Gdzie podróżują Devotees?
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Odkurzę sobie ten temat, bo parę dni temu zapłaciłem za bilety lotnicze i pierwszy raz w życiu wyjadę na wycieczkę zagraniczną. Być może dla co poniektórych będzie zabawnym fakt, że uczynię to w wieku 33 lat, tak samo jak destynacja, bo lecimy do RUMUNII, ale osobiście się jaram. Być może nawet zaliczę koncert Morrisey'a na miejscu, bo ma się odbyć w tym czasie.
A, i jeszcze karnet na offa też sobie sprawiłem.
A, i jeszcze karnet na offa też sobie sprawiłem.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Gratuluję
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
ja się boję latania samolotem, ale pożyczę udanego tripu
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja Mentos zacząłem jeździć za granicę jeszcze później.
Udanej wycieczki życzę.
Udanej wycieczki życzę.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Ja trochę tych wycieczek zagranicznych miałem, samolotu też się trochę boję, życzę udanych wojaży! Która to będzie część Rumunii? I co zamierzasz tam robić?
A ja, jak dobrze pójdzie, pojadę wkrótce po raz pierwszy w życiu w okolice Siedlec.
A ja, jak dobrze pójdzie, pojadę wkrótce po raz pierwszy w życiu w okolice Siedlec.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Rumunia - perfekcyjny pomysł. Zazdroszczę i życzę wspaniałych wrażeń.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
No, to prawda. Gdyby nie pandemia, to zapewne też już byłbym w Rumunii, no, ale nie dało się. Więc trzymam kciuki za Mentosa.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Mintaj, superasko. Dnjoy.
A ja wlasnie jestem w trakcie weekendu w pl.
Przylecialem w sobote wieczorem do Poznania, w niedziele bylem na zuzlu w Bydgoszczy, a teraz jestem w drodze do Krakowa, skad pod wieczor wracam do Glasgow.
A ja wlasnie jestem w trakcie weekendu w pl.
Przylecialem w sobote wieczorem do Poznania, w niedziele bylem na zuzlu w Bydgoszczy, a teraz jestem w drodze do Krakowa, skad pod wieczor wracam do Glasgow.
Enjoy The Silence
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Częstochowa? Zawsze spoko
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
W tym roku już nigdzie, najwyżej do Zgierza
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja w majówkę na Kretę, więc pewnie wypadnę z jednej kolejki bestki.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A ja jadę nad polską wieś na majówkę, i mam gdzieś Wasze zagraniczne wyjazdy, pozerzy xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Hien zeżarł cały granulat dla gimbusów
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
dafaq
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Ja bylem na kilkudniowej wycieczce po Walii I Szkocji. Odwiedzilem m.in miejsce, w ktorym DM nakrecili teledysk do Useless.
Enjoy The Silence
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Właśnie wróciłem z Zakopca… dobra trasa była.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Byłem dzisiaj na Tulipanowej Polance koło Oświęcimia. Ładne miejsce: nieduże, ale na pewno wymaga bardzo dużo pracy. I bardzo ładne kwiaty: wszystkie kolory: czerwone, żółte, pomarańczowe, fioletowe, różowe i mieszanki. Słońce świeciło, ciepło, czuć, że ciepła pora roku nadchodzi wielkimi krokami (jeszcze tylko ostatnie ochłodzenia). Miło spędzone przedpołudnie.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Od czwartku 10 do niedzieli 13 przebywałem w Chlewiskach (20 km od Siedlec) z przyjaciółmi Wydawnictwa św. Macieja Apostoła (w tym szefem i jego żoną), które wydało mój zbiorek o rycerzu Florianie. Zakwaterowaliśmy się w Domu Pracy Twórczej Reymontówka (jego właścicielką była swego czasu wdowa po Władysławie Reymoncie Aurelia). Bardzo ładne miejsce (i dworek, i otaczający go park pełen drewnianych rzeźb ludzi (np. Chopina, ale też chłopów), zwierząt, z obiektami sportowymi jak basen, kort, boiska, budką nietelefoniczną z legendami ziemi siedleckiej, biblioteką plenerową. Dworek dysponuje przestronną salą konferencyjną, oferuje dość komfortowe pokoje (dość, bo woda była dość letnia) i znakomite posiłki - i tu chwała obsłudze!
Wyjazd po 5 z Gliwic, o 7:11 byłem w Lublińcu, skąd zabrałem się z redaktorem, jechaliśmy świetną drogą do 12. Pogoda dopisała - tylko na początku, i to dopiero koło Siedlec, spadł śnieg (gdzie indziej było słonecznie). Było nas razem 14 osób - z południowej (czytaj: Śląsk i Lubliniec), centralnej i wschodniej Polski - literaci-amatorzy, malarze, niektórzy także śpiewali piosenki. I Joasia Markocka - nasz fotograf. Razem zajmowaliśmy się zabawą słowem i techniką pisania tekstów, braliśmy udział w licznych konkursach i nie tylko (o św. Antonim z Padwy, KJW o Ziemi Obiecanej, konkurs na utwór literacki do obrazów Marianny Czech-Godlewskiej (do wyboru dwa: "Żuraw" i "Burza", poezją lub prozą, ok. 30 minut na napisanie tekstu), konkurs na utwór o drewnianych rzeźbach w parku, rebusy). Był też czas na prezentacje własnej twórczości, opowieści o swoich inspiracjach, wspólne śpiewanie (w piątek wieczorem pokaz możliwości dali państwo Godlewscy, rewelacja, mąż ma już 90 lat).
W sobotę rano wyjechaliśmy do Siedlec, gdzie zwiedziliśmy katedrę pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Siedlcach, muzeum diecezjalne z jedynym w Polsce obrazem El Greco pt. "Ekstaza św. Franciszka", ale i Nepomukiem, madonnami, strojami i portretami szlacheckimi, siedzibę Katolickiego Radia Podlasie, gdzie niektórzy z nas, wylosowani, weszli do studia na rozmowę (mnie się nie udało; ja w tym czasie zwiedzałem pobliską księgarnię).
Siedlce - ładne miasto o niskiej zabudowie. W ogóle pierwszy raz byłem w tej części Polski i spodobała mi się.
Potem wróciliśmy do siebie na obiad, na prezentacje, na zabawy słowem, a potem na grilla. I bigos.
Wreszcie - w sobotę wieczorem obejrzeliśmy film Chłopi, który wzbudził mocno mieszane uczucia (od bardzo pozytywnych do bardzo negatywnych, niektórzy wyszli w trakcie). W niedzielę - odwiedziliśmy kościół pw. św. Antoniego w nieodległym Kotuniu (bardzo piękny obiekt, gustownie zdobiony), wysłuchaliśmy koncertu miejscowego organisty i prelekcji lokalnego badacza Zbigniewa Todorskiego o parafii. Potem przyszła pora na śniadanie i podsumowanie naszej aktywności: wszystkich konkursów, wyróżnienia (wygrałem konkurs na interpretację obrazu "Burza" prozą), mnie bardzo podobały się miniatury pań w KJW, za jakiś czas wjedzie na pewno duży post na bloga, gdzie będę wszystko omawiał. Aha, szereg tekstów, wspomnień, relacji, zdjęć ukaże się w pokłosiu powyjazdowym. Wyjdzie pewnie w maju.
Zadanie domowe: napisać tekst pełen neologizmów (rzecz jasna: z sensem).
Po obiedzie wyjechaliśmy do domu i po 20 byłem z powrotem w domu. To był bardzo emocjonujący, wartościowy wyjazd. Przywiozłem sporo książek i nie tylko, parę swoich wymieniłem, nawiązałem parę ciekawych kontaktów. Sami fajni ludzie, wszystkich by tu można wymienić. Oby było nam dane znów się spotkać. Na razie czas wrócić do spraw przyziemnych.
Wyjazd po 5 z Gliwic, o 7:11 byłem w Lublińcu, skąd zabrałem się z redaktorem, jechaliśmy świetną drogą do 12. Pogoda dopisała - tylko na początku, i to dopiero koło Siedlec, spadł śnieg (gdzie indziej było słonecznie). Było nas razem 14 osób - z południowej (czytaj: Śląsk i Lubliniec), centralnej i wschodniej Polski - literaci-amatorzy, malarze, niektórzy także śpiewali piosenki. I Joasia Markocka - nasz fotograf. Razem zajmowaliśmy się zabawą słowem i techniką pisania tekstów, braliśmy udział w licznych konkursach i nie tylko (o św. Antonim z Padwy, KJW o Ziemi Obiecanej, konkurs na utwór literacki do obrazów Marianny Czech-Godlewskiej (do wyboru dwa: "Żuraw" i "Burza", poezją lub prozą, ok. 30 minut na napisanie tekstu), konkurs na utwór o drewnianych rzeźbach w parku, rebusy). Był też czas na prezentacje własnej twórczości, opowieści o swoich inspiracjach, wspólne śpiewanie (w piątek wieczorem pokaz możliwości dali państwo Godlewscy, rewelacja, mąż ma już 90 lat).
W sobotę rano wyjechaliśmy do Siedlec, gdzie zwiedziliśmy katedrę pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Siedlcach, muzeum diecezjalne z jedynym w Polsce obrazem El Greco pt. "Ekstaza św. Franciszka", ale i Nepomukiem, madonnami, strojami i portretami szlacheckimi, siedzibę Katolickiego Radia Podlasie, gdzie niektórzy z nas, wylosowani, weszli do studia na rozmowę (mnie się nie udało; ja w tym czasie zwiedzałem pobliską księgarnię).
Siedlce - ładne miasto o niskiej zabudowie. W ogóle pierwszy raz byłem w tej części Polski i spodobała mi się.
Potem wróciliśmy do siebie na obiad, na prezentacje, na zabawy słowem, a potem na grilla. I bigos.
Wreszcie - w sobotę wieczorem obejrzeliśmy film Chłopi, który wzbudził mocno mieszane uczucia (od bardzo pozytywnych do bardzo negatywnych, niektórzy wyszli w trakcie). W niedzielę - odwiedziliśmy kościół pw. św. Antoniego w nieodległym Kotuniu (bardzo piękny obiekt, gustownie zdobiony), wysłuchaliśmy koncertu miejscowego organisty i prelekcji lokalnego badacza Zbigniewa Todorskiego o parafii. Potem przyszła pora na śniadanie i podsumowanie naszej aktywności: wszystkich konkursów, wyróżnienia (wygrałem konkurs na interpretację obrazu "Burza" prozą), mnie bardzo podobały się miniatury pań w KJW, za jakiś czas wjedzie na pewno duży post na bloga, gdzie będę wszystko omawiał. Aha, szereg tekstów, wspomnień, relacji, zdjęć ukaże się w pokłosiu powyjazdowym. Wyjdzie pewnie w maju.
Zadanie domowe: napisać tekst pełen neologizmów (rzecz jasna: z sensem).
Po obiedzie wyjechaliśmy do domu i po 20 byłem z powrotem w domu. To był bardzo emocjonujący, wartościowy wyjazd. Przywiozłem sporo książek i nie tylko, parę swoich wymieniłem, nawiązałem parę ciekawych kontaktów. Sami fajni ludzie, wszystkich by tu można wymienić. Oby było nam dane znów się spotkać. Na razie czas wrócić do spraw przyziemnych.
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Gratuluję fajnej wyprawy. 
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Pieknie Melku,
A ja jestem na szkoleniu w Aberdeen. Spotkalem sie z dobrym kolega depeszem z Lodzi, ktory tu mieszka. Pokazal mi piekno tego miasta. A nawet nie tylko pokazal, ale zajefajnie opowiedzial. Wprawdzie bylem tu wczesniej, ale dopiero teraz poznalem je bardziej szczegolowo.
A ja jestem na szkoleniu w Aberdeen. Spotkalem sie z dobrym kolega depeszem z Lodzi, ktory tu mieszka. Pokazal mi piekno tego miasta. A nawet nie tylko pokazal, ale zajefajnie opowiedzial. Wprawdzie bylem tu wczesniej, ale dopiero teraz poznalem je bardziej szczegolowo.
Enjoy The Silence