Nasze sny
-
astiz
Re: Nasze sny
To polecam Tobie filmy "Dentysta 1 i 2" z Corbinem Bernsternem 
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Horrory typu carnage? 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Corbin Bernsen
A filmy świetne
A filmy świetne
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Też carnage?
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Śniło mi się, że biegnę nonstop po schodach a tak naprawdę się nie ruszam.
Wiliams miał kiedyś tledysk w tej konwencji...
Wiliams miał kiedyś tledysk w tej konwencji...
-
astiz
Zwłaszcza ta scenka ze skorumpowanym urzędnikiem na fotelu i tekst: "-Schowaj ten pieprzony jęzor!Hien pisze:Corbin Bernsen![]()
A filmy świetne
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
dzisiaj w moim śnie potrącił mnie samochód a ja złamałam nogę. potem kuśtykałam z girą w gipsie
głupie sny miewam 
-
Daria The Revelator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
- Ulubiony utwór: world in my eyes
- Lokalizacja: Lądek Zdrój
ostatnio miałam najokropniejszy sen. zapowiadał się niewinnie i lekko idiotycznie: miałam jechać z klasą na wycieczkę do afryki ale nie mogłam zdążyć na zbiórkę. ale potem śniło mi się, że ktoś mnie dusi cyklonem b a ja próbowałam się ratować przytykając twarz do poduszki.
masakra, temat II WŚ niszczy mnie nawet w snach.. 
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ja się nie chwaliłem wcześniej ale niedawno śnił mi się Danny DeVito z rozczochranymi włosami (tudzież ich resztą) tańczący przy piosence "Rock the Casbah" The Clash, to był odlot 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Zasadniczo nie wyspałam się dziś, ale sen za to miałam przedni.
Śniło mi się, że razem z siostrą i znajomym, którego w zasadzie nie lubiłyśmy obie daliśmy koncert na amerykańskiej arenie.
Siostra grała na trójkącie, znajomy na skrzypcach, ja dmuchałam w trąbkę-dokładnie w skrzydłówkę.
I mieliśmy na sobie wszyscy fraki, a w pierwszym rzędzie zasiadali moi rodzice i jakieś ważne osobistości amerykanckie.
Obudziłam się i głośno śmiałam
Śniło mi się, że razem z siostrą i znajomym, którego w zasadzie nie lubiłyśmy obie daliśmy koncert na amerykańskiej arenie.
Siostra grała na trójkącie, znajomy na skrzypcach, ja dmuchałam w trąbkę-dokładnie w skrzydłówkę.
I mieliśmy na sobie wszyscy fraki, a w pierwszym rzędzie zasiadali moi rodzice i jakieś ważne osobistości amerykanckie.
Obudziłam się i głośno śmiałam
gwiazdy...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
A ja miałem tak sugestywny sen, że jak ktoś do mnie pisze:
Ach
Ech
To mam ochotę przyje...bać.
:sex:
.em
Jestem pewien, że trójkąt nie stroił
Ach
Ech
To mam ochotę przyje...bać.
:sex:
.em
Jestem pewien, że trójkąt nie stroił
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Jak przypomnę sobie siostrzyczkę z tym trójkątem, to nie mogę...
ach
ech!
ach
ech!
gwiazdy...
-
slick
- Posty: 7023
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Kurde, snilo mi sie dzisiaj, ze ratuje wielkiego tlustego suma z wasami przed... utonieciem. Robilem mu usta usta.
Jezu ja przed snem pilem tylko jedno piwo.
Masakra, potem ten sum mi dziekowal za uratowanie zycia, tulil sie do mnie i machal wasami.

Jezu ja przed snem pilem tylko jedno piwo.
Masakra, potem ten sum mi dziekowal za uratowanie zycia, tulil sie do mnie i machal wasami.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Toż to była kobita z nadmiarem testosteronu 
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Wyobraziłam to sobie i spłakałam się...
gwiazdy...
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Lol, to ja miałem sen odwrotny.
Byłem na jakiejś działce i był taki duży basen. Kupiliśmy z ojcem węgorza i go wrzucliśmy do wody. I ten zaczyna rosnąć ale tak 5 metrów na sekundę.
I mój ojciec mówi "kurde, jak on będzie tak rósł to jeszcze nam krzywdę zrobi". Chwila namysłu i stwierdzamy, że trzeba go zatłuc. Mój stary bierze siekiere i rzuca a tu nic. To ja jakimś tajnym przejściem wpłynałem do basenu i próbowałem udusić tego węgorza a on dalej rósł. Skończyło się tak, że ten zwierz rósł i rósł, wywalił pół działki a ja byłem uczepiony z tyłu jak fremeni na czerwiach w Diunie.
No i się obudzilem.
Byłem na jakiejś działce i był taki duży basen. Kupiliśmy z ojcem węgorza i go wrzucliśmy do wody. I ten zaczyna rosnąć ale tak 5 metrów na sekundę.
I mój ojciec mówi "kurde, jak on będzie tak rósł to jeszcze nam krzywdę zrobi". Chwila namysłu i stwierdzamy, że trzeba go zatłuc. Mój stary bierze siekiere i rzuca a tu nic. To ja jakimś tajnym przejściem wpłynałem do basenu i próbowałem udusić tego węgorza a on dalej rósł. Skończyło się tak, że ten zwierz rósł i rósł, wywalił pół działki a ja byłem uczepiony z tyłu jak fremeni na czerwiach w Diunie.
No i się obudzilem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Muad'Dib!!
Ale z rosnącą rybą to mi się przypomina historia, jak na ognisku w zeszłym roku, brat koleżanki opowiadał jak sumy w stawie rosły. Po każdym piwie te biedne ryby były coraz to większe... Wniosek jest jeden...
Do naszych drogich dzieci:
Pij piwo będziesz wielki!!
Ale z rosnącą rybą to mi się przypomina historia, jak na ognisku w zeszłym roku, brat koleżanki opowiadał jak sumy w stawie rosły. Po każdym piwie te biedne ryby były coraz to większe... Wniosek jest jeden...
Do naszych drogich dzieci:
Pij piwo będziesz wielki!!
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Wiedziałem ze piwo ma działanie moczopędne , ale że działa na wzrost

Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Rano, się o szóstej obudziłem, ale że wszyscy kimali to i ja zapadłem w sen i objawili się!
Ameryka, wielkie zarośnięte jezioro, tu pominę geograficzne wykształcenie i opis rzeczonego zjawiska... Tak też mamy rzeczone bajoro, na miejscu, którego za dziesiątki lat powstaną żyzne czarne ziemie, nie mylić z czarnoziemami. Do okoła bajora są trybuny, o ich obecności wiem tyle, że są, ale tak w zasadzie to ich nie widać.
Ale skupmy się na tym co po drugiej stronie. A tam... Scena! A na scenie... Oni! Widziałem tylko Dejwa, bo ja byłem jak duch i latałem gdzie chciałem. Dejw zaśpiewał jakiś szlagier do kotleta i poprosił technicznych o nastrojową muzę. I zaczął mówić, że wzruszyło go to co się stało na Gwardii, oglądał na YouTube, ale uważa tych ludzi za chorych i uzależnionych od muzyki, a takie akcje mu nie pomogą. Następuje zmiana tła muzycznego. Dejw stwierdza, że pomogło mu... to, że dostał kawałek mięsa od ludzi dobrej woli. Jakiego, ku.rwa mięsa tego nie wiem. Dejw schodzi ze sceny, zapłakany.
Ujęcie Rajco-kamery w drugą stronę, oto oni, ci którzy ofiarowali mu mięso. No i jak się okazuje są to dwaj indianie, w strojach etnicznych. Z tego co Dejw mówi w trakcie swojego przemarszu, pochodzą z kraju, nie plemienia, Omahamaha. A między nimi stoi coś co wygląda jak przenośna lodówka na narządy do przeszczepu. Tyle tylko, że wykonana jest z drewana, pomalowana jak pisanka i ma napis "Homework".
Nagle gdzieś za płotem pojawiają się ludzie ze skunksem na smyczy, że niby mają powstrzymać niedźwiedzia, ale nie wiem jakiego...
No i się obudziłem
Ameryka, wielkie zarośnięte jezioro, tu pominę geograficzne wykształcenie i opis rzeczonego zjawiska... Tak też mamy rzeczone bajoro, na miejscu, którego za dziesiątki lat powstaną żyzne czarne ziemie, nie mylić z czarnoziemami. Do okoła bajora są trybuny, o ich obecności wiem tyle, że są, ale tak w zasadzie to ich nie widać.
Ale skupmy się na tym co po drugiej stronie. A tam... Scena! A na scenie... Oni! Widziałem tylko Dejwa, bo ja byłem jak duch i latałem gdzie chciałem. Dejw zaśpiewał jakiś szlagier do kotleta i poprosił technicznych o nastrojową muzę. I zaczął mówić, że wzruszyło go to co się stało na Gwardii, oglądał na YouTube, ale uważa tych ludzi za chorych i uzależnionych od muzyki, a takie akcje mu nie pomogą. Następuje zmiana tła muzycznego. Dejw stwierdza, że pomogło mu... to, że dostał kawałek mięsa od ludzi dobrej woli. Jakiego, ku.rwa mięsa tego nie wiem. Dejw schodzi ze sceny, zapłakany.
Ujęcie Rajco-kamery w drugą stronę, oto oni, ci którzy ofiarowali mu mięso. No i jak się okazuje są to dwaj indianie, w strojach etnicznych. Z tego co Dejw mówi w trakcie swojego przemarszu, pochodzą z kraju, nie plemienia, Omahamaha. A między nimi stoi coś co wygląda jak przenośna lodówka na narządy do przeszczepu. Tyle tylko, że wykonana jest z drewana, pomalowana jak pisanka i ma napis "Homework".
Nagle gdzieś za płotem pojawiają się ludzie ze skunksem na smyczy, że niby mają powstrzymać niedźwiedzia, ale nie wiem jakiego...
No i się obudziłem
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup