Exciter
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Re: Exciter
U mnie Exciter zawsze miał wysokie notowania, ale dopiero w ostatnich tygodniach awansował do grona wybitnych... Potrzeba do niego odpowiedniego nastroju, dlatego pewnie straciłem go z oczu na wiele miesięcy...
@Miri - The Dead Of Night jest w bardzo dobrym miejscu - gdyby po When The Body Speaks nastąpiła kolejna ballada\utwór w rodzaju Drimonki, to płyta stawałaby się nużąca - a tak cieszy ze względu na mocny kontrast... DON-ek ukazuje pokłady energii drzemiące w tej płycie - pozytywnej energii, biorąc pod uwagę całość... Polubiłem go od razu! W życiu nie wywaliłbym DON-ka z Excitera!
@Hien - tak, Exciter jest dojrzalszy od Ultry; tu już nie ma przykrych doświadczeń, wpływ przeszłości został zminimalizowany, tu panowie po prostu cieszą się swoją muzyką, zakłócenia (DON i IFL) nie mają wpływu na pozytywne nastawienie (widać je w Shine, Breathe, I Am You)...
@Miri - The Dead Of Night jest w bardzo dobrym miejscu - gdyby po When The Body Speaks nastąpiła kolejna ballada\utwór w rodzaju Drimonki, to płyta stawałaby się nużąca - a tak cieszy ze względu na mocny kontrast... DON-ek ukazuje pokłady energii drzemiące w tej płycie - pozytywnej energii, biorąc pod uwagę całość... Polubiłem go od razu! W życiu nie wywaliłbym DON-ka z Excitera!
@Hien - tak, Exciter jest dojrzalszy od Ultry; tu już nie ma przykrych doświadczeń, wpływ przeszłości został zminimalizowany, tu panowie po prostu cieszą się swoją muzyką, zakłócenia (DON i IFL) nie mają wpływu na pozytywne nastawienie (widać je w Shine, Breathe, I Am You)...
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Nie chciałabym go wyrzucać, chodziło mi tylko o to, że - może nie wiesz - z internetu znałam taką wersję albumu, gdzie WTBS był ucięty w połowie, w takim spokojnym, cichym momencie, a potem miałam od razu DoN, który prawie rozrywał głośniki/słuchawki. Teraz słuchając oryginału nie mam tego problemu, ale trochę mnie to drażniło - zwłaszcza, że często słuchałam tej płyty nocą, odprężałam się już przy WTBS, jest mi tak spokojnie i... boom! We are the dead of night...
.
Co do zestawienia tych dwóch utworów obok siebie na zasadzie kontrastu - zgadzam się. Kolejny spokojny kawałek byłby tam już przesytem tej słodyczy i bolałyby zęby.
Co do zestawienia tych dwóch utworów obok siebie na zasadzie kontrastu - zgadzam się. Kolejny spokojny kawałek byłby tam już przesytem tej słodyczy i bolałyby zęby.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie wierzę, że jesteś tak leniwa, że nie chciało Ci się od razu ściągnąć wersji bez uciętego utworu 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Dopiero później się zorientowałam
Ale oryginał kupiłam, jak już zmieniłam sobie na mp4 ten WTBS.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
oryginał czy remaster?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Remaster ku.rwa!
Louder biatch, louuuder!
Louder biatch, louuuder!
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Tak, Hien, z tym niebieskim pasem na płycie *facepalm*
Remaster, a jakże. Kupuję płyty jak leci w media marktach i innych pochodnych, nie zastanawiając się nad wydaniem, tylko po to, by mieć. Kolekcjonowanie pierwszych wydań i winyli zostawię sobie na starość
.
Remaster, a jakże. Kupuję płyty jak leci w media marktach i innych pochodnych, nie zastanawiając się nad wydaniem, tylko po to, by mieć. Kolekcjonowanie pierwszych wydań i winyli zostawię sobie na starość
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To nie chodzi o względy kolekcjonerskie, remastery mają własnie jakoś gównianą i nie ma co sie męczyć słuchając tego szajsu. Kolekcjonersko na starość to się właśnie reedycje kupuje, bo mają jakieś zadupiaste bonusowe płyty, itd. Oryginałów się słucha póki ma się słuch dobry :] Ostatnio zakupiłem 3 oryginalne wydania płyty Porcupine Tree (za grosze) i szczęśliwy pod niebiosa, bo mogę się delektować cichym, nieskompresowanym i nie loudnessowanym dźwiękiem (na szczeście Gavin nie nagrywał perkusji na Exciterze).
Kiedy pojawiły się remastery to się wszyscy rzucili sprzedawać wielkowe, jakże brzydkie i przestarzałe wydania. I teraz płaczą, bo wymienili drewno na gówno. Kolor ten sam, ale reszta już nie. Z drugiej strony, może to tylko ja mam takie parcie na jakość i truje dupe.
Kupujta co chceta.
Kiedy pojawiły się remastery to się wszyscy rzucili sprzedawać wielkowe, jakże brzydkie i przestarzałe wydania. I teraz płaczą, bo wymienili drewno na gówno. Kolor ten sam, ale reszta już nie. Z drugiej strony, może to tylko ja mam takie parcie na jakość i truje dupe.
Kupujta co chceta.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Gavin nie nagrywał na Excitera?
Bu, to dlatego ludzie tak psioczą...
Ale co prawda, to prawda. Tak samo remastery U2. Przyjeb.ali głośnością i tyle...
Ale co prawda, to prawda. Tak samo remastery U2. Przyjeb.ali głośnością i tyle...
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tak, ale widziałeś to uber wydanie "Achtung Baby"
1200 zł a content taki, że fanatole U2 nawet nie zastanawiają się nad jakością płyty
po siusiak komu płyta jak takie bonusy dostaje, LOL 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
To funt teraz po 4 zeta stoi? 
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Na amazonie stoi po prawie 700$
Swoją drogą, jak można nazwać wydanie Uber Deluxe
Swoją drogą, jak można nazwać wydanie Uber Deluxe
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tak jak można była nazwać płytę "Achtung Baby" 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Zgadza się, przy Exciterze się można odprężyć, to chyba najlepszy album DM pod tym względem. Dziwi mnie tylko słuchanie tej płyty kiedy masz doła - ja raczej słucham Excitera przy bardzo pozytywnym nastroju (jak teraz), na doła to raczej Ultra...Miri pisze:zwłaszcza, że często słuchałam tej płyty nocą, odprężałam się już przy WTBS, jest mi tak spokojnie i... boom! We are the dead of night....
Na smutki to on się raczej nie nadaje...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
To już kwestia chyba najbardziej subiektywna w odbiorze muzyki - co do czego się nadaje. Ja jak miałem gorszy nastrój to puszczałem It's Called A Heart albo Get The Balance Right 
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Zgadza się, to jest kwestia subiektywna - za dwoma wymienionymi przez ciebie raczej nie przepadam...
Poza Ultrą, dobry jest jeszcze SOFAD, ale tylko fragmentami...
Poza Ultrą, dobry jest jeszcze SOFAD, ale tylko fragmentami...
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Jak mam gorszy nastrój to DM jest ostatnią rzecza jakiej bym słuchał 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Jak słyszę It's Called a Heart albo GTBR to po prostu mam ochotę wziąć się pod boki i przypier.dolić w ścianę z niekontrolowanej beki. To są po prostu śmieszne kawałeczki 
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ja kiedyś na smutki włączyłem sobie Papa Dance. O! 
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Nie no, nie ma nic gorszego niż podły nastrój i superpozytywna muzyka... 
Enya jest świetna w tych klimatach...
Enya jest świetna w tych klimatach...