Rano budzi mnie głos kumpla(który zbierał sie do pracy): To wy wypiliście całą flaszkę?
na to leżący Prezes obok mnie odpowiada: a jak...co to dla nas
eh....muszę odpocząć od tego alkoholowego szaleństwa na jakiś czas
To tylko pozoryFanta pisze:na piwo? on ledwo nogami powloczyl, hehehe, taka mala sino-zielno-rozowa kupka nieszczescia
Porozmawiać zawsze możnaMaroMT pisze:Widzę temat dla Warszawy a ja milczęNie dobrze, a jakbym był mile widziany to mógłbym się z Paniami spotkać
i porozmawiać o naszej kochanej, megapaskudnej stolycy