Chat
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Re: Chat
Hien, mimo, że mam już 26 lat to lubię czasami wrócić do kreskówek z mojego dzieciństwa. Ba! Nie gardzę też kreskówkami z dzieciństwa moich rodziców. A te dzisiejsze? Nie ogarniam ich.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tu nie chodzi o bycie za starym, jestes po prostu emocjonalnie przywiązany do starych kreskówek (Reksia się też oglądało, tak jak teraz dzieciaki sięgają po Dextera) a nowych nie ogarniasz bo musiałbyś być dzieckiem. To nowe pokolenie kuma inny rodzaj humoru, inne teksty, itd. To ZAWSZE idzie wg. tego samego schematu. Zobaczysz co będzie oglądało Twoje dziecko i się złapiesz za głowę. Jest natomiast jedna bajka, która już starzem dosyć wiekowa, a i tak głupia. TELETUBISIE. Jak to słusznie ujał mój Ojciec - bajka dla niedorozwiniętych dzieci.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ja tak mówię o wszystkich współczesnych bajkach, że są dla niedorozwiniętych dzieci.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Przez jakieś dwa miesiące w zimę miałam odblokowany CN z powodu jakiejś promocji. Czasem z nudów, jak byłam wieczorem sama w domu, robiłam sobie kolację i oglądałam; jak leżałam w szpitalu też nonstop leciał Cartoon Network. Nie zmieniło się aż tak dużo. Chojraka i Edów puszczają głównie wieczorem, Dexter chyba zniknął, za to pojawiły się Bakugany (totalna zrzyna z Pokemonów), Ben 10 pięćdziesiąt razy dziennie i jakiś Flapjack, który jest zrobiony podobnie do Spongeboba i wydaje się idiotyczny. Mimo, że to nie to samo, co pamiętam z dzieciństwa, CN jeszcze chyba się da oglądać - w sumie wolałabym, żeby w przyszłości moje dzieci oglądały już tego Flapjacka, niż Leniuchowo czy Hannę Montanę, a to też zdarzało mi się obejrzeć, jak byłam w tym szpitalu. Żenada.
Była taka jedna mega bajka na CN, ale ją chyba zdjęli - Owca w Wielkim Mieście. I była jeszcze bajka "Mike, Lu i Og", ale też ją zlikwidowali. Jedno szczęście, że chyba do końca świata będzie leciał Scooby Doo i Tom&Jerry. Prawie można powiedzieć, że się na tym wychowałam.
Była taka jedna mega bajka na CN, ale ją chyba zdjęli - Owca w Wielkim Mieście. I była jeszcze bajka "Mike, Lu i Og", ale też ją zlikwidowali. Jedno szczęście, że chyba do końca świata będzie leciał Scooby Doo i Tom&Jerry. Prawie można powiedzieć, że się na tym wychowałam.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Scooby. Ilekroć widzę to w telewizji (a od kiedy studiuję mam to szczęście, że telewizja jest jak pomarańcze w PRLu - widzę na święta
) to mam ochotę odkręcić zawór gazu i wyj.ebać cały blok.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Lepsza infantylna stara kreskówka, niż oderwany od rzeczywistości disneyowski sitcom. To tyle.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Myslę, że po to robi się bajki dla dzieci, żeby był oderwane od rzeczywistości.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Ale co rozumiesz pod pojęciem "oderwany od rzeczywistości"? Gadające psy i latające krowy czy może idealny cukierkowaty świat, gdzie laska zakłada perukę i jest gwiazdą rocka, a gdy wraca do normalnego życia i jest bez tej peruki, nikt jej nie poznaje, łącznie z jej ojcem? To jest idiotyczne.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Idiotyczne jest kłócenie się co lepsze; gadające psy czy cukierkowe światy. 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Zacznijmy od tego, że to jest dla dzieci. Gdyby twórcy robili tego typu produkcje tak jakby robili je dla siebie to żadne dziecko by przy tym nie wysiedziało. Kiedy byłem mało to jakoś mnie średnio obchodziło, że Mary Poppins lata a Kojot nie ginie po upadku w przepaść.
Podobnie nie przeszkadzało mi, że nikt nie poznaje Clarke'a Kenta chociaż ściąga tylko okulary i zakłada majtki na spodnie. Dzieci takie niekonsekwencje nie obchodzą. Ma być kolorowo, ma być zabawnie, ma być nierealnie. Pamiętaj o tym, że dzieci mają znacznie bogatszą wyobraźnię niż dorośli, chcą wierzyć w takie idiotyzmy bo to jest zabawne. Mozna puszczać maluchom Discovery żeby oglądały jak się zwierzęta pożerają, ale chyba nie w tym rzecz. Inna sprawa kiedy bajka/kreskówka jest ogłupiająca (Teletubisie).
Podobnie nie przeszkadzało mi, że nikt nie poznaje Clarke'a Kenta chociaż ściąga tylko okulary i zakłada majtki na spodnie. Dzieci takie niekonsekwencje nie obchodzą. Ma być kolorowo, ma być zabawnie, ma być nierealnie. Pamiętaj o tym, że dzieci mają znacznie bogatszą wyobraźnię niż dorośli, chcą wierzyć w takie idiotyzmy bo to jest zabawne. Mozna puszczać maluchom Discovery żeby oglądały jak się zwierzęta pożerają, ale chyba nie w tym rzecz. Inna sprawa kiedy bajka/kreskówka jest ogłupiająca (Teletubisie).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Oczywiście, lepsza Hannah Montana niż krokodyle na Discovery, pewna dawka nonsensu i pokolorowania świata na milutki i pluszowy jest własciwie wskazana, ale ogłupianie dzieci jest już niekonieczne. Bo pomijając fabułę, w tych "komedyjkach" same dialogi są tak odmóżdżające, że aż żal mi tych dzieci. Tylko to miałam na myśli.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale sama widzisz, że cały czas patrzysz na to ze swojej perspetkywy. Gdyby dzieci tego nie lubiły to by nie oglądały. Mozna najwyżej dobierać im bajki (na szczescie).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Skoro lubią się odmóżdżać, to ich sprawa (i ich rodziców), ok. Swojemu dziecku (o ile w ogóle będę je mieć) będę puszczać jakieś porządniejsze rzeczy
.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Oj Miri, Miri.
Dzieci nie lubią się odmóżdżać. Dzieci są biernymi odbiorcami. Dla małego szkraba nie ma znaczenia czy ogląda Króla Lwa czy Świnkę Chudzinkę. To już zależy od rodziców co ich dziecko ogląda.
Dzieci nie lubią się odmóżdżać. Dzieci są biernymi odbiorcami. Dla małego szkraba nie ma znaczenia czy ogląda Króla Lwa czy Świnkę Chudzinkę. To już zależy od rodziców co ich dziecko ogląda.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Cóż, może byłam nadzwyczajnym dzieckiem, ale jak nie podobała mi się bajka to brałam pilota i zmieniałam kanał albo prosiłam o to mamę. Zależy, jak kto ma w jakim wieku wyrobiony gust; jasne jest też to, że nie mówimy tu o trzylatkach, prawda?
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
A przepraszam, czego Ty oczekujesz od dziecka? Długich dysput na temat filozofii Kanta i teorii osadniczych według szkoły Chicagowskiej? Strasznie starasz się zdyskontować wszystko... Ja jako dziecko oglądałem niezbyt inteligentne kreskówki i cały czas mam nadzieję, że nie wyrosłem na zupełnie głupiego...Miri pisze:Skoro lubią się odmóżdżać, to ich sprawa (i ich rodziców), ok. Swojemu dziecku (o ile w ogóle będę je mieć) będę puszczać jakieś porządniejsze rzeczy.
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Nadzieja matką głupich. 
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Ja mamusię kocham mimo jej wad 
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Dobra, nie mam już siły. Wasze poglądy, wasza sprawa. Wydaje mi się tylko, że logicznie opisałam, o co mi chodzi - a wcale nie chodziło mi o to, żeby dzieciaki oglądały wykłady profesora Miodka albo teatr na tvp kultura zamiast jakichś durnych dubbingowanych amerykańskich seriali. To jest sprawa ich rodziców.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
My Ci Miri nie rzucamy "brakiem siły" tylko staramy się zawsze kontynuować dyskusję. Za bardzo spinasz 