KLASYFIKACJA7 (5 pkt)
5 (4 pkt)
4 (3 pkt)
2 (2 pkt)
1 (1 pkt)
3
Piąteczka dla kolejnego elektropopowego bangera rodem z uniwersum Videosex. Nie jestem smutnym panem (obecnie), a do tego po prostu najpiękniej siada. Czwóra dla niepoprawnego sentymentu i Porksowego Sentimental. Jeszcze gęstsza atmosfera przebywania w otoczeniu młodego introwertycznego człowieka, jakbym to znał z aut Trójka to dla mnie nowinka. Plus za spooky melodykę na początku i teatralny nastrój też godny szafy w dawno opuszczonym pokoju emocjonalnego chłopca. Dwa punkty dla dwójki za fajny funky basik. Jedyneczka dla Boys Dont Cry za samego Smitha. Endżoj jak Endżoj, przynajmniej to nie jest smętniejsza sekcja Scremadeliki, choć na trop Primal Scream wpadłem w ostatniej chwili dzięki wokalom. Aż się przypominały przebijanki przez całość - ma momenty, ale całość rozczarowuje nierównym poziomem.
Nourished by Time, ileż u ziomka pięknie połączonych inspiracji. Trochę soul, r&b, może i hip-hop, a to wszystko podlane brzmieniami sprzed trzech/czterech dekad. W ten kawałek nie mogłem uwierzyć najbardziej, poleciał z rzędu jakieś 10 razy przynajmniej. Tegoroczna rekomendacja
pozdrówki dla Agustina Villarongi, sztuką jest zrobić mocny film z poetyckim sznytem bez epatowania dosłownością i chamskim naturalizmem... aż tak
Kod: Zaznacz cały
1. SHODAN – Porcupine Tree - Sentimental - 14 pkt.
2. DRAGON - Nourished by Time - Poison-Soaked - 10 pkt.
3. MURZYN – Primal Scream - Damaged - 8 pkt.
MENTOS – No Limits – On the River - 8 pkt.
HIEN – Dead Sea Navigators – Funeral in Berlin - 8 pkt.
6. DEV - Xeno and Oaklander - A World Without Sun – 7 pkt.
7. LIVV – The Cure – Boys Don’t Cry - 5 pkt.