GGarbi pisze:Znajdzie się u kogoś kawałek placu by zostawić bezpiecznie auto z gratami ew. jakieś miejce godne polecenia? No i skąd ruszamy (byłem we Wrocku raz w życiu)...
Tutaj powinniscie dojechac. Tutaj na was bedziemy czekac z Wojciechem:
GGarbi
Posty: 57
Rejestracja: 18 maja 2006 10:54
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Mazovia/Ursus
Post
06 cze 2006 09:51
Dzięki za namiar. Decyzję, czy nocny PKP czy auto, pewnie podejmę w ostatniej chwili , w każdym razie widzimy się pod wskazanym adresem. Małe pytanko, bo dawno nie przemieszczałem się za granicę - wystarczy sam dowód (również starego "książkowego" typu) ?
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Post
06 cze 2006 09:53
Tak, ja sam jade na dowodzie. W Czechach nie bylo problemu wiec i na Slowacji nie bedzie. A decyzje podejmijcie jak najszybciej czym jedziecie do Wrocka... do zobaczenia. PS. Wystarczy ci komorka Wojciecha czy chcesz jeszcze numer do mnie w razie czego?
GGarbi
Posty: 57
Rejestracja: 18 maja 2006 10:54
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Mazovia/Ursus
Post
06 cze 2006 10:10
Do Wojtka na razie wystarczy . Chyba raczej auto, bo większa "elastyczność" po - chciałem wpaść w drodze powrotnej w kilka miejsc. Do zobaczenia zatem!
PS. Co nie wyklucza oczywiście chęci wypicia pewnej ilości "Piasta", który jest dość trudny do kupienia na Mazovii
GGarbi
Posty: 57
Rejestracja: 18 maja 2006 10:54
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Mazovia/Ursus
Post
08 cze 2006 15:34
Szanowne Koleżeństwo - a może mały Afterek w stolicy Słowacji (jako rekompensata za jego brak po Warszawie..., co Ty na to Slick?)
Lokal na 3.000 osób, fiu fiu... http://www.depechemode.sk/party/
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Post
08 cze 2006 17:23
Przykro mi ale odpada. Czytalem o slowenskim after party ale niestety za bardzo nam to koliduje z ow wyjazdem. Pzdr.
GGarbi
Posty: 57
Rejestracja: 18 maja 2006 10:54
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Mazovia/Ursus
Post
08 cze 2006 17:26
jakoś przeżyję... może.
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Post
08 cze 2006 17:30
After bedzie w busie ( ) ale tez nie za mocny bo przeciez dzien pozniej nauka i praca. Nie zapominaj.
depmodew
Posty: 449
Rejestracja: 15 lis 2005 20:03
Lokalizacja: stąd
Post
08 cze 2006 20:20
Jaka praca, poniedziałek święto narodowe, mam urlop, więc możemy dać czadu w busiku.
depmodew
Posty: 449
Rejestracja: 15 lis 2005 20:03
Lokalizacja: stąd
Post
08 cze 2006 20:24
Mały problem, w busie jest radio z magnetofonem, u mnienia brak kaset, trzeba zorganizować kilka szt. by nie męczył nas kierowca 'ich troje'
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Post
12 cze 2006 07:14
No wiec aby pamiatki stalo sie zadosc, potrzebuje nicki/imiona (przyszlych) forumowiczow ktorzy z nami jechali. O identyfikacje prosze osoby podkreslone na czerwono. Przepraszam ale skleroza. (Choc po wczorajszym/dzisiejszym moze to byc chyba wybaczone).
1. Znajomy z Warszawy Ggarbi
2. Znajoma z Warszawy
3. Znajomi z Brzegu
4. Znajomi z Brzegu
5. Znajomi z Brzegu
6. Znajomi z Brzegu
7. Slick slick
8. No ja DEPMODEW
To tyle slowem wstepu. Rozpisze sie kiedy indziej.
lukaf
Posty: 2
Rejestracja: 12 cze 2006 12:12
Post
12 cze 2006 13:58
Witam , Oto lista Brzeskich fanów. Z busa oczywiście.
1.Artur (Arvi) został z Bratysławie
2.Jolka została w Brzatysławie
3. Łukasz - lukaf - znaczy sie Ja
4 Magdalena - żona Łukasza
----------------
czekam na foty z wyprawy jeśli nie da się na forum to podaję adres . [email protected] . Dzięki za wyjazd. Od 8 siedzię w pracy i pije kawę ale warto było jechać. ps. pozdrowienia.
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Post
12 cze 2006 14:25
No i swietnie. Zostaje jeszcze imie dziewczyny Ggarbiego.
A fotki jutro beda na forum.
depmodew
Posty: 449
Rejestracja: 15 lis 2005 20:03
Lokalizacja: stąd
Post
12 cze 2006 18:09
Dziewczyna GGarbiego to Ania
a pierwsze fotki już są, resztę zrobi slick bo ja nie mam siły
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Post
12 cze 2006 20:03
Piekne. Trzeba je bedzie pozniej troszke pomniejszyc do 640x480 bo rozsadzaja forum.
Jutro prosze sie spodziewac dluzszej obrazkowej historyjki. Z "Constuction Time Again" włącznie.
lukaf
Posty: 2
Rejestracja: 12 cze 2006 12:12
Post
13 cze 2006 10:37
świetne foty , czekamy na więcej . Oto link do fotek z Bratysławy. Zdjecia nie sa mojego autorstwa!!!
Witam! My również przyłączamy się do podziękowań za SUPER organizację wyjazdu (DZIĘKI SLICK i DEPMODEW !) oraz wszystkim współtowarzyszom tej wspaniałem eskapady. Od siebie mogę dodać, że byłem w lekkim szoku widząc na płycie stadionu stoiska z m.in piwem i DRINKAMI (sic!) , które można było nabywać w zasadzie bez ograniczeń, przed, w trakcie i po samym koncercie! Konieczne było tylko zakupienie (na osobnym stoisku, co usprawniało samą dystrybycję napojów) żetonu (zresztą super pamiątka, bo sygnowany literkami DM - więcej pewnie powie DEPMODEW, bo posiada ów) 1 szt kosztowała 50 Koron ( ok 5,50 PLN) i uprawniała do 0,5 l piwa, coli, Nestea, Red Bull'a itp. Pomimo tego publika była SUPER, choć mi osobiście trzeba było trochę czasu by "oswoić się" z rozlegającym się wokół językiem słowackim. Ale juz na samym koncercie nie było problemu - angielski dominował . Słowo komentarza też do support'u SISTERS OF MERCY zagrał (wg mnie) bardzo dobrze. No a sam DM, cóż - David od połowy koncertu "ganiał" już tylko w spodniach co świadczy, że było SUUUUUPERRR!
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Post
13 cze 2006 18:39
Czesc pierwsza: "Intro #1"
Wyjazd z Wrocka po reszte zalogi do Brzegu
Stoleczna ekipa zwarta i gotowa...
Polowa ekipy brzeskiej juz byla z nami w bisiku
Po godzince spokojnej jazdy przez ziemie Opolszczyzny, zatrzymujemy sie przy ostatnim "bastionie" przed przekroczeniem granicy - Glucholazy lub jak kto woli Ziegenhals. Szybka wymiana waluty i pamiatkowe fotencje. (Na pierwszym planie nasz driver). Pozdrawiamy...
W kupie...
...zdecydowanie razniej
Po szybkiej odprawie przez znajomego celnika, ruszlismy w glab Czech. Slamazarne ciagniecie sie po kretych i waskich drogach...
Slonce dawalo sie we znaki. Bylo wiadome, ze pogoda musi dopisac. Indeed.
Wreszcie wyjazd z gor. Powoli bedziemy nabierac rozpedu...
Jedni spia...
... a inni zas czuwaja.
No i wjazd na jakas pseudo autostradke. Na blacie predkosc zadowalajaca.
Co szef kuchni dzisiaj poleca?
Zupke chmielowa...
Bedzie "git"
Get your kicks, on Route 66.
Przy tej temperaturze to bez piwa ani rusz...
No i wreszcie przystanek. Tym razem ostatni w Czeskiej Republice. Postoj na stacji na dokupienie zapasow oraz rozprostowanie kosci...
My tu gadu gadu...
.. ale powoli...
... czas sie zbierac...
... w dalsza droge. Jeszcze troche przed nami.
I dojezdzamy do granicy CZ-SK. Kolejka niewyobrazalna.
Po krotkim rozeznaniu i pozaczepianiu przez Wojtka przydroznych aut, dowiadujemy sie, ze wiekszosc ludzi jedzie tam gdzie my.
Juz za momencik...
... juz za chwileczke. Ktorka odprawa w jednym zdaniu: Wy na depese? Jo! (Celnik byl niestety fanem Metaliki ale mimo wszystko problemow na przejsciu nie bylo).
I juz Slowacja. Teraz przed nami tylko Bratyslawa... Ale krociutki postoj musi byc na wykup wjazdu na autostradke. Przy okazji zauwazylem, ze "nasi tu sa". A myslalem, ze tylko ja bede mial taki tiszert.
Juz mielismy wyjezdzac z parkingu ale chlopcy postanowili sie pobawic w nagrywanie swojego "Construction Time Again". Brakowalo jeszcze jakiejs rurki i "Pipeline" mamy jak znalazl.
I juz w stolicy. Ustawieni w kolejce nie tyle po piwo co po jakies jedzonko. Niestety brak. Samym piwskiem sie czlowiek nie naje. Poltorej godziny zeszlo na poszukiwaniu wokol stadionu jakiejs strawy. W koncu sie udalo.
No i stadion. Musielismy oddac wszystkie napoje ktore mielismy w plecakach. Najbardziej zal bylo dwoch kufelkow ktore Wojciech "pozyczyl" na czas koncertu z brzydroznego baru.
FUJIIIII...
Czesc druga relacji dzisiaj poznym wieczorem. A tymczasem jeszcze pamiatkowa foteczka.