DEPESZWIZJA - SEZON 7
-
shodan
- Posty: 18315
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Gratuluję Musiałowi bo sam mu dałem maksa. Ale tym razem jest mi już naprawdę.... smutno.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Musisz wszystkim zera dawać. A serio, to i tak, jak na kawałek z Bownessem, to się udało dużo ugrać. 3 maksy, to nie jest zły wynik.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Uff, wygrało coś dobrego! Tylko ten temat znowu, Dev kusi depeszwizyjnych bogów xd
-
shodan
- Posty: 18315
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
W sumie racja. 1 pkt od Dragona to jak wygrana w totolotka.Hien pisze:12 lip 2025 20:54Musisz wszystkim zera dawać. A serio, to i tak, jak na kawałek z Bownessem, to się udało dużo ugrać. 3 maksy, to nie jest zły wynik.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Temat, mam wrażenie, przerobiliśmy już z grubsza w edycji letniaczkowej, więc obstawiam podobny przebieg, co wtedy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
To ja tylko wpadnę na chwilę z pierwszą częścią podsumowania. Jak zawsze zacznę od sezonowego.
Cuda, cuda ogłaszają - zwycięzcą tego sezonu został pierwszy raz Adrian herbu Musiał, który zakończył go z oszałamiającą liczbą 119 punktów. Gdybym był złośliwy, to bym napisał, że wpływ na to miał fakt rozlicznych absencji, bo jakoś tak śmiesznie się złożyło, że wszyscy uczestnicy z trzycyfrowym wynikiem po prostu nie opuszczali tej zabawy, ale kolega Adrian zaliczył bardzo mocny finisz. Dzięki czemu wyprzedził mnie o 4 punkty (ja dość nieźle zacząłem), ale i Hiena (ten był regularny). Murzyn solidnie i kto wie, gdzie by wylądował gdyby nie meltdown z ostatniej edycji, tak samo jak wielki pechowiec Shodan. Smoku bez szału tym razem, a Livv ciężko zestawiać z resztą, aczkolwiek śmiem zakładać, że byłaby wyżej gdyby wzięła udział w większej liczbie niż niewielu edycji.
A generalka wygląda tak:
Pierwsze miejsce bez większych zaskoczeń - Hien w końcu przekroczył barierę 1000 punktów. Dla tych, których to interesuje - magiczny próg przeskoczono w edycji o numerze 66. Gratuluję! Nagroda pojawi się w drugiej części. W reszcie stawki, której dystans do Hiena jest z sezonu na sezonu coraz większy, tylko jedno większe przetasowanie - jest nim awans Deva z miejsca czwartego na drugie. Mimo to, różnica między nim a Murzynem jest minimalna, bo wynosi 4 punkty i nie wiemy kto z nich dobije jako drugi do tysiąca. Zwłaszcza, że za ich plecami czyhają Dragon (spadek o jedno miejsce) EGZAWKO ze mną (awans o 1). Dół stawki bez zmian i chyba też bez większych szans na jakiekolwiek roszady, aczkolwiek Livv i Shodan mają jeszcze na to jakiekolwiek szanse.
Kod: Zaznacz cały
DEV 119
MENTOS 115
HIEN 111
MURZYN 94
SHODAN 91
DRAGON 86
LIVV 58
A generalka wygląda tak:
Kod: Zaznacz cały
HIEN 1053
DEV 931
MURZYN 927
DRAGON 917
MENTOS 917
SHODAN 816
LIVV 659
CZEZ 348
LIRCZE 75
Pierwsze miejsce bez większych zaskoczeń - Hien w końcu przekroczył barierę 1000 punktów. Dla tych, których to interesuje - magiczny próg przeskoczono w edycji o numerze 66. Gratuluję! Nagroda pojawi się w drugiej części. W reszcie stawki, której dystans do Hiena jest z sezonu na sezonu coraz większy, tylko jedno większe przetasowanie - jest nim awans Deva z miejsca czwartego na drugie. Mimo to, różnica między nim a Murzynem jest minimalna, bo wynosi 4 punkty i nie wiemy kto z nich dobije jako drugi do tysiąca. Zwłaszcza, że za ich plecami czyhają Dragon (spadek o jedno miejsce) EGZAWKO ze mną (awans o 1). Dół stawki bez zmian i chyba też bez większych szans na jakiekolwiek roszady, aczkolwiek Livv i Shodan mają jeszcze na to jakiekolwiek szanse.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
GONIĘ LIDERA, JEEEEE
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Kiedy druga część?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Seba tylko sprawdzał czy ktoś to czyta hehe
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Przed finałem
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Wbijam z drugą częścią podsumowania. Tak, dopiero teraz.
Sezon 7 zaczęliśmy w dniu 6 maja EDYCJĄ POLSKĄ o numerze 61, a zakończyliśmy 12 lipca EDYCJĄ MORSKĄ.
Jeśli chodzi o liczbę utworów to teoretycznie było ich więcej niż w poprzedniej, bo 64, ale niestety - rozliczne absencje, dezynwoltury i czynniki losowe że oceniliśmy ich zaledwie 60. Dwa razy nie wyrobił Shodan (edycje 64 i 65), Livv nie zdążyła zagłosować w edycji 69, a z edycji morskiej zrejterował Murzyn. W związku z tym zazwyczaj bawiliśmy się w szóstkę - pomijając edycje 66-68 gdzie było nas siedmioro i 64 oraz 65 gdzie było nas sześciu.
Zwycięzców było w tym sezonie czterech i to był kolejny sezon w którym tej zabawy NIE zdominował Hien. Udało się to za to... DEVowi, który de facto wyrównał wyczyn Kuby z sezonu trzeciego i wygrywał tę zabawę aż 4 razy! Jego łupem padały kolejno EDYCJA #61 POLSKA, 65 #JAZZOWA, #69 POWAŻNA I #70 MORSKA. Trzy edycje padły moim łupem - #62 PROCESÓW GNILNYCH, #63 PIESKOWA oraz #68 LETNIACZKOWA. HIEN wygrywał w tym sezonie "tylko" 2 razy - w edycjach #64 NIESINGLOWEJ, #66 CICHEJ. Jedno zwycięstwo przypadło koledze Murzynowi - jemu została edycja #67 PROGRESYWNA.
W życiu bym nie założył w ciemno, że Musiał wygrałby edycję jazzową, a Murzyn progresywną ale taki to urok tej zabawy.
W generalce drugą gwiazdkę może sobie pierdolnąć Hien, bo dzięki dwóm zwycięstwom ostatecznie dobił do liczby 20 triumfów. Pierwszą gwiazdkę ma też Dev, który jest drugi w klasyfikacji zwycięstw i ma tychże 11. Trzeci Dragon z 10 laurami, potem ja z 9, Murzyn z 8, Livv z 7, Shodan z 4 i pro forma jeszcze nadmienię, że Czez też ma 3 wygrane na koncie.
Jeśli chodzi o miejsca ostatnie, to widać tutaj ewidentnie, że nie był to sezon Dragona, który nie dość że zakończył go bez żadnego triumfu (najbliżej był w pieskowej, gdzie przegrał o punkt), to jeszcze 3 razy kończył zabawę ostatni, w tym raz z jednym punktem za Jarre'a w #64. W sumie tylko Hien nie zaznał smaku bycia ostatnim w tym sezonie, poza nim tylko Murzyn zaliczył ostatnią pozycję raz. Niewymienieni partycypanci byli na ostatnich pozycjach 2 razy.
Ze względu na wyżej wspomniane rozliczne absencje ciężko się omawia wyniki punktowe. W każdym razie zwycięzcą z największą liczbą zdobytych punktów byłem ja w edycji 68 - zdobyłem swoją Magdaleną Bay tychże 25. Najmniej punktów do uzyskania wygranej zdobył Dev w edycji 65 - jego O'Rang zdobyło tychże zaledwie 9. Gratuluję, bo to jeden z nielicznych rekordów tej zabawy, który można było pobić i pobito, chociaż osobiście bym wolał, by w tej kwestii bito rekordy w drugą stronę...
Najsłabsze wyniki? Dwa razy miała miejsce sytuacja, w której ostatni uczestnik miał na koncie zaledwie punkt. Gdyby jednak trzeba było między nimi wybierać, to najsłabszy wynik padł łupem Shodana wrzucającego Ich Troje w edycji 61, bo jednak miał jednego uczestnika więcej.
Niestety, średnia punktów wymaganych do wygranej nadal maleje w związku z faktem coraz słabszych frekwencji i wynosi teraz 15,6 punkta. Aby przegrać należy zdobyć zaledwie 4,6 punkta.
Jeśli chodzi o kwestię średniej to najwyższą miała Livv i kończyła edycje ze średnią 14,5 punkta. Pragnę jednak nadmienić, że statystyka jest nie do końca miarodajna z racji faktu, iż po prostu sezony w których była Liwia były liczniejsze. xd Najsłabiej wypadł imć smoku - 8,6 punktu na edycję.
Mediana głosów była najwyższa w edycji 66 i wyniosła 16 punktów, a najniższa w tych edycjach bez WUJA, bo wynosiła 6 punktów.
Kwestia tzw. prawa Musiała wygląda w tym sezonie zabawnie, bo chyba faktycznie wzięliście do siebie żarty na temat tego, że wygrywają utwory będące na początku listy. xD Nie do końca i nie zawsze, bo 3 razy wygrywał utwór numer 1, ale już numery 2 i 3 nie wygrywały ani razu, a 4 - zaledwie raz. Trzy razy wygrywały utwory na 5 miejscu na trackliście, 2 - na szóstym, 1 - na siódmym i to też był jedyny raz, gdy wygrał utwór ostatni.
Kończę statystykami poświęconymi długościom utworów. I tu w sumie też było bez szaleństw, nawet edycja progresywna nie sprawiła, że ktoś przebił lub zbliżył się do rekordu. Zresztą, najdłuższy utwór pojawił się nie tam, ale w Edycji Cichej - była to dwójka, którą to był fragment z 3 symfonii Góreckiego I. Lento. Sostenuto tranquillo ma cantabile i trwająca 25:43. Najkrótszym utworem była 4 z edycji 68 alias letniaczkowej, trwająca 2:26.
Z racji mojej kobyły najdłuższą edycją okazała się ww. Edycja Cicha trwająca 1:00:53, a najkrótszą edycja polska - na zapoznanie się z nią było potrzebne zaledwie 22:51 minut. Łączna długość trwania utworów w tym sezonie to 6:19.
Tabelkę z zestawieniem kto na kogo głosował zrobię pewnie wtedy, gdy uzupełnie depeszwizyjną playlistę na Spotify oraz Excela z wszystkimi utworami z bestki. Albo później. Albo nigdy.
Sezon 7 zaczęliśmy w dniu 6 maja EDYCJĄ POLSKĄ o numerze 61, a zakończyliśmy 12 lipca EDYCJĄ MORSKĄ.
Jeśli chodzi o liczbę utworów to teoretycznie było ich więcej niż w poprzedniej, bo 64, ale niestety - rozliczne absencje, dezynwoltury i czynniki losowe że oceniliśmy ich zaledwie 60. Dwa razy nie wyrobił Shodan (edycje 64 i 65), Livv nie zdążyła zagłosować w edycji 69, a z edycji morskiej zrejterował Murzyn. W związku z tym zazwyczaj bawiliśmy się w szóstkę - pomijając edycje 66-68 gdzie było nas siedmioro i 64 oraz 65 gdzie było nas sześciu.
Zwycięzców było w tym sezonie czterech i to był kolejny sezon w którym tej zabawy NIE zdominował Hien. Udało się to za to... DEVowi, który de facto wyrównał wyczyn Kuby z sezonu trzeciego i wygrywał tę zabawę aż 4 razy! Jego łupem padały kolejno EDYCJA #61 POLSKA, 65 #JAZZOWA, #69 POWAŻNA I #70 MORSKA. Trzy edycje padły moim łupem - #62 PROCESÓW GNILNYCH, #63 PIESKOWA oraz #68 LETNIACZKOWA. HIEN wygrywał w tym sezonie "tylko" 2 razy - w edycjach #64 NIESINGLOWEJ, #66 CICHEJ. Jedno zwycięstwo przypadło koledze Murzynowi - jemu została edycja #67 PROGRESYWNA.
W życiu bym nie założył w ciemno, że Musiał wygrałby edycję jazzową, a Murzyn progresywną ale taki to urok tej zabawy.
W generalce drugą gwiazdkę może sobie pierdolnąć Hien, bo dzięki dwóm zwycięstwom ostatecznie dobił do liczby 20 triumfów. Pierwszą gwiazdkę ma też Dev, który jest drugi w klasyfikacji zwycięstw i ma tychże 11. Trzeci Dragon z 10 laurami, potem ja z 9, Murzyn z 8, Livv z 7, Shodan z 4 i pro forma jeszcze nadmienię, że Czez też ma 3 wygrane na koncie.
Jeśli chodzi o miejsca ostatnie, to widać tutaj ewidentnie, że nie był to sezon Dragona, który nie dość że zakończył go bez żadnego triumfu (najbliżej był w pieskowej, gdzie przegrał o punkt), to jeszcze 3 razy kończył zabawę ostatni, w tym raz z jednym punktem za Jarre'a w #64. W sumie tylko Hien nie zaznał smaku bycia ostatnim w tym sezonie, poza nim tylko Murzyn zaliczył ostatnią pozycję raz. Niewymienieni partycypanci byli na ostatnich pozycjach 2 razy.
Ze względu na wyżej wspomniane rozliczne absencje ciężko się omawia wyniki punktowe. W każdym razie zwycięzcą z największą liczbą zdobytych punktów byłem ja w edycji 68 - zdobyłem swoją Magdaleną Bay tychże 25. Najmniej punktów do uzyskania wygranej zdobył Dev w edycji 65 - jego O'Rang zdobyło tychże zaledwie 9. Gratuluję, bo to jeden z nielicznych rekordów tej zabawy, który można było pobić i pobito, chociaż osobiście bym wolał, by w tej kwestii bito rekordy w drugą stronę...
Najsłabsze wyniki? Dwa razy miała miejsce sytuacja, w której ostatni uczestnik miał na koncie zaledwie punkt. Gdyby jednak trzeba było między nimi wybierać, to najsłabszy wynik padł łupem Shodana wrzucającego Ich Troje w edycji 61, bo jednak miał jednego uczestnika więcej.
Niestety, średnia punktów wymaganych do wygranej nadal maleje w związku z faktem coraz słabszych frekwencji i wynosi teraz 15,6 punkta. Aby przegrać należy zdobyć zaledwie 4,6 punkta.
Jeśli chodzi o kwestię średniej to najwyższą miała Livv i kończyła edycje ze średnią 14,5 punkta. Pragnę jednak nadmienić, że statystyka jest nie do końca miarodajna z racji faktu, iż po prostu sezony w których była Liwia były liczniejsze. xd Najsłabiej wypadł imć smoku - 8,6 punktu na edycję.
Mediana głosów była najwyższa w edycji 66 i wyniosła 16 punktów, a najniższa w tych edycjach bez WUJA, bo wynosiła 6 punktów.
Kwestia tzw. prawa Musiała wygląda w tym sezonie zabawnie, bo chyba faktycznie wzięliście do siebie żarty na temat tego, że wygrywają utwory będące na początku listy. xD Nie do końca i nie zawsze, bo 3 razy wygrywał utwór numer 1, ale już numery 2 i 3 nie wygrywały ani razu, a 4 - zaledwie raz. Trzy razy wygrywały utwory na 5 miejscu na trackliście, 2 - na szóstym, 1 - na siódmym i to też był jedyny raz, gdy wygrał utwór ostatni.
Kończę statystykami poświęconymi długościom utworów. I tu w sumie też było bez szaleństw, nawet edycja progresywna nie sprawiła, że ktoś przebił lub zbliżył się do rekordu. Zresztą, najdłuższy utwór pojawił się nie tam, ale w Edycji Cichej - była to dwójka, którą to był fragment z 3 symfonii Góreckiego I. Lento. Sostenuto tranquillo ma cantabile i trwająca 25:43. Najkrótszym utworem była 4 z edycji 68 alias letniaczkowej, trwająca 2:26.
Z racji mojej kobyły najdłuższą edycją okazała się ww. Edycja Cicha trwająca 1:00:53, a najkrótszą edycja polska - na zapoznanie się z nią było potrzebne zaledwie 22:51 minut. Łączna długość trwania utworów w tym sezonie to 6:19.
Tabelkę z zestawieniem kto na kogo głosował zrobię pewnie wtedy, gdy uzupełnie depeszwizyjną playlistę na Spotify oraz Excela z wszystkimi utworami z bestki. Albo później. Albo nigdy.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
https://open.spotify.com/playlist/2s4if ... e8tjfD19er
Dobra, jakby ktoś chciał to jednak zapdejtowałem playlistę Spotifajową xd
Jesli nie ma któregoś z waszych laureatów to sorry, ale nie wszystko tam jest i brałem rzeczy z miejsc następnych. Nie żeby takie sytuacje były częste, ale się zdarzały, w przypadku bodaj edycji polskiej to nawet wziąłem dopiero trzeci utwór
Dobra, jakby ktoś chciał to jednak zapdejtowałem playlistę Spotifajową xd
Jesli nie ma któregoś z waszych laureatów to sorry, ale nie wszystko tam jest i brałem rzeczy z miejsc następnych. Nie żeby takie sytuacje były częste, ale się zdarzały, w przypadku bodaj edycji polskiej to nawet wziąłem dopiero trzeci utwór
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Musiał wygrywający edycje jazzową i poważną, to dowcip sam w sobie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn