Kiedyś było inaczej. Do dziś mam w szufladzie wycięte recenzje do np. Blood 2, H-L czy System Shock 2, które czytałem ze sto razy z wypiekami na twarzy.
To były czasy.
Nieprawdopodobne, ile może się zmienić w ciągu miesiąca. W tej chwili moja opinia nt. gier jest dokładnie odwrotna. Wszystko przez ten skrót: GTA IV.mintaj pisze:Ze smutkiem odkryłem, że gry komputerowe już mnie nie bawią, jak chociażby 3 lata temu.
Nawet w najciekawsze tytuły nie potrafię grać dłużej niż 30 minut...
Nigdy chyba nie zrozumiem fenomenu Mortal Kombat. Kiedyś podobała mi się czwórka, ale miałem wtedy, nie wiem, może z 7 lat? (bo pamiętam, że powrót do tej gry w tak gdzieś w 2008 był dość bolesny). A starsze części były dla mnie jakieś za wolne, ale to mogła być wina emulatora.Hien pisze:Jako, że jestem fanatykiem MK od 18 lat, podjarałem się na maksa kiedy dowiedziałem się o możliwej konwersji nowego MK na PC.
Nie bardzo mi się widzi kupowanie nowej konsoli (i tak za rzadko gram) dlatego jedyny ratunek to ta wersja PC. I tak najlepsza będzie dla mnie 1 ale ta najnowsza może zarządzić. Już po filmach widzę, że nie zostało nic ze slamazarności ala Tekken z ostatnij paru części. Jest dynamicznie, ładnie, krwawo, klimaty pierwszych Mortali... zobaczymy co to będzie.
Thief jest genialny, najlepsza seria skradanek, Splinter Cell może się schować.Hien pisze:Tymczasem odkurzyłem jakiś czas temu serię Thief i w końcu znalazłem chwilę by pograć w Thief: Deadly Shadows. Niesamowita gra. A jaka muzyka!
FIFA 2002 jest jeszcze fajna, i następna także (dobre lata serii skończyły się praktycznie na FIFIE '03, potem może jedynie '05 była jeszcze w miarę dobra - mówię tu o PC, bo konsole to inna bajka), ale i tak moja ulubiona FIFA to WC 98. Szkoda, że to ostatnia FIFA z piłką halową.FREE STATE pisze:A ja wróciłem do FIFY 2002...
No co?... postanowiłem "wrócić do korzeni".
I jeszcze ten soundtrack...