No ale chyba można się wypowiedzieć na ten temat
Uwielbiam barszcz czerwony z uszkami i karpia
Tylko zawsze się dziwiłam dlaczego karp ,będąc za granicą na Świętach.
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Post
31 mar 2009 09:44
O, a jakiż to kraj odwiedzałaś na Święta jeśli zapytać można?
Karp w śmietanie babci i taty to dla mnie takie cudowności, że mogłabym jeść to cały rok, naprawdę. Gdyby jeszcze ości nie miał .
gwiazdy...
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław
Post
31 mar 2009 11:42
A byłam w Irlandi u siostry
Jeszcze uwielbiam pierogi z kapustą i grzybami
The Darkest Star
Posty: 2331
Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Post
31 mar 2009 12:48
Wielkanoc tak ale ja mam w głowie krokieciki i barszczyk
astiz
Post
31 mar 2009 19:38
Moja mama jak była mała (przełom lat 50/60-tych) mieszkała w małej wiosce na Śląsku.Bieda była wtedy tak straszna,że aż piszczała (domy były kryte strzechą,a główną "ulicę" wsi stanowiła...miedza) w domu nie było co włożyć do ust,zimy były straszne;czasem jak było lepiej,to na wigilijnym stole były kartofle i śledź.O prezentach i choince mama musiała zapomnieć. Ciekawostką jest fakt,że moja prababka urodziła się we wsi Dębie Śląsku,kiedy wówczas rządził...szlachcic.
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow
Post
31 mar 2009 20:23
newdress, no pieknie, a teraz sie w glowach poprzewracalo
A tak na marginesie to moj barszcz wigilijny jest z buraczkow, do tego kwas z kapusty kwaszonej, no a przede wszystkim duzo suszonych sliwek i grzybow, mniam i jest tylko raz w roku.
Enjoy The Silence
The Darkest Star
Posty: 2331
Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Post
31 mar 2009 22:13
@newdress, ładna historia. ciekawa bardzo
a te śliwki to do barszczu?
astiz
Post
31 mar 2009 22:19
Wiem,że to co napisałem wydaje się nieprawdopodobne w kraju należącym do Unii Europejskiej,ale ów kraj 50 lat temu był bardziej zacofany,niż Afryka.Wszystko,co napisałem jest niestety prawdziwe.
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław
Post
31 mar 2009 23:50
Ale czemu niestety
Ty sobie poradzisz w życiu w każdych sytuacjach ,a ktoś kto tego nie zaznał nie wie jak to jest.
Raz to przeżyłam i nie życzę nikomu
No i babkaaaaaaaaaa pyszna jest
astiz
Post
01 kwie 2009 00:04
Nie,ja tego nie zaznałem,tylko moja mama w dzieciństwie.Mnie jeszcze na świecie nie było.
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław
Post
01 kwie 2009 00:12
Ah no teraz zauważyłam
Już powoli mi się zamykają ze zmęczenia oczęta
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow
Post
05 sty 2010 19:16
I jak zwykle barszcz wigilijny byl dla mnie gwozdziem programu
Enjoy The Silence
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Post
05 sty 2010 23:47
Barszcz na miejscu pierwszym, jak zawsze, ale na dwójce u mnie karp w śmietanie, w te Święta zjadłam tonę
gwiazdy...
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town
Post
05 sty 2010 23:55
Z potraw tradycyjnych, oczywiście barszczyk z uszkami i karp.
Ale moja Mama zawsze ma swój świąteczny zestaw, wychowałem się na nim i nie wyobrażam sobię świąt bez tego... cuda to są!
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Post
05 sty 2010 23:58
Ja też nie wyobrażam sobie wielu rzeczy bez zestawów Twojej Mamy
gwiazdy...
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój
Post
06 sty 2010 12:20
jedyne co pochłaniam na święta jak oszalała to ciasta.
szczególnie wafel kuchni padre oraz keksik i torty urodzinowe mamy w wykonaniu babci.
i cała reszta szynek, schabów, ryb, kutii może się bujać, jedynie barszczyk toleruję.
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow
Post
06 sty 2010 18:33
Hien, to co to za specyjaly?
Enjoy The Silence
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam
Post
23 gru 2010 18:50
Warto by odświeżyć temat, a więc ja się w wigilię zajadam rybami pod każdą postacią, oprócz tej w galarecie, w ogóle galaretkę jakąkolwiek omijam szerokim łukiem.