, ja tam wcale wojny nie podziwiam. Ale to się wydarzyło i nic tego nie zmieni. A dla mnie II WŚ jest bardzo ciekawa. A jej kulisy jeszcze ciekawsze.
Dzięki lekturze dot. II WŚ dowiedziałem się mnóstwo dziwnych rzeczy, o któych nie miałem wcześniej zielonego pojęcia.
A o tej wojnie powinno się pamiętać. Przede wszystkim niech będzie ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń. Co prawda czasy się zmieniły, ale potencjalnych Hitlerów i Stalinów znalazło by się nadal wielu. Wystarczy tylko dać im władzę i sprzyjające okoliczności. Przykładem nich będzie nie tak dawna wojna w Jugosławii.
I jeszcze jedno. W obecnych czasach lekceważy się określenie - patriota. Nikt nie ma ochoty nim być, bo żyjemy w wygodnych czasach i nikt o wojnie nie myśli.
Osobiście jednak wcale nie jest mi obojętne, jakim językiem mówimy u nas w kraju. Myślę, że w razie konieczności zrobił bym wszystko co możliwe, żeby nie musieć szwargolić po niemiecku czy rusku.
Myślę też, że każdy tak zwany pacyfista szybciutko chwycił by za karabin, gdyby przyszedł jakiś np. szkop i zabił mu matkę czy żonę. Wojny żaden z nas sobie nie wybiera dobrowolnie, ale jak już do niej dojdzie, to nie można udawać, że nic się nie dzieje.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 03 kwie 2010 00:16

shodan pisze:Przede wszystkim niech będzie ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń. Co prawda czasy się zmieniły, ale potencjalnych Hitlerów i Stalinów znalazło by się nadal wielu. Wystarczy tylko dać im władzę i sprzyjające okoliczności
Nie wydaje mi sie żeby wiedza czy tez pamięć o II wojnie cokolwiek tu pomogła.
Pamieć o rozbiorach polski i tak nic nie dała i byliśmy w dupie podczas II wojny jak i dojazdów ruskich. Jak się zacznie pierdzielić to się spierdzieli i tak.
shodan pisze:W obecnych czasach lekceważy się określenie - patriota. Nikt nie ma ochoty nim być, bo żyjemy w wygodnych czasach i nikt o wojnie nie myśli.
Osobiście jednak wcale nie jest mi obojętne, jakim językiem mówimy u nas w kraju. Myślę, że w razie konieczności zrobił bym wszystko co możliwe, żeby nie musieć szwargolić po niemiecku czy rusku.
Nie wydaje mi się żeby patriotą było się tylko w czasie wojny.
Ja napewno patriotą nie jestem i w razie konieczności, zwyczajnie bym z tego kraju spierdolił. Mam sentyment do tego miejsca ale nie do kraju.
Zwyczajnie, bezczelnie i arogancko, mnie to wszystko wali.

No i mamy dyskusję ;)
tyle, że robimy offtop i prawdę mówiąc, nie mam na tego OT siły.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 03 kwie 2010 00:42

Myślę, że w przeciwieństwie do Ciebie jestem patriotą.
Niby się narzeka na tą Polskę, niby się biadoli. Ale jednak czuję się Polakiem i w razie czego stanął bym w jej obronie.
Dopóki nie interesowałem się historią to też mnie to wszystko waliło. Nie wiedziałem co jest właściwe a co nie. Nawet ruskich lubiłem. Ale po nabyciu pewnej wiedzy historycznej moje poglądy się diametralnie zmieniły.
Myślę, że prawdziwy patriotyzm tak naprawdę uwydatnia się właśnie w chwilach kryzysu. Polacy co by o nich nie mówić, zawsze w obliczu wroga potrafili się zmobilizować i walczyć do upadłego. W przeciwieństwie do tchórzliwych Francuzów, Belgów czy Brytyjczyków.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 03 kwie 2010 00:55

shodan pisze:Myślę, że w przeciwieństwie do Ciebie jestem patriotą.
Niby się narzeka na tą Polskę, niby się biadoli. Ale jednak czuję się Polakiem i w razie czego stanął bym w jej obronie
Ja też jestem polakiem (czy chce czy nie chcę) ale nie zabiłbym w imię ojczyzny.
shodan pisze: Dopóki nie interesowałem się historią to też mnie to wszystko waliło. Nie wiedziałem co jest właściwe a co nie. Nawet ruskich lubiłem. Ale po nabyciu pewnej wiedzy historycznej moje poglądy się diametralnie zmieniły.
.
Mam podstawowa wiedzę historyczną i wiem co i jak było, też czytałem (bo musiałem). Mozna wpaść w niezłą pułapkę i nastawić się negatywnie na wszystkie fronty, które kiedyś dawały nam po dupie.
Tyle, że bardziej nam się dosaje teraz kiedy jeździmy do Iraku walczyć za Amerykanów, którzy bardziej nas ruchają niż Niemcy i Rosja.
Nie pałam miłością do tych krajów ale jest też coś poza wojną.
shodan pisze:Polacy co by o nich nie mówić, zawsze w obliczu wroga potrafili się zmobilizować i walczyć do upadłego
I teraz mamy z tego, ciągnące się kilometrami cmentarze.
Nie moja bajka.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 03 kwie 2010 01:32

Mamy kilometrowe cmentarze dlatego, ze nasz kraj umiejscowiony był między dwiema potęgami - Niemcami a Rosją. Mieliśmy po prostu pecha.
I wiesz co Hien - znając historię zajęcia przez Niemców twierdzy Emen Ebael jestem zadowolony z faktu, że jednak jestem Polakiem a nie Belgiem. Kilkudziesięciu Niemców zdobyło supertwierdzę, bronioną przez ok. 800 belgów. W dodatku 4000 innych żołnierzy belgijskich stacjonowało zaledwie o rzut beretem od twierdzy. I belgowie przegrali - przez swoje megatchórzostwo i niekompetencję dowódców. Przez nastawienie typu - lepiej schować się w najgłębszej podziemnej norze niż wyjść na powierzchnię i pogonić paru intruzów.
Hien pisze:nie zabiłbym w imię ojczyzny.
Na wojnie nie zabiłbyś wroga? Czekałbyś, aż on Ciebie zabije? Aż zabije Twoją rodzinę i spali Twój dom. Albo będzie Ci rozkazywał, co masz robić we własnym kraju?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 03 kwie 2010 09:21

Już pisałem, uciekałbym i innym radziłbym to samo.
Jeżeli musiałbym walczyć to nie za kraj ale po to by utorować sobię drogę z tego młynu i zwiać. Wojsko z moją kategorią by mnie nie tknęło.
To nie dla mnie, umieranie za ojczyznę itd.
Mogę walczyć, zabijać, umrzeć,w obronie konkretnych ludzi i w konkretnych sytuacjach ale nie w obronie całego kraju, który mam zwyczajnie w dupie.

Jedyne co mnie ciekawiło apropos II wojny to eksperymenty nazistów.
Część z tego była dosyć śmieszna ale kilkuset metrowe działo hitlera czy statek "ufo-nazi" to był niezły czad. Hitluś mial nieźle narąbane ale ciakwe czy coś mu wyszło z tych sztuczek.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
pafko
Posty: 176
Rejestracja: 20 sie 2006 20:57
Lokalizacja: skadinad

Post 04 kwie 2010 20:09

BEZSENNI- G Masterton :evil:
kocham klasyke :8
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 05 kwie 2010 11:44

Jerzy Urban - Wszystkie nasze ciemne sprawy
Dziada "NIE" lubię, ale czytać coś trza...
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 08 kwie 2010 22:40

wzięło mnie żeby przeczytać 'Hrabia Monte Cristo' ;)
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 12 kwie 2010 08:56

Rajca pisze:Jerzy Urban - Wszystkie nasze ciemne sprawy
Dziada "NIE" lubię, ale czytać coś trza...
no ale sorry, ta książka jest odje*na w kosmos xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
The Darkest Star
Posty: 2331
Rejestracja: 09 sie 2007 17:57

Post 12 kwie 2010 09:41

czekałam..

What I Talk About When I Talk About Running- H.Murakami

jeszcze świeża, jeszcze ciepła, prosto z empiku.

Obrazek


koleżanka podrzuciła mi
Czarownica z Portobello -Coelho, co od razu odrzucam ;(
tego pana nie podczytuję. zdecydowanie niet.
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 12 kwie 2010 11:14

Ja też, mimo że szanuję, to jednak nie odpowiada mi Coelho w ogóle.
Z Ameryki Południowej uznaję najbardziej Cortázara.

Zatrzymałam się chyba na ptaku nakręcaczu, Murakami wprawia mnie w melancholię, ale powiedz czy dobre.
Na mnie czeka:
Obrazek
ale czasu brak chwilowo.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 12 kwie 2010 21:32

ciotka, robisz smaka. :P
Awatar użytkownika
The Darkest Star
Posty: 2331
Rejestracja: 09 sie 2007 17:57

Post 12 kwie 2010 22:19

ja tam lubię melancholię tego faceta.
wolę realistyczną historię zabarwioną choćby i bólem, cierpieniem aniżeli wybałuszoną miłosną historyjkę wyjętą z dupy, dodatkowo okutą w różową obwolutę z moich i twoich marzeń i wyobrażeń o cudownej miłości.
trza twardo stąpać po ziemi bo nas życie po dupach poklepywać nie będzie.
skończyły się dla mnie czasy podczytywania bajek.
mnie wręcz pokrzepia ten jego ralizm...
czasem wolę połknąć coś co mi zostawi ślad na mózgu..


no. już. koniec pier.dolenia.
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 12 kwie 2010 22:24

Polecam Eliza Orzeszkowa - "Cham"
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 kwie 2010 00:01

miłość w ksiażkach, ja nie potrzebuje o niej czytać :lol:
co innego jak ktoś kogoś wybitnie sprytnie i nieprzeciętnie zajebie i potem przez 700 stron nie wiadomo jak i czym :lol: To lubią hieny, ból i cierpienie ale w wydaniu "na luzaka" :D
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn