Gry komputerowe

Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Re: Gry komputerowe

Post 20 maja 2011 17:54

Widziałam w empiku naturalnych rozmiarów Geralta z kartonu; jak to baba stwierdzam, że w pierwszej części był bardziej... twarzowy (nawet miałam z nim plakat nad kompem! :D). Co do gry to wątpię, żebym pograła - słaby sprzęt, ponadto sama gram tylko sporadycznie w SW - Jedi Knight II: Jedi Outcast (ta gra w moim domu to już legenda ;)). Głównie to gra mój ojciec, przerabialiśmy razem - on gra, ja patrzę - Stalkera, Morrowinda, Obliviona (przekombinowany), wszystkie części Gothica a ostatnio Fear 2, bardzo spodobał mi się klimat i grafika, nawet nieźle chodziło to wszystko na takim złomie, jak nasz.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 20 maja 2011 18:02

Ja mam nawet dobrego kompa (chodzi GTA IV = chodzi wszystko ;)), ale i tak nie wiem czy Wiedźmin 2 mi pójdzie.
Ale i tak nie gram w nowe gry, wolę klasykę.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 20 maja 2011 18:29

A ja bym pograł w takie Resident Evil 5 (bo właśnie dają z CDA), ale nie pójdzie mi na niczym co mam w domu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 20 maja 2011 18:33

Z chęcia bym zakupił, ale muszę ukończyć czwórkę, a zaciąłem się tam... Ale i tak na dysku mam od 'uja gier, w które przez ostatnie pół roku nie miałem czasu grać. Na szczęście się to już wkrótce zmieni :twisted:
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 20 maja 2011 18:48

Kupiłem sobie RE4 z CDA na święta, pograłem jeden dzień i jakoś nie wróciłem do niej.
Grało się fajnie, ale to gra, która wymaga więcej czasu i zaangażowania. Może później.
Cały czas nie skończyłem Thiefa 3 i ubolewam nad tym.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 21 maja 2011 21:25

Hien pisze:A ja bym pograł w takie Resident Evil 5 (bo właśnie dają z CDA), ale nie pójdzie mi na niczym co mam w domu.
Szczerze mówiąc ja bym na twoim miejscu kupił to CDA, ale nie dla RE 5, tylko dla pierwszego sezonu Sama i Maxa. Jedna z najlepszych i najśmieszniejszych gier jakie grałem w ostatnim czasie.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 21 maja 2011 22:31

Wiedźmin 2 wyszedł. Jakaś promocja dzisiaj była :P
Ciekawe czy fajne.
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 21 maja 2011 22:34

Podobno w nowym Playboyu jest "sesja" z babką z Wiedźmina 2.
Podobno ta sesja wygląda bardziej rzeczywiście, niż niejedna sesja w playboy'u z prawdziwą kobietą. ;(
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 21 maja 2011 22:44

Jak z tą rudą która leci w promocyjnej reklamówce to niezła jest :PP

W magazynach dla Panów nie ma prawdziwych kobiet, tylko silikonowe plastiki zretuszowane do granic plastikowatości lub te prawdziwe zretuszowane tak, że niewiele zostało z oryginału.
Bliżej im do postaci z gier niż do rzeczywistości.
To tak ogólnie.
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 22 maja 2011 02:45

Tak, to jest właśnie ta ruda.
A co do pism to zgoda, choć swego czasu nawet chętnie czytałem Playboy'a. Ale nikomu nigdy o tym nie mówiłem, bo raz, że wzięli by mnie za zboczeńca (GOŁE BABY OGLONDA!), a dwa, to nikt by mi nie uwierzył, że kupuje go dla artykułów (ale to prawda, teksty akurat mają na poziomie). ;)
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 maja 2011 02:50

Pamiętam jak w podstawówce kupiliśmy sobie Wampa w kiosku i zebraliśmy się u kumpla w chacie żeby rytualnie go obejrzeć.
Ktoś nawet zaczął to czytać, ale można sobie wyobrazić co tam było do przeczytania :]
Często kupowaliśmy porno gazety, ale głównie chodziło o to kto się odważy i pójdzie kupić. Potem gazeta lądowała w kącie a my graliśmy na Playstation.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 22 maja 2011 03:00

Kiedyś w gimnazjum ktoś u nas znalazł w dziurze za przystankiem Twój Weekend lub jakieś inne pisemko tego typu, które (rzekomo) schował jakiś licealista.
Co śmieszniejsze, to nawet nie było w jakichś prehistorycznych czasach, bo było to gdzieś tak w 2005-06, już wtedy dostęp do internetu - nawet na takim zadupiu jak moje - był w miarę powszechy. No i po co akurat chował je tam?
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 maja 2011 03:06

Nie no, jak my biegaliśmy po pornole to było jakoś w drugiej połowie lat 90.
Mało kto miał neta o ile w ogóle. To była loteria kiedy się szło do kiosku.
Jedna babcia strzelała od razu "nie synek, jesteś za mały na wampa" a inna "z płytą czy bez?".
Najbardziej mnie teraz bawi to, że zawsze kiedy padała odmowa to uciekaliśmy :D
Jakby ta kioskarka miała wyjść i nas zbić.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 22 maja 2011 03:15

U nas takie coś w podstawówce było niemożliwe, bo mieliśmy jeden kiosk, a i tak raczej tam nie było prasy dla dorosłych.
Poza tym wiesz jak to jest we wsiach - każdy zna każdego, na pewno gdyby mały mintaj hipotetycznie kupił sobie CKMa, to zanim by zdążył wrócić do domu, pani mintajowa by wszystko wiedziała....

Choć czekaj, raz udało mi się tam kupić jakieś czasopismo o tematyce telefonii komórkowej, gdzie na końcu było kilka stron reklam z tapetami o wiadomej tematyce. :P Można powiedzieć, że wtedy udało mi się kupić pornola. ;)
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 maja 2011 03:35

Teraz w necie jest wszystko i nie ma zabawy, ale kiedyś każdy kto miał odwagę pójść po pornola (zawsze chodziliśmy parami, drugi sprawdzał czy wszystko się odbywa poprawnie i czy ten pierwszy nie pyta o "Misia") miał dożywotni tytuł kozaka.
Tak się zdobywało szacun. Miło wspominam tamte czasy, nie chlaliśmy, zioła widzieliśmy tylko na filmach, wspólne wypady same w sobie stanowiły wielką atrakcję. A ile się wtedy grało. I to nie tylko w gierki z multi, wspólne przechodzenie pierwszego Residenta u kumpla w nocy to moje top wspomnień z tamtego okresu. Nawet nie musiałem grać.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 22 maja 2011 03:45

Kiedy wy graliście w Residenta, u mnie królowały Pegazusy.
Ale w sumie to moja okolica była zawsze lata za murzynami, jeszcze w 2001 granie na Pegazusie i słuchanie kaseciaków było na porządku dziennym, a komputer miało może z 30 osób (o internecie nie wspominam)
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 maja 2011 03:52

Ciesz się Mintaj bo przynajmniej przeszedłeś ten etap z Pegasusem, a Twoi rówieśnicy z mojego miasta pocinali w RE (chociaż bardziej stawiałbym na Crasha). Ja okres Pegasusowy miałem jakoś między 1993 a 1997 rokiem (bo wtedy dostałem Saturna i wszystko zaczęło się powoli zmieniać). Nie miałem komputera, chodziłem czasem do kolegi na Amigę, ale tą legendę opisywałem już wielokrotnie.
Pamiętam, że na rynkach było pełno stoisk gdzie roiło się od kartów z grami na Pegaza.
Nawet był takie miejscówki gdzie praktykowano dawno zapomniany zwyczaj wymiany gier. Dawało się karta i dostawało inny a po tygodniu przynosiło (bądź nie) i wymieniało na kolejny. Ja się nie wymieniałem bo byłem przywiązany do moich gier, ale jednak pamiętam to dobrze. Teraz to można o tym poczytać w książkach od Historii ;)

Dobra, idę spać bo już się jasno robi a ja nienawidzę zasypiać "w dzień".
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 22 maja 2011 14:18

Hien pisze:Nie no, jak my biegaliśmy po pornole to było jakoś w drugiej połowie lat 90.
Mało kto miał neta o ile w ogóle. To była loteria kiedy się szło do kiosku.
Jedna babcia strzelała od razu "nie synek, jesteś za mały na wampa" a inna "z płytą czy bez?".
Najbardziej mnie teraz bawi to, że zawsze kiedy padała odmowa to uciekaliśmy :D
Jakby ta kioskarka miała wyjść i nas zbić.
Padłam ze śmiechu ;(
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 maja 2011 23:07

Hien pisze:A ile się wtedy grało. I to nie tylko w gierki z multi, wspólne przechodzenie pierwszego Residenta u kumpla w nocy to moje top wspomnień z tamtego okresu. Nawet nie musiałem grać.
Też pamiętam wieki temu noce u kuzyna zarwane na grze na Commodore polegającej na zabijaniu wirtualną pięścią much.
Że o pocinaniu w późniejszym czasie w cudo zwane Duke Nukem 3D nie wspomnę.
Teraz to już nie to. Gry i w ogóle komputery za bardzo spowszedniały.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9729
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 22 maja 2011 23:43

Otoz to, a doliczyc do tego godzine czekania az sie wgra jakas gra z kasety, zeby pozniej zobaczyc ERROR i wgrywanie od nowa z wstrzymanym oddechem, zeby czasem cos znowu nie nawalilo wzbudza u mnie bardzo przyjemne wspomnienia. Bo jak juz sie wgralo to caly wszechswiat byl nasz. Tak nasz, bo rzadko sie zdarzalo zebym sam siedzial przy swoim Commodore C 64 :) Jedna z moich ulubionych gier byl He Man.
A tu znalazlem cos w temacie:
http://gry.wp.pl/galeria/13-gier-w-ktor ... 4xJg%3D%3D
Enjoy The Silence