Forumowa melina Devotees
-
RaV
- Posty: 269
- Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
- Lokalizacja: Stolica
Wczoraj wieczorem picie w Bikers, zajemuza, szalone tance... niedziela przespana 
-
Bartini
- Posty: 2233
- Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Niniejszym chcialem przeprosic moich kolegów z pokoju w akademiku za moja wczorajsza "akcje".
Jednak 0,4 litra wyborowej bez popity to troche za duzo dla mnie.
Od dzisiaj nie piję juz wódki.
Jednak 0,4 litra wyborowej bez popity to troche za duzo dla mnie.
Od dzisiaj nie piję juz wódki.
-
soultaker
- Posty: 255
- Rejestracja: 04 wrz 2005 11:52
- Ulubiony utwór: In Your Memory
- Lokalizacja: Kassel
@Bartini
twoj avatar pasuje 101% do twojego postu

twoj avatar pasuje 101% do twojego postu
Spreading the news around the world...
-
RaV
- Posty: 269
- Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
- Lokalizacja: Stolica
Bikers z Dis + jakichs dwoch (marek i Irek chyba). No ale tance, chulanki, swawole i tak...
Kolejna niedziela do przespania
No moze nie cala, jesio zostal spacerek...
Kolejna niedziela do przespania
No moze nie cala, jesio zostal spacerek...
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
W tak dziwny sposób nigdy alko jeszcze nie piłam...Wypiłam grzańca piwnego, polazłam spać...przebudzona, dostałam zimnego drineczka gin&tonic...wypiłam pół, polazłam spać...Ponownie przywrócona do życia, dorwałam zimniutkie piwko...wypiłam 3/4, polazłam spać...W końcu znów przywrócona do życia, dostałam czerwone winko pyszne, wypiłam PÓŁ kieliszka i znów zasnęłam...ja chyba nienormalna jestem... 
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Co to znaczy jakichś dwóchRaV pisze:Bikers z Dis + jakichs dwoch (marek i Irek chyba). No ale tance, chulanki, swawole i tak...
Kolejna niedziela do przespania
Cudna nocka w wyłącznie męskim towarzystwie dwóch najbliższych mi facetów
A niedziela fcale nie była przespana
-
RaV
- Posty: 269
- Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
- Lokalizacja: Stolica
PrzepraszamDisease pisze: Co to znaczy jakichś dwóch? Toż jeden z nich to moje Procterowskie słońce, bez którego już dawno bym sie powiesiła w tej popieprzonej robo
. Nie jakiś tylko bliziuteńki na maxa, więc prosze tak o nim bezosobowo nie mówić
...
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Niom, to rozumiem
. Jeżeli wszystko siem uda, za tydzień powtórzymy kulturalny beton
, bo Mareczek zamierza wpaść do Wafki. Eh, chyba że Ty śmigniesz do Emci
...
-
RaV
- Posty: 269
- Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
- Lokalizacja: Stolica
Nie smigam, a w dodatku znow mam wolna chatke. I chyba znow tego nie wykorzystam, chyba ze namowisz Mareczka na domowke, no i moze jeszcze kogos zeby bylo przynajmniej namiastkowo poczucie tlumu... 
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
I ja tam bylam,gin i wino pilam.....szajajaba pisze:W tak dziwny sposób nigdy alko jeszcze nie piłam...Wypiłam grzańca piwnego, polazłam spać...przebudzona, dostałam zimnego drineczka gin&tonic...wypiłam pół, polazłam spać...Ponownie przywrócona do życia, dorwałam zimniutkie piwko...wypiłam 3/4, polazłam spać...W końcu znów przywrócona do życia, dostałam czerwone winko pyszne, wypiłam PÓŁ kieliszka i znów zasnęłam...ja chyba nienormalna jestem...
Czlowiek sie stara,robi drinki,nalewa piwerko,winko......a TA spi,eh.....podpadziocha jestes
A na gin troche chetnych sie znalazlo,eh,za mala ta flaszka byla,za mala
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Domóweczka byłaby zayebistą opcją, gdybyśmy zebrali przyzwoitą (ilościowo) ekipkęRaV pisze:Nie smigam, a w dodatku znow mam wolna chatke. I chyba znow tego nie wykorzystam, chyba ze namowisz Mareczka na domowke
Jednak mimo tej opcji polazłabym do Bike'ów. Zwłaszcza, że mamy zaproszenia (dostałeś, prawda
Natomiast cholernie mnie martwi, że nie śmigasz do Em
Domyslam sie, że sie panie milusio zabawiałykawoszka pisze:Czlowiek sie stara,robi drinki,nalewa piwerko,winko......a TA spi,eh...
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
Hihi, trudno paniom się zabawiać, jak jedna z nich śpi i, olewając system, zostawia miłych gości i ich obsługe na barkach tej drugiej pani...
Niestety, ja chyba nie jestem gościnna... 
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Nie przesadzasz troszku @ szajajabko
? Każdy ma prawo do bycia zmęczonym, a nawet do zasypiania w najmniej oczekiwanych momentach
. Jak widzisz, mili goście zajęli sie dopsz Twoja chatką, przygotowywaniem drineczków, sami sobą, kładzeniem Ciebie do łózia, więc jedynie pozazdrościc Ci ich wypada
. A że Ty chciałaś śpinkać, to nic takiego, zdarza się
.
Mówiąc między nami: na ostatnia Wielkanoc wpadł do mnie mój przyjaciel studiujący na stałe we Wrocku, a obecnie przebywajacy w Szwajcarii. Każde z nas przed Świętami miało straszny zapieprz, co skończyło sie tym, że oboje cały czas spalismy. Gdyby nie wieczorne bronxy, w ogóle byśmy nie pogadali. W sumie smiesznie tak sie spotkać raz na rok i większość czasu prześpinkać
. Tak mozna chyba tylko z najlepszymi przyjaciółmi
...
Mówiąc między nami: na ostatnia Wielkanoc wpadł do mnie mój przyjaciel studiujący na stałe we Wrocku, a obecnie przebywajacy w Szwajcarii. Każde z nas przed Świętami miało straszny zapieprz, co skończyło sie tym, że oboje cały czas spalismy. Gdyby nie wieczorne bronxy, w ogóle byśmy nie pogadali. W sumie smiesznie tak sie spotkać raz na rok i większość czasu prześpinkać
-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
jesteś gościnna! Na Twoje usprawiedliwienie przemawia dodatkowa popołudniowa wizytacja Iwonki, kiedy to też musiałaś pełnić obowiązki gospodyni domu 
-
RaV
- Posty: 269
- Rejestracja: 07 sie 2005 21:20
- Lokalizacja: Stolica
Em smiga do mnie na moje urodzinki za dwa tygodnie. Najzabawniejsze jest to ze poprzedni weekend mialem wolna chatke, teraz bede mial wolna chatke a na urodzinki nie bede mial wolnej chatkiDisease pisze: Natomiast cholernie mnie martwi, że nie śmigasz do Em...
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Przepraszam bardzo ale musze cos wtracicErwartungen pisze:jesteś gościnna! Na Twoje usprawiedliwienie przemawia dodatkowa popołudniowa wizytacja Iwonki, kiedy to też musiałaś pełnić obowiązki gospodyni domu
Iwonka jest tak wspaniala i cudna kobietka,ze wcale nikt nie musial wokol niej latac(czego nie moge powiedziec o pewnych dwoch panach
Erwarcie
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Wiem, co masz na myśliRaV pisze:Em smiga do mnie na moje urodzinki za dwa tygodnie. Najzabawniejsze jest to ze poprzedni weekend mialem wolna chatke, teraz bede mial wolna chatke a na urodzinki nie bede mial wolnej chatki
BTW wypiłam ostatnio DWA LITRY czystego tonicu, podczas gdy dotychczas nie byłam w stanie znieść jego smaku
-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
no bo to jest istotna różnica - myśmy byli z WIZYTĄ, natomiast Iwona z WIZYTACJĄ 
a co do GINU - smakuje jak kurz, ale wchodzi nieźle - pasowało mi to
proszę o więcej 
a co do GINU - smakuje jak kurz, ale wchodzi nieźle - pasowało mi to
-
Disease
- Posty: 457
- Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
- Lokalizacja: warsaw
Że jakErwartungen pisze:co do GINU - smakuje jak kurz, ale wchodzi nieźle - pasowało mi to
A że wchodzi nieźle to fakt