Post
10 mar 2009 12:17
xD xD xD
Umarłem.
Mnie się śniło, że siedziałem na swoim magicznym wydziale, który to schowany byl pośród lasu, nie wiem dlaczego, a droga dojazdowa była u podnóża wzgórza na którym on stał. I wyglądam przez okno, a jakaś ekipa robotników zabiera się do wymiany kostki na parkingu gdzie stał m.in. mój wóz, no i sami go przestawili. Zobaczyłem to, i wybiegłem na zewnątrz, a mój samochód stał na środku torowiska tramwajowego z włączonymi wszystkimi światłami, ale nie mógł zapalic jak doń wsiadłem .. uderzył we mnie tramwaj, którego motorniczym był .. Donald Tusk i ja go zabiłem ... ;/
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl