Ulubiony vs. Najlepszy
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja gotów jak zawsze. 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To niech każdy podejdzie do tematu jak chce, żeby nie było spin. Dyskusja i tak powinna się kręcić. To może ja zacznę.
Każdy tu już pewnie zauważył, że jestem fanem S&S, ale każde moje próby uzasadnienia tego były raczej źródłem śmieszkowania
Może w kontekście tego tematu pójdzie lepiej.
Do S&S dotarłem jakoś na samym początku lat 2000. Znałem już z kaset single, więc myślałem, że wiem czego się spodziewać. Oczywiście, w tamtym czasie nie traktowałem New Life i JCGE szczególnie poważnie. Słuchając świeżo zakupionej kasety S&S w jedno z mroźnych popołudni, zorientowałem się, że to kompletnie nie to, na co się nastawiłem. Wielokrotnie powtarzałem, że Speak jest mroczny, za każdym razem było to witane salwą śmiechu. Ale nadal uważam, że użyte syntezatory stworzyły taki ciepły mrok, który sprawia, że nawet najbardziej niedorzeczne rzeczy ala I Sometimes Wish, Boys Say Go, What's Your Name, itd, brzmią trochę creepy.
Kiedyś, dawno temu, porównałem SOTU do pewnych elementów S&S (to również nie zostało potraktowane poważnie
), i chodziło mi właśnie o syntezatory. Brzmią bardzo niezobowiązująco, niepoważnie, wręcz momentami dziecinnie, ale tworzą niepowtarzalną atmosferę, trochę jak z soundtracków Carpentera.
Spędziłem wiele czasu te ponad 20 lat temu, wałęsając się wieczorami po osiedlu, słuchając Speak & Spell na, walkmanie i przez lata jeszcze bardziej doceniłem to co DM tam wyczarowali. To nie jest coś co można w pełni uzasadnić, czy udowodnić.
Moje ulubione kawałki to Nodisco i Puppets. Bardzo lubię też najbardziej znienawidzone fragmenty jak I Sometimes Wish, Whats Your Name i Boys Say Go. Tora Tora swego czasu śniła mi się po nocach, to jest jeden z najbardziej niepokojących kawałków w dyskografii DM i fakt, że tak po prostu znajduje się w gronie wcześniej wymienionych, i że to działa! robi na mnie jeszcze większe wrażenie. Jeżeli miałbym wskazać utwory, do których wracam rzadko, to Any Second Now i JCGE. Zdarza mi się też pomijać New Life, bo mocno się osłuchał.
Swoją drogą, trochę abstrahując, DM na poważnie poznawałem z początku z kompilacji Singles, i głównie w przypadku 81>85 czuje się jakby to był album. Miałem potem problem z potraktowaniem w ten sposób ABF, $&$ czy SGR, bo za bardzo utwory zakodowały mi się jako część Singles. To samo trochę miałem ze 101, którego słuchałem zanim kupiłem sobie BC i MFTM.
Każdy tu już pewnie zauważył, że jestem fanem S&S, ale każde moje próby uzasadnienia tego były raczej źródłem śmieszkowania
Do S&S dotarłem jakoś na samym początku lat 2000. Znałem już z kaset single, więc myślałem, że wiem czego się spodziewać. Oczywiście, w tamtym czasie nie traktowałem New Life i JCGE szczególnie poważnie. Słuchając świeżo zakupionej kasety S&S w jedno z mroźnych popołudni, zorientowałem się, że to kompletnie nie to, na co się nastawiłem. Wielokrotnie powtarzałem, że Speak jest mroczny, za każdym razem było to witane salwą śmiechu. Ale nadal uważam, że użyte syntezatory stworzyły taki ciepły mrok, który sprawia, że nawet najbardziej niedorzeczne rzeczy ala I Sometimes Wish, Boys Say Go, What's Your Name, itd, brzmią trochę creepy.
Kiedyś, dawno temu, porównałem SOTU do pewnych elementów S&S (to również nie zostało potraktowane poważnie
Spędziłem wiele czasu te ponad 20 lat temu, wałęsając się wieczorami po osiedlu, słuchając Speak & Spell na, walkmanie i przez lata jeszcze bardziej doceniłem to co DM tam wyczarowali. To nie jest coś co można w pełni uzasadnić, czy udowodnić.
Moje ulubione kawałki to Nodisco i Puppets. Bardzo lubię też najbardziej znienawidzone fragmenty jak I Sometimes Wish, Whats Your Name i Boys Say Go. Tora Tora swego czasu śniła mi się po nocach, to jest jeden z najbardziej niepokojących kawałków w dyskografii DM i fakt, że tak po prostu znajduje się w gronie wcześniej wymienionych, i że to działa! robi na mnie jeszcze większe wrażenie. Jeżeli miałbym wskazać utwory, do których wracam rzadko, to Any Second Now i JCGE. Zdarza mi się też pomijać New Life, bo mocno się osłuchał.
Swoją drogą, trochę abstrahując, DM na poważnie poznawałem z początku z kompilacji Singles, i głównie w przypadku 81>85 czuje się jakby to był album. Miałem potem problem z potraktowaniem w ten sposób ABF, $&$ czy SGR, bo za bardzo utwory zakodowały mi się jako część Singles. To samo trochę miałem ze 101, którego słuchałem zanim kupiłem sobie BC i MFTM.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ja najbardziej lubię New Life, później Any Second Now (Voices) oraz b-side Ice Machine. Dreaming of Me też spoko, lubię te ich boysbandowe chórki 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dreaming Of Me też bardzo lubię.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Przez dekady całe olewałem tę płytę, uważając ją za mało poważną. Kilka utworów nawet w miarę lubiłem, reszty jednak nie tolerowałem. Od pewnego czasu coś się jednak zmieniło, bo czasami sięgam po S&S. Utwory, których kiedyś nienawidziłem jak Shout czy Boys say go, teraz są całkiem znośne.
Co najbardziej cenię oprócz Photographic? Puppets, I Sometimes Wish I Was Dead, Nodisco, Tora! Tora! Tora!
Ale najulubieńszym utworem jest od zawsze Ice Machine. Są momenty, kiedy miałbym nawet ochotę prolongować go do mojego top 10. A to już jednak wielka sprawa dla utworu sprzed 40 lat.
Jedyne czego naprawdę nie mam ochoty słuchać ze S&S to JCGE.
Co najbardziej cenię oprócz Photographic? Puppets, I Sometimes Wish I Was Dead, Nodisco, Tora! Tora! Tora!
Ale najulubieńszym utworem jest od zawsze Ice Machine. Są momenty, kiedy miałbym nawet ochotę prolongować go do mojego top 10. A to już jednak wielka sprawa dla utworu sprzed 40 lat.
Jedyne czego naprawdę nie mam ochoty słuchać ze S&S to JCGE.
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Speak & Spell... podoba mi się reakcja zespołu na wspomnienia tamtego czasu i śmiech, gdy byli przypisywani do nurtu new romantic. Jest parę bardziej dojrzałych i tak świadomie wytworzonych mrocznych momentów, ale poza tym to dalej poznawanie syntezatorów, próba wyczucia i wytworzenia własnego stylu - mniej (Big Muff, WYN, Shout, Dreaming of Me) lub bardziej (Photographic, Tora, Boys, Ice Machine) udana. Vince dopiero potem zaczął korzystać z tego instrumentarium w bardziej plastyczny sposób, a Depeche Mode miało to szczęście, że za kompozycję zaczął odpowiadać Gore. Ten sam, który tutaj dostał miejsce na koślawy instrumental i minimalistyczną miniaturkę.
Po płytę raczej nie sięgam, najczęściej sięgam po speakowy repertuar jaki grali na SGR Tour - Puppets, New Life, Photographic, Ice Machine.
Podoba mi się Sometimes Wish I Was Dead i Nodisco, to taki nieoczywisty repertuar depeszowy, gdzieś tam skutecznie realizuje się prosta rozrywka z lekko zarysowanym mrokiem i izolacją w tle. Introwertyczny synthpop - czemu by tak tego nie nazwać?
Po płytę raczej nie sięgam, najczęściej sięgam po speakowy repertuar jaki grali na SGR Tour - Puppets, New Life, Photographic, Ice Machine.
Podoba mi się Sometimes Wish I Was Dead i Nodisco, to taki nieoczywisty repertuar depeszowy, gdzieś tam skutecznie realizuje się prosta rozrywka z lekko zarysowanym mrokiem i izolacją w tle. Introwertyczny synthpop - czemu by tak tego nie nazwać?
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Melki to chyba nie ma ulubionych kawałków z tego okresu DM 
Albo po prostu zawody się skończyły i ciśnienie w dyskusji siadło hy
Albo po prostu zawody się skończyły i ciśnienie w dyskusji siadło hy
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
A, my jedziemy dalej? No to zagapiłem się. Ok, jeszcze dziś coś skrobnę. 
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Melki ten pociąg nigdy się nie zatrzymuje. 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Oby.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Panowie, nie rozjeżdżacie się z tematem? Wywód Hiena bardziej pasuje do dedykowanego tematu o S&S w Dyskografii… 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
E tam. Ulubione utwory wymagają jednak specyficznego uzasadnienia, bo tu się nie można czasem podeprzeć klasą utworu. Potrzebny jest kontekst. Akurat w wypadku S&S u mnie, kontekst odbioru całej płyty. Później będzie pewnie więcej o utworach, ale ja tu offtopa nie widzę.
Ubione utwory są wymieniane, więc jest po bożemu.
Ubione utwory są wymieniane, więc jest po bożemu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ja mimo wszystko zgodzę się ze slickiem że to chyba nie tak powinno być, wystawianie laurek ulubionym samo w sobie typowe jest dla tematów albumowych, nie widzę powodu by przy okazji jednak nie odnieść się do pytania z ankiety.
Dlatego odpowiem tak, za najlepsze kawałki z S&S uważam:
New Life
Photographic
Just Can't Get Enough
Za moje ulubione natomiast uważam:
New Life
Puppets (dzięki Hien za przypomnienie o nim)
Any Second Now (Voices)
Tora! Tora! Tora!
Więc w przypadku Speak & Spell myślę że najlepszy numer jest też tym ulubionym
Dlatego odpowiem tak, za najlepsze kawałki z S&S uważam:
New Life
Photographic
Just Can't Get Enough
Za moje ulubione natomiast uważam:
New Life
Puppets (dzięki Hien za przypomnienie o nim)
Any Second Now (Voices)
Tora! Tora! Tora!
Więc w przypadku Speak & Spell myślę że najlepszy numer jest też tym ulubionym
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Najlepszy - Photographic.
Ulubiony - Ice machine.
Ulubiony - Ice machine.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
A z albumowych ulubiony? Myślę że warto byłoby się na stricte albumowych numerach skupić najczęściej pomijanych, B-side'y same w sobie przez swój status są już jakoś wyróżnione myślę.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Z albumowych - Puppets.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Dobra, Speak & Spell. Moją pierwszą płytą DM była The Best Of, gdzie zamieszczono New Life i Just Can't Get Enough. O ile ten pierwszy całkiem mi przypadł do gustu, o tyle drugiego słucham w zasadzie tylko wtedy, kiedy mam głupawę albo czuję się tak dennie, że nic ciekawszego nie wchodzi.
New Life lubię. Lekka, przyjemna melodia, czysta elektronika, jak byłem mały to słyszałem dużo brzmień, to mi weszły w krew.
Jest i ta ciemniejsza strona Speak & Spell, mimo wszystko melancholijna, możemy uznać, że mroczna, a użyte syntezatory wciąż brzmią ciekawiej od innych używanych w tamtym czasie: Photographic, Tora! Tora! Tora!, Ice Machine, Puppets, Nodisco. Każdy z tych kawałków zasługuje na uwagę.
Jest i instrumentalny Big Muff. Podoba mi się określenie Dragona: introwertyczny synthpop, w tej muzyce wiele odczuć idzie do wewnątrz.
Takie Boys Say Go! czy What's Your Name zyskały u mnie po odsłuchaniu wersji koncertowych, Sometimes I Wish I Was Dead to lekki, lekko zabawny kawałek. Dreaming of Me też lubię, podoba mi się refren tego utworu. Niektóre z tych utworów dość nieśmiało wyśpiewane.
Rany, ja myślałem, że ja już tego posta wysłałem wczoraj wieczorem!
Najlepsze utwory: New Life, Photographic, Puppets
Ulubione utwory: Photographic, Tora! Tora! Tora!, Nodisco
New Life lubię. Lekka, przyjemna melodia, czysta elektronika, jak byłem mały to słyszałem dużo brzmień, to mi weszły w krew.
Jest i ta ciemniejsza strona Speak & Spell, mimo wszystko melancholijna, możemy uznać, że mroczna, a użyte syntezatory wciąż brzmią ciekawiej od innych używanych w tamtym czasie: Photographic, Tora! Tora! Tora!, Ice Machine, Puppets, Nodisco. Każdy z tych kawałków zasługuje na uwagę.
Jest i instrumentalny Big Muff. Podoba mi się określenie Dragona: introwertyczny synthpop, w tej muzyce wiele odczuć idzie do wewnątrz.
Takie Boys Say Go! czy What's Your Name zyskały u mnie po odsłuchaniu wersji koncertowych, Sometimes I Wish I Was Dead to lekki, lekko zabawny kawałek. Dreaming of Me też lubię, podoba mi się refren tego utworu. Niektóre z tych utworów dość nieśmiało wyśpiewane.
Rany, ja myślałem, że ja już tego posta wysłałem wczoraj wieczorem!
Najlepsze utwory: New Life, Photographic, Puppets
Ulubione utwory: Photographic, Tora! Tora! Tora!, Nodisco
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No tak, Tora, powinienem chyba dorzucić do ulubionych mimo wszystko

To ja pójdę krok dalej za Dragonem - shoegaze synthpop?
To ja pójdę krok dalej za Dragonem - shoegaze synthpop?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Gdyby to był shoegaze synthpop to pewnie Speak byłby bardzo memiczną płytą, tak jak np. Loveless MBV jest bohaterką setek memów na przykład. No nie mówiąc już o tym, że taki Puppets byłby totalnie niezrozumiałym numerem z bulgoczącym wokalem, przesterowaną gitarką, itp. 
Teraz syntetycznie trójeczki;
ulubione - Photographic, Ice Machine, Puppets,
najlepsze - Photographic, New Life, Tora! Tora! Tora!
Teraz syntetycznie trójeczki;
ulubione - Photographic, Ice Machine, Puppets,
najlepsze - Photographic, New Life, Tora! Tora! Tora!