Tour Of The Universe

Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tour Of The Universe

Post 13 cze 2009 15:46

Jari pisze:... zachowali się jak buce i tyle.
dla mnie bucostwem było jak w jednym z wywiadów, chyba odnośnie PINKPOPa powiedzieli ze nie chcą grać na jednej scenie co Bruce Springsteen... troche mnie zamurowało. Zwlaszcza ze Bruce "BOSS" to inna liga i głównie jakneska nuta, no ale bez przesady... jesli chodzi o DM.
Jari pisze:I wracając do Polski - zrobili świństwo fanom, którzy wręcz słyną w świecie ze swojego oddania. Żaden kraj nie był świadkiem śpiewania fanów 'do trawnika' (Gwardia, 23.05.09).
MI sie wydaje ze ich to przeraża. Takie zachowania fanów. Pamietam koncert na Służewcu w 2001 jak po raz pierwszy grali w Polsce po kilkunastu latach, a stałem pod samą scena mine Gahana i Gore'a jak zobaczyli ten entuzjazm, mieli miny nieco wystraszone, zwlaszcza Gahan co chwile patrzac na reakcje Martina i na tłum na przemian. Dopiero przy "Halo" zaczął się luzować.
Jari pisze: Polska im jakoś nie podrodze...
Jak widać nie po drodze. Ale to ich sprawa. Nie chca to niech spadają. Ci co chcą obejrzą to gdzie indziej. Terminów i miejsc jest masa.

Muzyka to poprostu biznes. Widać tu ich to nie urządza, lecą tam gdzie mają wieksze szanse zarobić na emeryture.

Z drugiej strony nie ma ich co bronić, jakby sie uparli to by grali. Z innej nie ma ich co ganić, Polska to dla nich taka abstrakcja jak np. dla Polskiego zespołu granie w Uzbekistanie. Są dziesiątki lat zakorzeni mentalnie z tamtejszą rzeczywistościa, żyją ścierają się w tamtejszych kryteriach finansowo-społeczno-nawykowych i sądze ze to w dużej mierze wpływa na ich decyzje.

W sumie Polska to jest dla nich dodatkowa kasa z doskoku. I to od niedawna.
Karierę budowali tam kilkadziesiąt lat, tam się dorobiali i pozycji i kasy, i tam dbać bedą o to co maja i co mieć mogą.
I to jest racjonalne podejście.
Z drugiej stronynie można się dziwić tym których wkurza takiej podejscie, i czują sie urażeni chocby z powodek nacjonalistycznych, ale to nie nasz krajowy zespol i gowno nam zawdziecza. My jestesmy jednym z wielu przystankow, i to dla nich od niedawna dostrzeganym, przynaszącym marginalne zyski w całokształcie i jak widać niedocenianym.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 cze 2009 17:11

Z tym Springsteenem to rzeczywiście głupote walneli, ja bym wolał zobaczyć Springsteena (ale to już abstrakcja).
Teraz to mu pewnie zazdroszczą, tyle lat w trasie i jak dzwon :D
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 13 cze 2009 17:17

tez bym chcial zobaczyc Bossa. zwlaszcza ze uwielbiam ogladac jego koncerty na DVD ktore mam wszystkie - w oryginale.
Ale to nie dosc ze drogo, to gleboko na zachodzie zazwyczaj. Wiec nie dane mi bedzie :)

Swoja droga koles rocznik 1949 a daje rade na scenie. I to rade przez duze R.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 cze 2009 18:12

Nigdy nie wiadomo. Rok temu była oficjalna petycja (ogólnoposlka) do władz miasta Łodzi, żeby zaprosić Bossa na koncert. Wielki, wspaniały wystep rockowy w starym stylu. Niestety sprawa przycichła. Ludzie mają jednak świadomość tego, że on tez w końcu przestanie. Dało radę zaprosić Gilmoura to da rade Springsteena, niech się tylko w końcu ktoś za to weźmie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 13 cze 2009 18:15

w 1995 był solowo bez obstawy w Wawie na sali kongresowej. Ale to byly dwa pod rząd jednego wieczoru występy akustyczne - przerywnik miedzy trasa po zachodniej Europie. Dzień po tym już koncertował w Berlinie.

I tudzież raz widziałem Bossa. ALe to nie był kompletny koncert a występ akustyczny.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 cze 2009 18:21

No to ciesz bARREL, i tak masz mega farta. Kurde, zobaczyć Springsteena, ja pierniczę...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 13 cze 2009 18:23

tylko ze to bylo 14 lat temu! i bez E-Street Band...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 cze 2009 18:27

Wiem, że wykastrowany ale zawsze coś, ja go w ogóle nie widziałem.
Mam nadzieje, że jeszcze coś się przewali i może chociaż w Niemczech lub Francji.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 13 cze 2009 18:30

aktualnie jest na trasie. najtanszy bilet 67 euro do kilkuset. wiec kto wie
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 13 cze 2009 19:44

Jari pisze:A Zgarzeb się nie odwołał i będzie.... Shodanku kochany - masz jeszcze wątpliwości kto decyduje o koncertach na trasie? Mało tego, dlaczego dwa niemickie koncerty nie są canceled?
Wczoraj to Ty sam pisałeś, że odwołali wszystkie koncerty, więc wypowiadałem się na tej podstawie.
Jari pisze:Poza tym zauważcie jedną rzecz: stanęli na głowie żeby tylko zrobić dobrze jednemu człowiekowi - Marek Lieberberg - to nazwisko elektryzuje wszystkich - największa agencja promocyjno-koncertowa na zachodzie. Facet, który wypromował DM na zachodzie i robi to nadal. Nie mogli mu tego zrobić więc się spieli i odwołali nawet tylko jeden Lipsk, a nie dwa
No i sam widzisz, że w Niemczech jest pewien ważny człek, dla którego stają na głowie i wobec którego mają zobowiązania. W Polsce takiego nie ma niestety. Taki jest biznes, czy się to nam podoba, czy nie.
bARREL pisze:Z drugiej strony nie ma ich co bronić, jakby sie uparli to by grali. Z innej nie ma ich co ganić, Polska to dla nich taka abstrakcja jak np. dla Polskiego zespołu granie w Uzbekistanie. Są dziesiątki lat zakorzeni mentalnie z tamtejszą rzeczywistościa, żyją ścierają się w tamtejszych kryteriach finansowo-społeczno-nawykowych i sądze ze to w dużej mierze wpływa na ich decyzje.
W sumie Polska to jest dla nich dodatkowa kasa z doskoku. I to od niedawna.
Karierę budowali tam kilkadziesiąt lat, tam się dorobiali i pozycji i kasy, i tam dbać bedą o to co maja i co mieć mogą.
I to jest racjonalne podejście.
Myślę, że barrel świetnie to ujął i nic nie trzeba dodawać. Widocznie nie czują się do niczego zobowiązani z powodu występu na Gwardii. Może nic nawet o nim nie wiedzą? Widocznie nie kierują się też sentymentami, tylko zupełnie czym innym.
I ja ich naprawdę nie bronię, bo co mnie oni osobiście obchodzą? Koledzy moi czy co? Prowadzę tylko dyskusję dla przeciwwagi tym, którzy się nazbyt gorączkują i biorą całą sprawę zbytnio do siebie.
Z drugiej strony mam się obrażać na gości, którzy tak naprawdę nawet nie wiedzą o moim istnieniu i ledwie kojarzą Polskę na mapie? Ja lubię ich muzykę i tyle. A jeżeli oni inaczej traktują Polaków niż np. Niemców, to mówi się trudno. Sam podałeś wiele powodów, dlaczego tak się dzieje.

ps. Nie zauważyłeś jeszcze Jari, że ja lubię tak w ogóle na przekór Tobie pisać? :8
Jari

Post 13 cze 2009 19:50

Nie zauważyłem... :8
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 13 cze 2009 22:32

Hien pisze:Nigdy nie wiadomo. Rok temu była oficjalna petycja (ogólnoposlka) do władz miasta Łodzi, żeby zaprosić Bossa na koncert. Wielki, wspaniały wystep rockowy w starym stylu. Niestety sprawa przycichła. Ludzie mają jednak świadomość tego, że on tez w końcu przestanie. Dało radę zaprosić Gilmoura to da rade Springsteena, niech się tylko w końcu ktoś za to weźmie.
Ehh, robicie offtop, ale powiem tylko, że sam wolałbym Springsteena zobaczyc 1000x bardziej chętnie niż DM. Ich podejście do fanów w tym kraju można określic tylko jednym słowem (dwoma?) popularnymi w blog-środowisku - żal.pl.
Pamiętam koncert Simple Minds sprzed 3 lat. Gwiazdą oni byli kiedyś. Ale muza dalej wymiata. Co album, to lepszy. Podczas koncertu Kerr w pewnym momencie zszedł ze sceny i pytał się co lud chce dalej słuchac. I zagrali na bisie żądania (nie słyszeli mojego ;p). Przed koncertem rozdano 100 darmowych wejściówek na backstage. Kumplowi, który też był na tym koncercie (ale dowiedziałem się później) udało się wciąc po koncercie pod scenę i wydębił od wszystkich autografy na "tiszercie". Wiem, wiem, truję o tym samym, ale to kontrast podejścia do fana. DM już od dawna leci na kasę. Jakośc przestała byc ważna, bo DM to legenda i bilet i tak kupisz. Jak na n-tą częśc Shreka, chociaż w kolejnej jest dokładnie to samo, i humor rodem ze Smolenia - śmieszny był na początku, teraz nawet "cytowanie klasyka" nuży. Smutne.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Jari

Post 13 cze 2009 22:37

A Question Of Lust zmienione na Home.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 13 cze 2009 22:39

Jari, w sumie mnie nieco zaskakujesz - niby masz to w dupie, ale śledzisz z zacięciem :D
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Jari

Post 13 cze 2009 23:18

01. Sentyment do tego co było i nie wróci.
02. Jako muzyka interesuje mnie aspekt pracy studyjnej i koncertowej, scenicznej. Tego jak zmienia się tour, setlista itp itd.
03. Suche info na stronie, wiem - to piszę dla tych co to czekają na info.
04. Ktoś musi pisac aby to forum żyło bo i tak gada nas tu garstka.
05. Każdy dowolny inny powód....

Jerry
Awatar użytkownika
SinnerInMe
Posty: 801
Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
Ulubiony utwór: Higher Love
Lokalizacja: Warszawa

Post 14 cze 2009 00:59

Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 14 cze 2009 12:04

Najpierw pomyślałem że zamiana AQOL na Home to dobry pomysł, ale w wersji Acoustic to przecież jest, i jest... słabe. Ten utwór ma sporą moc w sobie, bez tych smyczków i rytmicznej perkusji i gitarowego solo na końcu to nie to samo, wersję z TTA mógłbym non stop ogladać :)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
wojtek_krakow
Posty: 474
Rejestracja: 19 kwie 2009 21:22
Ulubiony utwór: Rush
Lokalizacja: Kraków/Bielsko

Post 14 cze 2009 12:17

Jari pisze: 04. Ktoś musi pisac aby to forum żyło bo i tak gada nas tu garstka.
Ja tam się ciesze, że tylko garstka, uciekam od miejsc gdzie onanizuje się tysiące osób nad kolejnym debilnym tematem.
Jak Wam idzie zwracania biletów? Ciekawi mnie czy jest tak jak głosi eventim, że wystarczy odesłać i po sprawie czy praktyka nie wygląda jednak tak różowo.
tylko przed siebie
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 14 cze 2009 12:38

ja oddałam bilet do empiku. bez problemu wszystko.
Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 14 cze 2009 14:59

Ja właśnie wróciłem wczoraj z gór , i jestem trochę nie na bieżąco , ale już się dowiedziałem ze koncert definitywnie odwołany , płakać nie będę , po prostu oddam bilet zwrócą mi kasę i bedzie git .Może jak pojawi się jakiś dobry boot czy LHN posłucham i ocenie czy coś straciłem przez odwołany koncert :D
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!