Książki
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Re: Jaką książkę teraz czytasz?
lekturę. "Cierpienia młodego Wertera"
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie trzeba być wcale wielkim miłośnikiem wojenek, żeby interesować się II wojną światową.Hien pisze:nie cierpie literatury wojennej ale ja generalnie leje na tą tematykę, nie tylko ze względu na pacyfistyczne zapędy.
nie widzę niczego ciekawego w wojnie ani czytaniu o obozach zagłady.
Uważam też, że ludzie nie powinni zapomnieć o tym, co wydarzyło się w tamtym strasznym czasie.
Poza tym za młody jesteś hien na taką literaturę.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Im starszy jestem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wojna nigdy nie była i nie będzie czymś o czym warto pamiętać, czym warto sie chwalić, podziwiać.
Jakakolwiek zbrojna forma rozwiązywania problemów (bądź ich stwarzania) jest dla mnie gównianą sprawą. Nie jestem i nigdy nie będe patriotą, ginąć a zwłaszcza zabijać w tym imieniu to nic zachwycającego. Nie będe udawał, że mnie interesuję to jak powstańcy walczyli za ojczyznę...
Jakakolwiek zbrojna forma rozwiązywania problemów (bądź ich stwarzania) jest dla mnie gównianą sprawą. Nie jestem i nigdy nie będe patriotą, ginąć a zwłaszcza zabijać w tym imieniu to nic zachwycającego. Nie będe udawał, że mnie interesuję to jak powstańcy walczyli za ojczyznę...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Daria The Revelator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
- Ulubiony utwór: world in my eyes
- Lokalizacja: Lądek Zdrój
jak to mówi wujek Maciej każdy lubi inne porno.
książki wojenne, szczególnie o drugiej wojnie światowej, o obozach, co ludzie wtedy przeżywali pochłaniam jak mi tylko pod ręce podejdą.
a czytam dlatego, że nie mogę pojąć jak człowiek mógł wymyślić takie okrucieństwa wobec drugiego. swego rodzaju 'fascynacja' bynajmniej nie naśladowcza.
patriotką też nie jestem, lekcje historii były najnudniejsze ever, nie obchodzi mnie kto, kiedy i gdzie.
ale akurat do działu II WŚ mam jakieś zboczenie..
książki wojenne, szczególnie o drugiej wojnie światowej, o obozach, co ludzie wtedy przeżywali pochłaniam jak mi tylko pod ręce podejdą.
a czytam dlatego, że nie mogę pojąć jak człowiek mógł wymyślić takie okrucieństwa wobec drugiego. swego rodzaju 'fascynacja' bynajmniej nie naśladowcza.
patriotką też nie jestem, lekcje historii były najnudniejsze ever, nie obchodzi mnie kto, kiedy i gdzie.
ale akurat do działu II WŚ mam jakieś zboczenie..
ot, podzielam.shodan pisze:Nie trzeba być wcale wielkim miłośnikiem wojenek, żeby interesować się II wojną światową.
Uważam też, że ludzie nie powinni zapomnieć o tym, co wydarzyło się w tamtym strasznym czasie.
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Hienku, ja tam wcale wojny nie podziwiam. Ale to się wydarzyło i nic tego nie zmieni. A dla mnie II WŚ jest bardzo ciekawa. A jej kulisy jeszcze ciekawsze.
Dzięki lekturze dot. II WŚ dowiedziałem się mnóstwo dziwnych rzeczy, o któych nie miałem wcześniej zielonego pojęcia.
A o tej wojnie powinno się pamiętać. Przede wszystkim niech będzie ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń. Co prawda czasy się zmieniły, ale potencjalnych Hitlerów i Stalinów znalazło by się nadal wielu. Wystarczy tylko dać im władzę i sprzyjające okoliczności. Przykładem nich będzie nie tak dawna wojna w Jugosławii.
I jeszcze jedno. W obecnych czasach lekceważy się określenie - patriota. Nikt nie ma ochoty nim być, bo żyjemy w wygodnych czasach i nikt o wojnie nie myśli.
Osobiście jednak wcale nie jest mi obojętne, jakim językiem mówimy u nas w kraju. Myślę, że w razie konieczności zrobił bym wszystko co możliwe, żeby nie musieć szwargolić po niemiecku czy rusku.
Myślę też, że każdy tak zwany pacyfista szybciutko chwycił by za karabin, gdyby przyszedł jakiś np. szkop i zabił mu matkę czy żonę. Wojny żaden z nas sobie nie wybiera dobrowolnie, ale jak już do niej dojdzie, to nie można udawać, że nic się nie dzieje.
Dzięki lekturze dot. II WŚ dowiedziałem się mnóstwo dziwnych rzeczy, o któych nie miałem wcześniej zielonego pojęcia.
A o tej wojnie powinno się pamiętać. Przede wszystkim niech będzie ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń. Co prawda czasy się zmieniły, ale potencjalnych Hitlerów i Stalinów znalazło by się nadal wielu. Wystarczy tylko dać im władzę i sprzyjające okoliczności. Przykładem nich będzie nie tak dawna wojna w Jugosławii.
I jeszcze jedno. W obecnych czasach lekceważy się określenie - patriota. Nikt nie ma ochoty nim być, bo żyjemy w wygodnych czasach i nikt o wojnie nie myśli.
Osobiście jednak wcale nie jest mi obojętne, jakim językiem mówimy u nas w kraju. Myślę, że w razie konieczności zrobił bym wszystko co możliwe, żeby nie musieć szwargolić po niemiecku czy rusku.
Myślę też, że każdy tak zwany pacyfista szybciutko chwycił by za karabin, gdyby przyszedł jakiś np. szkop i zabił mu matkę czy żonę. Wojny żaden z nas sobie nie wybiera dobrowolnie, ale jak już do niej dojdzie, to nie można udawać, że nic się nie dzieje.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie wydaje mi sie żeby wiedza czy tez pamięć o II wojnie cokolwiek tu pomogła.shodan pisze:Przede wszystkim niech będzie ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń. Co prawda czasy się zmieniły, ale potencjalnych Hitlerów i Stalinów znalazło by się nadal wielu. Wystarczy tylko dać im władzę i sprzyjające okoliczności
Pamieć o rozbiorach polski i tak nic nie dała i byliśmy w dupie podczas II wojny jak i dojazdów ruskich. Jak się zacznie pierdzielić to się spierdzieli i tak.
Nie wydaje mi się żeby patriotą było się tylko w czasie wojny.shodan pisze:W obecnych czasach lekceważy się określenie - patriota. Nikt nie ma ochoty nim być, bo żyjemy w wygodnych czasach i nikt o wojnie nie myśli.
Osobiście jednak wcale nie jest mi obojętne, jakim językiem mówimy u nas w kraju. Myślę, że w razie konieczności zrobił bym wszystko co możliwe, żeby nie musieć szwargolić po niemiecku czy rusku.
Ja napewno patriotą nie jestem i w razie konieczności, zwyczajnie bym z tego kraju spierdolił. Mam sentyment do tego miejsca ale nie do kraju.
Zwyczajnie, bezczelnie i arogancko, mnie to wszystko wali.
No i mamy dyskusję
tyle, że robimy offtop i prawdę mówiąc, nie mam na tego OT siły.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Myślę, że w przeciwieństwie do Ciebie jestem patriotą.
Niby się narzeka na tą Polskę, niby się biadoli. Ale jednak czuję się Polakiem i w razie czego stanął bym w jej obronie.
Dopóki nie interesowałem się historią to też mnie to wszystko waliło. Nie wiedziałem co jest właściwe a co nie. Nawet ruskich lubiłem. Ale po nabyciu pewnej wiedzy historycznej moje poglądy się diametralnie zmieniły.
Myślę, że prawdziwy patriotyzm tak naprawdę uwydatnia się właśnie w chwilach kryzysu. Polacy co by o nich nie mówić, zawsze w obliczu wroga potrafili się zmobilizować i walczyć do upadłego. W przeciwieństwie do tchórzliwych Francuzów, Belgów czy Brytyjczyków.
Niby się narzeka na tą Polskę, niby się biadoli. Ale jednak czuję się Polakiem i w razie czego stanął bym w jej obronie.
Dopóki nie interesowałem się historią to też mnie to wszystko waliło. Nie wiedziałem co jest właściwe a co nie. Nawet ruskich lubiłem. Ale po nabyciu pewnej wiedzy historycznej moje poglądy się diametralnie zmieniły.
Myślę, że prawdziwy patriotyzm tak naprawdę uwydatnia się właśnie w chwilach kryzysu. Polacy co by o nich nie mówić, zawsze w obliczu wroga potrafili się zmobilizować i walczyć do upadłego. W przeciwieństwie do tchórzliwych Francuzów, Belgów czy Brytyjczyków.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja też jestem polakiem (czy chce czy nie chcę) ale nie zabiłbym w imię ojczyzny.shodan pisze:Myślę, że w przeciwieństwie do Ciebie jestem patriotą.
Niby się narzeka na tą Polskę, niby się biadoli. Ale jednak czuję się Polakiem i w razie czego stanął bym w jej obronie
Mam podstawowa wiedzę historyczną i wiem co i jak było, też czytałem (bo musiałem). Mozna wpaść w niezłą pułapkę i nastawić się negatywnie na wszystkie fronty, które kiedyś dawały nam po dupie.shodan pisze: Dopóki nie interesowałem się historią to też mnie to wszystko waliło. Nie wiedziałem co jest właściwe a co nie. Nawet ruskich lubiłem. Ale po nabyciu pewnej wiedzy historycznej moje poglądy się diametralnie zmieniły.
.
Tyle, że bardziej nam się dosaje teraz kiedy jeździmy do Iraku walczyć za Amerykanów, którzy bardziej nas ruchają niż Niemcy i Rosja.
Nie pałam miłością do tych krajów ale jest też coś poza wojną.
I teraz mamy z tego, ciągnące się kilometrami cmentarze.shodan pisze:Polacy co by o nich nie mówić, zawsze w obliczu wroga potrafili się zmobilizować i walczyć do upadłego
Nie moja bajka.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Mamy kilometrowe cmentarze dlatego, ze nasz kraj umiejscowiony był między dwiema potęgami - Niemcami a Rosją. Mieliśmy po prostu pecha.
I wiesz co Hien - znając historię zajęcia przez Niemców twierdzy Emen Ebael jestem zadowolony z faktu, że jednak jestem Polakiem a nie Belgiem. Kilkudziesięciu Niemców zdobyło supertwierdzę, bronioną przez ok. 800 belgów. W dodatku 4000 innych żołnierzy belgijskich stacjonowało zaledwie o rzut beretem od twierdzy. I belgowie przegrali - przez swoje megatchórzostwo i niekompetencję dowódców. Przez nastawienie typu - lepiej schować się w najgłębszej podziemnej norze niż wyjść na powierzchnię i pogonić paru intruzów.
I wiesz co Hien - znając historię zajęcia przez Niemców twierdzy Emen Ebael jestem zadowolony z faktu, że jednak jestem Polakiem a nie Belgiem. Kilkudziesięciu Niemców zdobyło supertwierdzę, bronioną przez ok. 800 belgów. W dodatku 4000 innych żołnierzy belgijskich stacjonowało zaledwie o rzut beretem od twierdzy. I belgowie przegrali - przez swoje megatchórzostwo i niekompetencję dowódców. Przez nastawienie typu - lepiej schować się w najgłębszej podziemnej norze niż wyjść na powierzchnię i pogonić paru intruzów.
Na wojnie nie zabiłbyś wroga? Czekałbyś, aż on Ciebie zabije? Aż zabije Twoją rodzinę i spali Twój dom. Albo będzie Ci rozkazywał, co masz robić we własnym kraju?Hien pisze:nie zabiłbym w imię ojczyzny.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Już pisałem, uciekałbym i innym radziłbym to samo.
Jeżeli musiałbym walczyć to nie za kraj ale po to by utorować sobię drogę z tego młynu i zwiać. Wojsko z moją kategorią by mnie nie tknęło.
To nie dla mnie, umieranie za ojczyznę itd.
Mogę walczyć, zabijać, umrzeć,w obronie konkretnych ludzi i w konkretnych sytuacjach ale nie w obronie całego kraju, który mam zwyczajnie w dupie.
Jedyne co mnie ciekawiło apropos II wojny to eksperymenty nazistów.
Część z tego była dosyć śmieszna ale kilkuset metrowe działo hitlera czy statek "ufo-nazi" to był niezły czad. Hitluś mial nieźle narąbane ale ciakwe czy coś mu wyszło z tych sztuczek.
Jeżeli musiałbym walczyć to nie za kraj ale po to by utorować sobię drogę z tego młynu i zwiać. Wojsko z moją kategorią by mnie nie tknęło.
To nie dla mnie, umieranie za ojczyznę itd.
Mogę walczyć, zabijać, umrzeć,w obronie konkretnych ludzi i w konkretnych sytuacjach ale nie w obronie całego kraju, który mam zwyczajnie w dupie.
Jedyne co mnie ciekawiło apropos II wojny to eksperymenty nazistów.
Część z tego była dosyć śmieszna ale kilkuset metrowe działo hitlera czy statek "ufo-nazi" to był niezły czad. Hitluś mial nieźle narąbane ale ciakwe czy coś mu wyszło z tych sztuczek.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
pafko
- Posty: 176
- Rejestracja: 20 sie 2006 20:57
- Lokalizacja: skadinad
BEZSENNI- G Masterton
kocham klasyke
kocham klasyke
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Jerzy Urban - Wszystkie nasze ciemne sprawy
Dziada "NIE" lubię, ale czytać coś trza...
Dziada "NIE" lubię, ale czytać coś trza...
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
wzięło mnie żeby przeczytać 'Hrabia Monte Cristo' 
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
no ale sorry, ta książka jest odje*na w kosmos xDRajca pisze:Jerzy Urban - Wszystkie nasze ciemne sprawy
Dziada "NIE" lubię, ale czytać coś trza...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
czekałam..
What I Talk About When I Talk About Running- H.Murakami
jeszcze świeża, jeszcze ciepła, prosto z empiku.

koleżanka podrzuciła mi
Czarownica z Portobello -Coelho, co od razu odrzucam
tego pana nie podczytuję. zdecydowanie niet.
What I Talk About When I Talk About Running- H.Murakami
jeszcze świeża, jeszcze ciepła, prosto z empiku.

koleżanka podrzuciła mi
Czarownica z Portobello -Coelho, co od razu odrzucam
tego pana nie podczytuję. zdecydowanie niet.
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Ja też, mimo że szanuję, to jednak nie odpowiada mi Coelho w ogóle.
Z Ameryki Południowej uznaję najbardziej Cortázara.
Zatrzymałam się chyba na ptaku nakręcaczu, Murakami wprawia mnie w melancholię, ale powiedz czy dobre.
Na mnie czeka:

ale czasu brak chwilowo.
Z Ameryki Południowej uznaję najbardziej Cortázara.
Zatrzymałam się chyba na ptaku nakręcaczu, Murakami wprawia mnie w melancholię, ale powiedz czy dobre.
Na mnie czeka:

ale czasu brak chwilowo.
gwiazdy...
-
Daria The Revelator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
- Ulubiony utwór: world in my eyes
- Lokalizacja: Lądek Zdrój
ciotka, robisz smaka. 
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
ja tam lubię melancholię tego faceta.
wolę realistyczną historię zabarwioną choćby i bólem, cierpieniem aniżeli wybałuszoną miłosną historyjkę wyjętą z dupy, dodatkowo okutą w różową obwolutę z moich i twoich marzeń i wyobrażeń o cudownej miłości.
trza twardo stąpać po ziemi bo nas życie po dupach poklepywać nie będzie.
skończyły się dla mnie czasy podczytywania bajek.
mnie wręcz pokrzepia ten jego ralizm...
czasem wolę połknąć coś co mi zostawi ślad na mózgu..
no. już. koniec pier.dolenia.
wolę realistyczną historię zabarwioną choćby i bólem, cierpieniem aniżeli wybałuszoną miłosną historyjkę wyjętą z dupy, dodatkowo okutą w różową obwolutę z moich i twoich marzeń i wyobrażeń o cudownej miłości.
trza twardo stąpać po ziemi bo nas życie po dupach poklepywać nie będzie.
skończyły się dla mnie czasy podczytywania bajek.
mnie wręcz pokrzepia ten jego ralizm...
czasem wolę połknąć coś co mi zostawi ślad na mózgu..
no. już. koniec pier.dolenia.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Polecam Eliza Orzeszkowa - "Cham"
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
miłość w ksiażkach, ja nie potrzebuje o niej czytać
co innego jak ktoś kogoś wybitnie sprytnie i nieprzeciętnie zajebie i potem przez 700 stron nie wiadomo jak i czym
To lubią hieny, ból i cierpienie ale w wydaniu "na luzaka" 
co innego jak ktoś kogoś wybitnie sprytnie i nieprzeciętnie zajebie i potem przez 700 stron nie wiadomo jak i czym
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn