Co Devotees robią w tym momencie?

em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Re: Co Devotees robią w tym momencie? Cz. 3

Post 30 lis 2009 11:00

Ty durny zboczku :)
Byś miała takie ekscesy, to takie żarty by się Ciebie nie trzymały ;)
Koniec końców, lepsze to niż rura w tyłku (niepoparte doświadczeniem) :(

Robię sobie chyba wagary :wstyd:
Jestem brzydalem, ale nie mam dziś siły ani ochoty jechać na jedną godzinę.
Wolę posiedzieć z wujkiem Morrisseyem :)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław

Post 30 lis 2009 12:55

Em kochana z każdym dniem coraz bardziej się boję. ;(
Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Post 30 lis 2009 18:21

Się nie bój Puma, za rączkę duchowo potrzymam, chyba że sobie specjalnie zażyczysz to wskakuję w interredżjo :lol:

Sobie chodzę cały dzień i śpiewam jedną durną ale chwytliwą piosenkę, zaraz jakiś obiad upichcę i do nauki może jakiejś tyłek posadzę.
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 30 lis 2009 21:46

pumcia, Ty się nie bój, bo Ci powiadam, że to nic (aż tak) strasznego :*
Trzymam kciuki za to, żeby poszło szybko i bezboleśnie, a wiesz jak to jest gdy ja trzymam kciuki ;)
To jest do przeżycia, nie trwa na szczęście długo i będzie okej! :*


A ja... chyba zaraz wino dziadkowej roboty sobie łyknę na wieczór :D
gwiazdy...
Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Post 01 gru 2009 16:20

Jest sobie ulica Gdańska, na której mieszkam. Jest Pogonowskiego, prostopadła do Gdańskiej, którą zwykle wracam po zajęciach do domu. Zwykle chodzę po stronie lewej Pogonowskiego, bo łatwiej mi później skręcić w kierunku mieszkania.

Dzisiaj szłam, nie wiedzieć czemu, stroną prawą, ot tak wyjątkowo.
Gdybym szła lewą, to zmiażdżyłby mnie samochód, który w wyniku większej stłuczki na skrzyżowaniu 'zboczył' prawie lecąc w powietrzu na chodnik po stronie lewej. Ja byłam w tym samym miejscu, tylko że po stronie prawej.

Muszę się czegoś napić.
Awatar użytkownika
Choin
Posty: 2277
Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
Ulubiony utwór: Living On Video
Lokalizacja: WZY

Post 01 gru 2009 16:53

Ide odgrzac sobie pierogi ;( W miedzyczasie na tzw. "pełnej piz.dzie" leci : http://www.youtube.com/watch?v=Ylu0ybj7DIg
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga ;( / http://www.lastfm.pl/user/choin
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 06 gru 2009 19:04

Nie ograniam. To właśnie robię, ale i relaksuję się, a także przygotowuję jedzenie celem jego późniejszej konsumpcji. 9 godzin pracy nad map...mapa...mapami :co: :chory:
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 06 gru 2009 22:15

Grzeję tyłek w pokoju i knuję.
A także, co nieodzowną częścią wieczorów jest, cieszę się udanym dniem :)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 06 gru 2009 22:28

http://i47.tinypic.com/a0ujvm.png

I nie moge sie oderwac. Tura goni ture. :D
Awatar użytkownika
Choin
Posty: 2277
Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
Ulubiony utwór: Living On Video
Lokalizacja: WZY

Post 08 gru 2009 16:42

Jem obiad i jade na przeswietlenie kostki...czad :/
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga ;( / http://www.lastfm.pl/user/choin
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 08 gru 2009 16:46

Siedzę i czekam na zajęcia.
Bufet mi zamknęli i jestem głodna :(
gwiazdy...
Awatar użytkownika
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław

Post 15 gru 2009 16:30

Pomidorowa ,pomidorowa się robiiiii... :8
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 15 gru 2009 20:03

Siedzę na zajęciach :)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
wojtek_krakow
Posty: 474
Rejestracja: 19 kwie 2009 21:22
Ulubiony utwór: Rush
Lokalizacja: Kraków/Bielsko

Post 15 gru 2009 20:49

No to pięknie na nich uważasz :8
tylko przed siebie
Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Post 15 gru 2009 21:56

Znów upijam się herbatką.
Poza tym zszyłam koledze dziurawą czapkę, taka jestem dobra i zdolna.
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 15 gru 2009 22:52

Ja podobnie. Z tym,że nie tyle co upijam, a rozgrzewam, bo zmarzłam tak okropnie, że nie czuję kończyn.
To ten...elliott, jak będę miała dziurawą czapkę... :wstyd:
gwiazdy...
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 15 gru 2009 22:53

Dziurawe gacie jeszcze rozumiem (bo sie nosi, sciera, szura, siada), ale co trzeba zrobic, zeby miec dziurawa... czapke? :idea: :o :D
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 15 gru 2009 22:55

Może nią dużo szurał :P
Na przykład tańczy brejka i tam obraca się na tej czapce po ziemi. No,nie wiem...
gwiazdy...
Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Post 15 gru 2009 23:03

Ano nie wnikam co on z tą czapką robił, może brejka tańczył, może łbem o mur tłukł, kto go tam wie.
Chciałam zrobić różowy pomponik i przy okazji zainstalować w tejże czapeczce, ale lenistwo i zapominalstwo wzięło górę, bo nie kupiłam różowej wełny.

Em, do usług, dziury w czapkach pozaszywam, guziki powymieniam, kieszenie naprawię w razie czego. W przyszłości to będę szyła jeszcze inne ciekawe rzeczy, ale w tym to się wykształcić najpierw muszę :8
Awatar użytkownika
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław

Post 18 gru 2009 12:56

Em gastroskopia nic nie bolała a strachu się najadłam że szok.
I jak już coś wiesz z tym noclegiem?
Cholera czemu wszyscy już pozajmowali sobie miejsca w hotelu blisko Areny.
Masakra ;(