Forumowa melina Devotees

Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 10 paź 2005 18:05

Hehehe, zawsze sie tak mówi na ostrym kacu :lol: . Poczekaj, az wytrzeźwiejesz i dojdziesz do formy ;) . Juz sobie wyobrażam, jak będziesz siedział przy coli na zlocie w Łódce :haha: . Chociaż... niektórzy potrafią :/ ...
Awatar użytkownika
de-mo
Posty: 35
Rejestracja: 02 mar 2005 08:33
Lokalizacja: Łódź

Post 14 paź 2005 09:20

Disease pisze: Juz sobie wyobrażam, jak będziesz siedział przy coli na zlocie w Łódce :haha: . Chociaż... niektórzy potrafią :/ ...
Ja przez wiele miesięcy pijałam Sprite'a ;) A oprócz tego chodziłam z rurką i dosysałam się do znajomych kufelków :lol: Ale Bolków zmienia ludzi... :twisted: Teraz "dosysanie" już mi nie wystarcza... :twisted:

Ale tak w ogóle to ja się tu nie wypowiadam, bo nie wiem o co chodzi w tym wątku i pewnie gadam nie na temat :P
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7024
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 14 paź 2005 12:10

w melinie glownie rozmowy sie kreca wokol alkoholu, stanu %-owego i tym podobnych :)
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 14 paź 2005 16:33

de-mo pisze:Ja przez wiele miesięcy pijałam Sprite'a ;) A oprócz tego chodziłam z rurką i dosysałam się do znajomych kufelków :lol: Ale Bolków zmienia ludzi... :twisted: Teraz "dosysanie" już mi nie wystarcza... :twisted:
I chyba szamałaś batoniki, o ile dopsz pamietam :lol: .
Pamietam refleksje @ de-mo po jakiejś łódzkiej depce, chyba w grudniu 2004. Pisała cos w stylu: Bawiłam się świetnie, również dlatego, że impreza kosztowała mnie 2(?) zł ;) . Dychę znalazłam przed wejściem do Punktu, więc starczyło mi na wjazd i 1,5 coli (Sprite'a? ;) ). Do drugiej musiałam, kurcze, dołożyć :lol: .
Teraz z pewnościa Droga @ de-mo musi wydac nieco więcej, gdy wybiera sie na depkę :twisted: .
Awatar użytkownika
de-mo
Posty: 35
Rejestracja: 02 mar 2005 08:33
Lokalizacja: Łódź

Post 14 paź 2005 18:23

No tak... Ale udaje mi się jeszcze naciągnąć od czasu do czasu kogoś na jakieś piwko :D Wypatrzę np jakieś Camouflage przechadzające się ulicami i bach- ktoś mi za to stawia piwo :D Albo raczej obiecuje... :roll:
A tak w ogóle to piłam dziś małego K... Yyyy.... Jakie są piwa na K? :roll:
Kipper? Coś w tym stylu... Kurcze... małe piwo to jednak za mało :D

PS
A bez Twixa nadal ani rusz :P
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7024
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 14 paź 2005 18:28

Keniger z biedronki za 1,29 :lol: :mrgreen:
Awatar użytkownika
de-mo
Posty: 35
Rejestracja: 02 mar 2005 08:33
Lokalizacja: Łódź

Post 14 paź 2005 18:35

O nie, to moje kosztowało 2,50 ;)
Tylko... mało było.... bardzo mało.... Ja chcę więcej :roll: Zjadłam słony obiad i mnie teraz suszy.... :roll: ;)
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 14 paź 2005 19:11

Zaczynaja się rozmyslania @ de-mo o jedzonku ;) . Poczekajcie, moi państwo, co bedzie dalej, bo warto :lol: . Po nocach mi sie śnia racuchy, o których kiedyś wspomniała w mini :haha: .
Nieco droższe pifko na K a raczej C, to Calsberg :D . Śmieszne mam wspomnienia z nim związane: od niego zaczęła sie i na nim skończyła moja znajomość z jednym facetem ;) . Pilismy je na pierwszej i na ostatniej randce ;) . Od tamtej chwili, delektowałam się nim tylko raz, na grudniowej depce we Wrocku :twisted: . Ehhh, stare dobre czasy, ale przynajmniej jest co wspominać :lol: ...
Awatar użytkownika
de-mo
Posty: 35
Rejestracja: 02 mar 2005 08:33
Lokalizacja: Łódź

Post 14 paź 2005 19:40

A ja jestem coraz bardziej pewna, że to był Kipper ;) Jakieś browary w Piotrkowie Trybunalskim czy jakoś tak ;)
Ale suszy mnie niesamowicie... Przesłuchuję akurat po raz pierwszy PTAka- po raz pierwszy w ogóle (zero mp3 ;)) i po raz pierwszy w oryginale z mojej nowiutkiej i świeżutkiej płytki ;) I tak sobie myślę, że przydałby mi się do tego jakiś alkohol :roll: Ale tyle juz wydałam na płytę, że nie stać mnie na żadne procenty :/
A może nadeszła wreszcie właściwa pora na pewien Gin, który od kilku miesięcy trzymam w biurku i który czeka na jakąś super-hiper-mega-ekstrą okazję :twisted: ;) Tylko to się chyba z czymć miesza? :roll: A ja mam tylko przeterminowany sok pomidorowy :/ Bleeeeee.... :/
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 14 paź 2005 19:53

Moja Droga @ de-muś, nie mogłas trafic lepiej :D . Na tym forum mamy znawczynię trunku, którym za chwile bedziesz sie delektować, jego zagorzałego przeciwnika, jak i wielu jego zwolennikow :lol: . Jednak jest alkoholem, będącym tematem najwiekszej ilosci meliniastych postów ;) . Niesmiało dodam, że gin pija sie zwykle z tonikiem, ale ciii, ja nic nie mówiłam ;) .
Kurcze, zazdroszcze Ci biurka :/ . Tysz chciałabym, żeby moje miało taka zawartość :lol: .
Niestety, chwilowo muszę się zdac na mp.3 :evil: . Przede mna tyle wydatkow, że płytka schodzi na dalszy plan :( . Cholera, kiedy ja mam urodziny :twisted: ? Ekhm, dlaczego dopiero w lutym :evil: ;) ???
Awatar użytkownika
de-mo
Posty: 35
Rejestracja: 02 mar 2005 08:33
Lokalizacja: Łódź

Post 14 paź 2005 20:29

Tonik.... a to takie gazowane, przezroczyste i gorzkie coś? :P Tak czy siak ja tylko takie znam :P
Disease pisze: Kurcze, zazdroszcze Ci biurka :/ . Tysz chciałabym, żeby moje miało taka zawartość :lol: .
Ja tam mam jeszcze jeden alkoholik ;) Ale nie przepadam za nim :roll:
Nervosol :lol:
Disease pisze: Cholera, kiedy ja mam urodziny :twisted: ? Ekhm, dlaczego dopiero w lutym :evil: ;) ???
A może jakaś Gwiazdka wcześniej? ;) Albo Mikołajki :D Albo..... no nie wiem....
:idea: Halloween? :lol:
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 16 paź 2005 02:12

de-mo pisze:Tonik.... a to takie gazowane, przezroczyste i gorzkie coś? :P Tak czy siak ja tylko takie znam :P
Dopsz kombinujesz :lol: . Nienawidzę smaku tego cholerstwa ( rozkoszny @ Mr Erw uważa, że smakuje on jak KURZ :haha: ), ale poniewaz mam tendencje do bycia blond (co to to jusz nie :twisted: ) bezrefleksyjną (nio, tu bym sie tysz czepiała ;) ) masą (popolemizować przecież trochu chyba mi wolno :lol: ?) i kocham slepo podążać za tłumem bez cienia własnego zdania, zmusiłam sie do wypicia TRZECH litrów w ciagu dwóch tygodni :lol: . Normalnie zaraz pękne z dumy :haha: .
de-mo pisze:Ja tam mam jeszcze jeden alkoholik ;) Ale nie przepadam za nim :roll: . Nervosol :lol: .
:haha: Podobno dobry przed dentystą, ale na mnie nie działa ;) . Mój osobisty wita mnie w progu ze strzykawka z końska dawka znieczulacza ;) . Gdyby nie czekał tuż za progiem, musiałby znieczulić siebie przed dźwiganiem trupa, który z nerwów nie dopełzł do fotelika :lol: .
de-mo pisze:A może [...] :idea: Halloween? :lol:
Tiaaa, tylko kto daje prezenty w Halloween :twisted: ? Dynie z wyciętymi napisami ;) ? Co to było wycięte na tej zeszłorocznej dyni :idea: ?
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 16 paź 2005 09:55

Mala poprawka....To nie tonik jest porownywany do KURZU ;) Co tam jakis tonik....phi :roll:
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 16 paź 2005 11:34

o właśnie!! to druga refleksja jaka mi się nasunęła :) pierwsza to o "zagorzałym przeciwniku".. ja nie mówię ŻE NIE LUBIĘ ginu... tylko, że smakuje jak kurz.. bo nie umiem bliższego skojarzenia znaleźć. Ale to że jak kurz nie znaczy że nie lubię.. Zapraszam do mojego domu: pełno kurzu tu i ówdzie... ja tam nic do kurza nie mam, byle mi się w życie nie wpieprzał ;)

Być może zagorzały przeciwnik to nie ja, wtedy tą całą refleksję można sobie powiesić na ścianie

Ostatnimi czasy natknąłem się na dwie rzeczy, których smak nie dawał mi spokoju. Jakaś pasta z biedronki, którą miałem okazję myć zęby a która ewidentnie smakuje jak... surowa marchewka (możecie spytać zainteresowanych ile jej wyżarłem zanim się zorientowałem co to za smak...:|), no i ten gin, którego smaku do chwili obecnej nie umiem z niczym skojarzyć, więc za znaną z lat 80 "etykietę zastępczą" musi robić kurz..
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2233
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post 17 paź 2005 02:11

wlasnie skonczylismy impreze w akademiku, jestem troszke nietrzezwy, ale jest ok, ide spac, bo jutro trzeba wstac na 10-ta :p

mimo tego ze z deka nie idzie sie utrzymac to jakos trafiacm jestzcze w klawisze

:D

w ogole jest zajebiscie, mimo ze tylko filip z olka zostali, a reztszta siusiak se poszla

w ogoel piotrus mi odsprzedal dwa browary, dzieki piotrek, jestes spoko ziom

hurt gra w tle, maciek kurowicki wymiata, mimo ze jest troche nudno juz, ale jest fajnie tak poza tym
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 17 paź 2005 21:44

:[ mam taki zrąbany humor, ze bardzo chce sie teraz napic. prostytutka, nie mam mozliwosci :[

[ Dodano: 17 Paź 2005 22:09 ]
oooh juz sobie zalatwilam na czwartek bibe....... trzymajcie kciuki zebym dotarla z moja kolezanka do jej pokoju w internacie........ i zeby mnie nikt ze szkoly nie zobaczyl >.<
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 18 paź 2005 00:20

kawoszka pisze:To nie tonik jest porownywany do KURZU ;)
Słusznie @ Meine Liebe, popełniłam maleńki skrót myślowy :wstyd: . Pisząc o kurzu, miałam na mysli całego drineczka, a nie jedynie tonic ;) .
Erw pisze:Zapraszam do mojego domu: pełno kurzu tu i ówdzie...
Bum tarara bum tarara :!: @ Erwuś zaprasza nas na chlanie :twisted: . I to do własnego mieszkanka :lol: . To kiedy mamy wpadać :twisted: ?
Erw pisze:gin, którego smaku do chwili obecnej nie umiem z niczym skojarzyć, więc za znaną z lat 80 "etykietę zastępczą" musi robić kurz...
Ło matko, toż twórca tegoż, ekhm, szlechetnego trunku, musi sie w grobie przewracać :lol: .
Bartini pisze:nie idzie sie utrzymac to jakos trafiacm jestzcze w klawisze
Właśnie widać :haha: .
Ciekawam, jak to obecnie imprezują kociaczki :idea: . Pędzicie cuś ;) ? A chociaż własna metę na piętrze macie :D ?
Przypomniała mi jedna bibka z chopakami ze stołecznej Polibudy, do których zabrał mnie swego czasu najlepszy kumpel dzień przed moja studiówką. Wódke chłodzilismy na parapecie za oknem, bo, jak przystało na styczeń, było lodowato ;) . Ofkors byłam jedyna laską, więc chopaki mieli total polewkę, kiedy się dokumentnie zgrzałam :wstyd: . Pamietam, że dorwałam telefon jednego z nich (a wtedy posiadanie koma to był nie lada rarytasek ;) ) i niechcący skasowałam mu całą książkę :lol: . Później usiłowałam głaskać żółwie wodne, które którys z nich hodował, zapominając o tym, że są miesożerne ;) . Pod koniec biby namówili mnie na, ekhm, przebranie się w sukienke studniówkową, którą odebrałam wczesniej od krawcowej :wstyd: . Nie dość, że założyłam ją na lewą stronę, że jechałam na krawcową, że zrobiła rozcięcie na prawej nodze, to jeszcze przeparadowałam przed połową akademika, ofkors w 99% zamieszkanego przez facetów :twisted: . A kiedy po północy kumpel odholował mnie na wycieraczke, wtaczając się, zaliczyłam glebę na progu ;) . Ofkors prosto w objęcia mojej mamy :wstyd: . Od tamtej pory mi nie wierzy, że piję tylko pifko ;) . A na stódniówce miałam kaca jak 101 diabłów, chociaz szybciuteńko go znieczuliłam :D .
Eh, stare dobre czasy :twisted: . Teraz pije się zupełnie inaczej :roll: ...

[ Dodano: 22 Paź 2005 19:32 ]
Boszszsz, co to sie dzieje z dzisiejszą młodzieżą :shock: ? Odwiedziłam melinę niemal tydzien temu i NIKT sie po mnie nie wpisał :!: Wychodzi na to, że...MAMY TU SAMYCH ABSTYNENTÓW :haha: :!: Wstydźcie się, marsz do kąta, klęczeć na grochu albo leżeć krzyżem :lol: . A najlepiej iść dzis gdzies pic, bo to w końcu ostatnia wolna sobo przed betonową Łódeczką :twisted: ...
Zgodnie z pijackimi weekend'owymi przepisami wybywamy dziś w duuużym i jakże zacnym składzie do sławetnej tu i ówdzie knajpki Bikers Place :D . Szykuje sie mega świeto, bo dwójka naszych uroczych forumowiczów będzie dziś obchodzic swoje urodzinki ;) . Także życzę Całej Reszcie słodkiego wieczorka i ściskam Was w imieniu @ Meine Liebe, My Best Friend @ RaV'cia, @ Magicznej, jej Kacpra, kilkorga innych ludzików i swoim ofkors :D . Za kołnierz dzis z pewnościa nie bedziemy wylewać, hihi :beer: ...
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7024
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 22 paź 2005 19:53

chetnie bym przerwal twoj post ale Duomox skutecznie mi to uniemozliwia :roll:
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 22 paź 2005 19:57

Dobra dobra, jusz nie udawaj takiego dobrodusznego aniołeczka :twisted: . Jakos Ty i @ Bartini swoje poscidła potraficie przerywać i w ten sposób uskuteczniac nabitkę ;) .
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 22 paź 2005 22:52

Cholera...że tez musiałam zajrzeć do tej szafki...A tam, jako kusicielka, czekała na mnie i zerkała butelka czerwonego półwytrawnego...winka oczywiście :) Już połowę wypiłam, nie wiem, jak dalej wypiję, to od kompa nie wstanę...:/