Zobaczmy jak głosował
DEV
Numer 1 - Nie, nie i nie. Te wszystkie słodko-seksowne wersje starych numerów a la craigowski Bond mnie po prostu bolą. Normalnie "szkoda", że wokalistka nie dochodzi w trakcie. Dałbym małe kudosy za podkład i byłby jeden punkt, ale przy tak ograniczonej liczbie uczestników musi być jakieś jajco. Będzie tutaj - 0 pkt
Numer 2 - Bryan Ferry udaje Boba Dylana na swoim albumie Dylanesque, który to album składa się z... surprise surprise, coverów Dylana. Coverów tak dobrych, że jakiś dziennikarz muzyczny z Dziennika napisał, iż te piosenki brzmią w taki sposób, jakby to Dylan wcześniej coverował Ferry'ego. Krążek ukazał się w marcu 2007, jak tylko przeczytałem o nim w ww. Dzienniku wiedziałem, że muszę go zassać. Był to bardzo dobry pomysł. Gates of Eden to mój ulubiony tejk z krążka, 0 pkt
Numer 3 - Kurde, wokal to chyba Wilson, ale Wilson raczej nie coveruje tutaj samego siebie? Nie znam tej piosenki, więc nie znam też oryginału. Całkiem spoko pianino, ale Wilson jest za bardzo Wilsonem. 2 pkt muszą wystarczyć
Numer 4 - Kurde, do tego nigdy nie dojdę, co to jest i skąd i czyje. Trochę nazbyt hałaśliwe, za mało, hmmm, "coverowe", ale pewnie po prostu nie siedzę w lore artysty. Z drugiej strony jest też całkiem spoko, ale wyłamuje mi się z ogólnej koncepcji tej Dwizji. Dlatego tylko 1 pkt
Numer 5 - Oh, dii immortales, nonne id est Lacrimae Timoris (znaczy że Tears for Fears), sed latine cantatum? Aurum purum, certe et praeter omnem dubitationem quam quisquam habere potuisset! Vere amo hanc cantionem, amo eam etiam magis in hac versione particulari. Postremo, nonne omnes mundum regere volunt? Tria puncta!
O tempora o mores czy jakoś tak… Nie no, dzięki panie Adrianie!
1. MURZYN - Etienne Jaumet - Spiritual - 4 pkt.
2. MENTOS - SOFTBARDCORE - Everybody wants to rule the world Classical Latin
HIEN - Steven Wilson - Stoneage Dinosaurs - 3 pkt.
4. DEV - Bryan Ferry - Gates of Eden - 2 pkt.
5. SHODAN - Emily Browning - Sweet Dreams (Are Made Of This) - 0 pkt.
Po prawie półmetku liderem jest Murzyn i o stopniu pokurwienia tej edycji niechaj świadczy fakt, że do prowadzenia wystarczą mu 4 punkty. Ja i Hien tuż za nim, z czego tylko ja dostałem komplet punktów. Dev na pozycji, z której może wylądować wszędzie, a stawkę zamyka Shodan, który na dwa komplety głosów dostał dwa jajca.