Gdzie podróżują Devotees?
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Całą sobotę byłem na wyjeździe do Czech z tatą. Impreza zorganizowana, autokarowa, ja jechałem jako osoba towarzysząca. Pogoda znakomita, cały dzień świeciło mocne słońce, bardzo dobrze pasowało do naszego szlaku. A wybraliśmy się przede wszystkim w dwa miejsca: do zamku Helfsztyn (Helfštýn) w miasteczku Týn nad Bečvou (największego, po Hradczanach, zamku w Czechach) w kraju ołomunieckim i do Kromieryża (Kroměříž), w którego centrum stoi piękny pałac arcybiskupów ołomunieckich otoczony urokliwym parkiem.
Zamek leży na przedpolu Bramy Morawskiej, którą świetnie widać z wież-punktów widokowych. Składa się z górnego i dolnego, od kilku lat jest odnawiany po dłuższym okresie upadku (np. zamontowano dachy, żeby nie zalewało górnego zamku). I wygląda masywnie. Na dole mieliśmy jarmark rzemiosł (garncarstwa, tkactwa, wyrobu fletów itd.), pokazy strażaków (oblewali ludzi wodą z węża), teatrzyk dla dzieci, można było zjeść i napić się i obejrzeć rozległy teren dawnych turniejów czy ćwiczeń. Atrakcjami górnego są kuźnia, narzędzia mennicze, doskonałe widoki na okolicę. Zdecydowanie polecam, to był dobrze spędzony czas.
Potem pojechaliśmy do Kromieryża, który kiedyś już odwiedziłem. Obejrzeliśmy rynek (bardzo ładnie zachowany), poszliśmy coś zjeść, do Ogrodu Kwiatowego się spóźniliśmy (trzeba by mieć jeszcze z godzinę lub dwie, a była już 15, a o 15:30 mieliśmy wchodzić do pałacu - tylko na pierwsze piętro, bo na drugie trzeba mieć osobny bilet i tu już za bardzo się nie chciało). Były dwie panie przewodniczki, z których jedna opowiadała po angielsku (wszystko się dało zrozumieć), druga po czesku. Przeszliśmy przez komnaty, obejrzeliśmy wystrój (masa broni i trofeów myśliwskich w pierwszej), potem dawny salon cara Aleksandra III, kiedy tam przebywał (w 1885 roku), meble, lustra, wystrój, liczne obrazy, portrety gości (Aleksandra, Franciszka Józefa i Elżbiety, arcybiskupów), historie z nimi związane, a na końcu wielka sala ze zburzonym sufitem (pożar), w efekcie czego mamy bardzo wysokie pomieszczenie. Tam też liczne ozdoby, opowieści o np. miejscowych czterech porach roku, pomieszczenia służby i pożegnaliśmy naszą przewodniczkę.
Przeszliśmy do pałacowego parku, w którym zepsuła się maszyna do lodów. Podziwialiśmy piękny krajobraz (leniwie płynąca rzeka Morawa), ptactwo (kaczki na stawie pełnym ryb), pawie (mama pawica i małe pawiątko chyba wszystkim skradły serca), papugi, bażanty, piękne aleje, ale też najbardziej zapowojowana grządka, jaką widziałem od dawna (!) A potem zaczęliśmy powrót. Aha, przewodnikiem był mój dawny wykładowca, człowiek, który dużo wie, umie opowiadać, ma poczucie humoru, wiele szczegółów zna, miło spotkać znów pana profesora po latach. Jak wyjeżdżaliśmy o 6:40 z Gliwic, a przed 8 z Katowic, to w domu byliśmy koło 22:30. I było warto.
Zamek leży na przedpolu Bramy Morawskiej, którą świetnie widać z wież-punktów widokowych. Składa się z górnego i dolnego, od kilku lat jest odnawiany po dłuższym okresie upadku (np. zamontowano dachy, żeby nie zalewało górnego zamku). I wygląda masywnie. Na dole mieliśmy jarmark rzemiosł (garncarstwa, tkactwa, wyrobu fletów itd.), pokazy strażaków (oblewali ludzi wodą z węża), teatrzyk dla dzieci, można było zjeść i napić się i obejrzeć rozległy teren dawnych turniejów czy ćwiczeń. Atrakcjami górnego są kuźnia, narzędzia mennicze, doskonałe widoki na okolicę. Zdecydowanie polecam, to był dobrze spędzony czas.
Potem pojechaliśmy do Kromieryża, który kiedyś już odwiedziłem. Obejrzeliśmy rynek (bardzo ładnie zachowany), poszliśmy coś zjeść, do Ogrodu Kwiatowego się spóźniliśmy (trzeba by mieć jeszcze z godzinę lub dwie, a była już 15, a o 15:30 mieliśmy wchodzić do pałacu - tylko na pierwsze piętro, bo na drugie trzeba mieć osobny bilet i tu już za bardzo się nie chciało). Były dwie panie przewodniczki, z których jedna opowiadała po angielsku (wszystko się dało zrozumieć), druga po czesku. Przeszliśmy przez komnaty, obejrzeliśmy wystrój (masa broni i trofeów myśliwskich w pierwszej), potem dawny salon cara Aleksandra III, kiedy tam przebywał (w 1885 roku), meble, lustra, wystrój, liczne obrazy, portrety gości (Aleksandra, Franciszka Józefa i Elżbiety, arcybiskupów), historie z nimi związane, a na końcu wielka sala ze zburzonym sufitem (pożar), w efekcie czego mamy bardzo wysokie pomieszczenie. Tam też liczne ozdoby, opowieści o np. miejscowych czterech porach roku, pomieszczenia służby i pożegnaliśmy naszą przewodniczkę.
Przeszliśmy do pałacowego parku, w którym zepsuła się maszyna do lodów. Podziwialiśmy piękny krajobraz (leniwie płynąca rzeka Morawa), ptactwo (kaczki na stawie pełnym ryb), pawie (mama pawica i małe pawiątko chyba wszystkim skradły serca), papugi, bażanty, piękne aleje, ale też najbardziej zapowojowana grządka, jaką widziałem od dawna (!) A potem zaczęliśmy powrót. Aha, przewodnikiem był mój dawny wykładowca, człowiek, który dużo wie, umie opowiadać, ma poczucie humoru, wiele szczegółów zna, miło spotkać znów pana profesora po latach. Jak wyjeżdżaliśmy o 6:40 z Gliwic, a przed 8 z Katowic, to w domu byliśmy koło 22:30. I było warto.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Brawo, super wycieczka 
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dzięki za opis wycieczki Melki, brzmi to super. Mnie też kręcą zamki, ale zwiedzałem jedynie te nasze, polskie. W Czechach byłem raz, niestety nie turystycznie, ale uważam, że to ciekawy, a przede wszystkim piękny kraj. Będą jakieś foty z wycieczki na fejsie?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Piękny i malowniczy opis, zdecydowanie zachęca do odwiedzenia Czech, choć byłam już dwa razy. Niestety jedynie w Pradze, choć piękne miasto, to inne mają równie wiele do zaoferowania.
;*
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Wynoszę się do Łodzi
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Na ile dni?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Obrzydliwe
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Najszczersze kondolencje...
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Aż tak byłeś zakochany w tej lasce?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Dzięki! Parę zdjęć z Helfsztyna wrzucałem już na IG, oczywiście mam więcej i wrzucę. Z Kromieryżem jest trochę inaczej, bo nie można było robić zdjęć wnętrz pałacu (poza jedną salą, będą), więc to są głównie foty parku i samego centrum miasta.Hien pisze:08 lip 2024 10:53Dzięki za opis wycieczki Melki, brzmi to super. Mnie też kręcą zamki, ale zwiedzałem jedynie te nasze, polskie. W Czechach byłem raz, niestety nie turystycznie, ale uważam, że to ciekawy, a przede wszystkim piękny kraj. Będą jakieś foty z wycieczki na fejsie?
Ja w Czechach sporo razy byłem, są blisko ode mnie i dużo tych miejscowości w pobliżu granicy widziałem (Ostrawę, Opawę i Hradec nad Morawicą w zeszłym roku na podobnej wycieczce), Ołomuniec, Karniów, Bruntal, Krawarze... długo by wymieniać
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
U mnie dzisiaj mały solo wypad w okolice Wałbrzycha. Do sprawdzenia pociąg nieopodal Zagórza, Zamku Grodno. Jak nigdy ciepło, ale do tego pogoda faktycznie do życia - wypada się ruszyć.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Ja w weekend, w sumie od soboty do poniedzialku przemierze ok 5 tysiecy kilometrow. Najpierw rano pojade do Manchesteru na Speedway of Nations, to takie druzynowe mistrzostwa swiata na zuzlu. Poznym wieczorem po zawodach jade prosto do Londynu, skad mam w niedziele rano samolot do Gdanska. W Gdansku ide na... zuzel, a potem jade do Wejherowa. Tam obejrze final mistrzostw Europy w pilce noznej. W poniedzialek trasa powrotna.
Enjoy The Silence
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Miło poczytać, jak Panowie podróżują! Ja jutro wyjeżdżam do rodzinnego Lublina na dwa tygodnie. Będzie sporo chodzenia na pewno.
;*
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Lublin to jedyne miasto (na wschód od Warszawy) w którym byłem (za to 3 lub 4 razy).
Zawsze sądziłem że „ściana wschodnia” to bieda, ale jest ekspresówka, centrum miasta zadbane, w muzeum kupiłem sobie książkę o historii znaku CPN. Lublin spoko.
Zawsze sądziłem że „ściana wschodnia” to bieda, ale jest ekspresówka, centrum miasta zadbane, w muzeum kupiłem sobie książkę o historii znaku CPN. Lublin spoko.
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Konkretnie o tym znaku czy o logotypach itp.? Brzmi interesująco, podaj tytuł chociaż
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Nie, po prostu byłem w Łodzi
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Konkretnie o tym znaku: https://ibb.co/s51bC14stripped pisze:09 lip 2024 09:10Konkretnie o tym znaku czy o logotypach itp.? Brzmi interesująco, podaj tytuł chociaż
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Aaaaahhhhhhh, widziałem to gdzieś! Reklamę na fejsie chyba czy coś. Ciekawe ile można o tym napisać.
P.S.
Ale kolekcję płyt w tle też bym obejrzał xd
P.S.
Ale kolekcję płyt w tle też bym obejrzał xd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Mam ogromny szacunek to polskich szkół plakatu, typografii, logotypów - Polacy w to potrafią! Co do płyt to wszystkie nie-DM. 
DM-owe są w innym miejscu. Jak inni zaczną pokazywać to ja też.
DM-owe są w innym miejscu. Jak inni zaczną pokazywać to ja też.