Exciter
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Re: Exciter
Tyż prawda.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A im bardziej jadą po nim depeszowi fanatole, tym lepiej to o nim świadczy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Bo to takie dzieci błądzące we mgle.
Ja z tej mgły na szczęście dawno wylazłem.
Ja z tej mgły na szczęście dawno wylazłem.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To też zależy ile się zna ten zespół.
Ja znałem już za czasów Songs, ale fanem stałem się po 98 roku. Exciter był pierwszą nową płytą jaka wyszła od tego czasu.
W tamtych latach nie korzystałem za bardzo z internetu, nie byłem podatny na opinie innych (fanów czy nie fanów), nie czytałem recenzji. Przesłuchałem Excitera i byłem całkowicie oczarowany, zarówno paletą brzmień jak i samymi kompozycjami.
Wiele radości dała (i daje) mi ta płyta. Kiedy jakiś czas później zacząłem szukać w necie miejsc do dyskusji na temat DM, starłem się z wyskakującymi zewsząd opiniami, że "Exciter to shit". Nie mogłem tego zrozumieć.
Ja wiem, że część fanów traktuje DM jako podkład pod imprezę (na którą Exciter się oczywiście nie nadaje, z jednym wyjątkiem), ale zarzuty tyczył się też innych rzeczy, w zasadzie gdyby zebrać negatywne opinie wielu ludzi, to okazało by się, że wszystko na tym albumie nadaje się do kosza.
Może to kwestia wychowywania się przy Black Celebration albo Violator, nie wiem.
Wiem za to, że z perspektywy ludzi, którzy DM znają pobieżnie, i na codzień słuchają zupełnie innej muzyki, Exciter jest doskonałą płytą. Niektórzy ludzie są potwornie jednowymiarowi jeśli chodzi o muzykę, wśród depeszów jest takich okazów najwięcej.
Ja znałem już za czasów Songs, ale fanem stałem się po 98 roku. Exciter był pierwszą nową płytą jaka wyszła od tego czasu.
W tamtych latach nie korzystałem za bardzo z internetu, nie byłem podatny na opinie innych (fanów czy nie fanów), nie czytałem recenzji. Przesłuchałem Excitera i byłem całkowicie oczarowany, zarówno paletą brzmień jak i samymi kompozycjami.
Wiele radości dała (i daje) mi ta płyta. Kiedy jakiś czas później zacząłem szukać w necie miejsc do dyskusji na temat DM, starłem się z wyskakującymi zewsząd opiniami, że "Exciter to shit". Nie mogłem tego zrozumieć.
Ja wiem, że część fanów traktuje DM jako podkład pod imprezę (na którą Exciter się oczywiście nie nadaje, z jednym wyjątkiem), ale zarzuty tyczył się też innych rzeczy, w zasadzie gdyby zebrać negatywne opinie wielu ludzi, to okazało by się, że wszystko na tym albumie nadaje się do kosza.
Może to kwestia wychowywania się przy Black Celebration albo Violator, nie wiem.
Wiem za to, że z perspektywy ludzi, którzy DM znają pobieżnie, i na codzień słuchają zupełnie innej muzyki, Exciter jest doskonałą płytą. Niektórzy ludzie są potwornie jednowymiarowi jeśli chodzi o muzykę, wśród depeszów jest takich okazów najwięcej.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Może. Choć ja też właśnie na tych płytach się wychowywałem.Hien pisze:Może to kwestia wychowywania się przy Black Celebration albo Violator, nie wiem.
Exciter przede wszystkim trzeba chyba umieć słuchać.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Jeżeli ktoś słucha "Excitera" myśląc tylko o tym, że to nie brzmi jak "Violator" to ma poważny problem (nie tylko z tą płytą).
Pamiętam jak wyszło "Playing The Angel" i ludzie biadolili, że Gahan śpiewa bardziej jak na "Paper Monsters" niż jak w DM.
Jakby to miało jakiekolwiek większe znaczenie. Źle śpiewa na PM? Brzydko? Fałszuje? Ludzie wygrzebią problem nawet z najciemniejszego miejsca w dupie.
Pamiętam jak wyszło "Playing The Angel" i ludzie biadolili, że Gahan śpiewa bardziej jak na "Paper Monsters" niż jak w DM.
Jakby to miało jakiekolwiek większe znaczenie. Źle śpiewa na PM? Brzydko? Fałszuje? Ludzie wygrzebią problem nawet z najciemniejszego miejsca w dupie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Jedna rzecz odróżnia Exciter od Violator. Exciter nie da się słuchać "przy okazji".
Tzn. można, ale wtedy nic się z tej płyty nie wynosi.
Dopóki sam słuchałem ją "przy okazji", dopóty jej nie lubiłem.
Tzn. można, ale wtedy nic się z tej płyty nie wynosi.
Dopóki sam słuchałem ją "przy okazji", dopóty jej nie lubiłem.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Samego Violatora też się zupełnie inaczej słucha kiedy się nad nim porządnie przysiądzie.
Z każdego utworu wyciągnąłem więcej, z wyjątkiem Enjoya. Z niego wyciągam coraz mniej, w zasadzie już nie wyciągam w ogóle
Z każdego utworu wyciągnąłem więcej, z wyjątkiem Enjoya. Z niego wyciągam coraz mniej, w zasadzie już nie wyciągam w ogóle
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Exciter był pierwszym studyjnym albumem DM, jaki nabyłem (bestki nie liczę). Wrażenie było potężne, od razu chwycił mnie klimat tej płyty. Spokojna, wyciszająca, za to pełna ciekawych dźwięków (Shine), ładnych aranżacji (Sweetest Condition), bardzo dobra wokalnie (Goodnight Lovers). Tak więc opinie o tej płycie lekko mnie zszokowały, w rodzaju "żałosne są te chwytliwe, komercyjne melodyjki" (!) - zapewne pisał to fan Violatora...
Violator jest jeden, niepowtarzalny, drugiego nie będzie. Wyjątkowo niedorzeczny argument.Hien pisze:Jeżeli ktoś słucha "Excitera" myśląc tylko o tym, że to nie brzmi jak "Violator" to ma poważny problem (nie tylko z tą płytą).
Ja lubię siąść nad płytą/kasetą/itp., zgłębić ją, rzadko się udaje po jednym, dwóch przesłuchaniach. A im lepszy utwór, tym dłużej - zwykle - muszę się wsłuchiwać (np. I Am You).shodan pisze:Jedna rzecz odróżnia Exciter od Violator. Exciter nie da się słuchać "przy okazji".
Tzn. można, ale wtedy nic się z tej płyty nie wynosi.
Dopóki sam słuchałem ją "przy okazji", dopóty jej nie lubiłem.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Wydaje mi się że dla fanatoli DM Exciter jest po prostu zbyt pozytywny. Niby Enjoy też jest pozytywny ale na Violku są jednak zawsze jakieś ciemniejsze zakamarki, Exciter jest lekki, przyjemny, dość ciepły w brzmieniu, nie ma tu za bardzo muzy na dyskę poza I Feel Loved ani nie ma też zbytnio takiej przy której można by płakać czy się ciąć. A może fanatole DM to w większości fani ery przed Violatorem albo ery Wildera? Może Exciter... jest za mało wyrazisty dla nich? W sumie najwolniejszy chyba, najspokojniejszy ich album.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Ultra jest chyba równie wolna, naliczyłem na niej raptem dwa agresory (Barrel i Useless). Bardzo dziwna sprawa, chyba nie o to chodzi w słuchaniu muzyki, że tym lepszy utwór, im bardziej nadaje się na imprezę, a te spokojne, kołysanki itp. są do dupy.
Ciekawe swoją drogą, od kiedy ci ludzie są fanami? Bo to, że fan Violka jedzie po Exciterze bo zbyt komercyjny, to jakieś kuriozum. 
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
Nie umiemshodan pisze: Exciter przede wszystkim trzeba chyba umieć słuchać.
Nigdy nie rozumiałam tej ekscytacji Violatorem i tego ciągłego odwoływania się do niego w kontekście późniejszych nagrań ("nie oczekuję, ze nagrają następnego Violatora" itp.). Bo najbardziej popularny i najlepiej sprzedający się to znaczy, że najlepszy?Hien pisze:Jeżeli ktoś słucha "Excitera" myśląc tylko o tym, że to nie brzmi jak "Violator" to ma poważny problem (nie tylko z tą płytą).
Fanatolem nie jestem, co nie zmienia faktu, że "Exciter" nigdy do mnie jakoś nie przemówił. Usypia mnie ta płyta, nudzi wręcz.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dobra muzyka niektórych nudzi 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Ty nieczuła, co z Ciebie za artystka?! 
Już nawet nie porównuję Excitera do starych płyt DM, ale nawet przy nowszych jest naprawdę mocny.
Ale co do odwołań do Violatora, to masz sporo racji. Kurna, przyznałem Ci rację
Już nawet nie porównuję Excitera do starych płyt DM, ale nawet przy nowszych jest naprawdę mocny.
Ale co do odwołań do Violatora, to masz sporo racji. Kurna, przyznałem Ci rację
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A Violator to bardzo dobra płyta, nie wiem tylko skąd ten komercyjny sukces.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
A ja nie wiem skąd to nabożne czczenie jednej płyty.


Żadna, w końcu inteligentni/utalentowani/ch.ujwiejeszczejacy ludzie się nie nudząRajca pisze:Ty nieczuła, co z Ciebie za artystka?!
Klękajcie narody, apokalipsa nadciągaRajca pisze:Ale co do odwołań do Violatora, to masz sporo racji. Kurna, przyznałem Ci rację
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A kto tu ją czczi?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Nie nie, to nie gimnazjum salezjańskie!
Ale Exciter jest naprawdę pożądanym krążkiem, szkoda, że tak "szykanowanym".
Ale Exciter jest naprawdę pożądanym krążkiem, szkoda, że tak "szykanowanym".
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
Tutaj nie (a przynajmniej nie zauważyłam jeszcze), ale czytałam w internetach już różne cuda.Hien pisze:A kto tu ją czczi?
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Rayc, za mało umpa umpa, za mało szuruburu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn