Czego teraz słuchasz?
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Re: Czego teraz słuchasz?
Dzięki. Już słucham.
Oczywiście świetne.
Oczywiście świetne.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Sharon Corr, album "Dream Of You". W ostatnim kwartale tego roku odkryłem wiele świetnych instrumentali, nie inaczej jest na tej płycie. Wyśmienite dzieło, polecam!
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Marillion popijając whisky z tatą.
gwiazdy...
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Tim Bownes - Towards The Shore.
Piękne.
Piękne.
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=F0WGotXHDx4[/youtube]
Znowu mnie naszło na katowanie Architecta.
Znowu mnie naszło na katowanie Architecta.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow

"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=XFMMFCRS ... r_embedded#![/youtube]
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Magma - K.A.
Przedostatnia płyta jednego z najwybitniejszych przedstawicieli zeuhlu (francuska odmiana progrocka). Ciężko mi cokolwiek powiedzieć o tym bandzie, z tej prostej przyczyny, że słucham ich pierwszy raz.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=1wSe0ylPSzo[/youtube]
z dedykacją dla Dżejkobsa
o bogowie... moja głowa
z dedykacją dla Dżejkobsa
o bogowie... moja głowa
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Moja głowa cała, ale noc była ciężka 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Nie ma jak dźwięki harfy, po prostu płyta roku:
http://img856.imageshack.us/img856/3709/peiwoh.jpg
http://img856.imageshack.us/img856/3709/peiwoh.jpg
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
nowy projekt Eleni?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Peiwoh? Dobrze, że nie Paj-czi-wo, jak z Pana Kleksa.

Baj de łej, pisząc o tej płycie roku, Malkolit mi uświadomił, że pod względem muzyki ten rok był taki sobie. 2 płyty Kate Bush, z czego jedna to nowe wersje starych utworów, a druga... nie wiem co powiedzieć o drugiej, b. dobry solowy Wilson i fajna Metallica i w sumie tyle. Znaczy się ponoć dobrzy byli PJ Harvey, Tom Waits oraz Jakszyn, Fripp and Collins, ale nie słuchałem, więc wypowiadać się ne będę. Reszta była maksior średnia, ew. ssaua pałkę.
Baj de łej, pisząc o tej płycie roku, Malkolit mi uświadomił, że pod względem muzyki ten rok był taki sobie. 2 płyty Kate Bush, z czego jedna to nowe wersje starych utworów, a druga... nie wiem co powiedzieć o drugiej, b. dobry solowy Wilson i fajna Metallica i w sumie tyle. Znaczy się ponoć dobrzy byli PJ Harvey, Tom Waits oraz Jakszyn, Fripp and Collins, ale nie słuchałem, więc wypowiadać się ne będę. Reszta była maksior średnia, ew. ssaua pałkę.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Bo mało słuchałeś drogi Panie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Jak to średnio? Miętku, dużo smakołyków było w tym roku, dużo się działo!
Jakszyk/Fripp/Collins - świetna sprawa.
Nowy Wilson, bardzo dobry i przyjemny album Blackfield, wyborne nowości od Nosound, odgrzewane, ale w świetnym stylu granie Anathemy, z miejsca ruszyła Arena i nagrała słuszny album z nowym wokalistą.
Do tego absolutnie i szatańsko genialny Opeth, zaskakujące Pain of Salvation, Tori Amos, cudny Ray Wilson & Stiltskin, hipnotyzujące granie Lunatic Soul, obiecujący łódzki Tune, Dream Theater, piękne dvd "Live From Cadogan Hall" Marillion i kosmiczne Ozric Tentacles.
A nowy Airbag i Memories Of Machines po prostu miażdżą neurony.
Nowa koncertówka The Cure, James Blake, Fleet Foxes - chociaż nie znam całości, brzmi nieźle.
Lecimy dalej - dziadki z Pendragon dają czadu z nową, wyborną płytą w tym roku. Przy okazji - odsłuchaj nowego Mastodona, bo też urywa albę. Szwedzi z Paatos nagrali olśniewający album, a Gazpacho znów urzekło wydając "Missa Atropos".
Gabriel daje radę z armią smyków i orkiestrą, chwała dla nowych nagrań Hacketta, nawet mistrz Eno w tym roku dał coś z siebie
Z naszej rodzimej półki bardzo fajnie gra Iza Lach, siostra Łukasza z L.Stadt (ten talent jest rodzinny) i Snowman - chłopaki wreszcie wydali płytę w listopadzie.
Ładnie gra druga płyta Florence and the Machine, a Hugh Laurie uraczył nas swoim wyśmienitym albumem. No i nowy Foxx, którego podbije i zatwierdzi tez dev, bo jest świetny. Na koniec świeżynki Azbestu i jeszcze tysiąc dźwięków, których nie wymieniłam, bo albo się nie znam i nie wiem o nich, albo zapomniałam.
Miętusku, powtórz jeszcze raz, że naprawdę mało dobrej muzyki było w tym roku
O koncertach nawet nie wspominam, bo musiałabym się rozpisać, że hej.
Jakszyk/Fripp/Collins - świetna sprawa.
Nowy Wilson, bardzo dobry i przyjemny album Blackfield, wyborne nowości od Nosound, odgrzewane, ale w świetnym stylu granie Anathemy, z miejsca ruszyła Arena i nagrała słuszny album z nowym wokalistą.
Do tego absolutnie i szatańsko genialny Opeth, zaskakujące Pain of Salvation, Tori Amos, cudny Ray Wilson & Stiltskin, hipnotyzujące granie Lunatic Soul, obiecujący łódzki Tune, Dream Theater, piękne dvd "Live From Cadogan Hall" Marillion i kosmiczne Ozric Tentacles.
A nowy Airbag i Memories Of Machines po prostu miażdżą neurony.
Nowa koncertówka The Cure, James Blake, Fleet Foxes - chociaż nie znam całości, brzmi nieźle.
Lecimy dalej - dziadki z Pendragon dają czadu z nową, wyborną płytą w tym roku. Przy okazji - odsłuchaj nowego Mastodona, bo też urywa albę. Szwedzi z Paatos nagrali olśniewający album, a Gazpacho znów urzekło wydając "Missa Atropos".
Gabriel daje radę z armią smyków i orkiestrą, chwała dla nowych nagrań Hacketta, nawet mistrz Eno w tym roku dał coś z siebie
Z naszej rodzimej półki bardzo fajnie gra Iza Lach, siostra Łukasza z L.Stadt (ten talent jest rodzinny) i Snowman - chłopaki wreszcie wydali płytę w listopadzie.
Ładnie gra druga płyta Florence and the Machine, a Hugh Laurie uraczył nas swoim wyśmienitym albumem. No i nowy Foxx, którego podbije i zatwierdzi tez dev, bo jest świetny. Na koniec świeżynki Azbestu i jeszcze tysiąc dźwięków, których nie wymieniłam, bo albo się nie znam i nie wiem o nich, albo zapomniałam.
Miętusku, powtórz jeszcze raz, że naprawdę mało dobrej muzyki było w tym roku
O koncertach nawet nie wspominam, bo musiałabym się rozpisać, że hej.
gwiazdy...
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
dobrej muzyki była MASA.
raz że podpiszę się pod kilkoma numerkami wymienionymi przez Magdalenę, to tak, na pierwszym miejscu zjawiskowy powrót Foxxa w projekcie John Foxx & The Maths, i DWIE płyty w przeciągu 7 miesięcy! Ostatnio tak szybki był tylko pierwszy Ultravox w 1977 roku. A mamy zjawiskową Interplay i chwilę później nieco brudniejsze, mniej dopracowane (ale celowo) The Shape Of Things, w dodatku dwupłytowe i koncert w PL

Foxx Foxxem. Nie bd monotematyczny. Eno! Drums Between The Bells to mistrzostwo kontynuujące takie cuda jak np. Kite Stories, minimalizm dźwięku połączony z "wokalem", jakże charakterystycznym dla jego produkcji multimedialnych. Fripp+Collins, co ja bd mówił. Ukazały się też dwie płyty dla mnie ciekawe, w konwencji minimal electro (ukłon w stronę Dżejkobsa
), duetu Xeno & Oaklander, czyli Sets & Lights i nówka solowego projektu McBride'a czyli Martial Canterel i You Today. Jeśli ktoś myśli, że dzisiaj z analogów wyciśnięto już wszystko co się dało, musi posłuchać. MC wrzucałem zresztą chwilę jakąś dłuższą temu do Resources
. Może będzie czipstersko, ale podoba mi się też nowa płyta zarośniętego z Metronomy, czyli The English Riviera, choć na grudniowy koncert w Stolycy, pełen gimbusów w kolorowych bucikach nie planowałem uderzać
idąc mainstreamem, TAK, uważam że nowa płyta Adele jest genialna, a ja zaczynałem dawno temu od 19. Niestety, jest trochę nazbyt depresyjna. Wino, żyletki, te klimaty... Najlepszą płytą gitarowo-folkową roku okrzyknięto Bon Iver, Bon Iver "grupy" Bon Iver, a ja się jaram wreszcie ukończoną Water On Stone Blacka, TEGO Blacka od Wonderful Life, i niech mi nikt nie mówi, że to one-hit wonder, bo ten longplay bije Vernona i jego bandę zarośniętych zawodzicieli na głowę. O beton. Pomagając sobie krzesłem. Podoba mi się nowa płyta pani Feist i oczywiście PJ Harvey, klasyka z innego formatu tym razem, czekamy na nową płytę Nick Cave & The Bad Seeds
fajna jest nowa płyta Little Dragon. Coraz bardziej w stronę elektroniki, a zaczynali jako jazz/trip-hop... na koniec mogę puścić nową płytę Lykke Li, ale chwilowo też wpędza mnie w depresję i stany lękowe
. Smaczkiem kończącym jest nowy singiel Miike Snow, kto nie słuchał, zapier.dalać na jutuba
Nowy album już w lutym!

et consortes.
raz że podpiszę się pod kilkoma numerkami wymienionymi przez Magdalenę, to tak, na pierwszym miejscu zjawiskowy powrót Foxxa w projekcie John Foxx & The Maths, i DWIE płyty w przeciągu 7 miesięcy! Ostatnio tak szybki był tylko pierwszy Ultravox w 1977 roku. A mamy zjawiskową Interplay i chwilę później nieco brudniejsze, mniej dopracowane (ale celowo) The Shape Of Things, w dodatku dwupłytowe i koncert w PL
Foxx Foxxem. Nie bd monotematyczny. Eno! Drums Between The Bells to mistrzostwo kontynuujące takie cuda jak np. Kite Stories, minimalizm dźwięku połączony z "wokalem", jakże charakterystycznym dla jego produkcji multimedialnych. Fripp+Collins, co ja bd mówił. Ukazały się też dwie płyty dla mnie ciekawe, w konwencji minimal electro (ukłon w stronę Dżejkobsa
et consortes.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
a żeby nie było, że od tematu odbiegam... pan Hien mi nie wierzył. pan Hien posłucha 
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=S_h1lLhCh3E[/youtube]
EDIT:
sam sobie odkryłem przed pół godziną solowy album Hanny Peel, dziewczątka które obsługuje klawisz i skrzypce w The Maths Johna Foxxa.
mistrzostwo!
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Dz3c4mqu ... re=related[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=S_h1lLhCh3E[/youtube]
EDIT:
sam sobie odkryłem przed pół godziną solowy album Hanny Peel, dziewczątka które obsługuje klawisz i skrzypce w The Maths Johna Foxxa.
mistrzostwo!
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Dz3c4mqu ... re=related[/youtube]
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl